-
Zawartość
659 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez uncleSam
-
Moja 2. gra na PSP- przeszedłem ją z 4 razy. Na PCta dostałem od kumpla na urodziny ale już mi się nie chciało kolejny raz Teraz czeka na słabsze czasy, gdy nie będę miał w co pogrywać. A co do samej gry- spoko gierka, fabuła nawet niezła, ale brak tu tego "czegoś", co ma Mafia. Nie mam tu na myśli klimatu, ale to, że w Godfathera grałem, a Mafię przeżywałem. Z bohaterem nie da się zaprzyjaźnić, jakiś taki pusty jest. Z innej beczki: model jazdy uważam za skopany, ale strzelanie wypadło dużo lepiej.
-
- TAK wygląda PSP-go. Kto o zdrowych zmysłach sprzedawałby konsolę kosztującą 1000 4 razy taniej... PSP-go nie ma w żadnej wersji z 4 GB pamięci, jest tylko 8 lub 16 GB. Nowa konsola Sony nie ma też aparatu.
-
Akurat faceci mnie nie obchodzą, bo nie mam zamiaru zawierać z nimi bliższej znajomości Ale kobitki mają niczego sobie. Mimo to jestem zwolennikiem tradycyjnej urody słowiańskiej, ewentualnie latynoskiej.
-
A ja bym pojechał do Włoch, jakby Malediwy wysadzili w powietrze. Mają fajne samochody, no i spaghetti. Zostałbym jakimś księgowym mafii, albo nawet Capo Di Tutti Cappi
-
Lady- silikon i Mr- żel pojawiają się nader często na przystankach autobusowych. Jakaś klątwa czy co? Teraz się z tego śmiejemy, ale jak pomyśl, że te pajace będą współdecydować o przyszłości Polski (obywatele w końcu), to poważnie zastanawiam się nad przeprowadzką na Malediwy. Tam jest lux-torpeda, a piasek bielszy od włosów tych "tlenionych lanpucerek".
-
90-60-90 to taki stereotyp "kobiety idealnej". I masz rację- takie plastikowe lalunie i wysterydowani lalusie powodują u mnie nagły atak śmiechu. Więc mam dużo powodów do śmiechu Co do tego bycia kobietą: wierzę na słowo, bo nigdy nią nie byłem i nie zanosi się na to, że będę
-
Głos zostawmy ekspertom, ale nie jestem przekonany co do karty graficznej i ramu- nie potrzeba aż 2000 MHz, lepiej wziąć kości bardziej znanej firmy, a trochę wolniejsze.
-
A ja bym nie chciał takiej laski "ślicznej i cycatej", bo zamiast wymiarów 90-60-90 wolałbym, żeby miała swoje zdanie. Czasem lepiej jest pokonwersować o zagrożeniu wyginięca płetwala błękitnego w zanieczyszczonych wodach oceanicznych (pojechałem) zamiast się powymiziwiać z jakąś panną. Kobiety nie służą do zabawy, bo od tego są zabawki, tak? Oczywiście nie samą konwersacją człowiek żyje, ale sympatycznie jest, jak jest o czym pogadać z dziewczyną.
-
Luzik, trzeba się przyzwyczaić do mojego poczucia humoru Możesz mnie strzelić w pysk, a co tam. A to skomplikowanie- no pewnie, że dodaje uroku. Takie płaskie lachony na dyskotekach to nie mój styl, ja tam się wolę pomęczyć i "zaprzyjaźnić" się z jakąś ciekawszą białogłową.
-
No właśnie- i kto by nam gotował, prał, sprzątał i obciągał... zasłony na oknach Nie no, żartuję, nie jestem szowinistą, ogólnie to kobiety rocksss i są z kosmosu i the best i nie muszą sprzątać, prać i gotować, bo i tak je uwielbiamy. Chociaż trzeba przyznać, że to skomplikowane istoty.
-
Koleżanki uważają, że jestem jednym z normalniejszych chłopaków w mojej klasie, co świadczy o jej poziomie. Ale nie ma to jak męska przyjaźń- z kolegami to takie rzeczy się robiło, a z dziewczynami to już ni-de-rydy. Za to czym byłby świat bez dziewczyn?
-
Ja bym nie ryzykował- jakiś chiński no-name. Może ma kształt jak PSP, ale nic więcej. Gry tylko emuluje, w tytuły na PlayStation Portable nie zagrasz. Kup coś sprawdzonego- albo zwykłe PSP, albo jakąś MP4/ iPoda. Zależy, do czego chcesz wykorzystywać. Jak muzyka- bierz odtwarzacz, Soniak jest za duży. Jak gry i filmy- PSP będzie najlepsze, m.in. za sprawą dużego ekranu.
-
W moim mieście wychodzenie na pewne ulice po 18 może się zakończyć w najlepszym razie piąchą na twarzy. W najgorszym z kosą pod żebrem Sad but true. Ale sądzę, że jak mój brat (4 lata) by tak pochodził po domach, to by coś dostał do worka Autentycznie- w przedszkolu ma więcej koleżanek niż kolegów, wszystkie go całują na powitanie, a najgorsze, że on je olewa ^_^
-
Sojusznicy nas dymają jak chcą- wzdłuż i wszerz. Żeby nie było- moja ksywka i awatar wcale nie oznaczają, że jestem pro-amerykaninem Sam też udzielam się w Halloween, ale traktuję to tylko jako zabawę, nic więcej. Nie mam ochoty chodzić po okolicznych domach z dynią na bani i żebrać o cukierki
-
@Yennefer- nie mam nic do lampek, imitacji drzewek i ogólnie tego całego hamerykanizmu podawanego w małych ilościach. Ale gdy w listopadzie, zamiast czczenia pamięci zmarłych i/lub odzyskania niepodległości, na ulicach pojawiają się te takie chińskie popierdółki, a na ulicach wystawiają choinki to mnie szlag trafia. Miałem nie narzekać, a narzekam. Ehh, pierniczyć narzekanie, idę obejrzeć coś w TV Z tymi pasztetami to masz rację, ale nic ciekawszego nie znalazłem @Bogart- kto o zdrowych zmysłach chodzi w Wigilię do MacDonalda? Chyba ktoś bardzo zdesperowany, albo ktoś mocno puknięty. Nie wierzę! Mam komentarz od słynnego dariusxq!
-
Witam. Długo wyczekiwane Święta w końcu nadchodzą. Informuję o tym, bo może jeszcze ktoś z was nie zauważył tego całego Xmasowego hype'u. Nakręcanie spirali świątecznych zakupów w listopadzie faktycznie irytuje, nie tylko mnie, ale też innych. Ale zamiast pisać kolejny "wpys" o utraconej magii Świąt, ponarzekam trochę Polacy lubią narzekać, a co! Więc wiele razy spotkałem się z komentarzami/wpisami typu "komercja be! Chcemy świąt" i całkowicie się z wami zgadzam. Ale przestańcie narzekać, do kury nędzy, ale spróbujcie radośnie spędzić ten jedyny w roku czas, gdy można bez pośpiechu pogadać, pyknąć karpika w śmietanie i opijać się czerwonym barszczem wspólnie z bliskimi. Wolicie znów smęcić, czy trochę podrasować "Krystmasy"? Może warto zaprosić mamę i tatę na wspólną rundkę w jakiegoś NfS-a, albo obić trochę facjat w Tekkenie 6? Zaprawdę powiadam wam- nie paplajcie, a działajcie! Tymczasem życzę wam: Wesołych Świąt, kupy prezentów, prezentu: kupy, tony i kilo więcej śniegu, mało ości w wigilijnej rybce, bogatego nadzienia w pierogach i ogólnie alles bestes! Popularne ostatnio wrzucanie skąpo odzianych mikołajek zawitało na mój blog:
-
Religia w technikum ... jakie do glupie...
wpis blogu skomentował uncleSam ebolzpiekla w Jeden wielki Joohc (czyli co JA o wszystkim sądze)
Yennefer (renifer)- nic dodać, nic ująć. Sam deklaruję się jako wierzący, ale jestem też liberalny w sprawach religii- dlaczego ateiści (1/2 mej klasy) mają odpowiadać na takie pytania? Sam mam z nimi problem, a co dopiero oni. Inna sprawa, że przyjmują bieżmowanie, ale to już odbiega od tematu. Przedmiot szkolny zwany religią powinien nas UCZYĆ, a nie OCENIAĆ. Jezus kazał na żyć według przykazań, a nie wkuwać na pamięć, by dostawać jakieś oceny. Taka religia zaniży średnią i ktoś może się pożegnać z dobrym liceum/ gimnazjum. Bezsens. Podobnie jak cały MEN. I tak powiem: PEN (to z angielskiego. I nic mi tu nie dopowiadać, zboczuchy!) wam w dupsko! -
Ten PCS to dopiero ma podejście do tematów- ma więcej komentarzy na ten temat temat niż ja na wszystkie razem wzięte No ale cóż: tak dla aborcji, ale tylko w wypadku zagrożenia życia lub zdrowia nosicielki dziecka. Kobieta, która że tak powiem "wpadła", nie może mieć prawa do zabijania niewinnej istoty- płodu, czyli najzwyczajniej w świecie standardowego ludka, może trochę mniejszego niż my Trzeba się było szarpnąć na coś lepszego, a nie chińskie gumy za 1.50 opakowanie Ja z kolegami to prezerwatywy do innych celów wykorzystuję (taki wiek ^^), ale to chyba nie na temat. Co do Yennefer (renifer )- ośmielę się nie zgodzić: to, że dziecko jeszcze nie zostało narodzone, nie potrafi poruszać się, nie mówi i nie myśli tak logicznie jak my (no, przynajmniej większość homo sapiens sapiens stara się główkować) nie czyni z niej pod-człowieka. Musi być otoczone miłością, jak każdy z nas. Bo dyskryminowanie innych: "zabijanie dziecka- OK!, zabijanie drugiego człowieka- BE!", kojarzy mi się tylko z Adolfem H. i podziałem na POD-ludzi i NAD-ludzi. Rzekłem.
-
Dobra dżenifer jenifer (renifer?), jedziesz dalej
-
Ty, ziomek, chyba się trochę zagalopowałeś. Mam 24 h na zadanie zagadki, a wcześniej dostępu do kompa nie miałem. Więc zadaję: + =? Chodzi mi tu o tytuł książki. Wiem, że proste, ale z braku laku taka zagadka
-
Hmm, drogą dedukcji strzelam, że "Przygoda z owcą". Tylko się nie śmiejcie
-
Pełne wersje gier załączanych do CD-Action 01/2010
temat odpisał uncleSam na Ghost w Magazyn CD-Action
No cóż, Watchmeni mi pewnie nie pójdą, ale z chęcią zagram w tycoona, bo już dawno nie bawiłem się w biznes A do tych, co narzekają na pełne wersje: załóżmy, że CDA to taka czekolada, a pełniaki to orzechy w niej zawarte. A co kupujecie w sklepie: czekoladę z orzechami, czy orzechy z czekoladą? No właśnie:D Nie można z gier zamieszczanych w naszym ukochanym piśmie robić głównych bohaterów, bo popadniemy w paranoję. Nie patrzcie też na ten numer przez pryzmat poprzedniego, pomyślcie za to, że za miesiąc dadzą jakiegoś super pełniaka i będziecie mogli napisać, że teraz to się postarali. Potrzeba zła, by dobro istniało (czy jakoś tak, mam nadzieję, że mnie rozumiecie ). -
Ojj, nie psioczcie już tak, pismo nic nie straci, wy też nie. Owszem, CDA to pismo o grach (sorry- dla graczy )a nie o filmach, ale jak nie chcesz obejrzeć jakiegoś filmu, to go nie oglądasz. Płytę dasz kumplowi lub psu na pożarcie, ale jeden bonusowy film w roku to nie tragedia, tak?
