Skocz do zawartości

stork

Forumowicze
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez stork


  1. Czy ktoś oprócz mnie ma jeszcze problemy czysto "fizyczne" (nie związane z oprogramowaniem, czy też źle nagranymi plikami, bądź brakiem instalatora) jeśli chodzi o płytkę z Book of unwritten tales? Chodzi mi o to, że po włożeniu płyty do cd-romu, ta nieznośnie i głośno rzęzi zaś całe menu się zawiesza, podobnie zresztą jak explorer kiedy próbuję przeglądać płytkę z komputera. Z czasem pojawia się błąd "stream read error" i tyle.

    Mam dokładnie to samo, po włożeniu płyty napęd zaczyna strasznie wyć, autorun się włącza, ale nie da się nic zrobić, po chwili się zawiesza. To samo dzieje się przy przeglądaniu płyty z komputera, po wejściu do któregoś z podfolderów wszystko się zawiesza. Inne płyty (w tym ta z Ruse) działają normalnie. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że na innym komputerze płyta z Book of Unwritten Tales włącza się normalnie, nie ma żadnych problemów z instalacją. Co w tej sytuacji powinienem zrobić?


  2. Jest też "ten, który odszedł zanim stali się sławni", ale jego już też kompletnie nikt nie ogarnia...

    W zasadzie to dwóch, Stuart i Best, Best miał nawet wczoraj urodziny, siedemdziesiąt lat mu stłukło, w radio mówili. :D Trochę to przerażające, że ci wszyscy Bitelsi, Stonsi, Floydzi i tak dalej to takie stare dziadki.

    Na Dylana nie trać kasy - byłem trzy lata temu w Berlinie na koncercie i ten koleś się sypie. Głosu ZERO, piosenki nie do poznania, charyzmy brak... Straszne to było tak sobie zepsuć tak niby cudowne doświadczenie.

    Jesteś kolejną osobą która mi to mówi, z ciekawości poszukałem na YT wideo z najnowszych koncertów i serio, dopiero po minucie zorientowałem się, że piosenka która leci to faktycznie Like a Rolling Stone. Mimo wszystko, gdyby grał w Polsce to i tak bym się wybrał, niestety ale to już pewne ostatni czas żeby obejrzeć na żywo gwiazdy lat sześćdziesiątych.

    A te opcje z podnoszeniem rzeczy w czasie refrenu - to jakieś modne jest ostatnio, nie? Że publika robi show dla artysty :) Widziałem to na Mansonie w Warszwie, jak lud podniósł karteczki ze "swastyką z dolarów", całkiem ładnie wyglądało...

    Było też chyba taki motyw na koncercie Lady Gagi, ale szczerze mówiąc to nie wiem, bo na koncertach bywam bardzo rzadko. :P Swoją drogą to dość udany rok dla Polaków, koncerty Watersa, Starra, Osbourna, Santany, Cockera, Planta + jeszcze pewnie sporo gwiazd.

    Jutuba nie odpalę tera, bo na laptoku jestem i późno, a kobieta śpi - ale przypomnij mi koniecznie!

    Przypominam. :D

    Masz jakąś teorię?

    Nie bardzo, ale przyznam, że jest to jedyny przypadek w którym muzyka zespołu zafascynowała mnie na równi z jej twórcami. Tacy Floydzi - świetna muzyka, uwielbiam ich słuchać, ale musiałbym nieźle wytężyć mózgownicę żeby przypomnieć sobie nazwisko ich perkusisty.

    Weź, to jedyny serial, po którym mi żal zmarnowanego czasu. Nie chcę o tym pamiętać :D. Ostatni odcinek to sztampa totalna, a tą "fantastyczność" tworzy tylko ładny montaż i genialna piosenka na koniec - ale jak się posłucha mając lekkiego doła tej piosenki to wrażenia będą takie same,a nawet lepsze, bo nie zepsute tymi twarzami, których od początku 3 sezonu po prostu nienawidzisz :D.

    Fajnie to ująłeś. :D Żałuję strasznie, że nie dałem rady obejrzeć tego serialu do końca, głupio tak, z filmem człowiek zawsze się wymęczy, ale z serialem nie dałem rady. Ostatnio odpadłem też na szóstym sezonie Archiwum X, może kiedyś dokończę.


  3. Dosyć konwencjonalnie powiem, że McCartney wydaje mi się najbardziej spoko, Lennona nie znoszę, chociaż każdy z nich zrobił coś świetnego - ciężko w przypadku tego typu zespołu rozbijać go na pojedyncze jednostki, ale jakoś... No nie wiem, McCartney wydaje mi się najbardziej spoko, no i wokale miał mega.

    Ja Lennona toleruję, uwielbiam w nim to jego chamskie poczucie humoru, do połowy lat 60 był znośny, później przyszła Yoko, pokój, miłość i cała ta hipokryzja. Ale imo utwory ma o wiele lepsze od Paula, wokal również. A Harrison? Jakie to niesprawiedliwe, że tak często jest pomijany gdy mówi się o The Beatles. :D Zawsze Paul i John, John i Paul, nawet Ringo ma swój artykuł w nonsensopedi. :P

    Nie znam ich twórczości po rozpadzie, nie byłem na koncercie Ringo - rzadko w ogóle bywam na koncertach, poza tym to tak trochę jakby słuchać Doorsów po LA Woman, jakieś bluźniercze trochę :D

    Nie, dlaczego? :P Ringo też Bitels, najmniej utalentowany, z kiepskim głosem ale zawsze. ;) Na koncercie zagrał sześć piosenek z czasów The Beatles, odśpiewanie z Bitelsem Yellow Submarine to coś kosmicznego, teraz jeszcze McCartney, Dylan, Clapton i można umierać. Myślę, że Ringo podobał się koncert, w prasie wypowiadał się w samych superlatywach, ale wiadomo - kurtuazja. Tylko jak patrzę na filmy z innych koncertów z tej trasy koncertowej to jakiś dramat. Ludzie siedzą jakby byli w teatrze, i płacić za takie coś parę stów? W Warszawie był szał.

    Ktoś wpadł na pomysł rozdawania przed koncertem żółtych łodzi podwodnych, na nich była instrukcja żeby podnieść je w górę podczas refrenu, ludzie się trochę pospieszyli ale fajnie wyszło.

    - jak będziesz miał parę minut to polecam.

    A tak ogólnie to jak sądzisz, co było w nich takiego, że wzbudzali takie emocje? Całe te schizy z Chrystusem, palenie płyt, zamach na Lennona, zamach na Harrisona, na widok McCartneya i Starra* nastolatki nadal piszczą jakby to byli bogowie seksu, a przecież przy dużym szczęściu mogliby to być ich pradziadkowie.

    *Autentycznie tak było, myślałem, że teraz tylko Paul wzbudza takie emocje ale gdy Ringo wszedł na scenę, to miałem małą próbkę z Beatlemani z lat 60, byłem na koncercie Watersa w Łodzi i nic takiego się nie działo.

    NA SZCZĘŚCIE. K-O-S-Z-M-A-R. Od 3 sezonu to jest taka padaczka, że żal mi słów.

    I tak podziwiam Was, że wytrwaliście, ja darowałem sobie oglądanie na początku czwartego sezonu, ostatni odcinek ponoć fantastyczny? To może teraz czas na Dextera? Czy nadal nie przepadasz za Hallem?

    Nie dzierżę piłki nożnej, a bawienie sie w menażer futbolu jakoś w ogóle mnei nie kręci - dziwne, bo uwielbiam managery i pewnie bym się wkręcił, ale jakoś nie mogę sie przekonać do zarządzania jakimś czymś, czego W OGÓLE nie rozumiem :)

    Może to i dobrze, właśnie skończyłem grać a tu już prawie czwarta. :D

    http://www.lastfm.pl/user/storkowy - zapraszam. :P


  4. Pisałeś wcześniej, że lubisz Bitelsów, który z nich jest Twoim ulubionym? :P Ulubiona płyta, piosenka? Nie uważasz, że talent Harrisona był trochę tłamszony przez duet Lennon-McCartney? Znasz twórczość chłopaków z Liverpoolu po rozpadzie zespołu? Byłeś może na koncercie Ringo w Warszawie? :P

    Wspominałeś też o Simpsonach, co sądzisz o najnowszych sezonach? Dla mnie to jest porażka, obecny sezon to już jakiś kompletny dramat, pierwsze trzy odcinki były fatalne, dopiero najnowszy (23x04) był całkiem w porządku, mam nadzieję, że się ogarną, bo aż odechciewa się to oglądać.

    Skończyliście już Six Feet Under? :P

    O, wiem o co jeszcze chciałem zapytać! Grałeś kiedyś w Football Managera? Straszny pożeracz czasu, w fm'a 2008 gram od premiery i nie mogę przestać. :D


  5. Moja przygoda zaczęła się dość standardowo :) w 1998 koniec czerwca/lipca zobaczyłem u kuzyna CD Action, okładka była tak piękna (Ta zielona jaszczurka z jakieś gry :) już nie pamiętam jak sie nazywa), że bez przeglądania czasopisma wydębiłem kasę od rodziców i kupiłem. Z tego co pamiętam to w tym numerze była zapowiedź, że w numerze sierpniowym lub wrześniowym będzie pełna wersja "WACKI: Kosmiczna rozgrywka", byłem zszokowany i chyba pierwszy raz w życiu nie mogłem doczekać się zakończenia wakacji ;)


  6. Nie :) nie pomyślałem tak ale nawiązałem do tematu. Chociaż muszę sprostować. Najpierw przeczytałem HP i Kolekcjoner Kości a później oglądałem film i wiele aktorów nie pasuje mi do tego jak ja ich sobie wyobraziłem, na przykład główny bohater w Kolekcjonerze. Jeżeli chodzi o Władcę to najpierw obejrzałem film i nie było szans żebym inaczej sobie wyobrażał Froda, dla mnie to był poprostu Elijah Wood i nic tego nie mogło zmienić, za to parę innych postaci wyobrażałem sobie ciut inaczej ale ogólny zarys aktorów z filmu pozostał :/. Dlatego zawsze wolę najpierw przeczytać książkę a później obejrzeć film :).


  7. To już było dość dawno temu i za bardzo nie pamiętam ale podróże na pewno były jednym z elementów które mnie zniechęcił do władcy , za to były niektóre fantastyczne wręcz momenty jak np. przejście przez Morie (?). Jeżeli chodzi o wyobraźnię to chyba jednak jakąś porządną mam bo w większości przypadków bohaterów wyobrażam sobie tak jak wykreowała je moja wyobraźnia nawet po obejrzeniu ekranizacji danej powieści. Przykładem jest Harry Potter, Kolekcjoner Kości.


  8. Jak już ktoś wspomniał Harrego Pottera to co sądzisz o tej nagonce jaka pojawiała się i czasem jeszcze pojawia w różnych "kontrowersyjnych" mediach? Sam zacząłem czytać Pottera jak miałem 10-11 lat, faktycznie jest w niej coś "magicznego" - dzięki serii "Harry Potter" zacząłem czytać inne książki niż lektury i tak mi zostało do dziś. Tak zwana "Potteromania" dawno mi już minęła ale na początku roku w wieku już 18 lat z miłą chęcią przeczytałem (a raczej pochłonąłem:)) najnowszą część. Tom V,VI,VII i może jeszcze IV jest już raczej dla starszych czytelników ale żeby je zrozumieć trzeba przeczytać najpierw pierwsze tomy więc może Wam być ciężko przez nie przebrnąć ale w każdym razie polecam. Aha i nawiązując do pierwszej części postu po przeczytaniu całej serii nie interesuje się tematyką okultystyczną, magiczną, satanistyczną czy co tam jeszcze ludzie wymyślali...

    Już jakiś czas temu chciałem poczytać jakieś fantasy i wybór padł na Władcę Pierścieni, przeczytałem "Drużynę Pierścienia" i kawałek "Dwie wieże' niestety nie podobała mi się ta książka, nie na tyle żeby czytać dalej. Teraz chciałbym znowu "spróbować" fantasy i zastanawiam się nad książkami Sapkowskiego, dobry wybór na początek? Nie chciałbym się znowu zniechęcić.


  9. Fajnie byłoby jakby dodali 3 ligę polską ale na to nie ma szans, zresztą twórcy gry stwierdzili, że według nich FM powinien posiadać mniej lig ale narazie zostanie tyle ile jest chyba, że wymogi licencyjne zmuszą ich do zmniejszenia ilości lig. W FM 2008 jest coś takiego jak organizacja zgrupowania, wysyłasz ich do danego kraju na Tournee i można grać z zespołami z tego kraju, ale to trochę "ubogie" i mogli by to jakoś rozwinąć. Poza tym słabe są kontakty z prasą, w kółko powtarzające się komunikaty i te same odpowiedzi :/ fajnie byłoby gdyby były jakieś konferencje prasowe.


  10. A jak stwierdzisz, ze "to jest to!" to wez albo "Miasteczko Salem" (o wampirach) albo "Smentarz dla zwierzaków" (jesli masz w domu jakies zwierze, a szczegolnie kota. Nie czytac po zmierzchu.

    A co sądzisz o "Sztorm stulecia"? Jest to dzieło Kinga ale jest to scenariusz a nie powieść, dość dziwnie mi się to czytało ale nawet fajne, pouczające i smutne. Z Kinga czytałem jeszcze "Blaze" ale to raczej nie jest książka w jego stylu. Od dłuższego czasu poluję na "Miasteczko Salem" albo właśnie "Smentarz dla zwierząt" i w bibliotece nie mogę znaleźć. Cóż chyba w końcu kupię bo nie jesteś pierwszą osobą która poleca te książki.

    Czytałeś książki Dana Browna? Mnie cholernie wciągnęły, szczególnie "Demony i Anioły" i z niecierpliwością czekam na "Kod Leonarda da Vinci 2: Klucz Salomona"


  11. Tłumaczom siem dyzlekcjom, dyzgrafiom, dyspepsjom i innymi ułomnoździami, a mojem zdaniem (z którem siem zresztom nie zdadzam), nie chce im siem nałuczyć ortografii i piszom z błendami.

    To nie jest do końca tak, może naprawdę niektórzy mają tą dysgrafię ale niech z tym "walczą" kumpel w podstawówce miał ten papierek i trochę mu to pomagało ale nawet po jakimś czasie nauczycielka polskiego pochwaliła go, że robi postępy i faktycznie robił, pamiętam jak mu ojciec kazał pisać wypracowanie dziennie czy jakoś tak. Nie wiem jak z nim jest teraz ale wtedy to odniosło skutek. Wiadomo nie takie, że przestał robić błędy ale było zdecydowanie lepiej. Za to znam paru ludzi którzy po prostu to, że mają papierek na "robienie błędów" wykorzystują bo jeszcze ostatecznie rozumiem, że można napisać "durzy" zamiast "duży" ale jeżeli ktoś piszę "skrut" zamiast "skrót" to to już jest kalectwo a raczej brak znajomości zasada ortografii (ó wymienia się na a etc.). Parę lat temu w gimnazjum wychowawczyni po jakimś dyktandzie czy czymś takim pytała czy nie chce iść na badania na dysgrafię bo zrobiłem jakieś rażące błędy (i faktycznie jak to później czytałem to sam się zastanawiałem jak tak mogłem napisać - cóż jakiś gorszy dzień), nie zgodziłem się bo nie uważałem żebym miał z tym problem. I całe szczęście bo może teraz bym był pierwszym który krzyczy, że ma papierek i może robić błędy...


  12. A teraz pytanie do Elda: Czy polecił byś komuś kto bardzo lubi Warcrafta III, ale niezbyt radzi sobie z angielskim WoW-a?

    trudne pytanie. czytalem o gosciu, ktory zrobil 70 lvl nbie potrafiac slowa po angielsku, ale z drugiej strony moj tesc, ktory kocha rpg poddal sie po kilku levelach, bo tez nie zna angielskiego.

    Pozwolę sobie też odpowiedzieć na to pytanie, bez znajomości angielskiego można grać w wowa czego przykładem jest mój Ojciec który nie zna nawet słowa w tym języku a wbił 70 a teraz lvluje następną postać (przynajmniej mam od kogo pożyczać goldy :)), istnieją przecież takie strony jak thottbot czy wowpopolsku, za ich pomocą można robić questy a jeżeli znajdziesz polską gildię i jeżeli Ci na tym zależy to można nawet coś w grze osiągnąć (również istnieje polska strona z opisami taktyk na bossy).

    A teraz parę pytań :)

    Która część najbardziej Ci się podoba z serii Football Manager?

    Czego oczekujesz po FM 2009?

    Na jakim patchu grasz (w FM)?

×
×
  • Utwórz nowe...