-
Zawartość
2367 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez EGM
-
Nie mylisz się. Ostatnim koronowanym królem polski był Mikołaj I, a tytularnym Mikołaj II. Zapodawaj...
-
Proste i łatwe, jak cios pałką w łeb. Kto był ostatnim królem Polski?
-
Kolejne Dymitriady?
-
Czy nie "Bolko Zapomniany" Sujkowskiego?
-
Nie mylić z "obszczałem"...
-
Tyś powiedział, emirze . Zapodawaj...
-
Będę Przewrocjuszem, Siekla... Powieść w mocno kontrowersyjny sposób przedstawia początki polskiej państwowości. Jej bohater olbrzym, zabija smoka, paktuje z Niemcami i Bizantyjczykami, a potem tworzy oddziały husarii
-
Pan Samochodzik? Nienacki, a potem np. Pilipiuk.
-
Jak jeszcze można, to dam głos na Trymusa...
-
^M@TRIX^, naucz się czytać ze zrozumieniem, dobrze? Jeden drobiazg jeszcze. Jakbyś tak gruntownie przeczytał Pismo, to wiedziałbyś, jak się pisze Jahwe. Nawiasem mówiąc, świadkowie popełniają pewien zasadniczy błąd. Jahwe, to nie jest imię Boga. Po co w ogóle imię Jedynemu? Greccy bogowie mieli imiona, bo trzeba było ich jakoś rozróżniać. Ale jeżeli Ktoś po prostu jest Jedyny, to jest Tym, Który Jest i nie trzeba mu imion, prawda?
-
He, he, he... konie holyłódzkich Indian...
-
Co rozumiesz przez "członka załogi obleganej przez Siły Mroku twierdzy" ? No, Ojdyr nieustannie leje w swoje radio fale oskarżeń wobec bezbożników i mediów, które atakują KK gdzie się da i jak się da. Jak się go posłucha, to można dojść do wniosku, że KK to nieliczna gromadka niezłomnych bohaterów, ludzi zaszczutych niemal przez bezbożników i ateistów, przemykających ulicami chyłem i tyłkiem, a jego kapłani to najubożsi i najskromniejsi ludzie w tym kraju. Wiesz, Arnie, ja też kiedyś uważałem, że Boga nie ma. Potem stwierdziłem, że jestem za głupi na tak kategoryczne stwierdzenia. Mam silne podejrzenia, że jeżeli istnieje, w swoim nieskończonym miłosierdziu ma mnie w (_!_), ale się tym nie przejmuję. Nie twierdzę, że mi z tym dobrze, ale nikt nie powiedział, że ma mi być dobrze...
-
Nie jestem pewien, czy tych rogów nie wymyślił jakiś hollywoodzki reżyser, albo jeszcze lepiej, jakiś facet wystawiający Wagnera. Podobnie było z taśmami nabojowymi do cekaemów, którymi w rozmaitych filmach trzeciorzędni reżyserzy przepasują rewolucjonistów i dynamitardów. Nikt się nie zastanowi, po cholerę facetowi uzbrojonemu w np. rewolwer Naganta taśma z nabojami do Maxima. A to sprawka Eisensteina - podobnie jak słynna scena szturmu na bramę Pałacu Zimowego w Piotrogrodzie.
-
Podsunę ci kolejny mit do obalenia, Trymusie. Wikingowie: potężnie zbudowani rośli, jasnowłosi berserkerzy w rogatych hełmach...
-
Zabawne... Myślałem, że na tym forum nie zetknę się z mentalnością członka załogi obleganej przez Siły Mroku twierdzy...
-
Jasssne! Zadajesz, Turinie. Oqrtsche! To nie ten wątek!
-
Co odpowiedzieli Spartanie perskiemu posłowi, który im oznajmił, że jeżeli perskie wojska wejdą do Sparty, to wszyscy mężczyźni pójdą pod miecz, kobiety się zgwałci, domy spali, a bydło zostanie zjedzone (dokładnie tak, nie mylić kolejności!) i w ogóle cała Sparta będzie miała pochyło?
-
A co dokładnie mówi? Dla naprzykładu zawsze uważałem, że gdybym się domagał limuzyny (bo przecież prezydent taką jeździ) wyszedłbym na duuuuurnia.
-
Siekla, ilość wierzących jest mi absolutnie obojętna, ale fakt, że w święta państwowe nie mogę porobić sobie zakupów (a usłużni wobec jakże licznych fluorescencji politycy przymierzają się do zakazu handlu w niedzielę) już mnie wkurza jak najbardziej. Co się tycze konkordatu, porównaj go z przedwojennym i przypomnij sobie, że podpisała go Suchocka, kiedy de facto została odwołana przez sejm z urzędu. Fakt, odchodzący w niebyt rząd nie rzuca natychmiast wszystkiego, ale czy nie uważasz, że ta... pani podpisała go z podejrzaną szybkością? Jakby nie patrzeć, to nie jest kwestia porządkowa, czy sensu stricte administracyjna... I nie (beeep!) mi o tym, że przeciwnicy konkordatu od razu chcieliby powysyłać katolików do obozów, uśmiercać starych ludzi, albo mordować nienarodzonych.. Właśnie takie posty powinny trafiać do kosza. Tego rodzaju argumentacja nie powinna trafiać na forum. W końcu (to do szanownych P. T. Moderatorów) takie posty czytają młodzi i dzieci...
-
Tak na to nie spojrzałem. Mówi to wprawdzie sporo o tak argumentującym, ale masz rację. Hm... Szkoda. Już się szykowałem do vendetty. Wiesz, w moim wieku trudno już o porządną zabawę, a taka jest zawsze przy nielichej roz(beeep)dusze ...
-
Marty, dla mnie twoja odpowiedź jest dowodem na to, że można być inteligentnym i wierzącym. Nie kpię bynajmniej i zdejmuję kapelusz. Ten przykład z kochającym ojcem, który patrzy, jak jego dziecko się przewraca, bo musi się w końcu nauczyć chodzić, jest zgrabny, ale nie do końca. Ten ojciec na podwórko, gdzie bawią się jego dzieci wpuścił rozjuszonego psa. Pewnie, dzieci muszą się nauczyć i tego, jak unikać kłów bestii, ale jakoś nie umiem się zmusić do nazwania tego ojca kochającym... Szkoda, że dopiero teraz włączyłeś się do dyskusji..
-
Dzięki, Adminie. Qbusiu, nie w tym rzecz, że traktuję swoje posty z nabożną czcią (nawiasem mówiąc trochę mnie twoja wypowiedź zaskoczyła i nie było to miłe zaskoczenie). Forum NIE JEST piaskownicą i nie powinno się userów traktować jak dzieci. Miejmyż trochę wzajemnego szacunku i zaufania do wzajemnej inteligencji. Sam miewam złe dni i zdarza mi się wtedy palnąć "gupstwo". Jeżeli ktoś mnie o to zapyta, nie uznam tego za casus belli. Jestem za stary, żeby zmieniać polądy.
-
Przyjąłem do wiadomości. Zawsze mi się wydawało, że wiem, kiedy kogoś obrażam. Niestety, nie widzę dla siebie miejsca wśród takich wrażliwców. Fajnie, że nie musiałem czekać do wieczora. Może i jestem drażliwy jak stary grizzli, ale tym razem chyba przesadziliście...
-
Ferrou, jak napisałem, poczekam do wieczora. Na razie cieszmy się życiem, słońcem i pogodą.
-
Mindstormie, przecież Bóg wie, kto tę wiarę utraci, więc mógłby ratować "wybiórczo". No, ale ja mam wolną wolę... więc może On nie wie... Nie, jedynym sensownym wytłumaczeniem wydaje mi się, że Najwyższemu nasz los wisi i powiewa, tak jak mnie wisi i powiewa los kolonii bakterii, jakie się rozwijają na serze, który zostawiłem w kuchni, bo za kilka dni chcę się zajadać zgliwiałym serem podsmażonym. Oczywiście, bakterie mogą sobie snuć rozmaite teorie, mogą wierzyć, że je kocham, ale i tak za kilka dni wrzucę całość na patelnię i usmażę z jajkiem Ciekawe zresztą, że choć kilka razy prezentowałem już w taki czy inny sposób ten pogląd, wierzący jak jeden nabrali wody w usta. Bardzo to wygodna postawa, ignorowanie argumentów dyskutanta...

