-
Zawartość
5632 -
Rejestracja
-
Wygrane dni
31
Komentarze blogu napisane przez b3rt
-
-
Ja zaczynałem od Reda na czarno-białym Gameboy'u, później miałem dużą przerwę (praktycznie cały Gameboy Advance mnie ominął) aż w końcu kupiłem DS'a, i razem z nim SoulSilver. W obie grałem kosmicznie długo, w Redzie miałem złapane wszystkie dostępne Pokemony (ale to był okres w którym jak już się kupiło gierkę, to się grało to oporu, bo nie było kasy na kolejną
), SoulSilver może do 100% nie dobiłem, ale miałem wszystkie odznaki i bardzo dużo Pokemonów. Teraz czekam na zastrzyk gotówki żeby dorwać się w końcu do 3DS'a i Pokemon Y, bo filmiki tak mnie nakręciły na ten tytuł że jestem w stanie dla niego kupić konsolę. No, nie tylko dla niego, bo Fire Emblem czy Zelda też robią swoje, ale to Pokemony przeważą o decyzji zakupowej 
-
1
-
-
Wydawcy nienawidzą Nintendo czy Nintendo nienawidzi wydawców?
Blog prowadzony przez lubro
Ja mimo wszystko ciągle czekam na jakiekolwiek wsparcie Nintendo na polskim rynku. Jakiś czas temu szumnie zapowiadano ekspansje na Polskę, a jak to się skończyło? Strona nintendo.pl jest obecnie zamknięta ("przygotowują nowe opcje wsparcia"), spora część sklepów wycofuje się z produktów N (m.in. gram.pl), nawet korzystając z portali aukcyjnych ciężko cokolwiek kupić (poszukajcie sobie 3DS w normalnej wersji na allegro, powodzenia). Zastanawiałem się nad zakupem 3DS dla Pokemonów i Fire Emblem, ale na razie muszę się wstrzymać, bo nawet nigdzie konsol nie ma w normalnych cenach (nie wliczając 3DS XL i 2DS, które w przeliczeniu z funtów z brytyjskiego Amazona jest o wiele droższa niż kupowana w dolarach). Później się dziwić że przez pierwszy rok Wii U sprzedało się w Polsce w 400 egzemplarzach

-
1
-
-
Sama pośrodku pustki, spadająca w czeluści ciemności
Blog prowadzony przez bartez13
No właśnie mnie nie zaskoczyła w żadnym momencie. Po kilku pierwszych scenach spodziewałem się że będzie to seria niefortunnych zdarzeń, i tak jest przez większość filmu. Lecą odłamki stacji kosmicznej? Uderzają w bohaterów. Bohaterowie dolatują do innej stacji? Kończy się paliwo w jetpacku. Wchodzą na stacje? Ta wybucha. Uciekają kapsułą ratunkową? Ta się zaplątuje w spadochron. Odplątało się? No to nie ma paliwa. I tak się ciągnie ta bajka. Nie piszę że fabuła była zła, bo fajnie się oglądało i nieraz miałem dreszcze i ściskałem oparcie fotela, ale w żadnym momencie nie była zaskakująca. A zakończenie było dokładnie takie jak się spodziewałem

-
Sama pośrodku pustki, spadająca w czeluści ciemności
Blog prowadzony przez bartez13
Właśnie wróciłem z kina i jestem zachwycony. O ile warstwa fabularna nie robi wrażenia (jest dość przewidywalna), to cała reszta jest niesamowita. Ujęcia są przepiękne, widok ziemi z kosmosu w różnych stadiach doby robi duże wrażenie. Efekty specjalne są na najwyższym poziomie. Muzyka i udźwiękowienie to kolejne mistrzostwo. Doskonale odwzorowano dźwięki kosmosu, a raczej ich brak. Na ekranie coś się dzieje, coś się niszczy, coś rozpada, trwa walka o życie, a z głośników nie dobiegają żadne dźwięki, czasami okazjonalnie muzyka. Zastanawiałem się skąd średnia 94 na metacriticu, ale teraz już wiem. Niesamowite zaskoczenie tego roku, polecam.
-
1
-
-
PERKI. Nie killstreaki. Czytanie ze zrozumieniem się kłania
Whatever, to i to jest, więc punkt dla mnie.
>FPS
>X360
WHY, DEAR LORD, WHY
Masz jakiś konkretny zarzut przeciwko graniu w FPS'y na konsoli prócz hipsterskiego "Glorious master PC race fps PC only mysz do celowania"?
<silnik>
Wiesz, silnik może ewoluować i być rozwijany. Może świadczyć o tym chociażby fakt, że nowe elementy są wprowadzane (jakby faktycznie się nie dało, to by nie były). Problemem nie są ograniczone możliwości, ale tumiwisizm IW i Treyarch którzy od czasów MW robią tylko paczki map i wydają je jako nową grę za >130 zł, bo i tak się sprzeda. Taki Enemy Terrirtory: Quake Wars był oparty na idTech 4, stworzonym na bazie idTech 3 (ostatecznie dużo z samej trójki nie zostało, ale część poza renderującą jest taka sama), czyli tej samej bazie na której powstał IW Engine. Kwestia "chcenia".
Wszyscy poruszają się jak zomb-
Widzisz, zależy od punktu widzenia. Tobie, jako graczowi TF2 i innych SS wydaje się wolne, mi, jako graczowi CS od czasów 1.5 wydaje się szybkie. End of story.
-
<o broniach>
Ok, teraz rozumiem o co ci chodzi. I nawet mogę ci przyznać rację.
Proponuję przeczytać, co to jest powerup. Właśnie dlatego nie wliczam do nich killstreaków.
Przeczytałem, razem z tym akapitem na końcu, w którym opisane są Perki i MW jako przykład wykorzystania

I ciekaw jestem, skąd te informacje, skoro DNF nie masz na Steamie, a to przecież gra z intergacją Steamworks B|
Na X360 nie ma Steama.
Różni się przede wszystkim tym, że lepsza grafika i znacznie bardziej zaawansowany silnik dają mu więcej możliwości, typu przepastniejsze mapy czy pojazdy, które można pilotować.
HL2 jakoś nie miał super zaawansowanego silnika (mówię o wersji z tamtych czasów), a jakoś nie przeszkadzało to Volvo we wprowadzeniu pojazdów, a rozległe tereny były już za czasów NovaLogic i Voxelów. Brak tych elementów w CoD jest tylko z góry zamierzonym celem, nie ograniczeniem silnika.
W jednym i drugim tempo jest ślimacze, są te całe stopnie wojskowe, perki, w broniach dominują hitscany, po trafieniu na ekranie pojawia się dżem, a machnięcie nożem to instakill.
Tempo w CoD akurat nie jest ślimacze. Owszem, dla fana Quake'ów czy TF2 może się wydawać powolne, ale gra jest o wiele szybsza i bardziej zręcznościowa niż BF. Stopnie to po prostu inna interpretacja rozwoju postaci z wielu innych gier (i jest inna w BF a inna w CoD, jeśli zagłębiać się w szczegóły), Specjalizacje z BF to całkiem co innego niż perki z CoD.
-
DNF w późniejszych levelach podkręca tempo i nie walczy się z jednym czy dwoma przeciwnikami naraz.
W MW2 w późniejszych etapach odpierasz całe armie wrogów, w MoH tak samo (dziesiątki przeciwników w pojedynczych sekcjach). W MW3 praktycznie od samego początku masz na głowę kilku przeciwników + czołgi itd.
Brak recoilu - chyba nie graliśmy w tę samą grę, bo celowanie z pistoletu jest cholernie trudne przy sadzeniu seriami, shotgun ma odrzut jak stąd do przemyśla, nawet railgun i spluwy kosmitów (z wyłączeniem swarm missile launchera) są ciężkie w obsłudze. A to z wyłączonym mouuse accelem. Poza tym, w CoD wszystkie bronie działają w niemal identyczny sposób - hitscany obok hitscanów, różniące się tylko szybkostrzelnością i czasem reloadu.
No działają w podobny (nie identyczny sposób), bo są wzorowane na realistycznych broniach (co nie znaczy że są realistycznie odwzorowane, chodzi mi o co innego). Klasy broni są podobne, jednak wewnątrz klas widać spore różnice Shotguny mają całkiem inny rozrzut (pewnie dlatego są shotgunami), karabiny maszynowe również (celowanie AK-47 jest zupełnie inne niż M4, dłuższe serie są mniej celne), snajperki to też różna bajka, pod względem celności i równowagi. Nie jest to jeszcze poziom CS'a, ale twierdzenie że wszystkie bronie działają tak samo, przy okazji powołując się na to, że w DNF pistolet strzela niedokładnie a shotgun ma rozrzut jest dziwne. Różnica taka że nie ma broni obcych, co jest raczej oczywiste.
CoD nie ma powerupów (Chyba, że wliczymy do nich durne killstreaki)
"CoD ma powerupy ale są durne to nie ma powerupów"
żadnych sekretów (W DNF niby też ich za wiele nie ma, ale jednak),
Tu akurat masz punkt.
gra nawet na Veteranie jest dziecinnie prosta
DNF na "Come gets Some" też nie był jakimś szczególnym wyzwaniem (dla mnie, gdzie w SS3 nie byłem w stanie grać na poziomie wyższym niż normal). Zwłaszcza biorąc pod uwagę auto health regen m.in... z CoD'a.
Hola hola, nie powiedziałeś przypadkiem, że mamy nie wliczać realiów? Bez tego każdy FPS sprowadza się to tego samego - kontrolujesz postać, masz na podorędziu kilka spluw, strzelasz do przeciwników.
Realiów = miejsca akcji, rodzajów broni i przeciwników itd. Battlefield dalej będzie się mocno różnił od CoD, bez względu na to czy wrzucisz go do Wietnamu czy przyszłości (biorąc pod uwagę to co powiedziałem), tak samo CS. Jeśli wrzucisz CMR na ulice miast, ale zostawisz model jazdy, to dalej będzie to całkiem inna gra niż np. NFS. Jeśli wykluczysz z argumentów fakt, że w DNF walczysz z kosmitami a w CoD z żołnierzami to gry w sposobie rozgrywki i prowadzenia akcji są bardzo podobne.
-
Wskaż różnice. Obie gry to liniowe shootery, maksymalnie oskryptowane, czysto zręcznościowe (bronie z CoD od MW wzwyż praktycznie nie mają recoilu), natężenie przeciwników na metr praktycznie takie same, obie na przestarzałych silnikach itd. Przez jakiś czas Duke nawet miał taki sam limit niesionej na raz broni (zniesiony podobno w patchu którymśtam). Wymieniać dalej? Jedyna różnica że Duke to pseudo śmieszna walka z kosmitami, CoD - pseudo patriotyczna walka z najeźdźcą.
To nie jest "podobna mechanika i założenia". Borderlands ma otwarty świat, losowo generowaną broń i mini rozwój postaci. TF2 to zręcznościowa gra sieciowa, CS też gra sieciowa, ale nieco trudniejsza (powiedziałbym że bardziej realistyczna, ale pewnie "Fani przez duże F" ARMY i OpFlashpoint by mnie zjedli), Suffering to TPP raczej, Battlefield to duże mapy i pojazdy. Każda gra stara się wnieść coś nowego do gatunku, DNF mogło by być modem do CoD (i vice versa) i nawet nikt by nie zauważył.
Ignorancja level Universe.
-
A ja mimo wszystko przy Duke'u się dobrze bawiłem. Tak, czekaliśmy tyle lat na średniaka (tzn. ja nie czekałem, ale ktoś pewnie tak), SS1-2-3 są lepsze, gra ma dużo nieśmiesznych żartów itd. Ale i tak bawiłem się lepiej niż przy dowolnej części CoD czy BF*, najbardziej przehypowanych seriach ever. Kupiłem to za grosze, przeszedłem i nie narzekam.
*Zanim ktoś się odezwie że CoD i DNF to całkiem inne gry: proszę mi wskazać różnice, bez wliczania realiów. Dziękuje, dobranoc, bo późno.
-
Mariusz Pudzianowski dzieli się mądrością życiową
w Lord Nargogh's Nuclear Reactor
Blog prowadzony przez Lord Nargogh
Podzian pozamiatał jankesem, tyle się liczy!
-
1
-
-
Po sprzedaniu DS'a ciągle się zastanawiam nad zakupem 3DS, ale ceny gier mocno odstraszają. Jak na razie remake Zeldy i Fire Emblem działają mocno na plus, jak wyjdą nowe Pokemony i SMT4 w EU to pewnie pęknę

-
1
-
-
Ja.
-
SoF 2 był fajny, jedynka co najwyżej "taka se".
-
>darksiders 2
>najlepszy slasher

-
1
-
-
Apel do lewaków, nie dajmy się zwariować
w Lord Nargogh's Nuclear Reactor
Blog prowadzony przez Lord Nargogh
MFW KORWIN KRUL

-
Apel do lewaków, nie dajmy się zwariować
w Lord Nargogh's Nuclear Reactor
Blog prowadzony przez Lord Nargogh
some people just want to watch the world burn
-
3
-
-
Z tym że Newell nie miał nic wspólnego z tym remakiem. Gre stworzyli ci sami twórcy co oryginał, a na steama dostali się dzięki Greenlight.
-
1
-
-
Tera i Rift, z takich autentycznie free to play nie ma chyba nic lepszego.
-
To jak ni Drakensang, to już nic więcej. Bo każda gra prędzej czy później wymaga płacenia, a swoim rozbudowaniem wcale do tego płacenia nie zachęca (czyt. mało rozbudowane
)Lepiej zainteresuj się zwykłymi MMO, bo są takie darmowe cudeńka jak Rift czy Tera, w które spokojnie można grać bez wkładu pieniężnego.
-
Wszystkie gry via. www to crap. Proste klikadełka nastawione na zysk w postaci dodatkowej waluty bez której gra się topornie, a która kosztuje prawdziwe złotówki. Jedyna sensowna gra która przychodzi mi do głowy to Drakensang Online. Też na dłuższą metę trzeba płacić $$$, ale sama rozgrywka jest w miarę fajna.
-
Etyka dziennikarska a Wargaming.
w Aby Klekostan rósł w siłę, a ludziom żyło się dostatniej.
Blog prowadzony przez Klekotsan
Już raz kolejny pojawia się "nie podoba się - nie kupuj". Nie wiem, zawsze myślałem, że klienta należy przekonać, a nie perfidnie odepchnąć.
Wiesz, ja rozumiem takie teksty do ludzi którzy od kilku miesięcy notorycznie narzekają na pełniaki, na słabe recenzje, na naciąganą publicystykę itd. Wystarczy zerknąć do tematów redakcyjnych, od dawna narzekają jedne i te same osoby, a mimo to dalej kupują. Tu jednak chodzi o co innego. O IMO nie bezpodstawne podejrzenia o lepsze traktowanie gier od firm które mają wykupiony bogaty pakiet reklamowy w piśmie, czy też wspierają owe pismo w jakikolwiek inny sposób. Rozumiem że wytłumaczenie się z takiej sytuacji byłoby trudne, ale czasem lepiej milczeć niż głupio się odzywać.
-
1
-
-
Etyka dziennikarska a Wargaming.
w Aby Klekostan rósł w siłę, a ludziom żyło się dostatniej.
Blog prowadzony przez Klekotsan
Jak wytknąłem na głównej że CDA ciągle pisze o LoLu a o Docie 2 w ogóle, to zostałem wyzwany od fanbojów, krzykaczy i polecono mi przeróżne środki na ból [beeep]. Ale CDA = obiektywizm, deal with it

Nie musisz wierzyc w nasza ucziwosc etc. Nie musisz wierzyc nikomu w nic. Ale jakie to byloby zycie, gdybys kazdego wokol podejrzewal o oszustwa i chec "wydymania cie bez mydla"
Każdego? Nie każdego, ale jak ktoś mniej lub bardziej daje sygnały że z jedną firmą dogaduje się lepiej niż z inną, to mam delikatne podstawy do powątpiewania w rzetelność recenzji takich gier (swoją drogą, nie przypominam sobie innej gry niż WoT która miałaby recenzje PATCHY na łamach pisma). A postami w stylu "nie podoba się, nie kupuj", albo odpowiedziami w stylu "nie piszemy o X, bo nie" nie polepszacie takiej sytuacji.
-
8
-
-
@RIP Twój post pokazuje jednak, że brakuje tu złotego środka. Recenzenci chwalą gry pod niebiosa nie zwracając uwagi na wady, ale z drugiej strony fani też często idą za hejtem i obniżają oceny dobrym produkcjom. Jak chociażby wspomniane przez ciebie DmC, która miała user score na poziomie bodajże 2.5 na metacriticu. To samo Diablo 3, Resident Evil 6 (bo to nie to samo co 1-3) czy Mass Effect 3 (za samo zakończenie). Recenzenci są nieobiektywny z różnych względów, ale coraz częściej zauważam że społeczność "hardkorowych" graczy potrafi krytykować gry i dawać najniższe noty z błahych przyczyn. Gdybym miał patrzeć na oceny graczy to przepuściłbym wiele dobrych produkcji. Dlatego często stawiam sobie wytyczną pomiędzy tymi dwoma "światami", podpieram się gameplay'ami i przede wszystkim nie daje się nabrać na pre-ordery i kupowanie gier w dzień premiery. Ostatni raz tak kupiłem Darksiders 2 (Castlevanii nie liczę, bo kupiłem ją za kasę z kart na Steamie), kolejnego błędu nie popełnię.
A ja mam w DmC (z DLC) ponad 35 godzin na budziku, a nadal mam sporo rzeczy do odblokowania. Ale czasu nie ma.
-
Albo to pokochasz, albo znienawidzisz - Deadly Premonition: The Director's Cut
Blog prowadzony przez zoldator
Zainteresowanym polecam poczytać stronę: http://www.hardcoregaming101.net/deadlypremonition/deadlypremonition.htm
Dużo informacji o samej grze i ogólnie o tym co ona oferuje, ale ostrzegam, są spoilery.

Naruto Shippuden ultimate ninja storm 3 full burst NA STEAM, to znaczy PC ( UPDATE II )
w Mój punkt widzenia
Blog prowadzony przez rumbur
Napisano · Raportuj odpowiedź
Przez wielu fanów gra jest określana jako najlepsze UNS jakie kiedykolwiek się ukazało. A tu jeszcze w wersji z lepszą grafiką, dołączonymi DLC i nową postacią/wątkiem. Sam kupuje w dniu premiery, nie mogę się doczekać.
A na muve.pl jest pre-order, chyba jakoś 70-80 zł. jakbyś był zainteresowany.