PIMP
Forumowicze-
Zawartość
142 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez PIMP
-
Jak wiadomo wczoraj ukazało się demko mafii 2. W większości zostało przyjęte dosyć gorąco. Między falą "ohów" i "ahów" można było dostrzec kilka negatywnych komentarzy... i po części się z nimi zgadzam, ale o tym później. Godzina 9:20 (około), steam dostarczył wersje demo Mafii. Nie zastanawiając się zbyt długo postanowiłem pobrać, tym bardziej, że na Mafię II oczekuje już 8 lat. Z moją prędkością internetu pobrała się około 11:30. Włączyłem i... zaniemówiłem. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to płynność gry. Na moim leciwym piecyku wyciągam naprawdę dużo klatek (Z reguły koło 20, choć czasem w porywach, w niektórych miejscach do 28! Na pentium 4 i geforcie 8400!). Graficznie... cóż by rzec o grafice. Urzekła mnie! Wysokiej rozdzielczości tekstury, nawet na najniższych szczegółach (no może nie wszystkie), pełno kolorów... coś pięknego. Śmiało mogę powiedzieć, że graficznie jest lepiej od GTA IV. W produkcji rockstara, tekstury były rozmyte i miasto było strasznie szare (mówię o wersji konsolowej). Rozumiem, wielka metropolia i w ogóle, ale czasami ta monotonność kolorów nudziła, tak samo jak w Gears of war. Woda jest świetnie wykonana, a twarze bohaterów są takie ludzkie. Blizny, zmarszczki, zadrapania... wszystko to wygląda tak rzeczywiście, przecież facet w wieku 30 - 40 lat nie będzie miał gładkiej cery jak pupa niemowlaka. Misja przestawiona w demie jest najprawdopodobniej inna, w mniejszym lub większym stopniu, od tej którą zobaczymy w pełnej wersji. Na filmików promujących i pierwszych gameplayach, ta misja dzieje się podczas zimy. Szkoda, ze jest ucięta w połowie, ale wyczucie zakończenia dema naprawdę świetne. Coś jak odcinki Skazanego na śmierć. Muzycznie jest świetnie. Już sam motyw w menu powala, a stacje muzyczne puszczają same hity z epoki. Inaczej jest jednak przy dźwiękach środowiska. Jakoś nie za bardzo mnie urzekły... No ale dosyć pitolenia! Nie będę recenzować demka, bo po pierwsze, to wersja próbna, nie finalny produkt, a po drugie nie umiem i nie lubię pisać recenzji... Ten wpis miał mieć trochę inną treść. Otóż chciałbym porozmawiać nt. wszystkich "Wad" dema. Dużo ludzi wypomina drobne usterki mafii, co chciałbym skomentować. 1.Najczęściej chyba gracze narzekają na model jazdy... No niestety, muszę Im przyznać rację. Model jazdy okazuje się być zbyt arcadowym. Niby można brać pod uwagę fakt, że pierwsza mafia miała do zaoferowania starsze, cięższe i słabsze maszyny, co wpływało na ich zachowanie się na drodze ale tutaj jest to troszkę przesadzone. Samochody prowadzą się w stylu GTA czy ojca chrzestnego. W ogóle nie mogę poczuć, że prowadzę samochód. Raczej kartonowe pudełko. Zmiana modelu jazdy na tryb symulacyjny dużo nie pomaga. Większość samochodów zaczyna ślizgać się jak na lodzie. Sądzę, że w finalnej części zostanie to naprawione, tym bardziej, że będziemy mieć odo dyspozycji różne warunki pogodowe. Może samochody w demie tak kiepsko się prowadzą, z powodu tego, że w oryginalne ta misja odbywała się w zimę? Być może, czas pokaże. 2.Vio nie umie skakać!? Wspina się i wskakuje na ogrodzenia, samochody, schody itp. Tylko dlaczego nie możemy wykonać... jakby to nazwać... spontanicznego skoku? Tego nie wiem, może autorzy uznali to za nieprzydatną opcje... tylko czy rzeczywiście tak jest? A co jeśli będę chciał przeskoczyć przez przerwę w drodze/ścieżce/budynku itp. Wiecie jacy są poszukiwacze ciekawostek. Bez skakania będzie to trudniejsze. 3.Strzelanie w samochodzie. No to mi się nie spodobało... dlaczego nie możemy strzelać prowadząc samochód? "Stawiamy głownie na pościgi, dlatego usunęliśmy strzelanie bla bla bla..." Może i misje nie będą tego wymagać, ale taka opcja powinna na stałe być w grze. Nic by ona nie zmieniła, a uciekanie policji byłoby łatwiejsze. 4.Jeśli przy policji jesteśmy.Policjanci nie mogą aresztować Vita. Kiedy coś przeskrobiemy i pojawi się ikonka kajdanek, funkcjonariusz będzie chciał nas aresztować. Wówczas podejdzie do nas, a vito zacznie klęczeć z rękami na głowie. Mamy wtedy do wyboru łapówkę albo ucieczkę. Nawet jak czas się skończy to automatycznie włącza się opcja ucieczki. Dlaczego tak jest? Moim zdaniem dlatego, że w obszarze, który mamy udostępniony nie ma posterunku policji? Mam nadzieję... 5. Vito nie umie pływać. W sumie to żaden problem, Tommy też nie umiał i dało się grać. W mafii II mamy jeszcze tą możliwość, że zostaniemy "zrespieni" na brzegu kiedy wpadniemy do wody autem. Mi takie rozwiązanie nie przeszkadza, ale w dobie dzisiejszych gier to trochę za mało (Gta - bohater umie pływać, ACII - Ezio w stosunku do Altaira, również). Być może to dlatego, że w demie mamy ograniczenia mapy? Jeśli weszlibyśmy do wody, moglibyśmy dopłynąć do drugiej wyspy... Tyle, że co za problem postawić ścianę graficzną? 6. Brak zmiennej pogody i efektu dnia i nocy. Jeśli sobie dobrze przypomnimy, w pierwszej mafii też nie było czegoś takiego. Każdy rozdział miał przypisaną pogodę i porę dnia. Budowało to klimat. Wyobraźcie sobie teraz "wycieczkę na wieś" za dnia, w słoneczny dzień. Czar pryska? 7.Model uszkodzeń. Może nie jest liczony w czasie rzeczywistym, ale wygląda schludnie. Wątpię by to zmieniło się do pełnej wersji. 8. Łee, Vito wsiada do każdego samochodu. A gdzie włamywanie? - No w sumie nie wiem dlaczego Tommy musiał uczyć się otwierać zamki jak mógł wybić szybę czy przeskoczyć przez drzwi w kabrioletach. Czy to traci na realiźmie? Wątpię, uważam, że gra zyska przez to na grywalności. Każdy samochód będzie stał otworem, a nie tylko te, które otwierać się nauczymy. Co do włamywania, słyszałem, że w finalnej wersji ma być wytrych. 9. Mały wachlarz broni. Ludzie, to jest wersja demo. Nie mamy dostępnych wszystkich broni, a autorzy nie udostępnili jeszcze pełnej listy rozpylaczy i kropideł. Wiadomo tylko, że nie będzie pisane postrzelać nam z lupary... 10.Fizyka - silnik Rage i euphoria to to nie jest, ale kubły, słupy i inne tego typu rzeczy zachowują się w sposób nienaganny. Trochę inaczej to wygląda, kiedy zostaniemy potrąceni przez wóz, czy kiedy my kogoś potrącimy. Wygląda to jak w San andreas, bez polotu i ragdolla. Mam nadzieję, że to poprawią. 11. Mało samochodów i powtarzający się przechodnie - Demko waży 1GB. nie sądzę, by pełna wersja również była mała. Między innymi ze względu, że w demie nie mamy pełnego wachlarza samochodów. Pomogło to odchudzić grę, tak samo jak fakt, że nie wrzucili wszystkich modeli postaci. Co do pojazdów, ludzie narzekają na brak różnorodności, że w gta jest ich więcej... No trudno, zebyśmy w latach 50 latali śmigłowcami czy wielkimi samolotami. Nie wiadomo, być może w finalnej wersji zostaną oddane do dyspozycji jakieś łodzie czy specyficzne pojazdy (Traktory?). Szkoda, że najprawdopodobniej nie będzie jednośladów.. ale jak sobie przypomnę filmy z tej epoki, to nigdy ich tam nie było. Trzeba brać pod uwagę, że gra nie dzieje się we współczesności, jak GTA. Jej, dużo tego... a było jeszcze więcej ale jak to często bywa, połowy zapomniałem. Ogółem, mam nadzieję, że Czesi w finalnej wersji poprawią kilka tych drobnych niedoróbek i gra będzie naprawdę fajna. Do premiery coraz bliżej, nie mogę się doczekać końcowego efektu. Według mojego zdania, ta gra ma duży potencjał i możliwości by zostać grą roku. Nie powinno porównywać się jej do GTA IV, chociaż sam to robiłem... po prostu wydaje mi się, że te gry dużo się od siebie różnią. Pierwsza mafia nie była takim sandboxem pełną michą. W dodatku nie możemy na starcie skreślać mafii (dużo tak uczyniło). W końcu to demo i nie wiadomo z jakiego okresu produkcji gry ono pochodzi. Cóż nie pozostaje nic tylko czekać i przekonać się czy ta gra okaże się lepsza od poprzedniczki. Swoją drogą to to demko nie zaspokoiło mojego głodu, a wręcz przeciwnie... jeszcze go zwiększyło. A jakie jest Wasze podejście do w/w argumentów? Co Was denerwowało, a co Was zaskoczyło? Zapraszam do pisania komentarzy. /edit Chodząc po www.tvgry.pl znalazłem gamplay mafii 2 z e3. Data publikacji tego filmiku to 18 czerwca. Co ciekawe, Krzysiek gra w tą samą wersję dema co my mieliśmy okazję. Oznacza to, że to demo ma ponad 2 miesiące i mogło się w grze już wiele zmienić.
-
mikul1991 i chyba przyznam Ci rację :] Jeśli mam kisić te moniaki by uzbierać jakąś grę po kilku miesiącach to chyba racjonalniejszym pomysłem jest sprzedawanie gry, którą już ukończyłem
-
Mikul1991, ale ja lubie zbierać kolekcje ;D
-
Dzisiaj jest 8 sierpnia, za dwa dni otrzymamy dostęp do dema Mafii 2. Gry na którą wyczekuje od ukończenia jedynki (jakieś 7-8 lat). Moje podniecenie grą nigdy nie było tak wielkie. Nawet kiedy miało wyjść San Andreas, a potem IV nie byłem AŻ TAK nakręcony. Dobra, premiera w tym roku, pod koniec wakacji. Myślę, umilę sobie początek roku grając w moją wymarzoną i tak upragnioną grę. W sumie nic nie stoi na przeszkodzie, oprócz... No właśnie. Od jakiegoś czasu jestem konsolowcem, gdyż komputer zbyt szybko przestaje dokazywać (Nie chce kłótni na ten temat) więc i najnowszą odsłonę mafii postanowiłem kupić na Xboxa. Wchodzę na allegro, wpisuje Mafia II i wyświetla mi się dosyć sporo ofert. Kilkanaście na PC, PS3 i Xboxa. I tutaj spotykam się z zażenowaniem. Czy ktoś widział ile będzie kosztować Mafia II? Otóż już śpieszę powiedzieć : 200zł! Wiem, gry na konsole nigdy nie były tanie... ale ostatnimi czasy nowe odsłony to był wydatek rzędu 150zł. Nie podoba mi się również stosunek wydawców gier. Dlaczego PC'towcy mogą kupić tę samą grę, o POŁOWĘ TANIEJ! To jawna dyskryminacja . Będzie trzeba dalej ciułać pieniążki i niestety nie zdążę pograć w pierwszym terminie... troszkę mnie to zniesmaczyło, 200zł to naprawdę dużo jak za grę. Powiecie - trwają wakacje - zarób. No niestety nie jest to prosta sprawa, ale zrobię wszystko co w mojej mocy...Chyba, że zdąży się cud i mój Penitum IV i słaby 8400 pociągnie tę wersję na pc.. No co! Pomarzyć można A Wy jakie macie zdanie o cenach gier i ich rozbieżności pomiędzy platformami? Podzielcie się, pisząc komentarz. Pozdrawiam!
-
Jedne z najbardziej epickich kawałków jakie kiedykolwiek powstały... SABBATH!
-
Ja grałem w san andreas na Celeronie 1,0 ghz, karcie GF2 64mb i 128 ramu i chodziło lepiej od VC. Spokojnie miałem z 25 klatek na niskiej rozdziałce i bez AA
-
Mamy połowę roku moi drodzy. To oznacza, że już znacznie mniej czasu pozostało do ?masowych premier?. Nie wiem jak nazwać ten termin fachowo. Mniemam, że wiecie o co mi chodzi. No więc postanowiłem przestawić Wam listę. Zawiera ona kilka tytułów, które mają ukazać się w 2010 roku, na które czekam z utęsknieniem... 5. Na początek nowe Call of Duty ? Black ops. Jestem fanem serii, grałem w każdą część (No dobra, oprócz Big Red One na PS2 i Finest Hour). Już nie raz twórcy udowodnili, że potrafią zrobić porządną grę. Może, nie zawsze fabuła jest dobra (Na początku jej nie było, a MW2 jest trochę sci-fi) ale z każdej części zapamiętałem chociaż jedną scenę, zarówno tą wzruszającą (Zakończenie MW) jak i tą... hmm, jakby to nazwać... Podniosłą? (plotka głosi, że w grze zostanie umieszczona scena zamachu na JFK. Być może, to nam przyjdzie wykonać zlecenie?) 4. Dead Rising 2. Warto podkreślić, że DR nie jest już wyłącznością na Xboxa. Tym razem trafi również na PC i PS3. Mam nadzieję, że będzie równie udana, jak poprzednia część. Musze przyznać, że gra naprawdę mnie wciągnęła. Otwarty świat, całe centrum handlowe do naszej dyspozycji. Niestety, gra okazała się być grą trudną. Szczególnie na początku. Aby w pełni się nią cieszyć należy zdobyć gdzieś 15 level, kiedy jesteśmy znacznie wytrzymalsi. W nowej odsłonie będziemy mieli do dyspozycji całe miasto. Premiera już we wrześniu! 3. Fable III. Bezprecedensowo jedna z pozycji na którą czekam. Owszem, uważam, że Fable II było zbyt łatwe i przeznaczone dla większej rzeszy graczy niż pierwsza część, ale nadal trzymała ten bajkowy klimat i fason. Oby trzecia część była duchowym spadkobiercą poprzedniczek? Premiera w Październiku. 2. Fallout: New Vegas. Jestem oczarowany urokiem Fallouta trzeciego, o czym wspominałem w poprzednim wpisie. Nie powinno to nikogo dziwić, że z utęsknieniem czekam na nową odsłonę. Tym razem przyjdzie nam grać kurierem, w post-nuklearnej Nevadzie. Tylko, czy ?mniej zniszczone miasto? to dobry pomysł? Przekonamy się już w Październiku. 1.Panie i Panowie! Czapki z głów. Oto gra, na którą czekam już prawie 8 lat. Wielu uważa, ze gdyby pierwsza część wyszła kilka miesięcy wcześniej, przed trzecią odsłoną Grand Theft Auto, dzieje gier komputerowych potoczyłyby się zupełnie inaczej. Czy już wiecie co to za gra? (Ufam, że) Zgadliście! <fanfary> MAFIA II. Miejmy nadzieję, że kilkukrotnie przesuwana premiera, która doprowadzała fanów do obłędu pozwoliła przygotować grę pod każdym względem. Miejmy nadzieję, że fabuła będzie epicka i pełna zwrotów akcji, tak jak poprzedniczki. No i żeby jej za bardzo nie ?skażualowali?? Premiera już pod koniec wakacji! (Dobrze by było, by były jakieś nawiązania do pierwszej mafii. Jakby nie patrzeć lata rozgrywki będą się zazębiały, kto wie, SPOILER może będziemy świadkami śmierci Angelo na końcu gry?) Nie pozostaje nic innego jak czekać. Tylko jak długo można? Miejmy nadzieję, że daty premier już się nie zmienią? szczególnie ostatniego tytułu
-
Tak, ostatnio w moje łapy wpadła gra na którą długo oczekiwałem. O jaką grę chodzi? A tytuł przeczytałeś? Nie będę się rozpisywał bo tego nie lubię. Nie jest to recenzja, nie umiem ich pisać i jestem zbyt leniwy, bo czytać swój wywód na nowo w poszukiwaniu byków. Jeśli nie masz ochoty czytać o moich wrażeniach wywołanych tą grą, nic Cię tu nie trzyma. Od czego tu zacząć? W moje łapska trafiła edycja kolekcjonerska Fallouta 3 na Xboxa. Już dawno miałem zamiar zakupić tę grę. Pierwsze co zrobiłem, po przypływie gotówki, to wklepałem w allegro tytuł i zacząłem szukać jak najlepszej oferty. Pierwsza aukcja która się wyświetliła dotyczyła właśnie kolekcjonerki F3. Wychodziło tanio, nowa, w folii, polska wersja za 50zł+przesyłka. No ok, myślę, może da się kupić jeszcze taniej (Dla mnie w sumie nie ważne czy gra jest używana. Wiadomo, że za taką wersję zapłacimy mniej. To nic dziwnego, można to porównać do książek z antykwariatu czy czegoś...). Problem w tym, że pozostałe aukcje na allegro wahały się koło 50 zł, rzadko zawierających polską wersję (ta, mogłem grać po angielsku... ale orłem nie jestem, poza tym zawsze więcej człowiek zrozumie z rodzimego języka). Może po prostu trafiłem na jakiś zastój falloutów. Wybór był prosty i opłacalny. Kolekcjonerka. Moja pierwsza w życiu.... I przyznam, że się opłacało, bardzo miła obsługa i dostawa w niecałe 2 dni. Żyć nie umierać. Ale nie o tym mowa. Co wchodzi w skład? Ano wyobraźcie sobie, że gra. I to nie byle jaka. Toż to sam fallout3. No a tak poza tym, to oryginalne pudełko. Blaszany pojemnik na śniadanie. Dodam, że taki sam można spotkać w grze. Dodatkowo, figurka Vault-Boya (również, można zebrać w grze. Są rozmieszczone po całym pustkowiu) z kiwającą główką. Poezja. Świetny, ilutrowany przewodnik (czy co to jest...) zawierający wcześniej nie publikowane arty. No i tradycyjnie, płytka z produkcji. Istnieje jeszcze edycja z koszulką i butelką nuka-coli. Niestety w Polsce nieosiągalna. Ale dosyć gadania. Czas wziąć się za samą grę... Do fallouta nigdy nie miałem przekonania. Nie wiem czemu, może trzeba było dorosnąć. Może zmiana silnika, na pełne 3D zmieniła podejście do gry. Pamiętam, że za dzieciaka, do gustu przypadł mi Fallout Tactics. To była gra, niestety trochę odbiegająca od specyfiki fallouta (Fuzja strategii z RPG) ale wspominam ją dosyć dobrze. Co do 1 i 2 fallouta... nie to, że grafika mnie odstrasza(ła) tylko system walki. Coś czego nienawidzę. Potyczki były turowe... dla mnie to zawsze była strata czasu.... No ale patrz, miałem gadać o grze. No dobra. Włącza się, klimatyczne przekładanie się slajdów z logiem wszystkich producentów itp, itd... Nowa gra. Uległem... Stare radio, które ostatkiem sił zaczyna grać w zniszczonym autobusie, to epicki moment. Do tego świetna nutka "I dont want to set the world on fire". Poezja powiadam, POEZJA. W tle pomnik Waszyngtona i zniszczone elewacje Waszyngtońskich budynków. Grę zaczynamy w dosyć oryginalny sposób, jako dziecko. Obserwujemy kilka ważnych wydarzeń z życia, które służą nam jako swoisty trening. Którejś nocy budzi nas przyjaciółka, mówiąc, że nasz ojciec zwiał z krypty. No i tu zaczyna się rozgrywka... musimy za wszelką cenę wydostać się z piekła krypty 101, na powierzchnię w poszukiwaniu ojca. Po drodze do celu, spotka nas wiele wyborów moralnych, które wpłyną na naszą karmę. Jeśli będziemy źli, ludzie będą się nas bać, kiedy będziemy dobrzy, będą nas uwielbiać. Ale to chyba oczywiste... Nie będę rozpisywał się na temat fabuły, należy samemu zagrać. Może główny wątek nie jest taki super, cud, miód jakbyśmy chcieli, ale trzyma fason. Dodatkowo mamy całą masę pobocznych questów. Jeśli chcemy poznać dużo ciekawych NPC, lokacji, koniecznie musimy je wykonać. Najbardziej zapadły mi w pamięci questy takie jak, zebranie 30 butelek Coli quantum i pomoc w pisaniu książki. Dlaczego? Bo to były dwa najżmudniejsze questy w grze... Ogrom świata mnie przytłacza. Krajobraz post nuklearnego Waszyngtonu jest świetny. W grze jest naprawdę dużo rzeczy do zwiedzania, co serdecznie polecam. Pośród pustkowi możemy trafić na różne rzeczy. Oazę(quest), która jest jedynym miejscem, w którym można spotkać "fotosyntezę i te fajne rzeczy" jak rzekł mówić Three Dog. Jeśli dobrze poszukamy, spotkamy również rozbity statek kosmitów z mega blasterem (Kojarzycie kreskówki WB? A tego śmiesznego Marsjanina? Ta, tego co miał jeszcze śmieszniejszy pistolecik. To właśnie coś bardzo podobnego). Największe wrażenie zrobiła na mnie krypta 106. Niby nic, a jednak. Dlaczego? Klimatem przypominała mi feara. Może nie taka widowiskowa, ale było kilka zjaw i dusza na ramieniu. Polecam również przechadzkę po stolicy usa. Nie tylko ze względu na zabytki (pomnik Lincolna, Waszyngtona itp...) ale również na Biały dom. A raczej krater, który po nim pozostał. W sumie nic w tym dziwnego, że bomba wylądowała właśnie w jego centrum... W grze są wspomniane przeze mnie znajdźki w postaci figurek Vaul-Boya. Każda z figurek jest w innym miejscu, często wymaga od nas sporego poszukiwania. Wszystkie 20 figurek posiada przeróżne właściwości ( Możemy również znaleźć figurkę Lincolna). Mamy w brud stworzeń, które są nieprzyjazne. Od wielkich, napromieniowanych karaluchów, przez skorpiony, szczury, błotniaki, dzikie psy, roboty, aż po supermutanty i zabójczo szybkie stworzenia przypominające wilkołaki (szpon śmierci). Oczywiście, mamy jeszcze większy wachlarz broni, którym możemy im dokopać. Pałki, Pistolety, karabiny, strzelby, bazuki i inne fikuśne bronie są w stanie obronić nas przed zdziczałym światem. Jedyną rzeczą, jaką brakowało mi podczas gry, to pojazdy. Obojętne co, byle tylko można szybciej podróżować. Muzyka jest świetna. Radiostacja GNR (Galaxy news radio) prowadzona przez w/w Three doga puszcza kawałki z lat 30-40 XX wieku. Również nasze poczynania, na bierząco są komentowane, w zależności czy jesteśmy dobrzy czy źli. (Ciekawostką jest to, że po zabiciu Three Doga, nie będzie on już prowadził radia, a bliżej mi nie określona kobieta. Nie wiem kto i co mówi, to była tylko próba. Dobry detalik) Dodatkowo mamy do dyspozycji propagandowe radio enklawy i (po wykonaniu questa pieśń Agathy) radia Agathy, w którym ta gra na skrzypcach. Żyć nie umierać. Graficznie nie jest źle. Weźmy pod uwagę, że to gra z 2008 roku. Może tekstury pustkowi nie są zawsze wspaniałe, ale za to Waszyngton wszystko nadrabia. Minusem jest również powtarzalność kanałów, ścieków itp, itd... Wszystkie questy, to podobno 60-80h. Zrobiłem wszystkie zadania i zebrałem wszystkie figurki + osiągnięcie 20 levela (dla osiągnięcia), nie wiem ile mi to zajęło. Szczęśliwi czasu nie liczą, a po przejściu tej gry, czuje się usatysfakcjonowany jak nigdy... Może czas sięgnąć do pierwszego i drugiego fallouta? Jedno jest pewne, październik będzie gorący (New Vegas). Polecam! Plusy: -KLIMAT! -Muzyka -Rozbudowanie świata. (wiadomo, jakby nie patrzeć siostra obliviona) -Masa smaczków (ołtarzyk Lincolna na cmentarzu, czy zniszczony Biały Dom...) -Vault BOY! -Osiągnięcia, nawet na PC Minusy: -powtarzalność ścieków i metra -kilka miejsc, w których można się zablokować -masa płatnych dodatków (mianowicie 6) -brak możliwości gry po skończeniu głównego wątku w podstawce (broken steel pozwala na to). Wszystkie questy chcąc, nie chcąc musimy zrobić wcześniej. -kilka byków w polonizacji. Niektóre zdania po angielsku albo zwracanie się do nas per Pan grając kobietą. Na szczęście w niektórych momentach. Ocena? 9/10. Idzie, do moich ulubionych gier, do których z chęcią będę wracał. (W końcu "siostra Obliviona, co już mówiłem...^^) A miałem nie recenzować... Nie, to był wywód. Nie recenzja. A zresztą...
-
o.O
-
Po kilkugodzinnych sesjach na usłudze xbox live, muszę się trochę pożalić. Sam pomysł jest fajny, - gry, demka, filmy, muzyka - wszystko za pośrednictwem internetu. Do tego dochodzi "wspaniały świat" i rzecz jasna możliwość gry ze znajomymi. Jeśli w tym właśnie momencie, chcesz prawić mi wykład nt. PSN, proszę, wyjdź. Nie chcę tutaj fanbojstwa, ani niczego w tym stylu (nie grałem na PSN, od razu podkreślam i nie sądzę, że któraś z platform jest lepsza). Może źle zacząłem. Nie będę wyjaśniał czym jest xbox live, bo to każdy gracz (xboxa) pewnie wie. Pragnę ponarzekać na kilka aspektów, które mnie bardzo frustrują. Jeśli chodzi o komunikację, rozumiem, że jakość pisania na padzie będzie gorsza i bardziej czasochłonna w stosunku do tego za pośrednictwem klawiatury. Wiem, że jest keypad (tak to się nazywa?) do xboxa i kilka innych możliwości (podobno klawiatury na usb pozwalają pisać) ale to nie o to chodzi. Sądzę, że przyjemność z korzystania z live byłaby większa, gdybyśmy do dyspozycji mieli kilka podstawowych szablonów wiadomości. Wiecie o czym mówię? Coś w stylu szablonów sms. Mogłyby być to proste wiadomości typu "Dobra gra" albo "Witaj". Zaoszczędziłoby to sporo czasu. Oczywiście, jeśli ktoś chciałby, mógłby napisać swoją wiadomość. Moglibyśmy mieć również oddany czat, na którym moglibyśmy wysyłać wiadomości innym graczom, a nie, każdemu z osobna. Przynajmniej w lobby. Kolejnym aspektem jest czas wysyłania wiadomości. Jest to beznadziejna sprawa, jeśli chcemy napisać do kolegi, musimy odnaleźć jego gamertag, włączyć go, wejść w zakładkę napisz, poczekać zanim wczyta, napisać, zakończyć, zatwierdzić, wysłać... brzmi frustrująco? Właśnie. Gdyby do naszej dyspozycji oddany był prosty przycisk, który od razu przerzucałby nas do edytora wiadomości byłoby znacznie lepiej. W dodatku mogliby dodać różne emotki, które moglibyśmy wstawić w odpowiednich miejscach, a nie męczyć się z szukaniem średnika i nawiasu... Ta, wiem, czepiam się... ale zastanówcie się, przez xbox live nie da się poznać kogoś wartościowego. Każdy z graczy, jest niczym innym jak zwykłym nickiem, który najprawdopodobniej zobaczymy raz w życiu. Może przy odrobinie szczęścia trafimy na niego drugi raz, w następnej rundzie. Nie wiem, czy ktokolwiek chciałby pisać wiadomości i zapoznawać się z kimś. Rozumiem, że są headsety (o wątpliwej jakości) i inne duperele, ale nie każdy jest na tyle odważny by pokazywać swój wizerunek w kamerce (podczas gry byłby problem). Poza tym, by chcieć się z kimś zapoznać, musimy najpierw poznać charakter tej osoby. Bynajmniej ja muszę, nie będę pchał się do kogoś, kto jest chamem i kretynem (wysoko oceniam? Nie, ja tylko szukam ludzi zaufanych). Dobra kończąc już motyw komunikacji w XBL... Gry rankingowe z przyjaciółmi. I tutaj zaczyna się Pulp Fiction. Może nie w każdej grze tak jest, ja podaje przykłady z autopsji. No więc, za każdym razem jak chcę pograć ze znajomym w, dajmy na to, GTA IV, na serverze rankingowym muszę się nieźle namęczyć by trafić z Nim do pokoju. Tragedią jest 10 minutowe szukanie pokoju, w którym znajdę się wraz z nim. Dlaczego nie mogę Go zaprosić (bądź On mnie) jak w innych trybach (nie rankingowych)? Czy ta jedna opcja zmieniła by jakość rozgrywki? Jeśli już przy samej rozgrywce jesteśmy. Dziwni ludzie graja w internecie. Często są to dzieci (o czym już kiedyś wspominałem - COD4), które starają się jak najbardziej uprzykrzyć życie. Dlaczego nie możemy pozbyć się z pokoju takiego delikwenta, kiedy zaczyna szaleć? Jest możliwość tylko podczas pobytu w lobby, potem już nie. Często (przykład GTAIV) ludzie jeżdzą pod prąd, spychając innych z toru, mając przy tym wątpliwą zabawę. Dlaczego nikt nie wpadł na to, by oddać graczom do dyspozycji proste komendy w stylu "rozpocznij głosowanie za wyrzuceniem xxx" albo coś takiego. Jedyne co możemy, to wystawić po grze graczowi ocenę w xbox live, którą się nie przejmie.... Tak, wiem, narzekam i większość tych teorii jest na wyrost. Pewnie wzięło się to z tego, że od kilku dni próbuję zrobić pewien achievement i za każdym razem mi ktoś przeszkadza (ktoś jedzie pod prąd albo spycha). Nie mogę (nie chcę) nawet Mu nic powiedzieć, bo jest to zbyt czasochłonne. Cóż, idę próbować dalej, może mi się uda... ||| Jeśli chodzi o GTA IV. Dlaczego Panowie z R* nie wpadli na pomysł by w wyścigach wyłączyć kolizje? |||
-
Metallica to komercha a jak nie sluchasz Biebera to dzieciak z ciebie!
wpis blogu skomentował PIMP GunsNroses w Debilna strona mnie
Kill emo, rajd de lajting i master o papets byly dobre. Justice tez bylo na poziomie a black album to kwintesencja. ale load, reload, anger i def magnetic sa kiepskie. Znajda sie dobre kawalki (fuel, allnightmare long)ale to nie to samo... -
Muzyka to piękna sprawa. Zawsze, kiedy znasz już najbardziej wybujałe kompozycje, pojawi się coś co Cię zaskoczy. Dziś chciałbym podać krótka listę, najlepszych (według mojego uznania) motywów muzycznych z gier. A oto ona: 1. Mafia http://www.youtube.com/watch?v=yw_hu93-Efg 2. Mafia II 3. Max Payne 2 - the fall of max payne http://www.youtube.com/watch?v=wGvwmZmFi0w 4. The Elder Scrolls IV - Oblivion http://www.youtube.com/watch?v=V3EOibiVzq4 5. Gothic 3 6 .Gothic 3-Vista Point 7. Grand Theft Auto IV 8. Wiedźmin - menu http://www.youtube.com/watch?v=Q4yg73uusHo 9. Fable - Oakvale 10. Halo 3 odst - Rain 11. Assassin's Creed - chase Theme 12. Assassin's Creed 2 - Venice Rooftops 13. Assasins' Creed 2 - Heart http://www.youtube.com/watch?v=010TZSd9s7A 14. Brothers in Arms 15.Arcanum http://www.youtube.com/watch?v=ftvpi-6Z6qw Dlaczego akurat te tytuły? Może dlatego, że zawsze jak ich słucham wywołują dreszcze i emocje. Oczywiście nie są to wszystkie wspaniałe motywy, kiedyś, jak znajdę czas dodam kolejną dziesiątkę. Mam nadzieję, że się podobało. Pozdrawiam ;] Dokonałem aktualizacji, ponieważ kilka utworów uciekło mi z pamięci. Numerki są przypadkowe
-
Witam wszystkich w "Dzień ignorowania pracy" (wilq kalendarz). Mając za dużo wolnego czasu postanowiłem zrobić skin do forzy... Wybrałem moje bmw m5. Stuningowałem na maxa, (klasa S 666 ]:->) i zacząłem brać się do roboty. Włączam edytor i zaczynam klejenie warstw. Od tygodnia mam xboxa elite z jasperem. Problem w tym, że wczoraj napędził mi niezłego stracha. Po 15 minutach tworzenia grafiki, konsola się zawiesiła. Cóż, zdarza się, przecież to tylko sprzęt. W dodatku od MS (Znacie windowsa? Każdy go zna). Mówię, trudno... reset i zaczynam od nowa. Włącza się, klikam "zagraj w forzę 3" i zonk. Konsola zawiesiła się po raz drugi. Pamiętając co się kiedyś stało z moim Arcadem (i to nie raz) po kilkukrotnym zawieszaniu się zacząłem się obawiać. Wyłączyłem konsolę i postanowiłem jej nie włączać do końca dnia. Podobno 1-2% jasperów jest awaryjnych. Czemu by mnie nie zdziwiło gdybym akurat trafił w tą statystykę. Takie moje szczęście. Dobra, przyszedł kolejny szczęśliwy dzień. Włączam konsolę ze strachem ujrzenia RRoda. Dobra, chodzi. Włączam forze, wybieram losowy samochód , tor i testuję. Zawiesi się czy nie? Szczęśliwie złożyło się, że po godzinie gry żadnej ścinki nie było. I dobrze. Wracając do forzy. Zrobiłem skin "przypominający" okładkę trzeciego albumu Metalliki - Master Of Puppets. Dlaczego przypominający? Zobaczcie sami (link poniżej). Jest to mój pierwszy skin, może kiedyś popracuje nad kolejnym i go bardziej wykończę. Jeśli chcesz mieć ten skin do swojej bety, nic trudniejszego. Wystarczy, że kupisz go w storefront za 5k. Ale jeśli nie chcesz płacić AŻ tyle kasy, to dodaj mnie do znajomych. Napisz wiadomość i postaram się jak najszybciej wysłać skin. Czas jest ograniczony, bo dzisiaj kończy mi się live na 2 dni. (nadal nie wiem jak aktywować darmowy na miesiąc, na starym gamertagu) Mój Gamertag to tadeoo793 . Pozdrawiam Link do skinu. Nie śmiać się! Filmik krótki z racji tego, że mój telefon ma bardzo mało wolnej pamięci, w dodatku nagrywałem na końcówce baterii.
-
Nie jestem fanem gier wyścigowych. Szczerze powiedziawszy, odkąd w 2005 przeszedłem piątą odsłonę Colina, gry o tematyce wyścigowej mnie nudziły. Owszem, były okresy kiedy przez kilka dni włączałem na 10 minut nfsa albo grida. Nie miałem jednak ochoty grać w mistrzostwach/karierze. Wszystko zmieniło się wczoraj. A to za sprawą nowej odsłony Forzy. Zapewne większość użytkowników Xboxów, miało przyjemność obcować choć z jedną odsłoną serii. Jest to produkt dość powszechny, często dodawany do zestawów premiumek albo elitów. Ale nie o tym mowa. Czym mnie urzekła nowa forza? Nie widzę wielkich zmian od 2 odsłony (która podobała mi się średnio), przeciwnie, gra stała się jakby łatwiejsza. Jest to pewnie jeden z głównych czynników mojej sympatii do FM3. Nie lubię się stresować, kiedy ktoś przed linią mety mnie wyścignie o jedną dziesiątą sekundy. Często są to wyścigi trwające 10 minut. Najlepsze jest to, że co chwile dostajemy achievementy. Wiem, wiem, może to chore. Ale lubię wyciągać z gier achivy, nic mnie tak nie uspokaja jak 100g przy jednym posiedzeniu ^^. W dodatku łatwiej się prowadzi samochód. Być może dlatego, że jest opcja automatycznego hamowania przed zakrętem. Możemy w ten sposób skończyć wyścig, pchając gaz do dechy. Grę dodatkowo ułatwia system cofania czasu (który jest zapożyczony z grid'a). Kiedy nam coś nie wyjdzie? Proste, wystarczy kliknąć magiczne "back" i mamy drugą szansę. Podoba mi się również możliwość widoku z kokpitu. Może nie ułatwia to gry, ale jak na rasową wyścigówkę przystało, jest to rzecz obowiązkowa. Wnętrze każdego samochodu jest ciekawie zrobione i przypomina prawdziwe modele. Skoro już przy samochodach jesteśmy. Ponoć w 3 forzy jest ich około 400. Możemy je dowolnie modyfikować (Jestem lamerem i nie wiem jak. Na razie). Sądzę, że skok w trochę bardziej "casual'owaty" świat wyszło grze na dobre. Już nie muszę się nudzić i męczyć przez 10 minut wyścigu. Teraz siadam do gry i rozkoszuje się rykiem mojego astona albo zondy. Oczywiście i dla fanów hardkorowych symulacji znajdzie się coś ciekawego. Możemy włączać lub wyłączać przeróżne asysty, które pozwolą graczowi ustawić rozgrywkę według własnych upodobań. Moim zdaniem jest to obowiązkowa pozycja dla posiadaczy xboxów, nie koniecznie dla fanów wyścigów .
-
Nie wiem, czy ktokolwiek poruszył ten wątek. Nie miejcie mi tego za złe, nie będę przesiadywał tutaj 24/7 i obserwował każdego wpisu. Nie będę wypisywał cytatów z wikipedii bo nie takie jest moje założenie. 16 maja umarł Ronnie James Dio*. Muzyk od kilku miesięcy walczył z rakiem żołądka. Był ikoną metalowego świata i chcę oddać mu hołd, tym symbolicznym wpisem. Mam nadzieję, że większość z Was wie, kim był Dio. Występował m.in w Black Sabbath (grupa, która uważana jest za prekursora muzyki metalowej) jako wokalista (po Ozzym Osbournie), a także w grupie Dio i dosyć młodym projekcie - Heaven and hell**. Jego kawałki możemy usłyszeć w kilku odsłonach GTA (Na pewno w VCS i IV). Dio wystąpił również w Tenacious D - pick of destiny. Metalowy półświatek stracił jednego z najwybitniejszych artystów, który wprowadził wiele innowacji do tej jakże, pięknej muzyki. Jesteśmy Ci za to wdzięczni! Kilka kawałków: PS. Kiedyś oglądałem dokument o muzyce metalowej. To dio wprowadził "metalowy gest" (Tak, nie znam tego terminu) machających rogów. Ujawnił tam, że Jego babka pokazywała tak w stronę ludzi, którzy wydawali jej się nieczyści. Założeniem tego gestu miało odpędzenie złych mocy czy coś w tym stylu. Nie sugerujcie się zbytnio tą "definicją" bo moglem coś pokręcić. Linku do filmu nie podam, ponieważ został usunięty z YT. Prosiłbym również, by nie pisać komentarzy w stylu "ogłośmy żałobę narodową" albo "kolejny wpis o tym samym...". Kilka takich sytuacji miało miejsce na demotywatorach i po prostu jestem na to uczulony. * - właściwie Ronald James Padavona ** -więcej info zapewne znajdziecie na Wikipedii ^^
-
ja nie wytrzymam (((( bende tenskil!
-
Przepraszam panmyster ;] Następnym razem będą akapity. Poprawione.
-
Ja rozumiem, że od starych gier nie można wymagać zbyt wiele... ale od początku. Ostatnimi czasy, dorwałem nową odsłonę Splinter cella. Co tu dużo mówić, trochę się zawiodłem. Nie tylko z powodu optymalizacji (grałem w wielkich męczarniach 15 fps. Wiem, nikt mnie do tego nie zmuszał, ale jako fan Sama Fishera chciałem poznać kolejny epizod jego historii) ale i również nowego systemu gry. Nie będę bawił się w recenzenta, (w przedostatnim numerze CDA jest obszerna recka) lecz powiem tylko tyle, ta gra to już nie skradanka, a beznadziejna strzelanina, która nie wprowadza nic nowego. Nic tylko, zaznacz, zniszcz i ucieknij przez okno. No ale wracając do głównego wątku tego wpisu... Otóż postanowiłem przypomnieć sobie historię nowoczesnego ninja od początku. Przeszukałem stosik pudełek z Cda i znalazłem tą płytkę, której szukałem. Cover sprzed kilku lat (nie pamiętam nr, a nie chcę mi się szukać na nowo) zawierał dwa hity. Pierwszą odsłonę gothica i splinter cella. Na pudełku widniał jakiś elf z Tolkiena (mi się on z Geraltem kojarzy ^^) Wrzuciłem płytkę i zainstalowałem. Włączam grę. Tak jakoś się składa, że zawsze przy pierwszym włączeniu gry, wchodzę w opcje graficzne. No więc ustawiam wszystko na maxa, bo gra dosyć stara, więc powinna hulać. I tu pojawia się pierwszy problem... rozumiem, że w 200(2 czy 3?) nikt nie myślał o monitorach w formatach 16:9 i dlatego nie ma żadnych panoramicznych rozdzielczości. No cóż, jakoś musiałem przemęczyć się z faktem, że przy każdym włączeniu będę zmuszony przestawiać monitor na 4:3. Pierwszy raz przechodziłem Splinter cella kilka tygodni po premierze, kiedy to pożyczyłem grę od brata. Chodziła na sprzęcie 128mb, jakimś tam procesorku 1GHz i karcie GeForce MX 2 64mb. Wiadomo, wtedy jeszcze karty nie miały shaderów (GF 3 miał), ba nie wiedziałem nawet co to jest. No ale pamiętałem kilka obrazów, szczególnie kilka lokacji, w których Sam rzucał śliczny cień. Pamiętałem również, jak recenzenci zachwycali się dbałością o szczegóły cieni, tym, że nawet ćmy latające wokół lamp rzucały realne cienie. Przechodząc tę grę ponownie (dzisiaj) przypominały mi się te sceny. Zacząłem zastanawiać się, czy mi się to śniło, czy być może to co pamiętam, pochodziło z innej odsłony splinter?a. Niemniej nie zastanawiałem się nad tym, aż do misji (chyba chińska ambasada.) w której najemnicy mieli latarki, którymi bezczelnie mogli nas oświecić kiedy zwisaliśmy im nad głowami. Tylko tu pojawi się problem. Owszem, wrogowie byli wyposażeni w latarki, ba nawet w najgłębszych ciemnościach mnie dostrzegali bez rzucania w moja stronę strugą światła. Zacząłem się zastanawiać o co chodzi? Doszedłem do wniosku, że to pewnie coś nie tak ze sterownikami karty graficznej. Wszedłem w panel nvidii. Miałem wszystko ustawione na najniższe, ponieważ gram w wymagające gry, a to ponoć przyśpiesza płynność o kilka fps?ów (mam 7300GT 256mb, sami rozumiecie.) Ustawiłem wszystko na On i High i wbiłem ponownie do gry. Ku mojemu zdziwieniu nic się nie zmieniło. Doszedłem do wniosku, że sceny, które pamiętałem miały miejsce w rzeczywistości i, że prawdopodobnie mają coś wspólnego z tymi latarkami. W takim przypadku? GOOGLE POMOŻE! Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Szperam i szperam. Co się okazuje? A no, że karty z serii GeForce 6xxx, 7xxx, 8xxx itd. Nie wyświetlają cieni w splinterze. Chłonąc kolejne tematy, w końcu znalazłem ten jeden, który pomógł mi rozwiązać problem. Był to temat na jakimś forum, poświęconym serii z Samem Fisherem. Pewien użytkownik doszedł do tego, jak to naprawić. Wrzucił drobny pliczek .ini, który wystarczyło podmienić z tym w katalogu gry. Świetnie, cienie wróciły, gra od razu poprawiła się na jakości. Z bananem na buzi włączam level w rzeźni. Całe szczęście, że znalazłem ten pliczek. Sądzę, że bez niego nie przeszedłbym tego poziomu. (Ci co grali, wiedzą, że jest to dosyć nieprzyjemny moment, kiedy dwóch wartowników oświetla podwórko, w którym roi się od min przeciwpiechotnych.) Właśnie skończyłem grę i postanowiłem zagrać w drugą odsłonę serii... I co się okazuje? To samo! Tylko tym razem nie ma żadnego sposobu na naprawę cieni. Grając w pierwszą misję, często bywało tak, ze sądziłem, że jestem w ukryciu, a wskaźnik pokazywał 3 (niemniej, jesteśmy widoczni jak burdel w Amsterdamie. Lambert...) I co teraz? Dlaczego Ubisoft nie wydał jakiegokolwiek patcha dla posiadaczy ?nowszych? kart graficznych? Problem powtarza się również w multi CT. Jestem troszkę tym zniesmaczony, tym bardziej, że chciałem odświeżyć sobie serię ( Pandory nigdy nie ukończyłem. Może dlatego, że grałem w nią dopiero po przejściu CT, najlepszej części i wydawała mi się troszkę sztywna.). Jestem fanem serii więc nie stanowi to dla mnie żadnego problemu, grę przejdę ze względu na wzgląd. Tylko dlaczego mam się męczyć, skoro na karcie graficznej z innej epoki (no może przesadzam. 7300 jest stara... no chociaż ma te SM 3.0) powinienem w pełni cieszyć się możliwościami starego już silnika. Ubisoft już raczej nie poprawi tego problemu, zostaje czekać jak jakiś fan sam weźmie sprawy w swoje ręce. Tylko, znając życie, wtedy na nowo zapomnę o Samie i rzucę go w głąb półki... BONUS!! AAA!!!! Swoją drogą, Thief:Deadly Shadows miał ten sam silnik i cienie śmigają jak powinny na mojej karcie. Cóż... Kilka zdjęć. http://img522.imageshack.us/i/splintercell21nv7.jpg/ http://img522.imageshack.us/i/splintercell22ta4.jpg/ http://img373.imageshack.us/i/splintercell41pi3.jpg/ http://img373.imageshack.us/i/splintercell42pt9.jpg/ W pandorze tak samo to wygląda. Zdjęcia nie są moje, a użytkownika ConraDzik z http://www.splintercellcentre.fora.pl/spli...ie-ale,514.html.
-
Zablokuj sobie demoty Ja wytrzymałem 4 miesiące, niestety windows mi padł. Zainstalowałem na nowo i zgrzeszyłem, bo przez przypadek wszedłem na demoty. I znowu nie mogę wyjść, chociaż poziom tej strony (jak i komixxow) drastycznie spada z dnia na dzień...
-
Hahahaha Wiem co dzisiaj zrobie :D Przefarbuje sobie włosy na Mroczhny Czarhny xD
wpis blogu skomentował PIMP Dariusxq w Tłiterek Darusia ;*
on kce być jak asz. -
No i wygrał... szkoda. Kurde, Japończyk miał taką motywację. King nothing leciał...
-
Nieeeeeeeeeee Wyskoczył mi pryszczyk na buzi :< :<
wpis blogu skomentował PIMP Dariusxq w Tłiterek Darusia ;*
jak się golisz to go potraktuj ostrzem Nie ma szans sukinsyn :starwars: :admin_twisted: :admin_twisted: :happy: :happy: :happy:
