Jump to content

Peci

Forumowicze
  • Content Count

    721
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

-12 Słaba

About Peci

  • Rank
    Elf

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array
  1. Czasami bywa tak, że mamy ochotę na lekką, kolorową i przyjemną rozrywkę. Taką, która nie wyłącza zupełnie myślenia ale i jest jakimś wyzwaniem. Gra jest sequelem mega popularnej w latach 80 gry Great Giana Sisters, wydanej chyba na każdą możliwą platformę. Główny mechanizm roz(g)rywki pozostał w zasadzie podobny do tego z pierwszej części czyli: cały czas w prawo. Jest jednak kilka znaczących modyfikacji. Teraz do dyspozycji mamy dwa wcielenia bohaterki: te bardziej mroczne i bardziej słitaśne. Manipulowanie między nimi jest konieczne, żeby nie tylko ukończyć grę, ale i zebrać jak największą ilość kryształów, dzięki którym odblokujemy nowe poziomy, grafiki itp. Że standard? No pewnie, ale i tak wciąga. Zmiana wcielenia powoduje też fajne przeobrażenie otoczenia. BIEGAĆ, SKAKAĆ,LATAĆ, PŁYWAĆ Nasza bohaterka może nie tylko pokonywać przeszkody i różnych upierdliwych niemilców klasycznie tj. skacząc i główkując , ale i odbijać się od ścian, pływać, wirować a nawet zmieniać się w kulę ognia. Nieźle. Przy bieganiu po planszach nie sposób zauważyć, że poziom trudności narasta stopniowo acz nieubłaganie a różne znajdźki poukrywane są w naprawdę pomysłowych miejscach. Tym niemniej nie można powiedzieć, żeby gra była pod tym względem jakimś hardkorem. Dla jego fanów przygotowano zresztą opcjonalny, specjalny tryb. Śmierć bohaterki nie powoduje wówczas cofnięcia się do ostatniego punktu kontrolnego, a reset całego poziomu...Ech, nic, tylko rzucać kapciem w monitor ? jak za dawnych lat. JAK W BAJCE Oprawa graficzna jest bajecznie kolorowa, bajkowa do tego stopnia, że można dostać oczopląsu z zezem włącznie. Nawet mimo dwóch wymiarów wzbogaconych modnym ostatnio pseudo 3D. Szkoda tylko, że kolejne światy gry nie są troszkę bardziej urozmaicone. Muzyka ? odpowiedzialny jest za nią twórca oprawy do pierwszej części. Tu można się przyczepić: połączenie puder-metalu z zagrywkami rodem z epoki Modern Talking naprawdę nie brzmi zbyt dobrze, chociaż na forach internetowych akurat taki miks się podoba. Jak mawiali starożytni: o gustach nie mówi się, no ale...Inne dźwięki towarzyszące grze są takie, jakie powinny być. Czy warto dać grze szansę? Pewnie, że tak. Ostatecznie jest tu masa świetnej zabawy w niezbyt wygórowanej cenie. Jeżeli nie miałeś jeszcze (sic!) okazji zapoznać się z przygodami Giany ? zrób to.
  2. Wszystkim czytelnikom polecam mój artykuł o jednej z najbardziej kontrowersyjnych gier wszechczasów, który miał sie znaleźć w jednym z numerów CDA (o święta naiwności - naiwność oznacza tu dobrotliwą niewinność). Artykuł można znaleźć na giełdzie lub złomie (chociaż w tym drugim przypadku należy liczyć się z utrudnieniami w jego funkcjonowaniu) a w ostateczności na moim blogu
  3. Jestem zbulwersowany tym, że tak mało osób docenia ciężką pracę redaktorów CDA

  4. Pewnie trzeba by zaktualizować bios do najnowszej wersji.
  5. Najnowszy numer CDA jest bardzo dobry. Bardzo śmieszne Na Luzie. Wspaniałe, najlepsiejesze pełne wersje. Jeszcze lepsze teksty (Smuggler is the best !) i całkowicie obiektywne i rzeczowe recenzje. Bardzo podobają mi się teksty Berlina i tej nowej redaktorki. Super !
  6. Stoczyłem dziś w hipermarkecie zażarty bój o ostatni numer CDA. Na szczęście wrogowie szczeźli pode dzidą - złoto me jest.
  7. Ehh, moje pierwsze demo, dołączone do płyty z Windowsem 98. Przeszedłem je w każdą stronę z tysiąc razy.
  8. Spróbuj jeszcze załadować w biosie domyślne ustawienia
  9. Dziękujemy za życzenia z pierwszej linijki, wyrażając jednocześnie nadzieję, że w przyszłości nasza potrzeba luksusu zostanei zaspokojona poprzez dodanie poudełka na dołączone płyty. Mamy w pamięci słowa niejakiego Smugglera, który zarzekał się, że w CDA nigdy nie pojawią się pewne rzeczy, a które się jednak pojawiły - daje to nam nadzieję na przyszłość. Podpisano przez 99.999 fundatorów CDA. Z ostatniej chwili: my też lubimy Smerfy, zwłaszcza Ważniaka
  10. Moich 89.999 kolegów twierdzi, że można kupić hurtowo i po taniości opakowania na płytki u producenta/hurtownika czy kogoś tam. Tym bardziej że wcześniej takie pudełeksy były przy podobnej cenie. Choć w sumie po co - przecież DVD to i zwykłym klejem przykleić idzie w środku pisma w worku. Z poligrafią ten pomysł pojawia się od dawna.
  11. Zamieść komunikat tego błędu
  12. Skoro CDA to pismo luksusowe, to dodanie plastikowego pudełka, które w detalu kosztuje 50 groszy nie powinno nadmiernie uszczuplić finansów wydawnictwa
  13. Cofanie się do tektury to przejaw skrajnego zacofania. To ma taki sens jak dołączanie do pisma gier na dyskietkach albo kasetach. Jeżeli ktoś wydaje ciężkie pieniądze na CDA to zasługuje na porządne, plastikowe pudełko z działającą płytą.
×
×
  • Create New...