-
Zawartość
303 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Cmb
-
Tak tylko napiszę, że jak ktoś jeszcze nie grał w Gothic 3 albo chce sobie odświeżyć - tylko CM i QP, najnowsze dostępne. To co te patche robią z średnim G3 to głowa mała. Szkoda jedynie że dodane kwestie NPC nie mają głosu (co jest logiczne, ale i tak boli), bo wtedy gra byłaby niemal idealnym Gothic. Polecam naprawdę.
-
Dlatego ludzie mają poubierane po 10 postaci na kontach w sam t6 gear ;d wiesz, to że nie daje dokładnie tego co chcesz nie znaczy że nie daje ciekawych alternatyw, w złociakach można spokojnie robić t6 rifty w sensownym czasie, tylko trzeba dobrze dobrać affiksy, oczywiście nie piszę tutaj o amuletach czy broniach bo to już jednak trochę zabawy ~15 per piece.
-
Ubrać się po tych patchach na u6 to śmiech przecież ;d Kiedyś Kadala nie dawała najlepszych setów i było dużo ciężej, bo Marudera itp musiało się wylootować samemu bez latania całego dnia po szczelinach i wymienianiu kawałków na to co brakuje. Z 3 tygodnie mi zajęło skompletowanie. Teraz masz jedną postać na u6 = możesz sobie zrobić wszystkie klasy bez spędzenia na nich ani minuty w walce... Bounty robisz na mainie i oddajesz worki altom, to samo z kadalą, trochę to smutne że tak uprościli. To samo z craftem, mimo wszystko rodziło to jakieś zróżnicowanie i wysiłek przy robieniu przedmiotów, teraz... No ale mimo wszystko grifty są spoko pomysłem, na razie zrobiłem 36 i wyżej jeszcze nie próbowałem. Wolę biegać po ~33 bo tam idzie bardzo szybko i loot jest zadowalający. Klejnoty też dały sporo opcji. Diablo sporo zyskało mimo upraszczania.
-
Czyli że co, przechodzisz sobie non stoper kampanię od nowa i sprawia Ci to przyjemność? Ja się zgodzę że większość ludzi przechodzi tę grę raz, owszem kampania jest spoko, ale później już się nie odczuwa szczególnej przyjemności z fabuły a zaczyna się wyścig o itemki - mi tam każda gwiazdka pojawiająca się na mapie sprawia większą przyjemność niż przechodzenie kampanii od nowa. W sezonach wbiłem póki co 45 poziom i nie mam motywacji żeby bić dalej. Wolę ulepszać DH bo póki co 33 grift sprawia mi problemy.
-
Wiesz ja nie siedzę na ogół w grach, kupię coś od święta, w Skyrima nie grałem już długi czas i po prostu pytam czy jakieś "fanowskie" mody nie są traktowane jako jakieś ingerencje w grę przez co się ona nie włączy, dlatego za wczasu pytam Skoro nie ma problemu to trzeba odświeżyć.
-
Mody nie kolidują ze Skyrimem i Steamem? Bo też bym sobie pomodował, długo nie grałem i nabrałem ochoty.
-
Ja myślę, że przynajmniej w przypadku DH przywrócenie "zbrodni i kary" do poprzedniego stanu byłoby w sumie najlepszym rozwiązaniem i byłoby nadal sporo grywalnych buildów. Bo 20s cooldownu na odzyskanie trochę nienawiści było po prostu celowym zepsuciem skilla żeby nikt z niego nie korzystał. Wtedy i sentry, i CA, i zapewne inne buildy byłyby równie grywalne, wiadomo że sentry nic nie przebije i nawet o to już bym nie zabiegał ale żeby przynajmniej była jakaś alternatywa, bo obecnie DH ma chyba najbardziej przerąbane jeśli chodzi o używanie zasobów - każda klasa w jakiś sposób sobie z tym radzi, a tutaj jest przepaść. Krzyżowiec też ma jeden set w którym się chodzi, ale ma większą swobodę co do reszty skillsetu. Mnich jest teoretycznie najsłabszy i polega na jednym Daibo ale też widziałem różne wariacje które czyściły rifty w podobnym czasie. DH to niestety sentry, CA, arsenał i strzała mrozu rinse repeat. Najpotężniejsza obecnie klasa postaci jest zarazem najnudniejszą, ale wiadomo kto co lubi.
-
Ja się wypowiem, jako że przed patchem byłem sceptycznie nastawiony, a nawet nie wiązałem wielkich nadziei. Cóż, patch wniósł trochę świeżości, znów jest co robić, przynajmniej na razie. Grifty dały grze jakiś cel, rankingi szczelin, jest co pokazać innym, fajnie. Ale niestety to troszkę sztuczna "fajność". Dlaczego? A dlatego że obecnie i tak wszyscy topowi gracze biegają tak samo. Te same itemki z kosmetycznymi zmianami, te same skille, no ale wiadomo - ciężko zbalansować przy takiej ilości materiału. Próbowali "wskrzesić" inne zestawy, pozmieniali nagrody za sety, ale póki co nic to nie dało, dalej każda klasa ma ten jeden jedyny zestaw w którym chodzi. Jako, że ja gram głównie DH, mogę się wypowiedzieć z tej perspektywy. A tutaj wystarczy jedno słowo - wartownik (sentry dla engliszów). Aktualnie nie ma drugiego efektywnego buildu, którym można by robić grifty 30+. To wszystko przez, jak już pisałem przed patchem, głupi nerf "zbrodni i kary" przez co nie ma mowy o używaniu solo spenderów nienawiści, owszem ja ze starym buildem na odłamkową dalej czyściłem t6 łatwo, ale na griftach "brakło paliwa". Teraz można co najwyżej potrollować pod nienasyconą z dobrymi Burizą i Cirrim ale to i tak nie da nikomu mocy 5 wieżyczek strzelających 3 skillami za darmo. Trochę to nudne ale cóż, nie powiem że nie byłem na to przygotowany. Z pozytywnych rzeczy których jeszcze nie wymieniłem - "Dar Ramaladniego", cieszę się z wprowadzenia "dziurkacza". Nie lubiłem poświęcać czegokolwiek w broni na gniazdo. Nowe klejnoty trochę na siłę, ale też zawsze trochę więcej zabawy. Zmiana kosztu kluczy na szczeliny - szczerze nienawidzę robienia bountiesów, więc 1 klucz za wejście bardzo mnie ucieszył. No i nowy hotfix, 100% na legendę z worka na t6 - oczywiście w 1 akcie większość to naramienniki, ale "darowanemu koniowi...". Tyle na razie, ciągle wprowadzają malutkie hotfixy, więc przynajmniej coś idzie do przodu. Ogólnie i tak jest nie najgorzej.
-
Warto wrócić? Kiedyś grałem i dość mi się gra spodobała, minusem był oczywiście wszechobecny grind więc mi się znudziło i takie tam. Minął rok od tamtego czasu, słyszałem że jakieś patche, warto poświęcić trochę czasu? Co nowego?
-
Ahahahah, miałem więcej nie pisać, ale po tym jak napisałeś że "zaniżam poziom dyskusji", a sam nie potrafisz zablokować sobie dostępu do gry w głupich opcjach, stwierdzam, że naprawdę, Twoja ignorancja mnie przytłoczyła. Naprawdę, po co podejmujesz dyskusję o grze skoro nie masz widocznie o niej żadnego pojęcia? Typowy człowiek "mi tam się podoba, mam barba wciskam 2 klawisze i potworki na torment I padają hehe Diablo 3 taka fajna gra nie rozumiem jak ktoś może jej nie lubić". Ja piszę z pozycji end-game'owego DH więc przykro mi ale wszystko to co napisałeś straciło właśnie jakikolwiek walor, i gdybym mógł nazwać kogoś takiego jak Ty po imieniu to pewnie dostałbym warna, więc napiszę po prostu że nie jesteś mądrym człowiekiem i nie wcinaj się w dyskusję jak dorośli rozmawiają. A ta stronka z buildami mmm... Co z tego że 99% z nich nie przejdzie wyżej niż torment 2 albo będzie się biło strasznie wolno/co chwila padało, nie znam się to się wypowiem ciąg dalszy. No i na końcu to już zupełnie padłem - "nie gram już bo mi się gra znudziła" a nawija przez parę stron jakie to wszystko fajne i się nie nudzi Boże, naprawdę, reszta jest milczeniem.
-
Zbrodnia i kara ma mieć 20 cd cooldownu co znaczy że każdy build na DH poza Maruderem + wartownik zostanie bezużyteczny. Teraz jesteś szczęśliwy? Naprawdę, skoro jesteś ignorantem to przynajmniej się do tego nie przyznawaj, poczytaj, zapoznaj się z tematem i wtedy dyskutuj. Bo teraz to czuję jakbym lekko tracił czas, to że w szamanie i czarodziejce nic nie zmieniają nie znaczy że inne klasy nie dostają po tyłku. Ofc postacie zostają te same - ale znów, jakbyś się zainteresował, to wiele nowych itemów wejdzie, a stare dostaną nowe affiksy. Co znaczy że będzie trzeba farmić od nowa. Ostatni mój post w tym temacie, naprawdę, bo ludzie nie ogarniają tematu a wypowiadają się jak eksperci typu "jamamzawszerację".
-
Mnie takie rozwiązanie się zdecydowanie podoba. To taki miły ukłon w stronę ludzi, którzy lubią sobie raz na jakiś czas usiąść do gry i popykać w nią dla relaksu. Można sobie na spokojnie eksperymentować z postacią i nie obawiać się, że o to, że coś źle porozdawaliśmy. Gdyby nie było opcji wymiany skilli pewnie dawno bym grę olał, bo zwaliłbym koncept na samym początku, utknął gdzieś i zwyczajnie nie chciałoby mi się już robić nowej postaci, bo to by oznaczało pewnie kilka tygodni, a może i miesięcy (biorąc pod uwagę moje tempo gry) przechodzenia gry od nowa, bo źle dałem jakiś skill. Tobie może to pasować, bo pewnie grasz bardziej hardkorowo, ale ja jestem kompletnym casualem i nie mam ochoty być w ten sposób karany. Z tym się mogę zgodzić, zdecydowanie casualom szybko gra się nie znudzi, ja zakupiłem specjalnie jak miałem więcej czasu (przed egzaminami, musiałem mieć co robić a miałem przerwę w pracy ) i byłem w tym czasie tak jakby pół-hardkorowcem (2-3h dziennie). Ale wiesz, z drugiej strony, niedługo wprowadzą patch który zmienia wiele itemów i skilli. Do tego wprowadza nowy content. Więc niestety ale casuale które cieszyły się pewnie że w końcu zaczynają kosić będą musiały zaczynać wiele rzeczy od nowa i zbierać nowe rzeczy. Nie wiem, czy to według Twojej definicji podchodzi pod "karanie gracza", dla mnie tak, bo obecnie nie mam tyle czasu na granie, a widząc zmianę w zbrodni i karze musiałbym wymieniać pół ekwipunku i całkowicie zmienić styl gry. Tak więc... Czy nie zostałem ukarany w dużo głupszy sposób? (co innego móc przeczytać w internecie jak rozdawać skille pod odpowiednie buildy albo po prostu sprawdzić jakie są potworki na hellu a co innego dostać z dnia na dzień informację o gamechanging patchu...). Hm?
-
Ale co ma do rzeczy to co napisałeś z tym co napisałem ja o skalowaniu? Dla przykładu powiem Ci o co mi chodziło bo nie wiem czy zrozumiałeś: grałem jakiś miesiąc DH, po dh postanowiłem zrobić Wizza. Wizzowi wsadziłem najlepszy kamień do dmg w pierwszą lepszą znalezioną broń i w sumie do ~50 poziomu chodziłem po t4 (w międzyczasie powkładałem też gemy do innych itemów, najlepsze ofc). Powinny mieć minimalny poziom żeby tak nie upraszczać rozgrywki. Po drugie - uważasz, że to było złe, że w d2 nie można było mieć wszystkiego, że jak skopałeś robiłeś postać od nowa, a podoba Ci się że obecnie każda postać jest taka sama i możesz po prostu zakładać inny gear, zmieniać skille = właśnie jakbyś miał całkiem nową postać. Otóż dla mnie to jeszcze gorsze rozwiązanie. Na nic nie masz wpływu, gra sprowadza się do godzin spędzonych na farmieniu legend, to może jeszcze uprośćmy to bardziej i po prostu dodajmy jakiś magazyn legend, wszystkie przedmioty dostępne od razu po wbiciu 70 poziomu i bierz co chcesz? Po co farmić? Dla mnie takie rozwiązanie jest złe. W d2 chciałeś mieć amazonkę łuczniczkę szedłeś w łuk, chciałeś oszczepy to oszczepy, istniało więcej dobrych buildów i więcej sposobów na rozwinięcie postaci, a to że skopałeś postać i na hellu nie szło? Stary, ja miałem dokładnie to samo z moim druidem kiedy to zauważyłem że huragan już nie oneshotuje przeciwników nawet w pierwszym akcie. I jakoś mnie to nie zniechęciło, bo gra potrafiła mnie przynajmniej zaskoczyć. Tutaj torment 6 robię obecnie spacerkiem, żadnego wyzwania, nie mam już po co grać. Nie mówiąc już że diablo 3 zostało pozbawione wielu rzeczy takich jak: słowa runiczne (jest crafting a z niego dupiaste itemy których nie opłaca się robić, takich które się robi to może z 5 się znajdzie), kostka horadrimów, runy... Nie mogli tego przenieść do trójki? W zamian za to mamy 4 rodzaje gemów? Rly? Aczki nic nie dają, to każdy wie, oczywiście ktoś może chcieć je wszystkie odblokowywać ale ja nie jestem fanem zbierania czegoś co jest niepotrzebne, czyli rupieci. Dalsza część Twojego posta to osobista wycieczka do mojej subiektywnej opinii Ludzie, nauczcie się wreszcie że obiektywna opinia, obiektywna recenzja itp. NIE ISTNIEJĄ, każdy post traktujcie subiektywnie, i nie piszcie głupot w stylu "trzeba przyznać ci rację", tylko napisz "nie zgadzam się bo mi sprawia frajdę" i eot, takie to trudne? I owszem pachnie mi ona fuszerą, bo jak patrzę na poprzednie Diablo, na WoW'y, na Starcrafty, to Diablo 3 wygląda przy nich słabo. Też na początku uważałem "wow, ale super gra", też przez ten miesiąc przyjemnie mi się grało, ale nagle z dnia na dzień nie miałem co robić... Mimo że naprawdę chciałem. Apetyt na grę dalej mam, problem taki że w niej po prostu nie ma co robić... Nie ma po co grać od nowa (kolejny klon do kolekcji?), nie ma po co farmić (2 tygodnie żeby poleciał 1 item którego szukam? sic), nie ma handlu, nie ma nic. Poza tym, niedługo ma wyjść patch po którym większość buildów, większość itemów, staną się bezużyteczne. I co, znów farm 2 tygodnie, wymień itemki, a później nic? Niebanalna rozgrywka. No i zapomniałbym: pvp nie ma i nie będzie. I, kończąc mój wywód i dyskusję w tym temacie (w sumie wszystko co chciałem przekazałem, Wy możecie się zgodzić lub nie zgodzić, prawda jest jak... wiecie co, każdy ma własną) - nie uważam Diablo 3 za grę złą, nigdy tego nie napisałem. Uważam ją za produkt ze zmarnowanym potencjałem, z którego można było wycisnąć 300% tego co jest, a mamy w sumie taki półprodukt... Fajnie się gra, ale do czasu... A można było zrobić to lepiej. Wiadomo, mądry człowiek po szkodzie, jednak dalej mamy dobrą grę, która przykuła masę graczy, nie żałuję żadnej wydanej na nią złotówki, ale pustoszejące serwery mówią same przez siebie.
-
Problemem jest to że wystarczy włożyć markizowe nawet gemy do itemków na start i już robimy tormenty 3 na pierwszych poziomach. To jest straszna głupota. Ogólnie głupotę zrobił Blizzard upłycając rozgrywkę - to, że samemu nie mamy w zasadzie wpływu na rozwój postaci. Każda postać jest klonem innej i różnią się jedynie ekwipunkiem. Brak wymagań co do ekwipunku, gemów itp. sprawia że w grze nie ma żadnego celu a pojedyncze przejście gry automatycznie odblokowuje wszelkie poziomy trudności i nie ma już sensu w graniu od nowa dla przyjemności (no chyba że ktoś lubi robić to w sposób tradycyjny, dla mnie nie warte zachodu). Gra jest skopana u podstaw jeśli chodzi o długość utrzymania przy sobie gracza, cóż za tę cenę i tak robi to dość długo (sam zanim doszedłem do swoistego "end game" gdzie dalsza rozgrywka nie ma już sensu przegrałem jakieś 1.5 miesiąca, grając czasem 2-3h dziennie, czasem wcale). Ale w porównaniu do innych gier Blizzarda, pachnie fuszerą...
-
Prawdziwe problemy zaczynają się dopiero na tormentach (udrękach), na niższych poziomach trudności ciężko mieć problemy, zwłaszcza na początku.
-
Ja przez 2h pobierałem grę żeby znów się zalogować i zobaczyć czy coś się zmieniło, ludzie piszą o jakichś wielkich patchach itp... I wyłączyłem po 30 minutach, ta sama nuda jaka była. Gra nie przypomina MMO tylko jakieś single player z AH via Diablo 3 przed RoS. Nie wiem jak to można nazwać grą MMO skoro wszystko można robić bez większych problemów samemu a interakcja z graczami jest... W sumie to jeśli nie mamy znajomych nie istnieje bo i po co. Dungeony z randomami i wio. Ech, żałuję że napalony kupiłem to coś od razu po premierze...
-
Takie staty nazywasz noob teamem, to co ja mam powiedzieć kiedy odkąd wbiłem platynę 80% gier kończy się zazwyczaj na jakoś 5/30 gdzie bot potrafi zrobić łącznie 0/12, mid 0/7 itp. Trzeba mieć dużo szczęścia w tej grze po prostu żeby wylądować w tej lepszej drużynie, taka prawda.
-
Masterki można robić indywidualnie w 10 sekund przed każdą grą, skoro jesteś tak zaawansowany że 20 stron Ci nie wystarcza... Co do run to już w ogóle n/c nie rozumiem po co komuś więcej niż 10 stron skoro później to już tylko zmiany czysto kosmetyczne, ja do platyny grałem mając 2 strony run, obecnie mam 7 i więcej mi niepotrzebne.
-
Najlepsze jest to że ludzie w większości potwierdzają moje zdanie które miałem wyrobione już tydzień po zakupie gry - jest po prostu źle zrobiona i nudna. Po 2 tygodniach wyrzuciłem z dysku ale nie odsprzedałem bo myślałem że może się coś zmieni. Wtedy ludzie próbowali czarować mnie jakimiś eventami grom wie czym... I co? Jednak flaki z olejem. Gra kończy się na wbiciu 80 lvla (co można zrobić łatwo samemu) i zrobieniu gearu (tydzień - dwa). Kasa wrzucona w błoto i strata czasu, nie polecam.
-
Akurat wczoraj byłem w Media Markt i przeglądałem płytki, czemu się dziwić że ludzie wolą spiracić całą dyskografię zamiast kupować 18 utworów za ~65 złotych? O ile nowości są jeszcze tańsze to te "old schoolowe" płytki kosztują właśnie tyle. Meteora LP za 65 złotych. Greatest Hits Guns N'Roses 55 złotych. Jestem pewny że gdyby kosztowały one maks 30 to miałyby więcej nabywców i ogólnie byłaby to tendencja ku lepszemu...
-
Gra jest nowa więc nie ma co się dziwić wielkiemu zainteresowaniu nią twórców, rozwija się i mamy fajne eventy, dlatego konto stoi i czeka aż mi się zachce z powrotem grać ; ). Odniosę się jeszcze do tych naszych narzekań nad formą rozgrywki. Black dobrze napisał, że jednym end-game już na początku się podoba, innym nie, i ja zaliczam się do tej drugiej grupy. W większości MMO najpierw wbija się jakiś poziom a dopiero później zdobywa ciężką pracą coraz to nowe wyposażenie, żeby móc kontynuować zdobywanie poziomów i brać udział w coraz cięższych eventach/instancjach/rozgrywkach PVP. Tutaj jest to zmarginalizowane, zbyt szybko się to dzieje i w sumie nie pozostawia żadnej satysfakcji ze swoich osiągnięć. Widzi się setki postaci wyekwipowanych podobnie do nas, z podobnymi statystykami, oryginalność jest zabijana (jakoś nie odczuwam w tej grze znacznych możliwości do wybicia się) przez co spada motywacja do spędzania czasu w produkcji. Odkrywanie mapy tylko po to żeby szukać drogi do ukrytych punktów interesu czy wspinanie się godzinami do vist też jest na dłuższą metę strasznie nużące. Plusem jest to że nie trzeba grać dużo żeby cokolwiek osiągnąć, ale przez to leży cała satysfakcja.
-
Czytanie ze zrozumieniem, jednakowo ciężko =/= trudno. Z przedmiotami chodzi o to że są strasznie tanie co nie zachęca do zdobywania ich samodzielnie, stąd też zero radości z ich znalezienia. Rozumiem że to gra mmo i uwierz mi, że grałem już w kilka takich produkcji, które bynajmniej nie znudziły mi się po kilkunastu dniach. Oczekiwałbym po prostu trochę więcej rozwiązań, bo póki co jest troszkę ubogo.
-
Niedopracowana jest sama rozgrywka, nie chodzi mi teraz o same bugi. Za łatwo zdobywa się przedmioty, dochodzi do end game i co w zasadzie później robić? Tłuc się non stop z innymi? Łazić na te same dungi i łapać tokeny? Pvp na dzień dzisiejszy jest trochę chaotyczne i strasznie klatkuje przy większej liczbie graczy, mimo dobrej konfiguracji mojego laptopa, co wyklucza używanie przeze mnie umiejętności do spamowania kilku klawiszy i nadzieja że wejdą. Samo kompletowanie map też zaczyna nudzić gdy musimy robić to po raz dziesiąty, level scalling też jest nie do końca przemyślany bo na każdej mapie mamy praktycznie jednakowo ciężko (oczywiście cofając się z 50 lvla do 1 nie ma żadnej trudności dzięki ekwipunkowi). Podsumowując jest zbyt łatwo i zbyt szybko, a także po dłuższym czasie zbyt nudno. To moje subiektywne odczucia, nie wątpię że komuś może się gra bardzo podobać i widzi w moim poście tylko narzekanie.
-
Może Tobie się podoba, ale mi jednak wieczne robienie tego samego przyjemności nie sprawia. Miała być rewolucja i jest, ale mimo wszystko dalej strasznie toto niedopracowane.
-
Od tygodnia nie uruchomiłem GW2, mam 58 (bodajże) human thiefa na Underworldzie, fajną socjalną gildię, a mimo to gra staje się po pewnym czasie potwornie nudna. Ciągłe robienie tego samego, śmieszne ceny ekwipunku, gra nie sprawia w sumie żadnego problemu poza jak zwykle tymi sztucznymi, typu 20 wrogów naraz i sobie teraz powalcz. Bardzo się zawiodłem, mimo że na początku byłem oczarowany produkcją. Póki co czuję 200 złotych utopione w błocie.

