-
Zawartość
2367 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez EGM
-
-
No właśnie to co podałeś to przykład zabawy w Dungeons&Dragons a to nie jest jedyny system
Można sięgnąć po Dzikie Pola - rodzimy system - i wcielić się w Pana Brata który ze swą kompaniją swawoli po ziemiach Rzeczypospolitej Szlacheckiej a siekanie szablicą nie przypomina ucinania ucha Wielkim Toporem Zagłady. Plus oprawa językowa, zwyczaje naszych przodków i cała reszta, znana z Sienkiewicza i Komudy.No ale już napisałeś, że Cie to nie bawi to zostawmy temat - bo właściwie chciałem tyle wiedzieć

A dowcip przedni ;D
Wiem, że to nie jest jedyny system gier. Polecam Twej uwadze mało znany system "Darksword" autorstwa Margaret Weis i Tracy Hickmana. I oczywiście książkowy cykl "Darskword" tychże autorów.
-
RoZy socjalizm i komunizm zdobyly tylu zwolennikow z prostego powodu. Populizm! Wystarczy ludziom naobiecywac cudow na kiju i innych takich - oczywiscie "za darmo" i od razu poparcie rosnie. Skad wiec komuchy na to biora kase? Okradaja tych, ktorzy uczciwie pracuja - w sredniowieczu byla dziesiecina - jedna 10 tego co zebrales, a teraz? Polowa twoich zarobkow jest rabowana przez zlodzieji socjalistycznych.Co do reform to masz racje, nie zaczyna sie od redukcji podatkow tylko od redukcji "dziur bez dna", na ktore nasze podatki ida. Wymienilem kilka z nich. Po co oszczedzanie skoro nie trzeba juz polowy oddawac na glupoty nikomu nie potrzebne?
Gekon1986, a skad ci nieradzacy sie wzieli? To ci powiem - socjalizm ich tworzy, przez zarobki rzedu 1000 zl. na reke wpedzaja ludzi masowo w ubostwo, a pozniej jeszcze wmawiaja jak to oni sa "pomocni", bo przeciez daja zasilki. Sami tworza patologie, z ktora pozniej walcza.
Drogi mój, czy media naprawdę tak ci nabełtały w głowie, że wierzysz w to, co napisałeś? Naprawdę uważasz, że dobrze jest urządzony świat, w którym - dane z raportów ONZ i UNESCO - 300 rodzin zgarnia połowę dochodu całej planety? Oczywiście media są w ich rękach, więc zależy im na tym, żebyś myślał, iż TWOJE podatki idą na socjal. I powiem więcej - TWOJE podatki rzeczywiście na to idą. Ale zapytaj, gdzie idą ICH podatki? Ano, nigdzie, bo najbogatsi tak się pourządzali, że nie płacą prawie żadnych podatków. Przecież podatek liniowy (ukochane dziecię liberałów) tobie da oszczędności rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie, ale naprawdę bogaci zarobią po kilka milionów (znaczy, o kilka milionów zmniejszą się ich niezapłacone państwu podatki - zawsze to jakiś zysk!). Świat jest już na tyle bogaty, że stać go na obfity socjal - trzeba tylko skubnąć bogatych. Nie ja to wymyśliłem - te same raporty ONZ o których wspominam, podają, iż wystarczyło by, żeby najbogatszych opodatkować na 7% ich dochodów, a rozwiązałoby to WSZYSTKIE problemy z wyżywieniem, mieszkaniem i lecznictwem całego świata. To nie jest żadne komunistyczne myślenie - to są poglądy jednego z największych bogaczy na świecie, Sorosa. On też zresztą nie głosi tych poglądów dlatego, że mu się podobają - on się tylko boi buntu biedaków. Rewolucja rosyjska pochłonęła miliony ludzkich istnień. Czy naprawdę sądzisz, że nasz świat jest tak dobrze urządzony, iż nie grozi nam już żaden wybuch wściekłości biedaków? Ile nas może kosztować kolejna rewolucja? Przy tych środkach zniszczenia, jakie mamy?
Ile 7% oznacza dla Billa Gatesa? Zje 100000 kotletów schabowych dziennie mniej?
Nie powtarzaj bezmyślnie bzdur o socjalu - Billowi Gatesowi, czy naszemu Kulczykowi bardzo zależy na tym, żebyś TY właśnie tak myślał.
-
ja robiłem do tego ze trzy podejścia. nawet nie zraża mnie że jest to podzielone na 5 tomów (włącznie z 08/15 w partii i 08/15 dzisiaj. ale za cholerę nie mogłem tego łyknąć.a za najlepsze z tych co czytałem to fabryka..., noc generałów i noc długich noży i tego się będę trzymał. może kiedyś zrobię czwarte podejście pod 08/15 i wtedy zmienię zdanie, a póki co - jest jak jest

Przeczytaj "Skazanych na sukces"...
-
A ja mam znów pytanie o książkę, w sumie to o cały cykl. Czytałeś kiedyś którąś książkę z serii o Smoczych Jeźdźcach z Pern autorstwa Anne McCaffrey? A jeśli tak to co sądzisz o tym cykuOwszem, czytałem pierwszą (drukowano ją jeszcze w "Fantastyce"). Nie powaliła mnie na kolana. Skoro już przy tym jesteśmy, to istnieje gra Ubisoftu "Dragonriders: Chronicles of Pern", czy jakoś tak... Robiłem kiedyś nawet do niej recenzję, którą gdzieś jeszcze mam...
-
Gacek -- zapomniałeś o jednym szczególe. Nie wiemy, czy ta "inna" kulka, to kulka cięższa czy lżejsza.Może się więc okazać, że w tych 6 lżejszych wszystkie będą jednakowej wagi, a w pozostałej szóstce będzie jedna cięższa i 5 jednakich. I co wtedy? ;>
"Słuszna racja", jak powiada Najwyższy Urzędnik w Polsce B). Podpowiem - jeżeli o jakiejś kulce wiemy, że NIE RÓŻNI się wagą od pozostałych, to możemy ją uznać za wzorzec do porównywania. A tę pewność możemy mieć już po pierwszym ważeniu... o ile mądrze je przeprowadzimy.
-
No to został Smuggler xDBędę cierpliwy, poczekam na Qnia, bo przecież cierpliwość popłaca..chyba

Dobra, Aragloin! W twoje ręce...
Północna Anglia, koniec II w. naszej ery, wał Antoninusa. Dwaj rzymscy wartownicy pełnią służbę w jednej z bram. Jeden - Lucjusz - młody, niedawno przybyły z Rzymu. Drugi - Tytus, stary wyjadacz pełniący służbę na Murze już od kilku lat. Lucjusz ma straszliwego boja, bo koledzy naopowiadali mu mnóstwo historii o gwałtowności, okrucieństwie i dzikości Szkotów.
Tytus stara się go uspokoić.
- Nie przejmuj się, ci Szkoci nie są aż tak straszni, jak się o nich mówi. Przechodzą na naszą stronę, żeby ot, pohandlować i się trochę zabawić. Dziś jest piątek, to trochę ich się zeszło i pod wieczór będą wracać do domów - oczywiście przez naszą Bramę. Ale nie pękaj, rób to, co ja, a wszystko będzie dobrze.
Rzeczywiście, drżący Lucjusz widzi pod wieczór wyłaniającą się z mgieł i oparów angielskiej strony grupę osobników z workami na plecach. Dostrzega przede wszystkim skudlone rude czupryny spod których złośliwie błyskają małe, świńskie oczka, pryszczate gęby, brudne łachy okrywające muskularne cielska, krzywe, porośnięte kłakami nogi no i oczywiście broń w łapach - topory, pordzewiałe miecze, oszczepy i małe tarcze.
Dusza Lucjusza natychmiast z kwikiem ucieka mu na ramię, gotowa do dalszej, panicznej ucieczki. Ale... Tytus pozdrawia wędrowców spokojnym: - Dobry wieczór!
- Cholerrrrni Rzymianie! - pada gniewna, chrapliwa odpowiedź.
- Ładny dzionek był, prawda? - ryzykuje Lucjusz dla podtrzymania przyjaznej (bo jak nie, to kaplicaaargh!..) atmosfery.
- Cholerrrrni Rzymianie! - słyszy ponownie w odpowiedzi. Ale... nic więcej się nie dzieje. Szkocka grupa spokojnie przechodzi przez bramę i znika wśród wrzosowisk.
Lucjusz prostuje się dumnie, toczy wokół zwycięskim spojrzeniem i wtedy jak wiadro zimnej wody otrzeźwia go głos Tytusa.
- No, teraz nam się upiekło, zakupy porobione, ale za dwie, trzy godziny, jak będą wracać z knajp ich mężowie... może być pochyło...
-
Czyli Sherlock Holmes i jego wierny towarzysz Watson ruszają w trop...
A nie wiesz chociaż czy jest w redakcji? Bo mi się coś wydaję, że gdzieś daaaleko poleciał robić reportaż na Temat Numeru albo zapowiedź.
Sęk w tym, że ja nie bywam w redakcji codziennie. Ostatnio byłem przedwczoraj... Więc i w tym niewiele ci pomogę...
-
Rozwalasz mnie takimi tekstami... xDDNo niby masz rację, ale czy kilkanaście milionów Polaków chodzi w koszulce z WarCraftem III? I jest w Kielcach? oczywiście to nie musiał być MK, ale zawsze jakaś podnieta jest, nie?

Oupps! To istotnie zawęża krąg podejrzanych do kilkuset osób. Ale wiesz... podejrzewam, że Q'n ma jeszcze kilka innych T-shirtów (choć oczywiście mogę się mylić...)
Gdyby miał... Znów (_!_) blada

-
To ja odpadam z wyścigu... Niestety moje rezerwy finansowe nie wystarczą nawet na hotel... Zostaje mi tylko przyjechać jednego, dni z samego rana (coś ok 5) i pojechać do domu w nocy, ok 22. I tak najwyżej ze 2 razy, a i to niekoniecznie
No chyba, że dostanę robotę na sierpień, wtedy mnie nie będzie wcale. Co do "odtłuszczonego mleka", to niestety jestem zbyt młody

Co do świeżego powietrza i ładnych widoków, jak rano wstaję, idę na balkon i mam przed sobą caały łańcuch górski ^^ Tylko parę drzew zawadza po drodze

Rozumiem... Ale zapewniam cię (nie musisz co prawda wierzyć, nie będę cię namawiał...) że oprócz widoków z twojego balkonu można jeszcze gdzieniegdzie trafić na jakiś ładny zakątek.
-
To wnioskuję, że RPG nie znasz...
A szkoda bo fajna rozrywka w gronie ludzi.Polecam jakby co, ale myślę, że czasu wolnego Ci nie przybywa

W każdym razie czym RPG są można poczytać np tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_fabularna
Jak Cię zainteresuje mogę rzucić kilka propozycji. Jak nie - trudno
Ale Twoje zdanie na ten tema tak czy inaczej miło by było przeczytać.Stary, pytałeś chyba pierwotnie o książkowe RPG i wymieniłem kilka tytułów. Teraz mówisz o sesjach RPG, które mnie jakoś nie podniecają.
Ja do Mistrza Gry: - Wchodzę do jaskini.
M.G. do mnie: - Atakuje cię ork.
Ja do niego: - Tnę go Bezlitosnym Toporem Furii Aegira.
On (bierze kostkę, rzuca, oblicza coś pracowicie biorąc pod uwagę przypadek, siłę rażenia topora, odporność zbroi orka i jeszcze kilka czynników, podstawia wszystko do wzoru i już po kwadransie udziela mi odpowiedzi): - Obciąłeś mu ucho... Zostało mu jeszcze 2978 punktów żywotności...
To właśnie miałeś na myśli mówiąc, że to świetna zabawa?
Jeżeli się mylę, to mnie popraw.
Nie no po prostu wtedy mój kolega był w Kielcach i widział kogoś podobnego do Qnia I w koszulce z WarCraftem I wypasionym aparatem. A Qnia na forum jakoś ostatni nie widziałem.
Q'ń - chyba nie zdradzę tajemnicy, jeżeli to ujawnię - ma dwie ręce, dwie nogi i jedną głowę. W tych ogólnych zarysach przypomina kilkanaście milionów młodych Polaków. Można się pomylić.
-
Łops...
A właśnie, nie wiesz, czy Kuń nie był w zeszłą środę w Kielcah?? Już i niego się pytałem i Kalasantego i są cicho.
Zapytaj jeszcze raz Q'nia... Po pierwsze, nie mogą odpowiadać za kolegów. Może Q'nik milczy, bo ma swoje powody.
Po drugie - nie wiem...
-
Chyba oprócz Qunia to jeszce JEDNEN redaktor. Gierka słowna wynikła z tego
Owszem. Ale jak komuś wytykasz błąd, to nie pisz JEDNEN...

-
Co to znaczy? Że nie, bo na złość EGM-owi. Czy nie, bo nie.
Czy nie, bo nie lubie przygodówek. Jakie mają wytłumaczenie? 
Nie sądzę, żebyś pytał o Braci Mniejszych B)... W redakcji są ludzie, którzy nie unikają przygodówek (Q'nik, na ten przykład). Ale - jak to już kiedyś ktoś wyjaśniał, "dychę" dla gry muszą poprzeć jeszcze dwie osoby. A o jednomyślność ocen w redakcji trudniej, niż w polskim Sejmie - za dużo indywidualności, a każda wykuta z przedniej stali...
-
Przeglądałem wczoraj skany z 100-tnego numeru. I mnie zamurowało. Syberia NIE dostała 10. ( wtedy jeszcze kompa nie miałem, a do wczoraj myślałem, że miała 10) Jak to możliwe? Przecież zakończenie drugiej Syberii, było jednym z bardziej wzruszających w historii gier!Cóż, są w życiu rzeczy pewne. Polska nigdy nie zagra w finale MŚ piłki nożnej, Bracia Mniejsi nigdy nie dadzą się przekonać, że czarne jest czarne, a białe jest białe, i nigdy w CDA przygodówka nie dostanie 10-ciu punktów...
-
-
EGM -- tak, też tak myślałem. Bo takie też znałem już wcześniej rozwiązanie. Ale czy umiesz się o to zapytać w maksymalnie trzech słowach? Ja nie bardzo
Kombinuję dalej.Wskazujesz łapą drugiego i pytasz - "Przedstawiłby się: John?"
-
W Książu byłem ale bardzo dawno temu ;p nic już nie pamiętam. A w takiej doborowej obsadzie może być ciekawie. Tylko pewnie zaraz zostanie ogłoszony strajk bo 90% 'zjazdowiczów' (w tym być może ja ;p) nie będzie dysponowała funduszami ;p czyli tak zwaną rezerwą finansową. Nie mniej jednak byłoby ciekawieNikogo nie zmuszam przecież. To tylko propozycja. Kto zechce siedzieć w hotelu i ciąć w durnia, czy zrobić sobie z kolegami sesję RPG, albo połazić po Wrocku, może to oczywiście zrobić.
Gwarantuję trasę, której zwykli turyści nie znają. Męczącą nieco może, ale diablo ciekawą...
-
Ja mam jeszcze pytanko.
Mianowicie, czy przygodowki nie są już dla ciebie za łatwe? Gracz z takim stażem (nie nawiązuje do wieku...
) nie ma trudności ze znalezieniem jakiegoś wyzwania, czegoś więcej niż tylko zwykłych zagadek, a wyzwania?Nie są za łatwe - gdyby tak się stało, przestałyby mnie bawić. Zresztą człowiek z wiekiem nie robi się bystrzejszy.
Niedawno przypomniałem sobie matematyczne zadanie maturalne. Ostrosłup ścięty o podstawie kwadratowej. Wysokość 4 cm. Przekrój przez dwie przeciwległe krawędzie (jedną dolną, drugą górną) jest równoramiennym trapezem - oczywiście! - o powierzchni 20 cm kwadratowych. Znaleźć kąt nachylenia ściany bocznej i podstawy.
Na maturze zrobiłem je w dwadzieścia minut. Teraz spasowałem po godzinie jałowych kombinacji...
-
No niezupełnie. Paragrafówki ograniczają w wyborze a w RPG robimy dosłownie co chcemy - nie ogranicza nas nic (poza zdrowym rozsądkiem - bo logiczne, że nie skoczysz z wieżowca więc i Twoja postać też nie powinna - ale jak się uprzesz....).Dobra, w takim razie sprecyzuj swoje pytanie.
-
I dojdzie do tego, że poza wypadem do redakcji i empiku (+ ew. eskapady na miasto o 4 nad ranem) z hotelu się nie ruszymy
Gdybyście zechcieli poświęcić mi jeden dzień, zaprosiłbym was do Książa - dwie godziny od Wrocka (włącznie z dojściem na miejsce). Wyjazd około 9:00 lub około 10:00 z Dworca Głównego (redakcję można zwiedzić wcześniej - i tak nie będziecie siedzieli cały dzień...). Koszt biletu w obie strony - bez zniżki ok. 25 złociszów. Od stacji w Szczawienku 25 minut spaceru - połowa przez piękny park. Na miejscu można się napić piwa i zjeść niezłą karkówkę albo befsztyk na zamkowym tarasie (ok 20 zeta od pyska piwo i posiłek). Jak ktoś nie zechce jeść czy pić w zamkowej knajpce, można wszamać kanapki na bardzo świeżym powietrzu w wyjątkowo urokliwym otoczeniu. Mało jest w Polsce równie malowniczych miejsc. Wspaniały zamek Hochbergów położony diablo pięknie nad przełomem Przemszy - 300 m wąwozem. Buszowałem po tych miejscach jako nastolatek. Zwiedzanie zamku za 10 - 15 zł. Dodatkowe atrakcje - można np. postrzelać z kuszy. Powrót do Wrocka na mniej więcej 21:00.
Oczywiście, skoro zapraszam, pojechałbym z Wami (no, chyba że moja obecność budziłaby powszechny sprzeciw)
W karty można pograć i w pociągu

-
Jeden z bliźniaków zawsze kłamie, drugi zawsze mówi prawdę. Jeden z nich ma na imię John. Chcesz dowiedzieć się, który z dwóch braci ma na imię John. Możesz zadać tylko jedno pytanie, składające się z nie więcej niż trzech słów i to takie na które można odpowiedzieć tylko TAK albo NIE. Jakie to pytanie?Czy John kłamie?
Trzeba zapytać któregokolwiek, czy jego brat przedstawiłby się imieniem John.
-
To następna część potyczki politycznej Rosja-USA (bo niby skąd Afgańczycy mają broń?). Z tym, że wojna w Afganistanie będzie jeszcze gorsza niż Wietnam - w końcu Amerykanie sami szkolili Afgańskich terrorystów 20 lat temu przeciw ZSRR.Jak to, skąd mają broń? Przecież to amerykańska broń, którą Afgańczykom dostarczali sami Jankesi przeciwko Ruskim.
-
Czy ja wiem? SoMI wciąż może się podobać [sam ostatnio pocinam w Simon the Sorcerer [jedyneczkę!] i jakoś gra niezbyt się zestarzała]. Idzie w toto grać znaczy się, zwłaszcza, że humor przedni, a i fabuła nie odpycha.Kiedyś napisałeś do GameWalkera minifelieton o bachanaliach. Kiedy i gdzie odbywa się ta impreza i czy jesteś jej corocznym bywalcem?
Dżizus!Gdzie mogą się w Polsce odbywać Fantastyczne Bachanalia? Tylko we wrześniu w Zielonej Górze, oczywiście! Co prawda w tym roku chyba się nie odbędą, bo zielonogórscy miłośnicy fantastyki zrzeszeni w klubie "Ad Astra" organizują POLCON 2008 (Jadę! Jadę!), ale na ogół staram się "być". No i oczywiście co roku w czerwcu jeżdżę do mazurskiej Nidzicy na organizowany przez Wojtka Sedeńkę, Ryśka Piaseckiego i Agencję Solaris Festiwal Fantastyki. Impreza po byku! Trzy dni świetnej zabawy na starym krzyżackim zamku.
Kurczę pieczone! Sam siebie cytuję! Muszę ochłonąć!
-
Przepraszam w takim razie za pytanie nr 2
I kolejne pytanie [wiem, staję się męczący] Kiedy próbujesz przeforsować dla jakiejś przygodówki ocenę 10/10, to którzy redaktorzy Cię zazwyczaj popierają? A może wszyscy jak jeden mąż mówią "Andrzeju, zaprawdę powiadamy Ci - ta gra nie dostanie Ci oceny dyszką zwaną, azaliż przygodówkom nigdy nie będzie dane zasiąść na tronie dziesiątkowiczów w wiecznej chwale i nie zapadnie Ci ona w pamięci gawiedzi, jako gra bogom gromowładnym równa" ?
Owszem, Kalma, Który Jesteś Męczący. W swojej pasji do przygodówek jestem w redakcji samotny jak Zawisza Czarny w bitwie pod Gołąbcem. Podzielają ją w nikłym stopniu Wszechstronni Q'nik i MacAbra. POZOSTALI NIGDY SIĘ NIE ZGODZĄ NA DYCHĘ DLA PRZYGODÓWKI! AAAARGH!
A sturba ich zagwazdrana glątwa!
Więc jako rozgrzeszenie chciałbym kupić jedną z podanych niżej przygodówek. Co kupić?1. Secret files: Tunguska
2. Curse of Monkey Island
3. Escape from Monkey Island.
Nie wiem czy jest sens kupować małpią wyspę, bo słyszałem, że trzeba dobrze znać angielski. A chociaż, że na swój wiek znam ów język dobrze, to nie wiem czy inwestować te kilkadziesiąt złotych na gry z tej serii.
Trudno mi powiedzieć. Ja bym wziął Secret of Monkey Island, ale jej grafika już dziś nikogo nie zachwyci. Weź Tunguskę.


Aktualności III
w Tematy archiwalne
Napisano · Raportuj odpowiedź
Nie, mój drogi, cel uświnia środki. Skoro prawo sobie nie radzi, to należy je zmodyfikować. Branie prawa w swoje ręce (bo tym w istocie jest "pomaganie prawu". nigdy nie kończyło się dobrze...