-
Zawartość
5632 -
Rejestracja
-
Wygrane dni
31
Aktualizacje statusu napisane przez b3rt
-
Fel właśnie ściąga kampanie, bo się okazało że nie ma ^^. A co do czwartego, to może być Aiden, może nie będzie go tak wywalać jak ostatnio.
-
Jeśli tylko nic niespodziewanego mi dzisiaj nie wyskoczy, to gramy dzisiaj I Hate Mountains o 21:00. Wrócę do domu około godziny 19:00/20:00 to dokładnie potwierdzę moją obecność.
-
BTW, właśnie testuje Batmana przy okazji instalując Gears of War
Kolejna gra w którą będziemy musieli zagrać w co-opie. Zwłaszcza jeśli są za to acziwmenty 
-
Też ją sobie ściągnąłem i przetestowałem w trybie single player. Całkiem fajna, nie powiem. Jak tylko uporam się z problemami internetowymi to musimy w nią zagrać.
-
Dobry pomysł. Może jutro uda nam się ukończyć kampanię, więc będzie dodatkowa zachęta do stworzenia filmiku. Chociaż szczerze powiedziawszy nie mam ochoty na szpital, może zagramy coś innego.
-
Nie mam, przynajmniej usłyszę czy rzeczywiście brzmię tak idiotycznie jak mi się wydaje

-
Rób filmiki, fajnie się ogląda siebie samego w akcji ^^. A co do terminu to ugadamy się na bieżąco, bo mam trochę porąbane z godzinami w pracy. Jutro na pewno nie, a w środę się zobaczy.
-
Próbowałem go namówić na dzisiaj, ale ma nockę. Jutro prawdopodobnie ma wolne, więc jeśli nie zdarzy się nic niespodziewanego to zagramy. Szczegóły omówimy jutro.
-
Czy byłbyś chętny na kampanie L4D jutro? Pisałem już do Felessana, i mówi że prawdopodobnie będzie miał wolne, więc jakby co to zagra

-
Z tym że ja raczej nie będę grał w tym tygodniu. Dzisiaj uciekł mi autobus, niszcząc wszystkie plany na popołudnie, więc jestem zbyt zdenerwowany żeby grać w cokolwiek, a weekend mam cały zajęty. Może w przyszłym tygodniu.
-
I to jest zdrowe podejście. Sam kiedyś próbowałem coś napisać, ale doszedłem do wniosku że szkoda czasu. Lepiej pograć w TF2

BTW, musisz jeszcze L4D kupić do kompletu, prawie brakuje nam czwartego gracza to kampanii ^^
-
Ja bym się na twoim miejscu nie włączał w walki CDA vs. czytelnicy w sprawie konsol. Na początku będą twardo bronić swojego zdania, a po jakimś czasie zaczną ci wyrzucać że jesteś sługasem redakcji i musisz ich popierać bo boisz się o stołek, że chcesz być fajny ale ci nie wychodzi, i że się podlizujesz. Albo najlepsze, że do ciebie nie trafiają żadne argumenty, bo i tak ty zawsze swoje. Uwierz mi
-
Można zagrać Death Toll, a Blood Harvest powtórzy się później żebyś nabił achieva
. I wydawało mi się że to Felessanowi będzie zależało na obecności Francisa, nie tobie 
-
Wstępnie możemy się umówić na jutro. Ale pewną obecność potwierdzę dopiero przed samą grą, bo ostatnio różnie bywa z moim czasem. Czyt. teraz jest, zaraz go nie ma. No i jeszcze jedno: gramy jeszcze raz w Blood Harvest, czy może coś innego?
