komornik18

Forumowicze
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O komornik18

  • Tytuł
    Hobbit
  • Urodziny 14.11.1992

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Bukowsko
  • Zainteresowania
    Programowanie, gry, książki, film, rower... no i oczywiście obijanie się całymi dniami :)

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Diablo 3, WoW, Test Drive Unlimited 2, Oblivion, Lineage 2, seria CoD, Assassin's Creed
  • Ulubiony gatunek gier
    Akcja
  1. Mamy Nowy Rok! Mam nadzieję że jako jeden z niewielu, a w najlepszym przypadku jedyny z was, spędziłem sylwestra niby sam (patrząc z perspektywy znajomych), ale jednak w doborowym towarzystwie... wbrew pozorom nie było to takie złe, jak może się wydawać. No bo kto by nie chciał, po roku nieziemskiego nawału nauki i projektów (jaki piąty semestr studiów przyniósł) oraz użerania się ze zgrają znajomych i współlokatorów, którzy w myśl zasady "mądry głupszemu ustępuje", namawiają do picia wysoko procentowych napojów dopóty, dopóki się nie zgodzisz, odpocząć od świata na przynajmniej kilka chwil? Wspaniałe uczucie... Zwłaszcza w taki dzień, jak dziś (i w sumie wczoraj, ale sylwester jak dla mnie składa się na dwa dni). I przez odpocząć nie mam tu na myśli zatopić się we wspaniałych widokach Kyratu z Far Cry'a, czy w XVIII. wiecznym Paryżu z Assasins Creed Unity. W żadnym wypadku. Mam na myśli spędzenie tego czasu z osobami, których najbardziej w swoim życiu powinniśmy cenić - rodzicami. Można się śmiać, że spędza się sylwestra z TVN czy Polsatem... Ale jeśli mógłbym spędzić ten czas ponownie, robiąc to, na co tylko miałbym ochotę, nie zamieniłbym go na nic innego... nawet siedzenie przed głupim telewizorem, z rodzicami, jest cenniejsze, niż każda chwila tej nocy, jaką mógłbym sobie wyobrazić. Gdy tylko pomyślę sobie, że jeszcze dwa lata temu te słowa nie przeszłyby mi przez gardło... W każdym bądź razie... ...wszystkim którzy to czytają życzę, aby możliwie jak najwięcej czasu poświęcali tym, których kochają, zwłaszcza rodzicom. Ponadto życzę również szczęścia w Nowym Roku, pomyślności i zdrowia oraz zniesienia abonamentu do WoWa, i wszystkiego co najlepsze w obecnym już, 2015. roku!
  2. TRYLOGIA CZARNEGO MAGA ? Trudi Canavan Ostatnio łaziłem po Empiku i szukałem jakiejś książki, żeby zabić czas i zająć się czymś bardziej twórczym niż uczenie się całek. Jak zwykle zawędrowałem do kącika z literaturą fantasy i zacząłem czegoś szukać. Uwagę moją przykuł tytuł ?Gildia Magów?, i tajemniczo uśmiechająca się ?magiczka? z okładki: Jako że zawsze lubiłem wszystko, co z magią związane, po bliższych oględzinach postanowiłem książkę kupić i? odizolowałem się od społeczeństwa. Po części przysłużył się temu fakt, że już sporo czasu upłynęło od przeczytania ostatniej książki, ale wciągnęła mnie też historia. Ale odpłynąłem na tyle bardzo, że ?Gildię magów? przeczytałem w jedną noc, i zaraz z rana pomaszerowałem po kolejne części ? ?Nowicjuszka? i ?Wielki Mistrz?. CO NIECO O KSIĄŻCE Historia opowiada o pewnej dziewczynie, która odkrywa w sobie talent magiczny i przystępuje do Gildii Magów. Niby nic specjalnego, ale jest ona pierwszym nowicjuszem pochodzącym z najniższych sfer społeczności. Fabuła fajnie się rozwija, mam na myśli, że autorka nie rozwodzi się za bardzo nad pierdołami, ale też nie pędzi z historią jak szalona ^_^ Jak dla mnie w sam raz, i potrafi ciągle wzbudzać ciekawość i syndrom kolejnego rozdziału. A ogólnie? Uważam, że historia jest dosyć ciekawie przedstawiona i wciąga, chociaż momentami ma się ochotę ominąć niektóre wątki ? jak dla mnie za bardzo czuć w nich kobiecą rękę, no i są też takie, co sprawiają wrażenie wciśniętych troszkę na siłę, ale z finezją =) Czytałem z przyjemnością, i z czystym sumieniem mogę polecić tytuł wszystkim lubiącym fantasy i magię. A właśnie? jest też prequel trylogii, a zwie się ?Uczennica maga?. Jednak osobiście polecam go czytać PO właściwej historii, jako że jest to bardziej uzupełnienie, niż wprowadzenie do trylogii
  3. FORUMOWO I PERSONALNIE Imię: Mateusz Wiek: 20 Skąd sie wzięła moja ksywka: Nie mam zielonego pojęcia Aczkolwiek mam ich kilka (m4t3usz15, kriwas, komornik... Skąd się wziął mój avatar: Lubię Happy Tree Friends Rodzeństwo: sztuk 2 Motto: Co masz zrobić dzisiaj, zrób jutro... ew. przed śmiercią Ulubiony cytat: W imię zasad, sk*** Za 10 lat: Chcę mieć pracę i rodzinę O innych forumowiczach: Ulubiony moderator: Najbardziej znienawidzony moderator: KOMPUTEROWO: Sprzęt: Lapek ASUS x53SD Teraz gram w: Diablo 3, Assassin's Creed Ulubiony gatunek gier: nie mam Ulubiona gra: dużo tego Największy zawód: Najbardziej oczekiwana gra: ROZRYWKOWO: Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: rower, film, książki - standard Teraz czytam: Uczennica Maga - Trudi Canavan Ulubiona książka: Władca Pierścieni Teraz słucham: Johnny Cash - God's gonna cut you down Najlepszy zespół muzyczny: Johnny Cash, Elvis Presley... Ulubiony film: Skazani na Shawshank Najlepszy aktor/aktorka: nie mam Sport: w telewizji ^^ ew. rower Na bezludną wyspę zabrałbym: telefon satelitarny Wymarzone wakacje: Karaiby... SZKOLNIE ( tfuu... ) Ulubiony przedmiot szkolny: Programowanie Parę słów o szkole: Szkoła jest nudna do czasu, aż pójdzie się na studia. Wtedy nudzisz się nie w szkole, a na mieszkaniu, mając wyrzuty że nie poszło się na wykłady EMOCJONALNIE: Wzór do naśladowania: nie mam Przyjaciel to: Osoba do której mam bezgraniczne zaufanie Najszczęśliwsze dni: czekam na nie Najbardziej cenię w ludziach: ogarnięcie się w zależności od sytuacji Najbardziej mi mierzi w ludziach: głupota Co cenię w sobie: nie mi to oceniać Co chcę zmienić: zbyt leniwy jestem... Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: brak RÓŻNIE ( a nawet bardzo... ) Gdybym był(a) władcą galaktyki: siedziałbym sobie a inni robili by wszystko za mnie Ulubione trunki: wina wszelkiego rodzaju Stosunek do rządu: lata mi to bardzo niziutko... aczkolwiek mam dużo negatywnych odczuć Powód i dzień swojej śmierci: A skąd ja mam to wiedzieć? Chciałbym ze starości umrzeć Czego bym w życiu nie zrobił: wielu rzeczy... od skrzywdzenia kogoś poczynając Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: nie było Zawsze marzyłem o: Rozczarowałem się: Rozśmieszyło mnie: Czym skorupka za młodu nasiąkła: Czego Jaś się nie nauczył: Co to jest lotopałanka: muzyka techno
  4. I gdzie te legendy w D3?

  5. Najstraszniejsza produkcja z tych co grałem to Amnesia (pierwsze 2 godziny...) no i F.E.A.R. Tego drugiego nawet teraz nie jestem w stanie przejść podczas nocnych sesji
  6. Pierwsza gra, w którą grałem to był bodajże Ultimate Stuntman na "pegazusa" Ta gra ma w sobie coś, co sprawia że do dzisiaj na emulatorze czasem lubię sobie w to pograć
  7. Gdybym w jakikolwiek sposób przejmował się komentarzami, to bym nic nie zamieszczał w Internecie Poza tym czasem fajnie się pośmiać z komentarzy (jak np. gif pod tym artykułem ^_^)
  8. Miałem dziś tego nie publikować, ale irytacja całą tą sytuacją sięgnęła zbyt wysoko... Dzisiaj w południe na portalach internetowych zawrzało. W niewielkim miasteczku gdzieś na południowym wschodzie Polski, wybuchła afera. Policja, chcąc zatrzymać mężczyznę podejrzanego o morderstwo popełnione poprzedniego dnia (swoją drogą - paskudna sprawa... facet dostał kulkę w plecy i głowę), została zaatakowana. Niby nic w tym dziwnego - takie rzeczy oczywiście zdarzają się wszędzie. W momencie kiedy piszę te słowa, akcja policjantów ciągle trwa, na zegarku godzina 20:10, a wszystko zaczęło się około godziny 12:20, kiedy to z mieszkania podejrzanego padły strzały w kierunku funkcjonariuszy. Zainteresowałem się tym tematem z prostego powodu - Sanok jest niemal moją rodzinną miejscowością, w dodatku przy ulicy, gdzie cała rzecz ma miejsce, mieszka kilku moich znajomych. Bardzo ucieszył mnie fakt, że okoliczna szkoła i przedszkole (a niedługo później i cywile) zostali ewakuowani z miejsca zdarzenia, a władze miasta zapewniły im miejsca pobytu i ewentualnego noclegu na wypadek przedłużenia się całej akcji. Ewakuacja Jednak najbardziej dziwi mnie to, że cała akcja trwa już 8 godzin. Tyle czasu zajęły (bezskuteczne na obecną chwilę) próby aresztowania i negocjacje. Zaraz po przyjeździe padły strzały w kierunku policjantów. Dobrym posunięciem wg. mnie było wezwanie antyterrorystów z pobliskiego Rzeszowa - w końcu podejrzany jest uzbrojony, niebezpieczny i ma potencjalnego zakładnika (chociaż podejrzewam że to jego siostra, lub jakaś "dziewczyna"). Myślę sobie - fajnie! Zaraz będzie po sprawie! Jakże bardzo się myliłem... oczywiście panowie mundurowi nie chcą skrzywdzić podejrzanego. Ja rozumiem, że jest niebezpieczeństwo, że może strzelać do służbistów, ale... kurcze! Taką mają pracę! Ale zamiast działaś, postanowili poczekać. Na co? Chyba herbatkę, bo 2 godziny później przyjechali... komandosi. Prosto z Warszawy. Naprawdę? Czy w tym kraju naprawdę potrzeba KOMANDOSÓW do aresztowania jednego(!) kolesia? Spoko. Godzina 15:00, na miejscu antyterroryści, komandosi, policja - teraz pójdzie szybko. Ale nie... bo trzeba czekać na negocjatora. No więc w końcu się doczekałem! Przyjechali negocjatorzy, jest godzina 16. Chwile później padają strzały... Na szczęście nie trafiły nikogo i uderzyły w samochód. Ale ja się pytam, czy to nie jest wystarczający powód, żeby wpaść tam "z buta"? Rozumiem że nie chcą skrzywdzić dziewczyny i tego faceta, ale kurna... właśnie strzelał do ludzi! Granat oślepiający? Hukowy? Łzawiący? COKOLWIEK? Ale oni wolą negocjować. A co robi nasz ulubieniec z trzeciego piętra? On nie chce rozmawiać, i ma panów policjantów głęboko w poważaniu (jakby jeszcze tego nie pokazał...). Tak więc od rozpoczęcia negocjacji ok. 18:00 do chwili obecnej dowiedziano się tylko, że mężczyzna nie chce negocjować, dziewczyna w mieszkaniu ma 17 lat, jest przyjaciółką podejrzanego i przebywa tam dobrowolnie i nie zamierza opuszczać mieszkania. Czytając te wszystkie informacje nie mogę wyzbyć się przekonania, że za bardzo się z tym gościem cackają. Facet ma bogatą kartotekę, zamieszany w jakieś narkotyki, jestem też niemal pewny że to on zamordował wczoraj tego mężczyznę w Międzybrodziu, strzelał dwukrotnie do funkcjonariuszy i cywili którzy byli w pobliżu, jednak przez ponad 8 godzin udało się jedynie ewakuować osiedle i odłączyć gaz oraz prąd w mieszkaniu. Zaczynam się zastanawiać nawet, czy nie próbują go tam przetrzymać jeszcze kilka dni, żeby go zagłodzić. Jak już pisałem - rozumiem że nie chcą nikogo skrzywdzić. Również nie zastrzelą tego mężczyzny, bo wątpię żeby ktokolwiek wyraził na to zgodę. Ale czy naprawdę nie ma jakiegoś sposobu? Od czego, się pytam, są tam antyterroryści, komandosi i snajperzy? Wiem, nie jest to film/gra tylko rzeczywistość, ale przecież do takich sytuacji te zespoły zostały stworzone, i powinni się liczyć z tym, że ktoś może (a może nawet musi... oby nie) ucierpieć. Po to też mają kamizelki kuloodporne, hełmy, tarcze czy cokolwiek tam jeszcze na wyposażeniu, żeby wpaść, zrobić swoje i wrócić do domu. I pozwolić innym wrócić do swoich. Cóż... jest 21:00, sytuacja ciągle taka sama od kilku godzin. Mam dziwne wrażenie że szybko się to nie skończy, ja jednak mam zamiar to wszystko obserwować. Boli mnie, że w mojej rodzinnej okolicy dzieją się takie rzeczy jak morderstwa czy obecna w Sanoku sytuacja. Irytuje też powolna akcja służb. Ale to nie ode mnie zależy. Pozostaje tylko czekać, jak sytuacja się rozwinie. Oby tylko nikt nie ucierpiał... //Informacje i zdjęcia pozyskane z serwisu TVN24 oraz od znajomych z Sanoka. @@EDIT Mija 12 godzin, a zabawa w podchody ciągle trwa. To już przechodzi wszelkie pojęcie... Oby tylko rankiem nie przywitała mnie informacja, że koleś jeszcze siedzi zabarykadowany w mieszkaniu. @@ W końcu się dorwałem kompa, żeby doskrobać zakończenie. Większość pewnie i tak już czytała, ale... o 1 w nocy postanowiono nareszcie wejść do mieszkania. Niestety zastano tam dwa ciała. Para prawdopodobnie popełniła samobójstwo. I teraz chwila refleksji. Z jednej strony tragedia - 2 osoby zginęły. Można po części winić za to funkcjonariuszy, bo gdyby wpadli na samym początku, byłoby po kłopocie szybko i (może) bezboleśnie. Z drugiej, mniej ludzkiej strony, nie będzie trzeba utrzymywać kolejnego matoła (wybaczcie, ale taka jest moja opinia o ludziach jego pokroju). Czym kierowali się podejrzany i dziewczyna? Tego nie wiem... ale podejrzewam że facet nie wytrzymał presji. A głupia młoda laska pewnie nie chciała być sama bez faceta. Myślę też że oboje byli mocno przećpani, i nie zdziwiłbym się gdyby to było też powodem zgonu (nie podano do informacji jak zginęli). Morderstwo, zamieszanie w narkotyki... To nie jest zabawa i prędzej czy później musi się źle skończyć. Szkoda tylko że trafiło to na takich młodych ludzi, szczególnie niewinną (chyba) dziewczynę. No i pozostaje niesmak po tych 13. godzinach, bezsensownej w końcowym rozrachunku, akcji.
  9. No, w końcu postanowiłem stworzyć coś twórczego. Jak wiadomo studia to piękny czas w życiu, i ma się czas na wszystko, oprócz nauki. Tak więc na PWR zaczyna się sesja, a ja jako dumny student pierwszego roku informatyki szukam sobie zajęcia, byle nie było ono ściśle związane z nauką W sumie pomysł na bloga zrodził się już dawno. Pomysł banalny, bo chcę tu zamieszczać informacje na różne tematy - począwszy od gier, poprzez książki, filmy, na różnych pierdółkach kończąc. Może czasem pojawi się coś w stylu recenzji, przemyśleń czy komentarzy dotyczących obecnych wydarzeń z kraju i ze świata, może jakaś krótka notka dotycząca czegoś wartego zainteresowania czy może coś innego, o czym nie mam w tej chwili pojęcia. Ogólna idea jest taka - wrzucam tu wszystko, co będę uważał za w miarę ciekawe. Oby się udało Słowem wstępu to chyba tyle. Jeśli ktokolwiek to czyta, proszę żeby trzymał kciuki. Jak znam swoje zaangażowanie do tworzenia czegoś, może to być słomiany zapał Mam nadzieję jednak, że wytrwam jakiś czas z Wami - czytelnikami CDA (i nie tylko), a włożona praca będzie cieszyć zarówno Was jak i mnie.
  10. ja to mam lajcik ^^ kupuje za swoje, ale jak wracam do domu, nie zdążę rozpakować z folii, a 15 złociszy mamuśka mi wręcza I za to ją kocham ^^
  11. ja moją znajomą zaraziłem grami, i w sumie nie wiem, czy dobrze zrobiłem... ostatnio po rozmowie z nią dowiedziałem się ze grała w "postala" i że to ciekawa gra :whoops: ... ciekaw tylko jestem czy kupiła to mleko w pierwszej misji
  12. trzecia część simów jak nigdy przykuła mnie do monitora na dłuuugie godziny. Zdecydowanie najlepsza częć z serii, w którą ludzie znów będą grać godzinami. Co do pytania na długość życia - w opcjach istnieje możliwość zmiany długości życia podopiecznych - od krótkiej (25 dni) do bardzo długiej (920 dni)
  13. tez się pochwalę ^^ mój sprzęcik znajdzuje się TUTAJ i tu również