-
Zawartość
659 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez uncleSam
-
A ja napisałem ten wpis, by ostrzec wszystkich zamierzających kupić PKK, więc błagam- nie wpisujcie tu już komentarzy, że wam pasuje. Fajnie. Ja tylko chciałem was ostrzec.
-
Ja też w taniej serii nie oczekuję gadżetów- ale za co mam dopłacać? A Cenega wcześniej dołączała ten poradnik- niby nic, a denerwuje.
-
@Senshin Tak się składa, że ja zawsze czytam instrukcję i mnie to wkurzyło. A co do tego wyglądu- kwestia gustu.
-
...czyli jak wydymać wszystkich naokoło i wyjść z tego bez szwanku. Witam, tak przy okazji . W mym kolejnym wpisie oczernię, zniszczę i spalę nową "tanią serię" firmy wydawniczej Cenega Poland. Otóż panowie ważniacy- któryś z was miał bardzo zły dzień, gdy wpadł na wymyślenie tej oto pseudo-nowości. Ale po kolei. Pewnego pięknego i słonecznego dnia (no, prawie) wpadłem na genialny pomysł, by kupić grę Just Cause. Nadarzyła się ku temu okazja- miałem trochę kaski i akurat byłem w sklepie "not for idiots". Szybki rekonesans- znalazłem pudełko z ową grą. Pierwszy szok- dlaczego to jest takie małe? No tak- Blu-Ray Box. 2 szok- cena. Dlaczego z 25 zł zrobiło się 30? I dlaczego to pudełko jest takie lekkie? Mimo to, ja, człowiek żyjący nadzieją, udałem się z ww. pudełkiem do kasy i wydobyłem 2 banknoty z podobiznami władców Polski z mego portfela. Po udanej transakcji usiadłem na ławeczce i zdarłem plastikową folię oddzielającą mnie od zawartości. "OK, wszedłem"- tak pomyślałem. I teraz szok number 3: Gdzie podziała się instrukcja? Czy ten złożony świstek ma mnie wprowadzić w najtajniejsze tajniki gry? A na nim dumnie pręży się napis: pełna wersja instrukcji na płycie. "Skoro wykastrowali zawartość, to pewnie jakieś bonusy na płycie dali". Nadzieja matką głupich, powiadają. Po zainstalowaniu gry na twardym dysku D:, zacząłem szukać poradnika, który zawsze był przy grach kupionych w ś.p. Kolekcji Klasyki. Ale nie znalazłem. Nic nie znalazłem, oprócz gry oczywiście. No i teraz pytanie za sześćdziesiąt dziewięć punktów- za co trzeba płacić 5 zł więcej? Może to niewiele, ale wolę sobie kupić 5 czupa-czupsów, albo wrzucić je do puszki WOŚPu.Za pudełko, które nijak nie pasuje do kolekcji gracza PC'towego? Za brak instrukcji? Za brak jakichkolwiek bonusów, choćby głupiego poradnika? Ja rozumiem, że jest kryzys i trzeba ciąć koszty, ale to już przeginka. Cenego- go to hell you creepy bastard. Że tak sparafrazuję Bogusława: "Co wy, kurka, wiecie o wydawaniu"? Jaki morał z tego wynika? Jeśli uda wam się znaleźć gdzieś tradycyjną KK- kupujcie, chyba, że chcecie dopłacać za ogołocone wydanie. TEGO się wystrzegamy! NA TO polujemy w sklepach!
-
Job
wpis blogu skomentował uncleSam Wolve w Przemyślenia Moje, Który Każdy Normalny Człowiek Ma Gdzieś (PMKKNCMG)
No proszę, ja również zbieram na chlebaka. Negocjuję z rodzicami, żeby się dorzucili, ale jak w wakacje chciałem iść gdzieś pracować, to nie było jak. Mój kumpel rozwoził pizze skuterkiem w restauracji jego rodziców. Ja na ferie będę roznosił ulotki u taty w firmie. A Ty mogłabyś pomóc tym starszym ludziom, zazwyczaj się jakoś odpłacą- możesz pomóc im w zakupach, wysprzątać mieszkanie. Ewentualnie wyjdź na ulicę z kartką: "Zbieram na chlebak za 1300", może ktoś się zlituje -
Jedynka to mój drugi ulubiony film. Ojcem Chrzestnym zainteresowałem się dopiero po zagraniu w egranizację. Wcześniej nie uważałem, że film sprzed ponad 30 lat tak mi się spodoba. Genialny soundtrack, fajny scenariusz, kultowe teksy, Al Pacino (mój ulubiony aktor ) sprawiają, że film ten to "propozycja nie do odrzucenia". A co do części drugiej i trzeciej- oba filmy są lux, a większość filmów nakręconych w dzisiejszych czasach do pięt im nie dorasta, ale mimo to wolę "Godafther" part one.
-
King is real king Osoby, których się pytałem o twórczość Kinga, zawsze narzekały, że przez 8/10 książki nic się nie dzieje, a dopiero w końcówce rozwija się akcja. Dla mnie to zaleta- Stephen K. fantastycznie buduje klimat przez wiele drobnostek, na które inny autor by nie zwrócił uwagi. Przy większości jego książek autentycznie wczuwałem się w sytuację bohatera, czułem się jak ktoś obserwujący wydarzenia zawarte w książce, a nie tylko o nich czytający. Nawiązując do pytania Alberta: nie spodobała mi się "Komórka" i... nic więcej Ma oczywiście lepsze i słabsze książki, ale wszystkie są fantastyczne. A "Ręka Mistrza" leży już od zeszłej Gwiazdki na półce i ciągle czeka na swoją kolej.
-
Życzę powodzenia. Papatki
-
Kierowco, zwolnij. Plastikowy worek czeka...
wpis blogu skomentował uncleSam uncleSam w uncleSam jak palec
Ej ej, bez wyzwisk proszę. Ma prawo mieć swoje zdanie, ale nikt nie ma prawa go wyzywać. -
Freedom Fighters. Oryginalna fabuła, fajny system dowodzenia drużyną i ogólnie ciekawy gameplay. Przeszedłem ją z 6 razy i nigdy mi się nie nudziła. Naprawdę polubiłem Chrisa i wczułem się w jego postać . Gra zbierała dobre oceny, ale obecnie znalezienie jej w sklepie graniczy z cudem.
-
Kierowco, zwolnij. Plastikowy worek czeka...
wpis blogu skomentował uncleSam uncleSam w uncleSam jak palec
No zgadzam się. Moi rodzice nigdy nie mieli problemów z dopuszczaniem mnie do gier. Mają do mnie zaufanie i wiedzą, że wiem, co jest real a co virtual I jestem im za to wdzięczny. -
A co powinien ten telefon mieć? Chyba że chcesz byle jaki
-
Kierowco, zwolnij. Plastikowy worek czeka...
wpis blogu skomentował uncleSam uncleSam w uncleSam jak palec
A jak kierowca widzi czerwone, to raczej powinien się zatrzymać. Ale ja już pasuję Może i trochę przegłem pałę, a sam kierownicę miałem w ręku kilka razy, jak mi tata dał pojeździć -
Kierowco, zwolnij. Plastikowy worek czeka...
wpis blogu skomentował uncleSam uncleSam w uncleSam jak palec
No ba, sam miałem z raz szok powypadkowy, choć pewnie nie taki jak ten ziomek/laska. Ale taki pieszy- ma zielone światło, wchodzi na ulicę i nie spodziewa się raczej rozpędzonej 1,5 tony metali pędzącej wprost na niego, tak? Żeby nie było- mogła to też być wina pieszego, ale wpis ten powstał pod pewnym impulsem, więc może staram się trzymać stronę ofiary. Nie wiem czy słusznie, ale muszę się dowiedzieć jak to było. -
Kierowco, zwolnij. Plastikowy worek czeka...
wpis blogu skomentował uncleSam uncleSam w uncleSam jak palec
Akurat zapomniałem dodać, że tam były światła. No ja rozumiem że ciemno, ale czemu ten skubaniec uciekał? Gdyby to nie była jego wina, to pewnie by został. -
Ten blog to podpucha, tak? ^^
-
...ale niekoniecznie na ciebie. Tak można dokończyć tytuł dzisiejszego wpisu. Do jego dodania skłonił mnie dzisiejszy wypadek. Dziś w szkole nic ciekawego- jakieś sprawdziany, odpytywanie, 10 kg w plecaku. Po skończonych lekcjach umówiłem się z tatą, że ten odbierze mnie z pętli autobusowej na 2. końcu miasta. A jako iż Toruń mały miastem nie jest, więc skorzystałem z autobusu. Po szczęśliwej podróży wysiadłem i czekałem na tatę. Od czasu do czasu lubię sobie tak postać i popatrzeć na ludzi i samochody. Więc stoję i patrzę. Aż tu nagle jedzie "suka"(to nie brzydkie słowo, ale nazwa na vana policji, tak dla mniej kumatych ). "No nic"- myślę sobie- "pewnie kogoś jadą aresztować". 2 minuty potem podjechał tata i powiedział, że zrobił się korek, bo widział tam z przodu światła policji i ambulansu. No to tam sobie pogadaliśmy i po kilkuset metrach ujrzałem miejsce owego wypadku. Ale był to dziwny widok- 0 samochodów, tylko policja przesłuchuje przypadkowych ludzi. Zwolniliśmy do przepisowych 30 i jedziemy. Tata powiedział, że kogoś potrącili. No to ja, że chyba żyje, bo tam się lekarze krzątają. Podjechaliśmy 10 m, patrzymy na pobocze, a jako iż o 17 było już ciemno jak o północy w rzyci u Afroamerykanina, początkowo nic nie zauważyliśmy. Jednak gdy światło reflektora padło w jedno miejsce, ujrzeliśmy worek. Czarny. Plastikowy. W którym chowa się zwłoki. Takie do tej pory widziałem tylko na filmach. Ale uwierzcie mi- mimo tysięcy godzin spędzonych w świecie GTA, nogi autentycznie miałem jak z waty. Bo ktoś umarł, może 15, może 20 minut temu. A gdy ta osoba dziś rano wstawała z łóżka, nie miała pojęcia, że już nigdy się do niego nie położy... Było to straszne. Przerażająco straszne, że tak zacytuję Grzesznych i Bogatych. A wiecie co? Teraz czuję tylko gniew. Gniew do tego suk*****a, co potrącił pieszego. Ja rozumiem, że nie zawsze wypadek jest z winy kierowcy, ale gdyby tak było w tym przypadku, to by nie uciekł, tylko został i udzielił mu pomocy. A ten patafian spierniczył. Nie wiem, czy był pijany, czy pędził 200 na godzinę. Mam to gdzieś. Jego mam gdzieś. I życzę mu, żeby żył jak najdłużej ze świadomością, że pozbawił kogoś życia. Że żona/mama/córka tego kogoś ujrzą go jedynie w drewnianej skrzynce. Nie będę komentował postawy świadków. Gdy policja ich przesłuchiwała, naliczyłem około 7 osób. Nie wierzę, że nikt z nich nie potrafił udzielić pomocy. Nie wierzę. Żałuję, że sam nie byłem tam w chwili wypadku. Może mógłbym uratować jedno ludzkie życie. Może... Na koniec apel do wszystkich obecnych i przyszłych kierowców- przepisy nie są po to, żeby je łamać, tylko po to, żeby ich przestrzegać. Dziękuję za uwagę. Do przeczytania niedługo. P.S. Powinienem tu napisać "niech panika będzie z wami", ale nie mam na to ochoty.
-
Masz już Bloodlines? A tak na szybko- warto kupować? Dodam, że grałem tylko trochę w jedynkę.
-
Powinien dzwonić Vlad, że masz mu brykę wypucować. Myjnia jest przy Saratoga Avenue, na wschodzie wyspy. Jak znajdę jakąś mapę, to dam linka. Mam mapę: KLIK. Żeby znaleźć myjnię musisz na tym pasku po prawej zaznaczyć "Services" i na wschodzie 1 wyspy zobaczysz młotek i klucz francuski. Kliknij tam i upewnij się, że to myjnia.
-
Po misji z Darko MUSI dzwonić Pegorino. Na 100% masz wszystkie inne misje pozaliczane? Jeśli tak, to nie mam pojęcia co może być nie tak. Może jeszcze trochę pochodź po mieście i czekaj. Ewentualnie reinstall gry mógłby pomóc, ale to w ostateczności. Odnośnie spolszczenia: TU jest oficjalna strona. Na razie wypuścili betę, jest przetłumaczona tylko część gry i może zawierać błędy. Niestety nie wiadomo, kiedy opublikują ostateczną wersję.
-
Z tą zasiłką to sobie będziesz mógł znaki dymne puszczać po kilku godzinach pracy Zasilacze Feel trzymają taki sam poziom, jak zespół o tej nazwie. Polecam jakiegoś OCZ, Be-quiet lub Chieftec ok. 500 W starczy spokojnie. Odnośnie innych podzespołów się nie wypowiem, bo jestem taki laik trochę, ale ogólnie rodzina P5Q to dobry wybór dla OC (tak mi się wydaje ). Chłodzenie procka to któryś Scythe Mugen lub Pentagram Karakorum będą OK.
-
Zrób defragmentację, chociaż ona takiego spadku nie powinna powodować.
