Santus Faustus I
Forumowicze-
Zawartość
1582 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Santus Faustus I
-
Papiery mogą zawsze być dowodem, ale nie należy zbyt poważnie traktować deklaracji. Nie traktuj ich jako pewnik tylko raczej kiełbasę wyborczą skrojoną na tamte czasy. To był tylko dowód, że AL faktycznie składało takie deklaracje. Chociaż przyjmowanie do oddziału to było wychylenie kieliszka wódki i pocałunek w usta na radziecką modłę. Katolicyzm jest jednym z elementów polskiej kultury czy to się komuś podoba czy nie i czy jest prywatnie wierzący czy nie. Czyli mógłbyś odpowiedzieć bzdurą. Te oddziały jak już wspomniałem składały w dużej części się z powypuszczanych z więzień bandytów. W czasie wojny żyli oni tak jak potrafili - z bandytyzmu. Opieka ideologiczna i sowieccy komisarze, a tym samym przekształcenie ich w GL-AL przyszły później. To był lumpenproletariat, na początku bez żadnych poglądów politycznych, już wtedy byli tępieni przez polskie podziemie za bandytyzm. Zostali zagospodarowani przez komunistów, a im samym nie robiło to żadnej różnicy. Komunizm nadawał się na ich ideologię tak samo jak prawie każdy inny pogląd.
-
Dlatego właśnie uważam, że nie nadajesz się na polityka ani żaden prawnik nie nadaje się na przywódcę państwa (może być jakimś ministrem czy doradcą, ale nigdy przywódcą). Widzę, że zbyt poważni traktujesz deklaracje, przepisy czy jakieś oficjalne papiery kosztem skuteczności. Ja patrzę na faktyczną działalność. Dlatego, że ta cała niepodległościowość, polskość to był pic na wodę dla mas. PRL od początku miał być tworem przejściowym, komunizm był ideologią mającą w domyśle zapanować nad całym światem. Stalin po prostu nie był głupi i potrafił stwarzać pozory ustępstw, przyjąć realnie możliwe oferty. To był polityk, a nie prawnik. Patrz wyżej. Nie wspomniałem jeszcze o wydarzeniach podczas tysiąclecia państwa polskiego. O aresztowaniach uczestników procesji z obrazem Madonny z Częstochowy, o wysokich grzywnach dla nich, o oskarżaniu ich o jakieś "zamieszki na tle religijnym", o wejściu komuny do klasztoru na Jasnej Górze gdzie nie weszli ani Szwedzi ani Niemcy za okupacji. Ale jasne - nie było wtedy problemów z polskością. O ile ta "polskość" miała oficjalny wymiar komunistyczny. Nie, prawda leży tam gdzie leży. Niekoniecznie pośrodku. Miały take być. Zapomniałem wspomnieć o innych celach oprócz zbierania funduszy na partię: zastraszaniu ludności czy mordowaniu lokalnych elit. Teraz panie mądry napisz mi jak osiągnąć te cele bez bandytyzmu. Oni mieli kraść tylko "łupem" mieli dzielić się z partią w zamian za ochronę ideologiczną. Mieli gwałcić i mordować. Mówiono wtedy, że komuniści nie zabierają tylko kamienia młyńskiego i rzadkiego gie. Tego pierwszego bo za ciężki, a tego drugiego bo przecieka im przez palce. Swój epizod odegrali również podczas Powstania Warszawskiego. Mianowicie ich dowódca, Michał Rola-Żymierski nakazał strzelać "reakcyjnym" w plecy w pierwszych dniach powstania "bo wtedy będzie chaos i się nie połapią". Dzisiaj mamy w Warszawie ulicę ich imienia. Jakim prawem? Tylko tam na bandytę czekał sąd polowy i pluton egzekucyjny. Czasem faktycznie dołączali do nich również przedwojenni bandyci, ale ci, którzy chcieli w ten sposób jakoś odkupić swoje winy. Przez to byli zwykle świetnymi partyzantami. Jak któryś chciał sobie pouprawiać bandyterkę bez konsekwencji ze strony organizacji, to powinien wstąpić do GL-AL. Podziękowania należą się raczej panu Leszkowi Żebrowskiemu mającemu swego czasu dostęp do dokumentów i posiadającemu o wiele większą wiedzę na ten temat.
-
Każdy był konfidentem i donosicielem? Spoko, nie wykluczam, że były przypadki karygodne. Ale też nie wszystkie tego rodzaju występki jakie przypisuje się tym żołnierzom były ich dziełem. Kiedyś pisałem o przebieraniu się UBeków, gości z KBW i milicjantów w mundury np. NSZ, a później popełnianiu niejako w ich imieniu zbrodni żeby zohydzić ich w oczach prostego społeczeństwa. Co też nie znaczy, że absolutnie żaden z przypisywanych im tego typu czynów nie jest lub nie może być ich dziełem, żeby nie było nieporozumień. Tak. Po pierwsze ustalmy czym było GL, a później AL. Nie była to partyzantka taka jak inne. Nie można o nich powiedzieć, że "oni też walczyli za niepodległą Polskę. Może mieli jakiś lewicowy odchył, ale w gruncie rzeczy to też partyzantka niepodległościowa". Nie! Lewica niepodległościowa to były formacje PPS i pomimo różnych poglądów nie zamierzam ich deprecjonować czy odsądzać od czci i wiary. GL-AL to była agentura sowiecka. Ich zadaniem było zbierać fundusze na partię komunistyczną i rozpracowywać podziemie niepodległościowe. Składali się w dużej części z grup przedwojennych bandytów powypuszczanych z więzień którym wywiad radziecki przydzielił komisarzy politycznych jako dowódców i opiekunów ideologicznych. Wszystko po to żeby mieli ochronę dyplomatyczno-ideową przed oddziałami AK (bo NSZ było bardziej niezależne od rządu londyńskiego i układów międzynarodowych). Nadawali sobie ładne nazwy typu oddział im. hetmana Żółkiewskiego czy Tadeusza Kościuszki. Jeden jednak nie zdążył sobie takiej nadać i został przy nazwie mówiącej wszystko jakiego rodzaju byli to osobnicy - oddział o nazwie Byli Strażnicy Treblinki. Ten ostatni akurat został zlikwidowany przez NSZ.
-
Ale taki donosiciel stanowił już zagrożenie dla życia tych żołnierzy. Dlaczego? To patrz niżej. Co to ma do rzeczy? Jeśli rzuciłaby się na nich regularna armia, to musieliby walczyć bez względu na to czy byliby w stanie wygrać tą walkę czy nie. A rzuciłoby się na nich wszystko czym władza dysponowała gdyby jakiś kapuś doniósł do UB lub na milicję o miejscu ich pobytu. Dlatego właśnie strzelali do takich donosicieli. Sam bym strzelał na ich miejscu. Byliby głupi gdyby nie strzelali do donosicieli i z pewnością ponieśliby klęskę dużo wcześniej. Atutem żołnierzy podziemia niepodległościowego (oprócz świetnych żołnierzy) był element zaskoczenia jak u każdej partyzantki. Taki donosiciel eliminuje ten element. Ale to przecież cywil. UBek zabity podczas rozbijania aresztu to też niby cywil gdyż formalnie nie był w wojsku. A szkoda ci ich? Nie możesz ogarnąć czemu do takich strzelali? Było wielu gdyż wszyscy dobrze wiedzieli, że takie wybryki rzutują na całą organizację i dlatego to tępili w zarodku. Nie twierdzę, że każdy kto dołączył do WiN lub NSZ to był anioł, ale zwyczajny bandytyzm nie był celem i treścią działań tych organizacji. Takie było GL-AL.
-
Niezbyt dużo. Żołnierze podziemia antykomunistycznego (tak ich wolę nazywać) raczej nie walczyli z LWP. Mało tego - często dostawali od nich broń (oczywiście wszystko potajemnie). Walczyli głównie z NKWD i KBW oraz UB. Do Polaków wcielonych do armii Berlinga też mieli szacunek. Wiedzieli, że są oni tam niejako z przymusu, za dezercję grozi sąd polowy. Nie można ich uznać za kolaborantów, niekoniecznie ci żołnierze i dowódcy prywatnie sympatyzowali z nową władzą. Te "osoby o poglądach komunistycznych" jak ich ładnie nazwał Holy to byli donosiciele stanowiący zagrożenie dla życia tych żołnierzy, ale tego to on już chyba nie ogarnia. Nie po prostu osoby zaczadzone marksizmem. To byli tacy jak volksdojcze w czasie wojny.
-
Wiedźmin/Witcher (seria)
temat odpisał Santus Faustus I na Cardinal w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
http://natemat.pl/142559,wiedzmin-3-oskarzony-o-seksizm-i-mizoginie-kobiety-sa-bite-mordowane - poczytajcie. Ciężko w to uwierzyć, ale on to zapewne pisał serio. Wiedźmin be bo w jego świecie wszystkie duże miasta nie mają czegoś na kształt Harlemu i nie ma w nim organizacji feministycznych. Wiem - nie tak dokładnie brzmiały zarzuty, ale chyba tylko coś takiego jak napisałem zadowoliłoby autora recenzji. -
Koncert życzeń, czyli "dajcie za miesiąc..."
temat odpisał Santus Faustus I na Smuggler w Magazyn CD-Action
Wiedźmin 3 byłby zdecydowanie miłym pełniakiem. A co tam. Jak koncert życzeń to na pełnej wiadomo czym. Niech będzie na pełnej pani lekkich obyczajów. To nie jest obstawianie spośród realnie możliwych do zamieszczenia gier. -
Smuggler nie zbeształ za nazywanie CDA gazetą? Ok, widzieliśmy już wszystko. Można umierać. Trzymam za slowo. A jak po 24 h nadal bedziesz zyl, wysylamy Wanie. To bedzie bolalo. {smg] PS. I czemu mialbym cie zbesztac - trzeba wiedziec kiedy sobie odpuscic.
-
Kupiłem już we wtorek, mam i tekst antyfana w AR "pozdrawiam 9kier, ciekawe komu musiała dać, że się tam znalazła" mnie rozwalił. Który to ten antyfan od pierwszego listu, bo ponoć udziela się na forum? Ja wiem - chamski i buracki, ale jakoś wywołał mój szczery uśmiech. Może dlatego, że jak słyszałem, dotyczył tropiącej seksizm feministki i był taki na zasadzie równowagi? Po przeczytaniu działu rozrywkowego z wyszczególnieniem rozmowy w autobusie o Simsach mam następujący apel: nie rozmawiajmy o grach w tego rodzaju miejscach. Mogą to słyszeć osoby nie siedzące w temacie i opacznie nas zrozumieć. Potem mnożą się różnego rodzaju "Prof. S. Jonaliści" obsmarowujący granie i samych graczy.
-
The Elder Scrolls (seria)
temat odpisał Santus Faustus I na Smuggler w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Miałem samemu pokombinować żeby coś takiego zrobić, ale już nie muszę. Tego mi właśnie mi brakowało. Miasta mają mają kowali, ale nie mają pieca hutniczego to przetopu rudy - to było bardzo dziwne. -
The Elder Scrolls (seria)
temat odpisał Santus Faustus I na Smuggler w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Ja bym chciał taki drobiazg, małą zmianę: mianowicie piec do przetopu w Samotni. Czy zrobienie sobie własnoręcznie takiego modu byłoby jakąś skomplikowaną sprawą? -
The Elder Scrolls (seria)
temat odpisał Santus Faustus I na Smuggler w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Pod którym aspektem odmieniły? Chodzi o nowe bronie, pancerze, czary, drobiazgi w stylu moda na łapanie dusz tylko do klejnotów odpowiedniej wielkości (nie złapiesz np. ślizgacza do wielkiego klejnotu duszy), jakaś imersja? Znam mnóstwo świetnych modów tylko nie wiem czy akurat ci one podpasują, czy będą z tego rodzaju jaki szukasz. -
Z tego co powiedział nie zgadzam się tylko z punktem, że dziecko kogokolwiek w coś wciąga. Ale to, że jeśli rodzice się rozwodzą i robią ogólne piekło w domu przez co dzieciak może przylgnąć do innego dorosłego to jest prawda. A ten dorosły może okazać się zbokiem jeśli dzieciak ma pecha, ale to on jest winny jako dorosły. Moi rodzice również się rozstali wcześniej strasznie się kłócąc. Szczęście w nieszczęściu, że byłem wtedy dorosły, ale nie wiem jakbym zareagował gdyby to się stało kilkanaście lat wcześniej. To nie jest tak: pstryk! i rozwód, a potem może pstryk! i następny rozwód z drugą żoną. A wszystko bez konsekwencji dla psychiki dziecka. No i? Ponawiam pytanie: czy KK jako instytucja nie może mieć własnego zdania co do powstawania pedofilii jako zjawiska? A tak swoją drogą jestem ciekawy jakie są przyczyny tego, że ktoś dobiera się do dzieci (płeć obojętna). Celibat to kiepska odpowiedź, nie tłumaczy przypadków pedofili, którzy nigdy w celibacie nie żyli i nawet nie próbowali żyć. Czy to celibat popchnął takiego Mariusza Trynkiewicza do tego co zobił? To znaczy nieudana próba życia w celibacie, bo w przypadku próby udanej do żadnego molestowania czy gwałcenia dzieci nie ma prawa dojść - nie ma takiej fizycznej możliwości. "Nie ma przestępstwa bez ustawy" oraz "głupie prawo, ale prawo". A właśnie prawem powinien kierować się sąd. Osobiście argument "bo takie jest prawo" bardzo słabo przemawia do mnie osobiście, ale ja nie jestem sędzią więc mogę sobie na to pozwolić. To, że taki ówczesny "młody, wykształcony" nie mógł czuć się bezpiecznie po tym ile krwi miał na rękach uważam za rzecz dobrą. Sprawiedliwa kara jest ogólnie rzeczą dobrą. A pod jakim znakiem ona nastąpi jest mi zupełnie obojętne. Nie żałuj ich, to byli mordercy zabijający za coś takiego jak pomodlenie się czy bycie zakonnicą. Najgorsi byli anarchiści. Toż o tym piszę! Zbrzydnie celibat to do agencji, kochanka lub ostatecznie figlarne filmiki na necie. Do dorastających chłopców dobiera się ten, co ma skłonność do dorastających chłopców (albo w ogóle chłopców). Po tym jak im to obywatelstwo nadał właśnie w celu uratowania. Oczywiście wywołali ją bez żadnego powodu? Dla jaj? Wiem doskonale, że Orwell był socjalistą, ale nawet socjalista może przecież napisać coś celnego. Bolszewizm to mój skrót myślowy oznaczający po prostu czerwonych wszelkiej odmiany, a nie partię bolszewicką sensu stricte. Tą nawet Stalin u siebie rozpędził.
-
A co to za różnica? To jakaś organizacja nie może sobie mieć własnych poglądów na temat powstawania jakiegoś zjawiska? Można się z tym zgadzać lub nie, ale tak samo arcybiskup jako osoba prywatna jak i KK jako instytucja mogą mieć własne zdanie na różne tematy. Doskonała wiadomość. Oczywiście nie dało się w takiej sprawie wygrać bo nie złamał żadnego przepisu prawnego. Jeszcze by tego nam brakowało, żeby sądy skazywały ludzi, którzy nie złamali prawa. I to nie przez zwykłą pomyłkę sądową, a celowo. Oczywiście patrząc na twój avatar ty chciałbyś mu pewnie dowalić wszelkimi możliwymi sposobami bo to arcybiskup. Jakiej prawdy? To tak nie działa. Ksiądz to nie jest ktoś zamknięty przez całe życie w jakimś pomieszczeniu z ministrantami. Jak mu zbrzydnie celibat, to ma różne możliwości niekoniecznie narażające go na randkę z prokuraturą. Nie musi się rzucać na małych chłopców. No, chyba żeby miał skłonność do chłopców, ale tego przecież nie wolno zauważyć (że ofiarami są w miażdżącej większości chłopcy). Jeszcze by ktoś wyciągnął z tego politycznie niepoprawne wnioski. A co do pastorów to jest ich po prostu mniej, łatwiej ich więc upilnować i mniejsza szansa na trafienie na takiego. Nie każdy pastor ma też żonę, z różnych przyczyn. Franco ocalił swój kraj przed rewolucją bolszewicką i czerwonym terrorem. Dodatkowo uratował masę ludności żydowskiej nadając im po prostu hiszpańskie obywatelstwa. Także przyhamuj z pluciem na niego.
-
Dobra wiadomość - sąd w Przemyślu oddalił pozew Małgorzaty Marenin przeciwko abp Michalikowi. Za arcybiskup co został pozwany? Otóż za posiadanie własnych poglądów dotyczących przyczyn pedofilii. Pani Marein wniosła o przeprosiny w jakiejś ogólnopolskiej gazecie i podczas niedzielnego kazania + wpłatę 1000 zł na Centrum Praw Kobiet. Mój komentarz do tego jest taki: nie trzeba zgadzać się z abp Michalikiem jednak ma on prawo mieć własne zdanie na ten czy inny temat. Skrajni lewicowcy często głoszą, że przyczyną pedofilii wśród duchownych jest celibat. Nie zgadzam się z nimi, ale do głowy by mi nie przyszło pozwać kogoś za to do sądu i domagać się publicznych przeprosin + wpłaty np. 2000 zł na sanktuarium w Licheniu (ostatecznie w Częstochowie). Link do artykułu: http://www.pch24.pl/sad-w-przemyslu--oddalil-powodztwo-przeciwko-abp--michalikowi,35070,i.html#ixzz3WoKmOAXS
-
Z okazji dodania do CDA KotOR2 chciałem odświeżyć sobie jego pierwszą część. Niestety często wyskakujący komunikat "program wykonał nieprawidłową operację" bardzo utrudnia mi cieszenie się grą. Wywala je na ogół losowo, ale co niektóre mogę przewidzieć. Np. wyskakiwał ten błąd gdy chciałem awansować HK-47 (musiałem włączyć autoawans, ale ten crash mogłem obejść) oraz, jak stoi w tytule tematu, gdy wychodzę z jaskini na Tatooine po zapoznaniu się z fragmentem Gwiezdnej Mapy. A tego już nijak nie mogę ominąć. O co tu chodzi? Płytka jest stanie prawie idealnym.
- 2 odpowiedzi
-
- knights of the old republic
- kotor1
- (i 1 więcej)
-
Widzę, że ludki tutaj wspominali o Hammerfall, Edguyu, Dragonforce czy Stratovarius. To nie jest metal, to takie disco polo wygrane na gitarze elektrycznej. Może wpadać w ucho, ale w taki sam sposób w jaki wpada disco polo. Pisanie o tych zespołach jako o true metalu to nadużycie. Hammerfall - "templariusze heavy metalu" jak się ogłaszali. Ugrzecznione granie, słaby głos wokalisty w ogóle nie pasujący do metalu. Reszta tak samo: wokaliści pomylili gatunek muzyki jaki powinni śpiewać. Dobrze, że nikt nie wspomniał o Majesty jako przykład takie true metalowej kapeli, ocierającej się o Manowar, bo by mi już całkiem ręce odpadły i nie mógłbym nigdzie pracować. Nie ta liga!
-
Strona 12 i komiks o przesunięciu premiery GTA V na PC: czy ten koleś w kurtce i kapturze w środku wściekłego tłumu to nawiązanie do słynnego "bede grał w gre, tomb rajder" z filmiku na YT?
-
Jeśli ci panowie startują w wyborach na prezydenta Ukrainy lub do ukraińskiego parlamentu to faktycznie żenada. Ale jeśli idą do polskiej polityki to jest to ich wielki plus. To się nazywa realizm polityczny. Jak dotąd hasło "za wolność naszą i waszą" nie przyniosło nam żadnych korzyści. Wręcz przeciwnie. Może w takim razie czas z tym skończyć? Koniec z nadstawianiem karku i innych części ciała za innych. Tak - interes Polski jako państwa i polskiego obywatela powinien być priorytetem polskiego polityka. Ukraina z resztą też nam dała embargo pomimo przesyłania im sprzętu, pieniędzy i instruktorów. To nie jest przyjazne nam państwo ani naród.
-
The Elder Scrolls (seria)
temat odpisał Santus Faustus I na Smuggler w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Jeśli chodzi o Dawnguard to faktycznie od 10 poziomu strażnicy w miastach zaczną coś o nich gadać i pojawi się na mapie siedziba Obrońców, natomiast żeby zacząć Dragonborna to musisz iść do Siwobrodych po tym wezwaniu. Po wszystkim gdy zejdziesz na dół zaatakują cię kultyści. Jeden będzie miał notatkę, przeczytaj ją i tyle. Choć tak w zasadzie nie musisz nawet jej czytać żeby zaczął się dodatek. Notatki i tak nie będziesz mógł usunąć z ekwipunku. -
The Elder Scrolls (seria)
temat odpisał Santus Faustus I na Smuggler w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
No tu nie narzekaj. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko. Musisz liczyć się z tym, że w modach na dom robionych przez amatorów będą znikać rzeczy. -
The Elder Scrolls (seria)
temat odpisał Santus Faustus I na Smuggler w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Nie używaj domków z modów - problem solved. I tak - opyla się zacząć nową grę. Też popełniłem ten błąd z używaniem domu z moda i mi tona sprzętu przepadła. Wcale nie żałuję, że zacząłem nową grę. Dom w Skyrim to magazyn na sprzęt wiec nie widzę większego sensu używania modów na nie. Wystarczy kupić jakiś gotowy lub zbudować sobie z Hearthfire i ustalić zasady: w tej szafce trzymam np. pospolitą broń, w tej unikalną, w tej kostury, w tej pospolite pancerze, w tej unikalne, tutaj ubrania, tu mikstury, tu składniki alchemiczne, tu ciężkie pancerze, tu lekkie czy jak tam jeszcze sobie wymyślimy żeby nie biegać potem i nie szukać gdzie co mamy. "Hatkę"? Serio? A "rolplej" to zrobię na Tropicalu żebym nie musiał przejmować się odmrożeniami. Dlatego Frostafall odpada. -
Zacząłem wątek Dawnguarda, spotkałem Seranę i odprowadzam ją do domu. Niestety ta brama co prawda się otwiera, ale nie mogę wejść do zamku. Mogę trzymać lub naciskać E na drzwiach do woli i nic. Próbowałem z nieoficjalnym patchem, bez niego, wyłączać mody (te nowsze których za poprzednim razem nie miałem gdy bez problemu wchodziłem do zamku). Gadam z Seraną przed wejściem, rzuca mi teksty o opanowaniu się gdy będziemy w środku i tyle. Nie będziemy w środku. Sama nie wchodzi i ja tez nie mogę. Wyłączyłem absolutnie wszystkie mody i dalej nie mogę.
