-
Zawartość
303 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Cmb
-
-
Gra jest bardzo droga jak na grę tej klasy (sztywne animacje, w sumie to kolejny Risen) a po poprzedniej części Risena mało komu chce się wydać 150 zł na grę która może być kaszanką.
Poczekam aż stanieje do normalnych pieniędzy i wtedy kupię, pewnie dużo ludzi myśli tak samo dlatego cisza.
-
11 godzin temu, Smuggler napisał:Nie rozumeim tego. Publicystyki jeto 50 stron - i to malo?
I to co znaczy "NORMALNE zakonczenie pisma". Pismo sie konczy recenzjami gier bo taki ma layout, a na zakonczenie masz tresc ma III stronie okladki. O co kaman?Może źle sformułowałem. Chodzi mi głównie o felietony. Poza tym może trochę rozmijamy się w oczekiwaniach odnośnie pisma - miałem troszkę nadziei że jako pismo związane z CDA będzie się do niego lekko odwoływać, tutaj mamy nowe teksty, zazwyczaj ludzi którzy w "Retro" czasach mieli mleko pod nosem (tekst o Monkey Island - ocb?), chciałem poczytać trochę więcej tekstów "starej gwardii", miałem nadzieję na cichy powrót "GW", na fragmenty recenzji ze starych numerów CDA (no ilu z nas ma jeszcze tak archiwalne numery w domach żeby o tym poczytać? Mi wszystkie matka wyrzuciła jak się wyprowadziłem...). Nie chcę czytać o dawnych czasach z perspektywy obecnych 20-latków...
Co do zakończenia, to uważasz że ta grafika na 3 stronie okładki wystarcza? Może mi brakuje kilku stron w takim razie, bo na 98 mam replay "Total Eclipse", a później "Game Over". Żadnego autorskiego zakończenia, np. napisania o planach, co możliwe w następnym numerze, albo choćby jakaś anegdotka na koniec. Serio czułem jakbym kupił jakiś wybrakowany egzemplarz pisma (a może kupiłem?)
-
Mi się z kolei 2 numer średnio podoba.
Nie chodzi nawet że FPS czy FPP to nie są moje ulubione gry, nigdy ich zbytnio nie lubiłem, ale w kafejce z kumplami oczywiście MOHAA, CoD i inne bzdety zaliczaliśmy, mnie jednak te gry nie przekonywały bo strasznie łatwo było w nich campić, przez co rozgrywka multi często ograniczała się do pełzania kanałami bo wyjście na powierzchnię = śmierć nie wiadomo skąd.
Chodzi mi raczej o małą ilość publicystyki, oraz, co było IMO najgorsze, brak normalnego zakończenia pisma. Na końcu poczułem jakby mi brakowało paru stron, bo czytam o gierce i nagle koniec?
Kolejna rzecz to cena, która pojawiła mi się w głowie dopiero po dokończeniu czytania. 10 zł za krótkie pisemko które niezbyt przypadło mi do gustu (pierwszy numer był fenomenalny, ale tutaj już gorzej) to dużo. CDA jest może prawie 2x droższe, ale jest też 2x dłuższe i zawiera DVD, często plakaty i inne rzeczy. Takie coś powinno kosztować tyle ile inne pisemka tego rodzaju, tak 5-6 zł.
Cóż, nie przypadło mi do gustu, mam nadzieję że następny numer jeśli ma być w tej samej cenie będzie po pierwsze dłuższy (nawet nie ma 100 stron...), a po drugie będzie więcej subiektywności w tekstach, odwoływania się do czasów (pięknie robią to felietony o np. TS i Bajtku, gorzej te growe). Pismo to dla mnie wspaniała podróż w przeszłość i za to dziękuję.
-
Bardzo spodobał mi się pierwszy numer, mam tylko jedno ale - bardzo dużo klasyków poleciało, Blizzard, Gothic, MK itd., w takim tempie niedługo nie będzie o czym pisać. Czytając felietony poczułem nostalgię i sam zatęskniłem za byciem beztroskim dzieciakiem z lat 90 (mimo że wciąż jestem młody, ale połowa drugiej dekady uleciała). Jak dla mnie lepszy dodatek niż jakiekolwiek gry na płytach, do których nawet nie mam już fizycznego czytnika i muszę kombinować u kumpli z pendrive'ami. Na pewno kupię następny numer.
-
No to teraz mam jakiś realny wybór, dzięki Panowie

-
@Cmb
Wiesz, że w przeciwnej drużynie też są tacy ludzie? Po prostu raz w twoim teamie trafią się słabsi gracze, a innym razem w przeciwnym. Tak było i będzie zawsze. Wyrównane gry nigdy nie zdarzały się zbyt często.
Każdy patch wywraca metę? Zawsze tak było. Jak ci się nie chce czytać zmian w patchach to twój problem (i twojej drużyny).
Riot nic z tym nie robi? A co ma robić? Zbanować na stałe graczy, którym nie wyszło kilka meczy?
Dużo konkurencji. Tak, piekielnie dużo sensownej konkurencji. Ci którzy się dawno temu przerzucili na Dotę 2, to w nią grają, a w HotSa gra mnóstwo osób, którym nie spodobał się ani LoL ani Dota. Choć właściwie, to większość z moich znajomych zainstalowała HotSa, pograła miesiąc, dwa i usunęła go z dysku. Teoria, że najlepsi gracze w LoLa przerzucają się na CSa też jest dość zabawna. Równie dobrze można napisać, że kiedyś ci najlepsi gracze LoLa przerzucili się na niego z CoDa/BFa. Innych gier było i jest mnóstwo. Taka konkurencja była zawsze.
Krótko mówiąc - przesadzasz. Ot gra ci się znudziła po kilkuset (?) godzinach, podobnie jak wielu innym graczom i tyle.
Faktem jest, że przydałyby się większe zmiany i jakiś nowy tryb gry z sensownym wsparciem i osobnym rankingiem (czego brakuje chociażby na Dominionie traktowanym po macoszemu), bo nowy bohater, zmiana wyglądu mapy, nowy item, czy jakiś rework to strasznie mało. Niby jest i SR i TT, ale TT jest tylko dla teamów, a te lubią się rozpadać.
Tej grze brakuje też takiego wsparcia jakie ma Dota. Sama pula nagród w mś skłania ludzi do wypróbowania Doty. Podobnie jak informacje o dużym patchu zmieniającym mnóstwo rzeczy. Do LoLa nie skłania nic.
Riot może zrobić bardzo wiele, poczynając od zatrudnienia prawdziwej ekipy ludzi którzy będą aktualnie się przyglądać reportom i naprawdę banować ludzi za coś. System reportów i chat/ranked restrictów jest straszny, ludzie dostają to dosłownie za nic (znam kilku ludzi którzy nic nie pisali a dostawali na setki gier, bo nikt nie sprawdza tych reportów.
A co do tego że raz są w mojej raz u przeciwnika - ja to wiem. Tylko pytanie dlaczego tak jest. Dlaczego nie ma systemu który lepiej umieszczałby graczy na ich poziomie. Przykładowo, przegrałeś 10 gier pod rząd a w każdej z nich masz staty po 0/6/1 i 50 cs, a grałeś na poziomie platyny - zaliczasz mega drop mmr, nikogo nie obchodzi czy grałeś nachlany, trollowałeś czy "grałeś supportem a on musi często padać" - ja nigdy nie zrobiłem podobnej serii, mój rekord to 12 przegranych pod rząd i w żadnej z tych gier nie feedowałem. Po prostu, jak to mówisz, szczęście - ja go akurat w tej grze nie mam, mimo że lubię w nią pykać.

@2real4game
Plusika masz do pierwszej przerwy. Potem się za cholerę zgodzić nie mogę. OFC imo ale jak dla mnie nie ma sensu aby się silili na nową mapę.
@Cmb
Wszedłeś, przegrałeś 6 meczy, z czego jeden na 100% był Twoją winą, uznałeś, że rankedy mają za niski poziom i wolisz grać nie rankedy? Lul.
A gdzie napisałem że ten mecz był w 100% moją winą? To że ja przegrałem 0/2 linię na Ashe i byłem może ~20 cs w plecy nie znaczy że przegrałem całą grę teamowi, przegrałem jedynie linię. Tutaj znów pojawia się problem głupiego myślenia większości community lola - owszem zgadzam się że szczęście do drużyny się liczy i raz feederzy są w moim teamie a raz w przeciwnym, ale absolutnie nie zgadzam się z idiotycznym założeniem że "zagrałeś źle = Twoja wina, nie umiesz uciągnąć gry solo to siedzisz tam gdzie powinieneś" - nie, tak nie jest, bo co, te wszystkie topy które dostają ode mnie na linii po 0/5 i nie mogą podejść do farmy, kończą ze statami 2/10/2 i 100 cs bo przeciwna drużyna rozniosła mój noob team w 4, idą wyżej bo na to zasługują? Teraz strasznie ciężko w pojedynkę wygrać/przegrać mecz. Chyba że gdzieś w silverach, tam też robię po 50/0.
-
Ta saphira wygląda super, a 150 zł chyba jestem w stanie przeboleć. Dzięki

-
Ja zauważyłem że zaczęli odchodzić głównie ludzie z wyższych dywizji (diament, master) przez co w grze zrobił się jeszcze większy śmietnik i grają jeszcze gorsi gracze. Też miałem 2 miesiące przerwy, po czym zaliczyłem serię 6 lose bo mój team feedował jak tylko się dało, a ja mimo słabej formy bo w sumie 2 miechy to sporo, nie zapoznałem się nawet z patchami (nie polecam, Ashe zmasakrowała mnie na bocie bo nie ogarniałem co ona nagle zaczęła robić
) ale w każdej grze swoją linię wygrywałem dość srogo (oczywiście poza tą na Ashe), przeciwnik z linii 0/5 i 60-70 cs mniej niż ja ale co z tego skoro mój team praktycznie nie farmił i feedował, a zwłaszcza midy. Nic się nie zmieniło w tej kwestii, mid to wciąż najbardziej oblegana pozycja na którą wpychają się najsłabsi ludzie nie chcący wygrać meczu, a jedynie cieszący się że mogą w końcu nafeedować na swoim "main lane", adc to największe płaczki, a ogarniają jedynie supporty. No, a w jungli dalej nieśmiertelny Lee Sin aka chodzący ward. I to jest poziom plat I-diam IV...Gra się moim zdaniem staje coraz mniej atrakcyjna, wyszło sporo konkurencji i jedynie ludzie którzy niewiele wcześniej osiągnęli w niej zostają, ci którzy potrafią grać idą na CS albo inne gry bo mają dość tych pierwszych, no i siłą rzeczy się tak poprzesuwało, gorsi gracze coraz wyżej. Każdy patch wywraca ostatnio metę do góry nogami, kiedyś oczywiście też się to działo ale obecnie przesadzają, człowiek który miał miesiąc przerwy po prostu nie będzie chciał ogarniać tych wszystkich zmian. Dla mnie obecnie to gierka na pogranie 2-3 meczyków z kumplami wieczorem jak nie ma nic lepszego do roboty, bo rankedów już nie tknę kijem. No ale cóż, postawa Riotu udowadnia że ma na to wywalone i poza jakimiś śmiesznymi chat restrictami nic nie robi.
-
Witam, szukam od jakiegoś czasu myszy komputerowej, którą mógłbym wydajnie grać w gry takie jak LoL czy Diablo 3, w sumie to tylko w te gry czasem pogrywam. Ze względu na D3 szukałem czegoś z programowalnymi przyciskami bocznymi (tak, żeby móc tam ustawić np jakieś klawisze klawiatury, shift, alt itp), dpi w sumie obojętne bo nie jestem jakimś profesjonalnym graczem, obecna mysz ma 1000 i dobrze mi się z niej korzysta. Dodatkowo fajnie jakby mysz była bezprzewodowa (chociaż nie musi).
Jestem praworęczny, chwyt głównie "claw". Dłoń mam średnią, długie palce "pianisty", ale miałem myszy o różnym rozmiarze i szło się zawsze przyzwyczaić.
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

-
Mam nadzieję że przyszłe zmiany rzucą trochę świeżości na itemizację - sam czekam na zmiany w Natalii bo deszcz zemsty był moim ulubionym skillem DH ale niestety do sentry się póki co nie umywał, jeżeli będzie chociaż w jakimś stopniu porównywalny z m6 to wywalam ten chłam, czas skończyć erę wartownika.
-
Ale kto narzeka? Gra karciana to gra karciana, znacie jakąś nielosową grę karcianą? To chyba przeczy całej idei.
-
"Choć jeśli trafi się kiepsko to z nikim się nie wygra" - no właśnie, czyli fart
Ja mam bardzo mocny deck ale jeśli nie dostanę przez 20 tur skrytobójstwa ani ogłuszenia, a dostaję w pierwszej turze przyzwania za 8 many to co mi dają umiejętności kiedy przeciwnik mi wyłoży w 3 tury 5 stworków? -
Możesz mieć złote legendarki, jak źle przylosuje to i tak przegrasz proste. To typowa gra bazująca na farcie.
-
1
-
-
Mi też dopiero jedna dropnęła, więc nie liczcie na wiele. Ogólnie trzeba przekopać się przez góry śmiecia żeby jeden średni rzadszy item poleciał.
-
Twierdzić że monk jest OP może tylko ktoś kto nie gra tą klasą (a już na pewno nie grał na maksymalnym poziomie) . Owszem, jego wytrzymałość jest niezła, ale osiągnięcie jako takich obrażeń wymaga perfekcyjnych przedmiotów. Sam na moim mnichu mam grube setki godzin i dopiero ostatnio przebiłem granicę 600k dps (+20% z obrażeń żywiołowych). O Udręce wyższej niż 3 na razie nie mam w ogóle co marzyć, chyba że chciałbym pół minuty klepać jednego trash moba. Dla porównania Krzyżowcem i DH nie mam nawet połowy tych godzin co w mnichu, nie mam na nich nawet kompletu legend (o zestawach czy starożytnych nawet nie mówię) i spokojnie radzą sobie na równo z mnichem. Co nie zmienia faktu że to nadal moja ulubiona klasa i z reguły nim gram

Jak Wy to robicie że po "grubych setkach godzin" biegacie ledwo po u3? Może rok temu to by było normalne, ale od dłuższego czasu u6 to absolutne minimum, po którym ja Barbem biegałem raptem po ~20h gry jak wbiłem lvl 70 (~400 paragon miałem to fakt, ale w setki godzin powinieneś mieć podobny
).Mój brat gra monkiem, ma 3 monki ubrane na u6, ~500 paragon, jakieś ~20kk wytrzymałości i ~2kk dpsu. Dla mnie to albo jakaś czarna magia albo po prostu nie potraficie w to grać (czego bym jeszcze bardziej nie zrozumiał bo przecież to jak konstrukcja cepa).
Co do wartowników to one z samych swoich ataków robią przynajmniej w moim przypadku po ~12kk dmgu, a zwierzaczki drugie tyle, więc teoretycznie mógłbym nawet nie używać spenderów na u6. A że mam kridershota gra jest na tyle banalna że u6 albo grifty ~40 są dla mnie na tyle proste że nie mam po prostu motywacji żeby w to grać, bo co, będę biegał 20h żeby zdobyć jeden starożytny element ekwipunku i to nawet nie mówię o tych rzadkich (póki co przegrałem jakieś 30h na patchu i jedyne co mi się udało osiągnąć to rękawice, klata i wycraftowane karwasze - żeby zdobyć np starożytnego kridera/calamity trzeba mieć mega farta skoro mi krider poleciał jedynie raz a klęski w życiu nie widziałem, mam 520+ paragon a przegranych "setki godzin". No to teraz znajdź starożytny item którego nie widziałeś na oczy nawet normalnego
).-
1
-
-
Dlatego gra się głównie tymi klasami które wymieniłeś
ja gram Łotrem bo lubię, fajne są cofnięcia do ręki, niszczenie mobków itp ale wyraźnie widać że odstaje. -
Ja tutaj piszę z pozycji very end game, bo cóż, większość itemów jakie posiadam to perf rolle rary, teraz trzeba znów szukać perf rolli w starociach, a wiadomo jak lecą calamity/kridershoty czy inne piece, mi tam się już nie uśmiecha latanie 3h po riftach z czego mam 20 karwaszy Trang'Oula, 10 jakichś czaszkochwytów i podobne śmieci. Rozumiem że komuś może się to podobać i mimo wszystko będziecie grać ale community d3 z każdym patchem się przerzedza, zostają głównie casuale bo hardkorowcy też już usuwają postacie. Po prostu Blizzard sam sobie szkodzi.
-
Niektóre odblokowuje się inaczej (Naxxramas), ale generalnie wszystkie karty da się zdobyć bez wydawania choćby grosza. Osobiście nie kupiłem za pieniądze ani jednej paczki (czasem kupowałem sobie wejściówki na arenę, ale to po prostu dlatego, że lubię ten tryb) i w zasadzie zdobywało się je całkiem lekko, a po czasie uzbierała się całkiem pokaźna kolekcja.(Chyba) wszystkie karty da sie zdobyc za zlotomag zadaje 1 dmg, wojownik daje 2 armora jedynie sobie, łotr dostaje broń 1/2 a taki kapłan leczy sobie za 2Zauważ, że z drugiej strony w początkowych turach, jeśli nie masz żadnej karty do zagrania, to wojownikiem możesz "nawarstwić" sobie pancerz, magiem i łotrem uderzyć przeciwnika (lub miniona, którego wystawił przeciwnik), natomiast moc kapłana jest w tym momencie całkowicie jałowa i bezużyteczna.
Generalnie mnie dużo bardziej od leczenia bolą karty typu Shadow Cabal Cabal Shadow Priest, które często sprawiają, że wystawiając na planszę jakiegoś miniona w zasadzie sam sobie szkodzisz.
No właśnie zauważ, że Priest ma strasznie mocną talię i ma czym grać w tych pierwszych turach - kapłanka 1/3 która dobiera karty za leczenie 1 many - za kolejne 1 many możesz jej dać jeszcze zdrowie i masz w 1 turze, lub drugiej jeśli zaczynasz, miniona 1/6 z efektem. Później możesz wyrównać atak do hp i masz już 6/6. Przy czym cały czas możesz ją leczyć i przeciwnik musi mieć kartę insta zabicia jednostki bo w pierwszych turach ciężko wyciągnąć coś co ma 6 ataku, albo też trzeba buffować. Za mocne toto.
-
Ogólnie lipa, czekałem na nowy patch bo bezsensem było marnowanie czasu kiedy wiedziałem że będą lecieć nowe itemy z lepszymi statystykami. 4 miesiące czekania na patch który praktycznie nic nie wniósł - bo co, kilka zmian w skillach (przecież takie coś można robić w hotfixach), lekko podniesione statystyki starożytnych itemów (a i tak nie wszystkie, zazwyczaj dex vit resy i dmg w broniach) i lekkie przemeblowanie w tristram. I na takie coś potrzeba było 4 miesięcy i test serwera? Kpina, jakbym nie wiedział że to Blizzard posądziłbym o to jakąś świeżą nieznaną jeszcze nikomu firmę niż giganta znanego z najlepszych gier. Myślałem że po patchu znów miło będzie się ganiało ale cóż, jak mam znów liczyć na fart i biegać x godzin żeby mi poleciał jakiś dobry item (mam chyba najlepsze Taskery w grze a obecnie można się nimi podetrzeć) to podziękuję. Mogliby się zająć jakimś nowym dodatkiem za kasę bo tam się przykładają przynajmniej.
-
1
-
-
Powinni znerfić kapłana bo nie rozumiem czemu mag zadaje 1 dmg, wojownik daje 2 armora jedynie sobie, łotr dostaje broń 1/2 a taki kapłan leczy sobie za 2 kogo chce. Powinni znerfić heal do 1 bo przy takim decku jest to zdecydowanie op i jak gram rozgrywki nierankingowe for fun to po prostu od razu się poddaję, bo kapłan z łatwością wystoi pierwsze tury a później zaczyna wyrzucać straszne comba, a najgorsze jest przejęcie jakiegoś legendarnego stworka. Ogólnie ostatnio najwięcej kapłanów i magów widuję, sam gram łotrem bo najbardziej lubię, a ludzie powtarzają że to niby najsłabsza klasa obecnie.
Ogólnie wkręciłem się w to trochę i żałuję że nie zacząłem wcześniej.
-
Ten 1.4 ma dubbing czy jak w CM i QP do g3 jedynie teksty pisane? I ogólnie czy tam dużo bugów, bo czytałem trochę na ich forum to parę wymienili ale zapewne jest więcej.
-
Co? Ja gram głównie z bratem i żadnego większego chaosu nie ma... A gram DH.
-
Dobrze że nie kupiłem preordera... Muszę zdecydowanie zamienić lapka na komputer stacjonarny bo mi nie pójdzie, ech. 4 lata i w końcu się doczekałem gry której nie uciągnie mój przyjaciel.
Wierzę że gra będzie tego warta.
-
Rifty>odłamki>Kadala i masz praktycznie set w jeden dzień.


Co mnie najbardziej denerwuje w CDA? cz. II
w Magazyn CD-Action
Napisano · Raportuj odpowiedź
Witam. Cd-A czytam od początku, bla bla, przeżyłem najlepsze i najgorsze chwile bla bla i wstawcie sobie cokolwiek chcecie w tym miejscu żeby zabrzmiało Waszym zdaniem mniej jak gorzkie żale
Od razu do sedna - miałem dłuższą przerwę w kupowaniu CD-A bo po prostu na jakiś czas znudziłem się nowościami growymi/sprzętowymi, pykałem sobie szczęśliwie (mniej lub bardziej) w LoLa i D3 przez parę lat. Kiedyś CD-A kupowałem głównie dla recenzji (doba sprzed powszechnie dostępnego, szybkiego internetu) żeby wiedzieć w co warto zagrać i oczywiście dla pełniaków, bo taka złota edycja Morrowinda była swego czasu niezłym kąskiem. Ale nie tylko, bardzo lubiłem publicystykę i życiowe wypowiedzi starszych (ode mnie ;)) ludzi z Redakcji.
Jakoś przed ogłoszeniem Retro postanowiłem kupić CD-A, później jeszcze samo Retro (2 numery) i kilka kolejnych numerów. Miałem tego nie robić po ostatnim, ale zakupiony dziś egzemplarz potwierdził moje obawy i nie zamierzam więcej się z Wami bawić.
O co mi chodzi? O ilość polityki przesiąkającej przez niemal każdy tekst zamieszczony w magazynie. Ja wiem że trudne czasy mamy dla papieru, ale dalej wolę wierzyć, nawet jeśli nie do końca się z tym zgadzam, że zamieszczacie swoje wyrzuty z własnej inicjatywy a nie z cichego podszeptu motywowanego szeklami.
Okej, każdy ma swoje przekonania a w CD-A zawsze była publicystyka i każdy zawsze wypowiadał się subiektywnie. Ale ta subiektywność zanika, kiedy wszystkie polityczne tematy spychane zostają w jednym kierunku, tak jakby Wam w aucie jeden kierunkowskaz całkowicie urwało. Można to poczytać raz czy dwa ale cholera, co numer? Serio?
Publicystyka publicystyką, każdy ma prawo do swojego zdania, ale recenzje, serio? Najpierw CormaC pisze, że "ludzie nie rozumieją materiału źródłowego a później wycierają sobie nim mordy" (w skrócie), po to żeby później inny redaktor atakował Trumpa W RECENZJI? Mogę więc śmiało odpisać, że "nie zrozumieliście materiału źródłowego bo nie żyjecie w USA" stąd skąd wiecie jakie tam naprawdę panują nastroje, z internetu? No to ja równie dobrze mogę brać mój obraz świata "Wiedźmina" z gier i będzie to porównywalne doznanie. Taaaak, zaraz przyjdzie wszechwiedzący (i ostatnimi czasy wszechsfrustrowany) pan S i powie mi że źle rozumiem i w ogóle mój przykład jest zły, gorszy nawet od dowalania dzieciakom i trollom w AR.
Dzisiaj polityką jesteśmy atakowani z każdej strony, płatne trolle siedzą na największych portalach kalając każdy artykuł swoimi nieudolnymi próbami, człowiek chce się od tego wyłączyć, a znajduje to samo w najmniej spodziewanym miejscu. W ten sposób zniżacie się do poziomu prymitywnych tabloidów.
Chcecie iść tą drogą - to Wasze pismo, róbcie co uważacie. Nie, nie piszę tego tylko dlatego bo wygłaszacie poglądy sprzeczne z moimi - z wieloma z nich się nawet zgadzam. Tylko, cholerka, po co? Jakbym chciał poczytać wieści z jednej strony barykady to bym sobie kupił Wyborczą albo odpalił TVN/TVP...
To tyle, długo, trochę nierzeczowo, ale miałem to już wyrzucić z siebie miesiąc temu. Życzę powrotu na właściwe tory (subiektywnie, może być tak że tylko ja mam tutaj problem), bo cieszę się że udało się Wam przetrwać upadki wielu innych czasopism growych i oby jak najdłużej. Fajnie że obniżyliście cenę i pozbyliście się tych zbędnych płyt
Pozdrawiam!