W egranizacjii ?Wiedźmina? Geralt w rozmowie z Zoltanem Chivayem, na temat dobra i zła, oraz roli swojej roli we współczesnym świecie dowiaduje się że: ?największym złem naszych czasów jest relatywizm moralny, taki relatywizm czyni więcej zła niż stado smoków? (cytat z pamięci, ale myślę że zachowałem sens wypowiedzi).
Ciężko się nie zgodzić z krasnoludem patrząc na Partię Piratów, ruch społeczno-polityczny dążący do pełnego zniesienia praw autorskich, a co za tym idzie ?pełny dostęp do dóbr kultury?. Piraci zdołali zorganizować się w Szwecji (współczesna Tortuga, ojczyzna piratów), Niemczech oraz Polsce (z niemałym trudem zresztą). Piracka Partia zdobyła rozgłos po zamknięciu ?Pirate Bay?, działającej podobnie jak Google (tzn. po wpisaniu np.: tytułu filmu, wyświetlały się strony, skąd można było pobrać ten film). Piraci pozyskali ponad 30 tysięcy nowych kamratów i tym samym stali się trzecią największą partią w Szwecji. W wyborach do Europarlamentu partia uzyskała ok. 7 % głosów i wprowadziła tam swojego przedstawiciela.
Wychodzi na to że coś, co kiedyś było moralnie naganne i złe, dziś powoli staje się pełni legalne. Piraci mają ogromną przyszłość, bowiem skoro kary za kradzież ograniczają wolność, to czemu nie iść dalej? Zalegalizować gwałty i morderstwa? (No w końcu jestem wolny i mam prawo zabijać, nie? I dlaczego ma mnie za to spotkać kara?) Gwałcące naszą wolność są również te cholerne kamery w sklepach i ochroniarze, którzy nie pozwalają swobodnie okradać innych.
Cała sprawa przypomina protesty ?mrówek?, żyjących z przemytu alkoholi, czy papierosów, przeciw przepisom sprawiającym że szmuglowanie (bez skojarzeń ) staje się nieopłacalne. I nie jest to zwykła ludzka bezczelność, ale przede wszystkim wypaczenie podstawowych norm społecznych (nie zabijaj, nie kradnij, etc.etc.).
Tu miała być ironiczna i skłaniająca do refleksji puenta, ale się wena twórcza skończyła.