Jump to content

Kylo200

Forumowicze
  • Content Count

    239
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutralna

About Kylo200

  • Rank
    Krasnolud
  • Birthday 02/27/1992

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array
  1. Dzieki wielkie ! Port 1.4 HDMI nie przeszkadza rozumiem ? 60hz do normalnej gry w rpgi/ fife da rade ?
  2. Witam, poszukuję monitora w cenie do 1500 zl. Kryterium to 27 cali , IPS i rozdzielczosc 1440p. Jestem niedzielnym graczem. Co najwyzej pogram w wieska i nowa fife, specjanie na hz mi nie zalezy ale akceptowalny input lag by sie przydal. Przygladalem sie iiyama xub2792qsu - b1 ale ponoc zaslyszalem ze firma nie jest zbyt solidna? Pozdrawiam serdecznie
  3. Ja mam jeszcze lepiej. Po wyprobowaniu wszelakich rozwiązań z internetu wreszcie zagrałem trochę w gre, ale po opuszczeniu lokalizacji zamku, mam czarny ekran z widocznym interfejsem. Niech wam nie mydlą ludzie oczu, że gra ma za duże wymagania, gra jest po prostu zje!@#$ pod względem optymalizacji i koniec. Polacy dali [beeep] i tyle. Problemów z grę jest na pęczki.
  4. Kylo200

    Fifa 15 (Windows 10)

    Cześć. Mam problem z fifa 15 od momentu przesiadki na windows 10 z 8.1 Otóż gra potrafi na najniższych ustawieniach działać ultra płynnie by po chwili rżnąć się niewyobrażalnie.Co ciekawe włączony miernik fps podaje zawrotną liczbę 60 fps a gra przycina w najlepsze. Moja konfiguracja to laptop lenovo i3 4000M Geforce 840M 8 GB Warto napomnieć że wedlug nvidia powiniennem grać na maksymalnych ustawieniach Jeśli ktoś spróbuje mi pomóc- wielkie dzięki-jak się nie uda? Trudno-czego się spodziewać od produkcji elektryków - dno i kilo mułu zaczerpniętego z dna konsolowej miski. Pozdrawiam serdecznie PS. Nie jestem typem który zaraz leci z problemem na forum dlatego przeczesałem cały internet wypróbowując rozmaite sposoby użytkowników.
  5. Kylo200

    Po ludzku

    To jasne, że nie przepadam za Messim. Trudno będąc fanem Realu Madryt przyklaskiwać jego pięknym golom i akcją , które prowadzą największego rywala z Katalonii do tryumfu w lidze. Z pewnością jednak mogę powiedzieć że szanuję go jako piłkarza i człowieka, chociaż uważam, że jego portret medialny przedstawiający skromnego i sympatycznego chłopca z biednej rodziny jest mocno przereklamowany. Wstyd mi to mówić , ale nie raz wyobrażałem sobie, że Messi doznaje jakiejś kontuzji w skutek czego Barcelona łapie zadyszkę i traci punkty w kolejnych spotkaniach. Człowiek z natury jest skur$@%@ i nic na to poradzić nie można. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale na pewno miliony kibiców swoich klubów, trenerzy, piłkarze, każdy na pewno przed ważnym mecz wolałby, by najlepszy piłkarz przeciwnej drużyny z jakiegoś powodu nie mógł wyjść dzisiaj na murawę. Nie zrozumcie mnie, źle : Tu nie chodzi o to, że życzymy przeciwnikowi kontuzji. Z moralnego punktu widzenia jest nam cholernie przykro, ale podchodząc do sprawy czysto profesjonalnie dostaliśmy właśnie prezent i okazję by wykorzystać dogodną sytuację . Wczoraj będąc ciekawym wyniku meczu Barcelony z Benficą natrafiłem na czerwony nagłówek artykułu pt: "Dramat Messiego, poważna kontuzja ". Momentalnie zaczęło mi bić szybciej serce, przez chwilę negatywne myśli i emocje walczyły z tymi dobrymi, jednak po kliknięciu w hiperłącze byłem całkowicie pewny: " Niech to nie będzie nic poważnego". Bardzo łatwo pogubić się w tym gdzie kończy się futbol a zaczyna prawdziwe życie. Kibicujmy więc po ludzku.
  6. Kylo200

    Derby Madrytu

    Derby Madrytu mamy już za sobą. Wynik 2:0 dla gospodarzy (Realu Madryt) może właściwe cieszyć obie strony- Real ma 3 punkty więcej i odrabia straty do drugiego miejsca w tabeli, a Atletico ? ...cóż Atletico niech się cieszy, że spotkanie zakończyło się "tylko" dwu bramkową stratą. Spotkanie, które oglądaliśmy wczoraj było zaskakujące. Naprawdę zaskakujące. Z jednej strony barykady mamy Real Madryt, który gra od jakiegoś czasu kiepsko,nieskutecznie , zupełnie bez polotu, a z drugiej strony Atletico Madryt, drużynę zajmującą wysokie 2 miejsce w tabeli, tracącą do samej Barcelony ledwie 3 punkty !!. Abstrahując od statystyk, Atletico od dłuższego czasu grało przecież dobry i skuteczny futbol, rozbijając niekiedy drużyny różnicą 3 a nawet 4 bramek. Nie wiem jak wy, ale ja autentycznie przed meczem miałem "pełno w gaciach". Tuż po pierwszym gwizdku arbitra, gołym okiem widać było, że Real Madryt nie odrobił lekcji. Dużo niedokładności, chaos, bezmyślne wykopy do przodu - ogółem tragedia. Miałem wrażenie, że Królewscy ,przestraszeni ostatnimi wynikami rywala za miedzy, skupieni byli bardziej na destrukcji niż kreacji. Kluczowa dla meczu staje się sytuacja z 16 minuty, Turan zagrywa ręką a Ronaldo w znakomity sposób pokonuje bramkarza Atletico tym samym zdobywając swojego pierwszego gola z rzutu wolnego w tym sezonie. Na tym etapie meczu poznajemy nowe-stare Atletico z ubiegłego sezonu. Dość powiedzieć , że przez cały mecz drużyna Simeone nie stworzyła żadnej klarownej sytuacji, a piłkarze gości występowali na boisku jedynie w roli destruktorów i prowokatorów szukających zamiast bramek spięć z piłkarzami Los blancos. Niestety sędzia nie dał rady opanować sytuacji dzięki czemu oglądaliśmy przez cały czas brutalne widowisko, non stop przerywane czy to faulami czy to zwyczajnie chamskimi zachowaniami głownie ze strony piłkarzy Atletico. To, że Diego Costa powinien wylecieć nie muszę nawet argumentować, a gość nie dostał choćby żółtego kartonika. Po bramce z 16 minuty, Real przejął kontrolę nad meczem, dołożył drugą bramkę , a byłoby ich nawet więcej gdyby nie zwyczajny pech CR7. Warto tutaj napisać, że takiego Ronaldo dawno nie widzieliśmy. Strzelił bramkę, pięknie się zachował przy drugiej, a z trzech wolnych wszystkie (!) poleciały w światło bramki. W szczególności podoba mi się, to, że wreszcie Ronaldo zmienił technikę strzelania ze stałych fragmentów. "Spadający liść" jednak za rzadko lądował bliżej trybun niż bramki . Zapomniałbym jeszcze od jednym: kilka udanych powrotów po piłkę. Prawdziwy crack !. Podsumowując: słaby psychicznie Atletico Madryt i solidny aczkolwiek przeciętny Real Madryt. Spektakl nie powalający. Wynik cieszy. Forma Realu Madryt: 6/10 A jak nasz rywal z Katalonii ? Łatwe i zasłużone 5:1 w starciu z ekipią Athletic Bilbao. Kontrowersje ? Na zaczepkę napisze, że zapisanie gola Messiemu w sytuacji na 2:0 to żart sezonu. No cóż, w futbolu zawsze jest tak, że się pomaga tym co pomocy nie potrzebują. Do usłyszenia.
  7. Kylo200

    Skyfall

    Film mi się podobał do momentu w którym akcja przeniosła się do Szkocji. Końcówka nie zupełnie trafiła w mój gust. Liczyłem na coś bardziej spektakularnego.
  8. Spóźniłem się nieco z tematem, ale postanowiłem mimo wszystko pośmiać się trochę z hiszpańskiej federacji piłkarskiej, która przyznała statuetki "najlepszym" w Primera i Segunda Division za ubiegły sezon. Rozpisywać się na temat umiejętności i dokonań poszczególnych piłkarzy nie mam zamiaru, gdyż jak wiadomo jest to temat rzeka, a każda z wiadomych stron ma swoje słuszne argumenty w tej sprawie. Messi więc po raz kolejny zostaje najlepszym napastnikiem i najlepszym piłkarzem ligi co mnie w sumie jako kibica Realu aż tak strasznie nie zasmuciło . Mogę jedynie uśmiechnąć się w duchu sam do siebie i powiedzieć: - tyleś chłopie na strzelał i wszystko jak krew w piach . Jednak wydaje mi się, że uczciwiej by było po prostu rozdzielić te dwie nagrody: napastnika i piłkarza ligi pomiędzy Messim a Ronaldo choćby rzucając kostką . Po prostu pominięcie w tym plebiscycie Ronaldo to jakiś ponury żart za który cała federacja powinna się wstydzić. Pewnego dnia CR7 i Mou opuszczą Hiszpanie (wcale nie odległa przyszłość) i emocje które wzbudza rywalizacja pomiędzy Barceloną i Realem w znacznym stopniu opadną , a wtedy prestiż Primera Division będzie tym który ucierpi na tym najbardziej. Powiedzcie mi co Barcelona zrobi bez godnego rywala ? Bo Real bez CR7 nie jest godnym rywalem dla Barcy , tak jak Barcelona nie jest godnym rywalem dla Realu bez Messiego.... Ostatnie zdanie niestety jest gorzką prawdą zarówno dla mnie- kibica Realu Madryt jak i kibiców Blaugrany. OK, przejdźmy teraz do apogeum wydarzenia, które zaowocowała tym , że zdecydowałem się nazwać ten wpis w nieco żartobliwy sposób. O ile nagrody Messi'ego bronią się, owszem bronią się to nagroda dla najlepszego trenera to jest po prostu obłęd i paranoja , której chyba nawet nie osiągnął Messi strącając z podium Sneijdera w 2010. Josep Guardiola ? Naprawdę ? Coś mi się wydaje, że Pep mógł być z tego powodu bardziej nieszczęśliwy od Mou ,gdyż to jego paradoksalnie wystawiono na niezłe pośmiewisko... Na koniec pytanie do was: Jak tu brać poważnie jakiekolwiek plebiscyty sportowe, skoro głosujący kierują się sentymentem do osoby, zamiast brać pod uwagę umiejętności i osiągnięcia ?
  9. Stary zmień layout wpisu bo dostaje oczojebu i dalsze czytanie jest jeszcze większym masochizmem od oglądania polskiej piłki Widzew być może podzieli los Lavente z zeszłego sezonu, nie sądzę by byli w stanie wygrać mistrzostwo. Przyjdą mecze gdzie zaczną gubić punkty.
  10. Wyprowadzenie kontry to - "podkręcenie tempa" ?
  11. City podkręciło tempo ? Strzelili po prostu bramkę z kontry , tak jak wczoraj Barcelona po całkowitej dominacji dała sobie wbić identyczną bramkę. Potem był błąd Casillasa i Alonso. Królewscy byli o niebo lepszą drużyną, zabrakło im po prostu szczęścia, a bramki na 1:1,2:2 i 3:2 to wynik pracy całej drużyny przez 90 minut. W Anglii Królewscy przegrają ? Wbrew pozorom może być łatwiej, gdyż Mancini raczej nie pokusi się o stawianie autobusu na własnym stadionie, gdyż lincz ze strony kibic byłby w razie porażki gwarantowany
  12. A ja już wiem . Lekko oddali to 2:0 , zbyt lekko. Swoją drogą było blisko do oddania meczu przez Barcelonę, ale się wybronili od przykrej sensacji
  13. Kibicuję Realowi Madryt, więc moje stanowisko w superpucharze było oczywiste -za Hiszpanami. To co Chelsea pokazała to była totalna tragedia, której nic absolutnie nie może usprawiedliwić. Wczoraj mistrz Anglii (pomimo pozornego wyniku i faktu , że mógł wygrać ten mecz) niemal w identyczny sposób co niebiescy oddał całkowicie mecz i tylko cud ( Hart ? ) uchronił go przed porażką podobną do tej co Chelsea. Nie chcę wprowadzać niepotrzebnej agresji w okienku komentarzy , ale panowie : Co z tą Anglią ?
  14. Jak chcesz coś robić, to rób to dobrze ,
×
×
  • Create New...