Skocz do zawartości

Dawidinho8

Forumowicze
  • Zawartość

    138
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Dawidinho8


  1. ? Witamy! Mamy takie pytanie... Jakie macie komputery? Macie konsole? Jeśli nie, to jakie zamierzacie kupić?

    Mam PieCa, kupionego 3 lata temu, ale jeszcze daje radę (Core 2 Duo 1.8 @ 2.7; GeForce 9800 GT; 2 GB RAMu; Wester Digital 500GB i Samsung 160 GB; karta dźwiękowa Creative Sound Blaster [stara ale jara] średniej klasy płyta główna). Na konsolach gram jedynie u kuzyna, jak dla mnie PC > konsole

    ? Czy lubicie pizzę?

    Uwielbiam. Najlepszą pizze robi moja mama :) ale te kupne z pizzeri też wcinam.

    ? Czemu tak bardzo niektórzy z was popierają piractwo? Przecież przez nie wielu producentów gier zostaje wyrzuconych z pracy, mamy mniej gier i w ogóle...

    Jeden prosty powód: dlaczego tak jak w bibliotece wypożycza się książki za darmo, nie można 'wypożyczyć' gry? Działa to na tej samej zasadzie, biblioteka kupuje książki, a potem wypożycza je za darmo. Ktoś kupuje grę a następnie udostępnia ją za darmo w sieci. Ja rozumiem, że książki mają rolę edukacyjną, ale powiedzcie mi drodzy redaktorzy, czy gry nie mają żadnej wartości merytorycznej? Kocham czytać (dobre) książki, ale to jednak gry (nie wszystkie, tak jak nie wszystkie książki/filmy) rozwijają, przynajmniej moim zdaniem, bardziej wartościowe i przydatne na co dzień cechy (refleks, logiczne myślenie, konsekwencje podejmowanych decyzji). W dodatku granie to moje hobby, ale prawdziwą pasją jest piłka nożna i to na nią idzie 70% kasy z kieszonkowego :) No i dobrym argumentem jest tu fakt, że w większość ściągniętych gier bym nigdy nie zagrał, bo po samych recenzjach bym się do nich nie przekonał, a już na pewno nie wywaliłbym w te gry tyle kasy ile kosztują. Oczywiście piractwa jako takiego nie popieram, ale chciałbym żeby powstały wypożyczalnie gier, tak jak są wypożyczalnie książek, filmów, rowerów i innych przedmiotów, a mimo ich istnienia i legalnego prosperowania dystrybutorzy nie żyją (bynajmniej!) w nędzy.

    Ponadto kiedy po wydatkach zostaje mi trochę kasy to kupuję sobie jakąś grę, czasem w wersji elektronicznej, czasem pudełkowej.

    ? Ile zarabiacie/macie kieszonkowego?

    Obecnie dostaję 60 zł miesięcznie. Nie lubię dorabiać, uważam że czas wolny można wykorzystać dużo lepiej niż na zarabianiu. Ktoś może powie, że z takim kieszonkowym to co drugi miesiąc mogę kupić sobie grę z najwyższej półki. Otóż nie, mam swoje potrzeby na które wydaję kasę (nie, nie mam żadnego nałogu [poza piłką nożną] i jestem z tego dumny :) ), np. wyjazdy na turnieje w PESa, sprzęt do grania (w nogę, ale na kompie czasem też), czasem jakieś ciuchy etc. Jak mi zostaje przyzwoita ilość kasy to kupuję sobie jakąś grę (ostatnio Left 4 Dead 2 na Steamie, wcześniej Wiedźmin i parę innych).

    ? O co chodzi z tą całą komercją, która to niby u nas jest?

    Nie umiem tego tak dobrze wyjaśnić, pewnie to nie sama komercja, ale jak kupowałem wasze czasopismo co miesiąc przez jakieś 3/4 lata regularnie, tak od jakiegoś czasu (konkretniej - wprowadzenie dużych ilości gier recenzowanych na konsole) przestałem was kupować, a jak pożyczyłem w tym czasie 2 numery od kumpla, to mnie nie rwało (nie to co kiedyś) do czytania, nie miałem takiego zapału do tego. Nie wiem dlaczego się tak stało, ale naprawdę jest coś takiego.

    ? Dlaczego poziom waszych listów ciągle spada? Kiedyś pisaliście lepsze, czyżbyście się zestarzeli? I prosimy o mądre i poważne odpowiedzi!

    Może dlatego że ja do was nie piszę ;)

    ? Czemu wciąż narzekacie na pełniaki, że już macie, że stare, że nie działają na waszych komputerach, że nie z tego gatunku co potrzeba? My tu się staramy, jak możemy, a na forach zawsze tyle niewdzięczności!

    Malkontenci byli, są i będą na wieki wieków.... i nic tego nie zmieni. Nie można zadowolić wszystkich. Oczywiście czasem jest rzeczywiście lipny zestaw, ale zdarza się to na tyle często, że już nawet takowego nie pamiętam. Mimo że nie kupuję was od jakiegoś czasu (+/- pół roku) to na waszej stronce śledzę o czym piszecie i jakie gry dajecie w kolejnych, coraz to nowszych numerach.

    ? Co trzeba zrobić, żeby być czytelnikiem CD-Action? Czy to fajna fucha? Ile czasu dziennie spędzacie z CDA?

    Trzeba lubieć grać i czytać. W zasadzie nic więcej. Fucha fajna, swego czasu potrafiłem nowy numer CD-A przeczytać od deski do deski w jeden lub dwa dni.

    ? Ile macie lat?

    Za pół miesiąca 19.

    ? Czy przede wszystkim czytacie magazyn, czy korzystacie z rzeczy z płyty? Czytacie ActionMaga?

    Actiona Maga nie czytam, magazyn zawsze od początku do końca, z płytki czasem instaluję jakąś grę, trailerów itp. nie wykorzystuję, wszystko to można znaleźć w necie.

    ? Ile osób czyta wasze egzemplarze CDA? Czy podbierają wam je bardziej mamy/ojcowie/żony, czy raczej dzieci? A może kumple?

    Dopóki kupowałem to zawsze 3 osoby poza mną, 2 kumpli (pijawy jedne, no :D) i młodszy brat.

    ? Czy nie moglibyście płacić za CD-Action 50 złotych? Jeśli nie, to czemu? Przecież gdyby tak podliczyć, ile kosztuje druk pisma, wszystkie pełniaki, pensje redakcji itp., itd., to i tak wyjdzie dużo więcej niż 50! To co, możecie płacić?

    Nie mógłbym, obecnie nie płacę nic, chociaż czasem mnie kusi. Jakbyście podnieśli cenę to by nawet nie kusiło :)

    ? Co wam się najbardziej podoba w CDA i dlaczego jest to Allor?

    Chyba dlatego że sanki. A tak bardziej serio - swego czasu pasja dot. gier komputerowych, przelewana na papier. Tak, to zdecydowanie to. No i profesjonalizm też, odmówić wam tego nie sposób.

    ? Kim jest Smuggler i dlaczego jest nim Allor?

    Bo S jest koło A na klawiaturze, ponadto są dwa g koło l, a w nicku "Allor" są dwie litery l koło siebie, co jednoznacznie wskazuje na sprawcę katastrofy Smoleńskiej. PRZYPADEK??!!


  2. @up

    Hahaha, to wczoraj wieczorem chyba do waszej gry przypadkiem się podłączyłem (w poczekalni) xD hahah, dobra akcja, kumpel mi wysyła zapro do gry, odrzuciłem przypadkiem... No to wbijam, szybko przerzucam listę i patrzę kto gra w L4D2, a że jestem w tej grupie na Steamie to wbiłem się przypadkiem do waszej gry xD na początku coś mi nicki nie pasowały, ale se myślę 'no jak gra jakaś ekipa to se może pogram'... dobrze że mnie potem wywaliliście z poczekalni/rozłączył mi się L4D/coś tam jeszcze się stało, bo jeszcze na tyle nie ogarniam tej gierki żeby z takimi pro grać ;P Trochę śmiechu teraz miałem jak czytałem tą twoją relację xD zonki musieliście mieć łądne "kto to k**wa jest i co on tu robi?" ;)

    Nie mniej jednak jak ktoś z forumowiczów (tych mniej pro:P) jest chętny pograć sobie lajtowo to pisać PW albo na Steama Dawidinho8 :)

    P.S. @BlackShadow podaj link do swojego kanału na YT to przynajmniej coś się nauczę przy obejrzeniu kilku filmików. ;)


  3. @Sophi (a raczej już Ythlin)

    Całkiem fajnie rysujesz. Ja tam rysować nie potrafię, w sumie najlepsze dzieła wychodziły mi kiedy byłem w gimnazjum, bo tam na lekcjach rysowałem różne psychodeliczne rysunki (np. krwiożerczy króliczek... nie pytajcie xD) ale teraz już nie mam za bardzo ani weny, ani nawet kiedy rysować. :)

    To tyle offtopu. Co do DMC, to ja bym chciał zobaczyć jakiś nowy trailer albo nawet lepiej gameplay (chociaż raczej szybko się nie zanosi) z nowej odsłony. A co do muzyki z DMC to mi się podoba "Shall never Surrender". Może bardziej od walorów dźwiękowych doceniam to że bardzo fajnie mi się utwór ten kojarzy :)


  4. Skąd ściągacie (jeśli to robicie) aktualizacje składów ? bo drażni mnie ten niekompletny squad Realu przede wszystkim.

    Brat gra Barceloną a tam to w ogóle, Ibrahimovic i Henry całyczas w składzie..

    byłbym wdzięczny o jakiś link czy cuś. ;)

    http://www.pes-rev.com/

    http://pro-evo.pl/

    Polecam tą pierwszą stronę, jest bardziej przejrzyście, a tą drugą podałem do uzupełnienia, bo nie wszystkie patche pojawiają sie na PES-Rev. Ponadto gra powinna Ci wykryć bezpłatne DLC od Konami, czyż nie? Jeśli tak, to po jego ściagnięciu masz aktualne składy (min. Realu, Milanu itd.), nowe piłki jakieś, buty. Niestety nie ma oryginalnych herbów, strojów i nazw dla wszystkich drużyn, więc i tak polecam poszukać na pes-rev jakiegoś większego patcha.

    Niestety dla mnie PES przestał być królem na PC'ta. Zepsuty najważniejszy element, mianowicie strzały na bramkę - nie wiem dlaczego, po napełnieniu lekko paska lecą petardy a innym razem, gdy pasek jest przy 3/4 piłka ledwie leci do bramki.

    Bo w tej części już nie da się strzelić bomby która łamie ręce będąc tyłem do bramki ;] jak strzelasz kiedy jesteś naprzeciw bramki, a zawodnik wypuści sobie piłkę w biegu na 2/3 kroki, to poleci petarda, jeśli prowadzisz piłkę powoli to leci lżejsza piłka. Niby oczywiste a tak wielu osobom to przeszkadza... Na patcha nie masz co liczyć, trzeba się 'naumieć' strzelać w tym PESie.


  5. Kolego, coś ci się pomyliło :happy: Pisałem tutaj o akcjach CPU który nie potrafi niczego wyprowadzić. PES przestaje być trudny już po dziesięciu meczach, Wyniki 4:0 to już standard. A co do akcji to dzięki nowemu systemowi podań można ją rozegrać jak się chce a po opanowaniu tego można robić cuda. Wszystko fajnie ale to właśnie przez SI nie da się czerpać przyjemności z ML jak i innych trybów solo. Najgorsza ofensywa w serii i koniec. Nie wiem jaki masz problem z ograniem komputera???

    No właśnie o tym pisałem :) co do tego że komp nie robi za dużo akcji, to też zależy. Często się tak zdarza, jak napisałeś powyżej, ale niektóre mecze mogą dać w kość. Np. 1/4 LM Real - Chelsea i 1/2 Real - Inter. 2 razy awansowałem tylko dzięki łutowi szczęścia, jaką była bramka na wyjeździe :) To samo w meczu Corinthians - Internazional, gdzie musiałem się ostro spiąć bo w dwumeczu straciłem łącznie 5 bramek...


  6. Nooo, panowie, z CPU nie dajecie rady? :) Ja jakoś potrafię z kompem wygrywać mecze na Top Playerze. Tak trochę nie skromne to będzie, ale wygrałem już Ligę Mistrzów (Real Madryt), Copa Libertadores (Corinthians), Pucha Europy (Hiszpania), Mistrzostwa Świata (Hiszpania), Puchar Narodów Afryki (Wybrzeże Kości Słoniowej), Puchar Azji i Oceanii (Australia), Puchar Ameryki (Brazylia). W statystykach moich pesowych mam zdecydowanie więcej meczy wygranych niż przegranych, mimo że od pierwszego odpalenia gry włączyłem Top Player i tego już nie ruszałem. Nie jest to więc 'skopany mechanizm' a po prostu 'nowy mechanizm' - w końcu na Top Playerze mam radość ze zdobywanych bramek.

    System podań - jest PRZECUDNY! Może i nie jest tak łatwy jak był zawsze, ale w końcu można podać DOKŁADNIE tam gdzie się chce, idealnie, w każde miejsce na boisku. Bo przerzuty na drugą stronę boiska w PESie 2010 to było nie porozumienie. Trzeba nauczyć się dobrze podawać, i jest to nie jaka sztuka, ale w końcu jest 360 Control! To samo drybling i zwody! Cudownie :)

    Wszystko jest kwestią podejścia do nowej odsłony. Mi się odrazu spodobała, natomiast mojemu kuzynowi (który gra w PESa od ISS2) na początku w ogóle nie chciało się grać, ale jakoś się wkręcił. Ja tak samo - im więcej grałem, tym więcej grać chciałem. Pierwsze 3 dni od dostania PESa nie robiłem praktycznie nic innego jak tylko gra, gra i gra (z przerwami na sen i jedzenie... no i pogranie w piłkę na realu ;) ). Ja aktualnie zbieram materiały na filmik, ale mam już gole i po ładnej klepce, i po kontrach i po strzałach z daleka... I to z kompem, a grając z innymi ludźmi frajda jest po stokroć większa!


  7. Grałem przez neta z kumplem z polski. Lagi są, przeszkadzają w grze niestety. Jeden mecz rozegraliśmy, dało radę, ale przy drugim już były takie ściny, że czasem zawodnik reagował dopiero po przebiegnięciu połowy boiska! No i meczu nei dokończyliśmy, bo 'z powodu zbyt dużego obciążenia dalsza rozgrywka była niemożliwa' czy jakoś tak. Na szczęście i tak mam na osiedlu 4 kumpli z którymi regularnie pyakmy w PESa, więc mi gra po necie nie potrzebna do szczęścia ;)


  8. Całkiem spoko kompilacja. Widać że sporo kombinujesz pod bramką przeciwnika. Kilka bramek naprawdę nietypowych i ładnych no i parę fajnych 'wałków' hehe :D

    Ja też w PESie 2010 mam całkiem sporo replayów, ale nie chce mi się z nimi obecnie bawić. Może za jakiś czas, teraz naparzam w 2011 ostro :) też mam parę fajnych replayów i niedługo zrobię jakąś krótką kompilację z 2011. Obecnie wygrałem Ligę Mistrzów, Puchar Afryki, Puchar Europy, Puchar Ameryki i Copa Santander Libertadores :)

    P.S. O dacie wydania gry w PL nic nie wiem, ale na Alledrogo można spokojnie zamawiać.


  9. Wybaczcie że dawno nic tu nie odpisywałem, zaglądałem tylko od czasu do czasu, ale tego czasu niestety zdecydowanie za mało było :)

    Co do walki Dante - Berial:

    2 razy głupio dałeś się trafić, trochę szkoda. No i to spamowanie z pandory na początku zbyt pokazowe nie jest. To tyle narzekań, bo ogółem walka fajna, szkoda że na koniec nie wszedł ten Real Impact [??].

    Dante - Echidna:

    Tutaj zaskoczenie że na Echidnę da się w ogóle wskoczyć o_O sam bym tego nie rozkminił. Poza ty fajna walka, dynamiczna. Szkoda tylko że 2 razy 'przeleciała cię' że się tak wyrażę :) zabiera to sporo życia a mogłeś tego uniknąć. Poza tym szybka walka, przyjemnie się oglądało.


  10. A tak po za tym kilka osób narzekało na to iż żeby dostać się do następnego rejonu musimy dostać jakiś klucz za wykonanie jakiegoś zadania itp.

    Ale przecież w poprzednich częściach było podobnie, w jedynce aby móc dostać się do głównego pierścienia starego obozu musieliśmy zrobić kilka zadań dla Thorusa, to samo było w Nowym obozie aby dostać się do Lee i do magów wody, oraz tak samo było w obozie bractwa aby dostać się do tej całej świątyni gdzie był ich przywódca. W dwójce aby wejść do khorinis też musieliśmy zrobić zadanie, tak samo było żeby wejść do klasztoru magów, do tego domu Onara i do górniczej doliny. W trójce musieliśmy w każdym mieście/obozie zdobyć wystarczającą ilość reputacji aby dostać się do zablokowanej części miasta.

    Z tym że tam wszędzie było to racjonalnie i zgrabnie zrobione na tyle, że nie rzucało się to w oczy i nie przeszkadzało. Natomiast kiedy widzimy drewnianą bramę przez którą nie można przejść... bo nie, to irytuje strasznie. W starym dobrym Gothicu te bramy dało by się przeskoczyć czy jakoś obejść, ale teraz nie ma co na to liczyć. Nie przejdziemy bo nie mamy klucza, ale już sam fakt że brama jest drewniana i ma może 2 metry kłuje w oczy... Zresztą w poprzednich częściach takie przypadki się zdarzały, ale nie aż tak często, a tu jak widać w samej pierwszej wiosce mamy ze 4 zamknięte obszary.


  11. @DarthRoxor

    I tobie się kłania czytanie ze zrozumieniem ;) Czy ja gdzieś napisałem że w przygodówkach NIE MA dobrej fabuły? Nawet w FPSach czasami można znaleźć dobrą, ciekawą fabułę gdzie gramy nie aby postrzelać, ale żeby się dowiedzieć co dalej (vide Bioshock). Tak jak ty napisałeś że RPGi opierają się na rzucie kością, tak samo można powiedzieć że przygodówki to 'łączenie na pałę wszystkiego ze wszystkim, w końcu i tak trafisz'. Ja wiem że tak nie jest, ty to wiesz, ale tak samo można wszystko spłycić jak to zrobiłeś z RPGami :) Poza tym gry RPG z rzutami kością bardzo mnie denerwują, odpychają wręcz. Dlatego właśnie cenię sobie Gothica że to od nas zależy co nam się uda, a nie od tego jaką losową liczbę akurat trafi komputer. KotORa - dla samej fabuły, ale takiego Neverwintera po prostu nie dałem rady ukończyć. Dlatego właśnie przeszedłem wszystkie części Gothiców łącznie już paręnaście (nie przesadzam) razy + Risena 2 razy.

    Słowo jeszcze o fabule w RPGach. Przytoczę tutaj Mass Effect. Wiadomo, jedni powiedzą że to już FPS, inni że jeszcze RPG. Jak dla mnie właśnie idealnie zbalansowana gra pomiędzy akcją i zabawą z cechami RPGa. Opowiedziana tam historia jest wciągająca jak diabli, już dawno nie miałem takiej sytuacji, że nie wyszedłem pograć w nogę jak mnie kumple wołali, albo nie poszedłem nic zjeść mimo że byłem głodny. Ostatni raz tak miałem podczas czytania książki "Gra Endera" (btw polecam gorąco).

    I właśnie dlatego kocham Gothica. Bo od uniwersum a'la Star Wars wolę właśnie taki średniowieczny klimat, z magią i przeróżnymi stworami obecnymi tam gdzie miecze szczękają często jak zęby na mrozie! A Gothic (szczególnei I i dodatek Noc Kruka) fabułę ma naprawdę wciągająca. Chociaż może nie tyle fabułę, bo ogólny zarys to znowu 'uratuj świat' ale sposób jej poprowadzenia. Miodzio! I choćby ze względu na fabułę w Arcanię zagram!

    A jeszcze słówko odnośnie rzutów kością. W każdej praktycznie grze jest jakiś element losowości (i nie mówię tu tylko o rpgach), ale im mniej takich losowań, tym moim zdaniem dla gry lepiej.


  12. @up

    Nie wiem skądżeś się waszmość urwał skoro uważasz że tylko przygodówki muszą mieć fabułę. HaHaHa!! Wiesz co to są gry RPG? Inaczej: gry fabularne. Role-playing game. 'gra w odgrywanie ról'. Tutaj właśnie FABUŁA jest najważniejsza. Myślisz że dlaczego KotOR zdobył tylu fanów, bo miał licencje na Star Wars? NIE! BO fabułą była świetna! A dlaczego zakochałem się w Gothicu i w 4 zagram mimo że jest to shit? Dla fabuły!

    Naprawdę, twoja hipoteza że fabułą musi być w przygodówkach nie tyle mnie rozbawiła co wręcz oburzyła... Owszem, tam fabułą też musi być, ale w RPGach właśnie jest ona podstawą do wszystkiego.


  13. @maluszek

    Ostrzeżenie. Skrót od 'warning' z j.angielskiego.

    @up

    nie liczyłem klocków, ale dałbym sobie rękę uciąć że te w PQ2 są trochę mniejsze. No, jak widać ręki bym już nie miał ;)

    Aha, zapomniałem jeszcze o ważnym fakcie. W PQ1 przy odpowiednim wyuczeniu się postaci w którejś z rodzajów magii, przypisana tej dziedzinie mana często dawała kolejny ruch. Przez to często postacie z wysokim lvlem w danej dziedzinie magii miały kolejne ruchy, tutaj tego nie uświadczymy. Moim zdaniem zmiana też na plus.


  14. @up

    Lepiej poprawiaj te błędy w pisowni albo możesz liczyć na warna. A skoro nie umiesz dobrze pisać to albo pisz wolniej i dokładniej albo zainstaluj sobie Firefoxa który podkreśla takie byki.

    ---------------Koniec offtopu-----------------------------

    Co do Puzzle Quest 2 takie moje sposprzeżenia:

    * plansza. Jest mniejsza (chociaż to też zależy) przez co ruchy można planować do przodu dokładniej. +

    * więcej rodzajów many i punkty do walki bronią, przez co jest więcej opcji łącznia, ale i większy chaos. +/-

    * rozwój postaci. Tutaj także szereg zmian. Teraz każdy rodzaj rozwijanej many niesie ze sobą inne korzyści (np. czerwona mana do walki i dodatkowe obrażenia od czaszek, zielona dodatkowe punkty życia itp.). Rozwój postaci z PQ1 bardziej przypadł mi do gustu, jednak ten nie koniecznie jest zły. +/-

    * pomijanie walk. W PQ1 na odpowiednim lvlu wierzchowca można było pominąć przeciwnika który nam tylko 'zasłania' a z którym już walczyliśmy. Tu tego brak, przez co często toczymy bez sensowne i nudne walki bo chcemy tylko przejść korytarzem. -

    * poziom trudność. W PQ1 na trudnym trzeba się trochę wysilić, tutaj grając na Trudnym nie mam żadnych problemów (gram jako Asasyn). Jedynie męczę się z arcyliszem który ma odporność na czary 98% przez co nie mogę rzucić żadnego zaklęcia :/ Poza tym na trudnym przeciwnik zbiera wszystkie zostawione przez nas 4ki i 5ki, ale nie przewiduje ani ruchu do przodu, ani nawet jak spadną klejnoty. Za to zdecydowanie -

    * urozmaicenie. Np. otwieranie skrzyni, wyważanie drzwi... wszystko to ma odpowiednią mini-gierkę. Doskonały pomysł! +

    * urozmaicenie_2 Czyli walki z mniej standardowymi przeciwnikami. Np walcząć z jakimś bossem plansza może być większa (dużo większa). Walcząc z nieumarłymi na planszy są postawione 'cegiełki' które tamten może zamieniać w czaszki. +

    * questy. Wszystko w stylu 'idź i zabij...' no ale czego się więcej spodziewać? Na minus że wszystkie sprowadzają się łącznie do tego że trzeba obejść całą mapę, na plus że jest ich całkiem sporo, a niektóre poboczne także potrafią być ciekawe i trudne. -/+

    * crafting, czyli tworzenie przedmiotów. Tworzenia jako takiego tu nie ma, możemy za to modyfikować nasze posiadane przedmioty przez co dają nam sporo bonusów. Fajny pomysł +

    * eksploracja. Mamy dużo sporych map do przejścia. Na szczęście są teleporty, rozsiane dosyć czesto. Niestety można się i przy teleportach pogubić. +/-

    Ogółem: jak się podobała 1 to i 2 się spodoba. Niestety jednak nie wciągnęła mnie aż tak. Jedynkę przeszedłem 2 razy, tutaj w zasadzie zmuszam się aby ukończyć pierwszy raz. Niestety - monotonia walk robi swoje. Ale bez wątpienia pograć warto, szczególnie że drogie to to nie jest.

    P.S. Nie podliczam plusów i minusów bo nie są one równe względem siebie. Czasami jedna rzecz potrafi zepsuć 5 innych zalet. Te + i - to tak żeby łatwiej i przejrzyściej było :)


  15. @Nemruk

    Nie porównywałem czy jestem większym fanem Gothica od Ciebie czy nie, napisałem po prostu że chyba nie miałeś za bardzo do czynienia z poprzednimi Gothicami bo z twoich postów wnioskuję że jakoś nie czujesz tych najmocniejszych stron serii. Bez wątpienia zawsze nimi była min. ciężka walka, gdzie 3 przeciwników na raz potrafiło zrobić kłopot nawet wypakowanej nieco już postaci. Po drugie, otwartość świata i jego nie przyjazność. Po trzecie trzeba było MYŚLEĆ, a w Arcanii myśleć nie trzeba. Masz mapę której nie musisz sam sobie kupić za ciężko zarobioną kasę (ew. znaleźć sposób na jej zdobycie) a bohater sam ją sobie rysuje [??], w dodatku wykrzykniki nad głowami npców związanych z questem - jak dla debili! Okej, plus tego taki że można to wyłączyć. Walka też jest za łatwa. W GI i GII trzeba było umieć posługiwać się bronią. Jak ktoś umiał to już był plus, ale i tak trzeba było mieć dobrą postać która coś ogarniała, a nie pasterz który po godzinie gry zabija golema :O ocb?!

    A dlatego nazwałem Cię optymistą, ponieważ KAŻDĄ zmianę uważasz za dobrą. Uwierz, ja też jestem otwarty na nowe pomysły, ale muszą one być dobre! Kamera przy walce jest okej, ale 'odcięcie dostępu do wody' to już deb*lizm.

    Poza tym, walka chyba jednak będzie bardziej wymagająca niż w G3 gdzie tym bardziej spamowało się LPM i nic więcej nie robiło....


  16. Ależ dyskusja :)

    Jeden jest niepoprawnym optymistą i chyba w poprzednie Gothici nie grał, a drugi to z reguły zatwardziały fan i pesymista. Nie mam na celu nikogo obrażać, ale obaj jesteście dla siebie takimi przeciwnościami że to nieco groteskowe aż :)

    W sumie to ja już na temat tej gry się wypowiedziałem, ale co mi tam.

    Nie chce mi się cytować odpowiednich fragmentów bo zajęło by mi tu za dużo czasu, ale tak ogółem:

    Kamera przy walce która się oddala to dobry pomysł. Walka polega głównie na przemieszczaniu się, więc widzenie większego obszaru na raz jest bez wątpienia plusem. Sama walka za to rzeczywiście jest zbyt łatwa na tym normalu, Pozostaje mieć nadzieje że albo się to choc trochę zmieni do premiery, albo chociażby poziom Gothic będzie jakoś bardziej wymagający. I nie mam tu na myśli tłuczenia gości po 5 minut którzy mają 10000 hp, ale konieczności skupienia się, unikania wszystkich (albo większości) ciosów, bardziej aktywnej walce kiedy walczymy z kilkoma przeciwnikami itp.

    Jak już pisałem wcześniej, ja tej gry nie traktuję za bardzo jak Gothica, bo co by tu dużo nie mówić, jest to prawie że spin-off, tak wiele się zmieniło. Z niecierpliwością za to wyczekuję jakichś info na temat Risena 2 (wiadomo tylko że ma powstać).


  17. A ja mam takie pytanie:

    Rozkminił ktoś już strzały w tym nowym PESie? Ja jakoś nie umiem dobrze strzelić. Z bliska to jeszcze ujdzie, ale już z daleka najczęściej lecą albo 'balony' albo wysoooko w trybuny. Gram na padzie jakby co, mam sterowanie analogowe. Nie wiem od czego zależy w jaki sposób zawodnik kopnie piłkę. Ostatnio dając 3/4 paska na 25 metrze schweinsteiger przelobował ładnie valdesa który trochę wyszedł (mimo że lobu nie dawałem) - analoga wychyliłem w stronę bramki. Dziwią mnie jeszcze bardziej strzały Messiego, kiedy schodzę ze skrzydła do środka i ładuję PEŁNY pasek, a piłka ledwo dolatuje.

×
×
  • Utwórz nowe...