-
Zawartość
20321 -
Rejestracja
-
Wygrane dni
4
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Sevard
-
guard32.dll jest częścią firewalla Comodo. Co do NevoDRM, to po wpisaniu w google kieruje na strony z crackami, serialami itp. więc pewnie nic dobrego. Przeskanuj lepiej plik D:\Program Files\????\NevoDRM\NevoDRM.exe antywirusem.
-
W sumie nie jest źle, tzn. jest lepsza niż 32-bitowa. Ze sterownikami do w miarę nowego sprzętu nie ma problemów, gorzej jeśli masz coś starszego lub nietypowego. Jeśli chodzi o programy, to w sumie nie spotkałem się z programem, który działałby na 32-bitowej wersji, a nie działał na 64-bitowej. Problem może być ze starymi aplikacjami, do których w sumie żadna Vista się nie nadaje.
-
Na początek spróbuj KillBox-em, przeskanuj też lepiej ten plik antywirusem.
-
To jest do wykonania, ale chyba tylko za pomocą płytki instalacyjnej lub innego systemu operacyjnego. Być może również w trybie awaryjnym. @Hermez możesz podać informacje o pliku %Windows%\explorer.exe (tzn. datę modyfikacji i rozmiar)? Mógłbyś ten plik też przeskanować jakimś antywirusem np. na http://virusscan.jotti.org/
-
Zonk jest taki, że samo "Pokaż ukryte pliki i foldery" nie wystarczy, żeby ujawnić System Volume Information, do tego musisz jeszcze mieć odznaczoną opcję "Ukryj chronione pliki systemu operacyjnego" (czy jakoś tak to było).
-
Dla kogoś, kto nie programował wcześniej to w sumie bez różnicy, bo uzna, że tak ma być i tyle, a jak będzie chciał i tak się nauczy. Ziemasss Nie mam pojęcia skąd ten cały zachwyt nad C#. To, że nie trzeba się martwić wskaźnikami można policzyć na plus jak i na minus, bo z jednej strony nie trzeba się zajmować zwalnianiem pamięci, ale jednak Garbage Collector-y i tym podobne twory jednak idealne nie są, co przy dużych aplikacjach może robić różnicę. Druga sprawa to przenośność kodu. Co mi po tym, że kod napisany w C# jest kompilowany do kodu pośredniego jak i tak można go odpalić tylko na platformie .NET, bo z niczym bardziej zaawansowanym Mono, czy DotGNU sobie nie poradzą. Dziękuję zostaję przy połączeniu C++ oraz Qt4. Zgodzę się natomiast co do tego, że w Visual Studio całkiem fajnie się pisze, ale i tak wolę Eclipse'a.
-
Nie zmieniłeś przypadkowo którejś usłudze trybu uruchomienia na wyłączony, bo to jedyna przyczyna jaka w tym momencie przychodzi mi do głowy. Spróbuj wszystkim usługom, które mają w nazwie słowo instalator przestawić typ uruchomienia na ręczny. Może pomoże.
-
BlockSite powinien się nadać https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/3145 tylko musisz go skonfigurować, żeby nie wyrzucał powiadomień oraz nie kasował linków.
-
Naucz się pisać po polsku, bo aż w oczy razi. Co do pytania, to niestety nie istnieje taka możliwość w Wordzie, ale są programy, które potrafią przerobić tekst ze skanu/zdjęcia na tekst rozumiany przez komputer. Z darmowych programów tego typu znam tylko FreeOCR.net.
-
Tak, dokładnie, ale jakbyś przeczytał jeszcze wcześneijsze moje posty wiedziałbyś że nie da się u mnie ustawić aby pokazywało ukryte pliki bo natychmiast opcja ta zmienia się na "nie pokazuj". Przeczytałem, ale to że nie możesz tego zmienić świadczy o jednej z dwóch rzeczy: albo masz walnięty system, albo źle coś wpisujesz. Najpewniej jest dodać użytkownika przez opcje zaawansowane i tam wyszukać kwerendy, czy jak to tam się nazywało. Jeśli masz walnięty system to pozostaje GNU/Linux.
-
Jeśli koniecznie chcesz się do nich dostać, to możesz użyć w tym celu jakiejś dystrybucji live GNU/Linux-a np. Knoppix-a, ale szczerze mówiąc to niewiele da, bo Windows i tak w krótkim czasie to zapełni. Jeśli zaś GNU/Linux z jakichś powodów odpada, to musisz sobie nadać prawa dostępu. W XP Home musisz wszystko robić w trybie awaryjnym, w Pro bez znaczenia. P-klik na folder "System Volume Information"->Właściwości->Zabezpieczenia Po kliknięciu na Dodaj... masz możliwość dodania użytkownika, który ma mieć prawo do modyfikowania tego folderu. Potem wybierasz tylko tylko uprawnienia jakie ma mieć dany użytkownik.
-
@Aldaron127 niestety w logu nie widzę nic, co by mogło za to odpowiadać, z tego co wyszukałem na google, to nie wygląda to za ciekawie. Możesz spróbować zastosować się do wskazówek, które znalazłem na stronie Symantec-a: http://www.symantec.com/security_response/...-99&tabid=3 aczkolwiek nie mam pewności, czy coś to da, bo wg. innych źródeł jak na razie jedynym skutecznym sposobem pozbycia się Virtut-a jest format. [edit] Już nie będę w tamtym poście pisał, co do tego błędu, który Ci wyskakuje przy próbie skanu tamtym programem, to jest to niestety wina Visty, a ściślej mówiąc tego w jak nieudolny sposób Microsoft zaimplementował symlinki.
-
@Aldaron127 spróbuj przeskanować kompa czymś lepszym niż Avast! (czyli czymkolwiek innym). Z tego co znalazłem na google wynika, że owy stwór odpowiedzialny za to nazywa się Win32/Virut, jeśli to rzeczywiście ten wirus, to na stronie masz narzędzie, które powinno sobie z nim poradzić. [edit] Logi z HJT też by się przydały.
-
Możesz jeszcze spróbować Malwarebytes' Anti-Malware, do pobrania ze strony http://www.malwarebytes.org/mbam.php . Sam skaner jest darmowy, tylko zaraz po instalacji przeprowadź aktualizację. Jeśli nie pójdzie, możesz jeszcze spróbować próbnej wersji Kaspersky'ego, czy Nortona. A jeśli chodzi o profilaktykę, to trzeba się trzymać paru rzeczy. Po pierwsze trzeba mieć porządnego antywirusa z aktualnymi bazami wirusów (z darmowych AVG i Comodo wydają się trzymać w miarę wysoki poziom), po drugie często aktualizować system i oprogramowanie z którego korzystamy, po trzecie unikać jak ognia IE, bo ta przeglądarka to jedna wielka dziura, po czwarte nie korzystać z P2P, crack-ów itp. Jeśli chodzi o bezpieczne przeglądanie stron WWW, to polecam Firefox-a z wtyczką NoScript.
-
Napisaliśmy Ci przecież co możesz zrobić. Dociągnięcie pliku i tak zresztą niewiele da, bo wcale nie jest takie proste dograć go do płyty instalacyjnej tak, by się dało z niej zainstalować system. Inna sprawa, że nie jestem pewien, czy ten plik w różnych wersjach jest identyczny.
-
Boot.wim to obraz bootloadera, czy coś w tym stylu, więc bez tego ani rusz. Są 2 rozwiązania: 1. Pożycz od kogoś Vistę i zrób sobie kopię, masz do tego prawo, jeśli nie spiszesz sobie przy okazji klucza. Nie ma znaczenia jaką masz wersję Visty (powinna się tylko zgadzać liczba bitów, choć i to niekoniecznie) i jaką wersję ma ten ktoś od kogo pożyczasz płytę, bo płyty instalacyjne nie różnią się od siebie niczym, to dopiero klucz decyduje o tym, jaką masz wersję. 2. Zadzwoń do Microsoftu z pytaniem co zrobić z tym fantem, parę lat temu istniała możliwość wymiany nośnika, tylko wtedy kosztowało to około 100zł, teraz pewnie też będzie taka możliwość, ale nie wiem z jakimi kosztami to się wiąże. [edit] Wróć za nowy nośnik płaciło się 100zł, jeśli od zakupu minął więcej niż rok, jeśli płyta uległa uszkodzeniu wcześniej wymieniali za darmo.
-
Może też mieć płytę kupioną w ramach MSDN, czy MSDN AA, wtedy pobiera obraz płyty z serwerów Microsoftu i nie ma oryginalnej płyty, ale jeśli się nic nie zmieniło, to tą płytę można wtedy zamówić i Microsoft ją prześle za darmo. Jest jeszcze jedna możliwość, tzn. obraz nagrany z obrazu znajdującego się na dysku twardym. Tak jest np. w przypadku notebook-ów Toshiby.
-
Płytę masz wytłoczoną, czy nagrany obraz płyty? Jeśli to pierwsze, to sprawdź, czy płyta nie jest porysowana, czy coś takiego, jeśli nie, to sprawdź na innym napędzie. Jeśli to drugie, to sprawdź sumę kontrolną obrazu oraz sprawdź, czy wszystko się dobrze nagrało.
-
@Althorion, trudno powiedzieć, ale obstawiałbym, że będzie to polegało na wysłaniu nośników pocztą po kosztach przesyłki i tłoczenia.
-
Ja bym jednak profilaktycznie sprawdził dysk oraz sprawdził jak działa na innym systemie, np. na jakiejś dystrybucji live GNU/Linux-a. Co do procesów obciążających dysk w Viście, to sprawdź w harmonogramie zadań, czy nie masz tam czegoś ustawionego, np. defragmentacji, czy sprawdzania systemu przez Windows Defender.
-
Gdyby jednak nie działały, to co do wirtualnych maszyn, to pełno tego jest. Jeśli chcesz na takim czymś odpalić Windows-a, to najlepiej chyba się nadaje Microsoft Virtual PC, poza tym jeszcze VirtualBox, który powinien spisać się jako tako, ale jego darmowa wersja ma niestety pewne ograniczenia (np. brak obsługi USB).
-
W pierwszej kolejności jednak radzę Ci wypróbować foobar-a, bo jest lżejszy i dużo prostszy w instalacji, dopiero jak on nie przypadnie Ci do gustu, to Amarok2, niestety trzeba brać pod uwagę, że biblioteki KDE pod Windowsem dopiero raczkują i przez to są skomplikowane w instalacji i potencjalnie niestabilne.
-
Ja bym ściągnął skaner Dr.Web CureIt! Jest darmowy, nie wymaga instalacji i nie ma ochrony rezydentnej, więc nie będziesz miał sytuacji, że po włączeniu kompa wszystko działa bardzo wolno, bo antywirusy się gryzą, a sprawuje się całkiem nieźle.
-
Co do dźwięku w Amarok-u pod Windowsem, to nie jest winą Amaroka2, że brzmi tak jak brzmi, tylko tego, że niestety nie ma jeszcze sensownych wtyczek do phonona pod Windowsem, jest tylko DirectShow, który ma spore ograniczenia i oferuje średnią jakość, choć za jakiś czas może coś się pojawi i wtedy Amarok-a można będzie polecić z czystym sumieniem. I przypomniało mi się w międzyczasie o jeszcze jednym programie, a mianowicie iTunes Player, słyszałem dużo pochlebnych opinii na jego temat, aczkolwiek mi nie przypadł on do gustu, więc nawet sensownie go nie przetestowałem. Co do Winampa, to nawet na bazowej skórce zżera dużo RAM-u.
-
Z typowo Windowsowych wynalazków jest chyba tylko foobar2000, możesz też spróbować Amarok2, ale jak ostatnio sprawdzałem wersję dla Windowsa, to stwarzał on trochę problemów, więc lepiej jeszcze trochę poczekać.
