Skocz do zawartości

Santus Faustus I

Forumowicze
  • Zawartość

    1582
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Posty napisane przez Santus Faustus I


  1. Czy mógłbyś mi, drogi Papkinie, wyjaśnić jedną rzecz? Otóż w najnowszym CDA raczyłeś opublikować tekst "Hejt nasz powszedni". Można się z nim zgadzać albo nie, nieważne. W każdym razie jest w nim taki fragment "Trwa właśnie ogólnopolska akcja HejtStop, której uczestnicy (w tym ludzie z naszego podwórka, vide Krzysiek Gonciarz) starają się wyrugować z przestrzeni publicznej mowę nienawiści". I właśnie chodzi mi o to co jest nawiasie. Kim są ci "my"? Co to za "podwórko"? Opublikowałem jeden film na YT, niedługo leci drugi, więc bardzo naciągając można uznać Krzysztofa Gonciarza za kogoś z mojego podwórka (chociaż go nie lubię). Ale co ty masz na myśli? Na którym podwórku byłeś z Krzysztofem Gonciarzem przed rozpoczęciem tej akcji?


  2. Chociaż trzeba pochwalić członków komisji, którzy tłumaczyli by nie głosować na spis treści oraz jak poprawnie wygląda znak x.

    A to bardzo źle. Jeśli ktoś jest na tyle głupi żeby zagłosować na spis treści to jego głos powinien być nieważny. Żadnych instrukcji! Najwyżej tylko tyle żeby postawić X przy jednej pozycji z jednej listy. Ale jeśli ktoś nie odróżni spisu treści od właściwych pozycji do głosowania to o czym my mówimy? Niech już lepiej nie głosuje wcale albo odda głos nieważny. W swoim okręgu miałem do wyboru PiS, PO, PSL, KORWiN i Razem. Metodą eliminacji wypadło mi zagłosować na Korwina.

    • Upvote 1

  3. Dziś zacząłem się zastanawiać (nawet wcześno) czy jest jakaś inna strona, do pobierania modów do Skyrima oprócz Steam Workshop i Nexusa?

    Kiedy tak po prawdzie tam jest wszystko czego będziesz kiedykolwiek potrzebował. Do wyboru, do koloru: mody na magię, pancerze, bronie, narzędzia i niezbędne oprogramowanie do nich, nawet mody likwidujące bieliznę na kobiecych postaciach (na męskich chyba też).

    masz efekty porządnego zmodowania gry.

  4. Jakieś pomysły jak skontrować Riven i Garena na topie? przeciwko tej dwójce jestem bezbronny. Z góry też uprzedzam, że odpowiedzi typu "farm pod wieżą", "graj defensywnie" to nie są właściwe odpowiedzi. Zwyczajnie nic mi to nie daje gdy tego próbuję. Garen jest za twardy, nie ma many i ma niezgorsze umiejętności, Riven za to również nie ma many, zadaje spory damage, ma stuna, doskoki i ogólnie jest przegięta jak ktoś ją choć trochę opanuje. Ostatnio zrobiłem przeciwko niej 1/19 jako Warwick. Oczywiści to wynik z całego meczu, a nie tylko na linii.


  5. Patrząc się od strony rosyjskiej jest to wytłumaczalne tym, że wcześniej byli po prostu sojusznikami III Rzeszy. Zarówno od względem militarnym jak i ekonomicznym.

    Dodam jeszcze, że było to przedstawiane później jako "zdradziecka napaść" ponieważ byli nie tylko sojusznikami militarnymi i ekonomicznymi, ale też ideologicznymi. To były 2 mocarstwa ideologiczne z niewiele różniącymi się od siebie doktrynami.

    A ZSRS nie zipłoby bez programu lend-lease, w ramach którego USA przekazało wiele sprzętu bojowego i surowców Sowietom.

    A kto wie czy to nie byłoby lepsze gdyby nie dostali tego sprzętu? Niemcy i tak by przegrały, ale może po drodze bardziej zniszczyliby Sowiety.


  6. Podobno ma być możliwość grania w F3 albo NV również po zakończeniu głównego wątku fabularnego jak w serię TES. Wie ktoś coś na ten temat? To by była świetna sprawa, może skusiłbym się zagrać znowu w którąś z tych gier. Raz przeszedłem główny wątek NV, bez żadnych modów. Gdyby można było grać po zakończeniu fabuły to i mody nabrałyby większego sensu. Mógłbym sobie je lepiej testować. Wyszedłby taki Skyrim postapo.


  7. Natomiast spójrz choćby na kradzież napisu 'Arbeit Macht Frei' z obozu w Auschwitz. Parę kilo złomu żelaznego, którego cena nawet nie powinna by pozwolić na wszczęcie dochodzenia, tylko na postępowanie o wykroczenie. A tu halo na cały kraj.

    Trochę siara była bo to jednak z zabytku. I nie ma tu nic do rzeczy co to za zabytek. Choć zgadzam się częściowo z zadymkiem, nie znam nikogo, kto jarałby się aż tak jak media. Owszem, poklęli na złodziei, ale nie były to aż tak silne emocje jak w mediach.


  8. Wróciłem do gry po dłuższym czasie, sporo się pozmieniało jak choćby interface na mniej wygodny. Rozegrałem 2 mecze, w 3 chciałem sobie pojunglować Warwickiem. Niestety "nasz" (a w rzeczywistości przeciwnika) Blitzkrank postanowił kraść mi exp i w miarę możliwości stwory. Wyszedłem niemal natychmiast z gry. Nie będę czegoś takiego firmował moją osobą ani nie będę tracił na to czas.


  9. Odnośnie in vitro - jestem, jak najbardziej za. Słowa abp. Hosera czy Terlikowskiego, powodują u mnie coraz więcej znaków zapytania odnośnie roli Kościoła.

    Wyjaśnijmy sobie jedno: in vitro nie jest sprawą polityczną tylko bioetyczną. Głoszenie sprzeciwu wobec tej metody w kościołach nie powinno być niczym szokującym, oburzającym czy nienormalnym. Nie jest to żadne "mieszanie się do polityki" tylko przypominanie katolikom co ich wiara mówi na ten temat. Ktoś nie będący katolikiem i tak normalnie nie powinien tego słyszeć. Nie rozumiem sensu przytaczania słów biskupów na ten temat przez media nie będące w założeniach katolickie. Mieszaniem się do polityki byłoby ocenianie z ambon kompetencji prezydenta, premiera albo tego czy innego ministra, obstawianie koalicji partyjnych i takie tam. Nie przypominanie nauczania moralnego. Jakie by nie było w kwestii in vitro prawo, to katolik nie powinien tego robić i księża właśnie od tego są żeby przypominać takie rzeczy.. Chociaż mogę się zgodzić, że za dużo jest samego ganienia in vitro, a za mało mówienia ludziom o alternatywach w rodzaju naprotechnologii, wyjaśniania im co to jest i czemu zostało to uznane za bardziej etyczne przez KK. Bo alternatywa in vitro lub bezdzietność jest fałszywa.


  10. Obczajcie tego moda: http://www.nexusmods...im/mods/16394/? Jak dla mnie rzecz obowiązkowa jeśli mam grać umagicznioną postacią. Dla grających jako wampir są nowe perki w drzewku przywołania (a w zasadzie nekromancji jak się to nazywa z tym modem). Obczajcie pełnię jego możliwości.

    Mod łączymy z tym: http://www.nexusmods.com/skyrim/mods/12094/?


  11. Nie żeby coś, ale Lucyfer został wygnany, bo nie chciał się podporządkować komuś innemu.

    Swojemu twórcy konkretnie, którym był nie byle kto. Co byś zrobił gdyby skonstruowana przez ciebie maszyna przestała cię słuchać, zaczęła tak jakby występować przeciw tobie, zwalczać cię? Pewnie byś ją zniszczył.

    Idąc Twoim tokiem myślenia, każdy bunt jest zły. Ok. Chrzanić "Solidarność", Powstanie Warszawskie, czy z drugiej strony Bunt Chmielnickiego. Zresztą...spróbuj mi precyzyjnie zdefiniować, co rozumiesz pod pojęciem "zło".

    Idąc raczej urojonm sobie przez ciebie tokiem mojego myślenia niż tym rzeczywistym. Nie każdy, bunt przeciwko złu jest dobry. Powstanie Warszawskie było właśnie takim buntem. Było złe nie od strony moralnej tylko z powodu bycia nieprzemyślanym, rozpoczętym przy takiej a nie innej dysproporcji sił.

    A co do zła, to pomyśl najpierw jak rozumiesz ciemność.

    Chociaż, dżizas. Co ja się dziwię, że bunt w rozumowaniu katolików jest zły...Przecież Watykan osobiście potępił Konfederacją Barską i nakazał wszystkim Polakom "modlitwę i posłuszeństwo Carowi" XD.

    Konfederacja Barska swoimi postulatami niczym istotnym nie różniła się od Targowickiej. Obie mają poczesne miejsce w demolowaniu mi kraju.

    Wolna wola. Słyszał? Ach, no tak. Przecież to się sprowadza do "Kochaj Jezusa, albo piekło". (y)

    Niektórzy mają taką awesję do wszystkiego co związane z Jezusem, chrześcijaństwem, prawem Boskim, że wolą nawet to. W takim razie wolna wola - niech idą do swojego nowego pana. Np. autor jednego niszowego utworu black metalowego "Satan my father". W takim razie autorze idź do swojego tatusia.

    A chrześcijanie to już nie? Można nawoływać do ich mordowania?
    Utwór "Christians to the Lions" traktuje o zniewoleniu umysłowym wszystkich wyznawców Jezusa, którzy zazwyczaj nawet nie wiedzą w co wierzą, mimo to, ślepo podążają za rozkazami swojego niewidzialnego przyjaciela, przekazywanymi przez jego "sługi" na Ziemi.

    Czyli jeszcze uzurpuje sobie prawo do osądzenia czy ktoś wie w co wierzy czy nie i podążają "ślepo". Dawaj, popogrążaj go dalej.

    Natomiast Żyd, czarnoskóry, Azjata, białoskóry, homoseksualista, heteroseksualista, to są kwestie "wrodzone", nie z wyboru.

    Akurat to czy bycie homo czy hetero jest wrodzone, to kwestia bardzo dyskusyjna.

    Przecież to on dopuścił do morderstwa własnego syna, a kilka tysięcy lat wcześniej, na własne widzi mi się, wymordował całą populację Ziemi, poza jednym gościem, tym od arki.

    A to wszystko oczywiście bez winy człowieka. A wiesz czemu "dopuścił do morderstwa własnego syna"?

    Definicję zła poproszę.

    Definicję słowa definicja poproszę. Tak możemy się przerzucać w nieskończoność. Pisałem coś o tym wyżej. Zdefiniuj ciemność. Po mojemu to brak światła. Tak samo zło jest brakiem dobra. Kwestia otwarta czy tylko brakiem dobra czy jeszcze czymś więcej.


  12. @UP - sprawdzałeś ENBoost i poprawki zarządzania pamięcią z SKSE?

    Jak to zrobić?

    Nie chodzi może o tamtejsze drzewa, a konkretnie spadające z nich "listki"?

    Pomyślałem o tych "listkach" na ziemii, ale nie wszędzie gdzie występują mam z tym problem. Głównie w najbliższym sąsiedztwie miasta.

    Sprawdź coś takiego jak Skyrim project optimization, tam chyba była poprawka tego i kilku innych drobiazgów, które mogły zarzynać sprzęt.

    Nie wiem czy on mi tak "zarzyna sprzęt". Gra mi nie zwalnia tylko po prostu wywala.


  13. Co jest z tą okolicą Riften? Czemu tam najbardziej crash'uje mi gra? I to obojętne czy z modami czy bez. Bardziej w okolicy niż samym mieście. W takiej najbliższej okolicy jak stajnie, doki, posiadłość Złotoblask czy ta farma niedaleko miasta. To jest coś okropnego. Co tam takiego jest czego nie ma w innych okolicach? Tego bym się chciał dowiedzieć. Może jeszcze przy tych farmach obok Białej Grani i koło tej jaskini ze ślepym bandytą przy wejściu (zapomniałem jego imienia, ale chyba Ulfr).

    Z innej beczki to szukam modów takich bardziej NIE pasujących klimatem do gry jak ten: http://www.nexusmods.com/skyrim/mods/67524/?

    Jeśli ktoś by obczaił jak zdobyć te czary to byłbym wdzięczny. Na razie mam miniguna jako laskę, ale czar nie pojawia mi się w księdze zaklęć.


  14. Genialna, odkrywcza, ponadczasowa. Polski towar eksportowy. Polecam się zapoznać smile_prosty.gif.

    Zapoznałem się, nie widzę tam geniuszu ani niczego odkrywczego.

    Lucyfera jako symbolu buntu i wyzwolenia. Nie jako realnego bytu, który należy czcić.

    A co to za różnica? Jedno i drugie jest złem.

    No tak. Bóg pewnie płacze po nocach, widząc, że jeden mały człowieczek, w skali wszechświata nie znaczący nic, drze sobie jakąś książkę na scenie. (y)

    Raczej nad tym człowieczkiem niż nad darciem czegoś na scenie.

    Oczywiście, że by się nie spotkało z aprobatą, ponieważ są to ludzie, istoty żywe, które możemy zobaczyć, zapytać o co c'mon i tak dalej.

    A chrześcijanie to już nie? Można nawoływać do ich mordowania?

    Bóg, jak zapewne zauważyłeś, ma po całości wywalone na to, co robi Behemoth i inne, jak to ślicznie ująłeś "satanistyczne" zespoły, bo jakoś do tej pory, nie kwapił się, żeby im powiedzieć, że "tak nie wolno". XD

    Wolna wola. Jak bardzo ma wywalone to dowiedzą się po śmierci. Rozumiem, że ma wywalone też na morderstwa? W końcu ile znasz przypadków gdy Bóg osobiście pofatygował się powiedzieć niedoszłemu (zapewne po takim doświadczeniu) mordercy, że "tak nie wolno"? Wystarczy Dekalog z pierwszym, drugim i piątym przykazaniem.

    A przypominaj, komu to ma niby przeszkadzać? Holocaust - ang. masakra. Do contentu i oprawy zespołu, pasuje :3.

    Nie takie było jednak źródło tego pseudonimu.

    @Holy Wydaje mi się, że Faust o tej koncepcji nawet nie słyszał.

    Zdziwisz się, ale słyszał. Więcej - sam był kiedyś satanistą. I co w związku z tym? Zło jest złem niezależnie od tego czy traktujemy je symbolicznie czy dosłownie.


  15. Wielokrotnie podkreślał w wywiadach, że ma masę znajomych chrześcijan, słuchających jego muzyki, i nie ma z tym absolutnie żadnego problemu.

    To świadczy o nich jacy to chrześcijanie. Można nie nienawidzić go jako człowieka (a nawet trzeba), ale z drugiej strony "nie czyń sobie przyjaźni ze złym". Takich ludzi raczej trzeba unikać. A jeszcze jak słuchają jego muzyki czym wspierają go jako twórcę, to już ich poważny grzech. Bo co to jest za muzyka? Bluźnierstwa, zachwalanie Lucyfera i tak dalej. Pan Holocausto określa się jako satanista. Nie bądźmy wobec niego nie uprzejmi i określajmy jego twórczość jako satanistyczną. Nie widzę w tym nic zabawnego. Jest muzyka kościelna, liturgiczna, to czemu nie może istnieć muzyka satanistyczna.

    Natomiast sceny, odbywające się podczas koncertów, są częścią artystycznego spektaklu, pomimo, że niektórzy mogą uznawać je za chamskie i płytkie.

    Hurr, durr! "Spektakl artystyczny"! Prostackie kombinowanie jakby tu jeszcze gorzej zbluźnić, znieważyć, poniżyć są dzisiaj "artyzmem". Ciekawe, że nazwanie w ten sposób nawoływania do wieszania czarnoskórych czy puszczania Żydów przez komin nie spotkałyby się z takim zrozumieniem ze strony obrońców Holocausto (a będę przypominać jego dawny pseudonim, nie ma przeproś).


  16. No... Z takim podejściem, to pewnie sam byś ukrzyżował Jezusa, gdybyś tylko żył w tamtych czasach. Wbijał byś mu gwoździe aż miło.

    No... Dobrym Żydem/żydem to Jezus nie był. Tak samo jak księża Boniecki i Lemański nie są dobrymi księżmi. Że trzeba drugiego człowieka szanować to nie tylko oni mówią.


  17. Parada Równości - zbiegowisko pedałów i sodomitów. Przepraszam, ale wg. mnie to brzmi strasznie.

    Że pedał może (ale nie musi) być obraźliwe, to jeszcze rozumiem. Ale określenie sodomita jest tak samo obraźliwe jak określenie lesbijka. Oba słowa pochodzą od nazw geograficznych miejsc w których takie praktyki były powszechne. Czemu nazwa pochodząca od miasta miałaby być bardziej obraźliwa od nazwy pochodzącej od wyspy?

    @Sprawa gimnazjalisty Dominika wieszającego się na sznurówkach

    Tego dzieciaka nie zabiła żadna "homofobia", bo nie wiem czy faktycznie był homo. Obstawiałbym, że nie skoro ogólnie lubił towarzystwo dziewczyn, one lubiły jego i tylko chłopacy mu dokuczali. Temu dziecku różne media "młodzieżowe" zrobiły pranie mózgu. On wyglądał jak jakaś gwiazdka MTV (w sensie bardziej symbolu takich mediów niż tej konkretnej stacji). Tylko problem w tym, że nie był gwiazdką MTV. Nie miał ze sobą grupy ochroniarzy powalających każdego, kto chciałbym rzucać w gwiazdę kamieniami. Był nieznanym szerzej miśkiem z gimnazjum. O tych gwiazdkach możemy poczytać i posłuchać opinii - cioty, pedały, itd. to ich powszechne określenia w internecie. Co pozwala sądzić, że ktoś upodobniający się do nich będzie określany inaczej? Dzieciak zetknął się ze światem realnym, w którym ludzie oceniają innych po wyglądzie, po stylu jaki sami przyjmują. Można się na ten fakt obrażać, tupać nóżką, ale tak jest. To na co może pozwolić sobie gwiazda popu niekoniecznie jest tym samym, na co może pozwolić sobie bez konsekwencji jakiś szary fan. Musiałby mieć grubą skórę i olewać krytyków. Dominik nie miał grubej skóry. Roberta Biedronia nie zaczną obrzucać kamieniami na posiedzeniu rady miasta Słupska bo to dorosły facet pośród innych dorosłych. To był dzieciak pośród innych dzieciaków. Czemu nikt z samym Dominikiem na czele nie brał tego pod uwagę? Dzieciaki są okrutne, nie znają litości ani umiaru jeśli postanowią kogoś zgnoić. Do tego był w gimnazjum - wiek w którym chłopaki dostają największej mały na umyśle. To nie mogło skończyć się inaczej niż gnębieniem. Dominik miał wmówione z ekranu i gazetek typu Bravo, że taki styl bycia jest cool, gwiazdy też takie są, to teraz taka moda, nowy wzór męskości i inne bzdury. Daję sobie uciąć obie ręce, nogi i głowę, że chłopaczyna miał styczność z takimi mediami. Nikomu kto nie miał z nimi styczności nie przyszłoby do głowy zrobić z siebie takiego wydelikaconego, trochę zniewieściałego (właściwie to nawet bardzo) chłopca jak Dominik. Widziałem jego zdjęcia - on tak wyglądał na własne życzenie. To nie jest usprawiedliwienie dla takiego takiego traktowania go tylko wyjaśnienie. Szkoda, że się powiesił bo chętnie zapytałbym go co nim kierowało gdy przyjmował taki styl. Jeśli ktoś zna kogoś podobnego typu osobnika mającego przez to problemy w szkole, to niech da namiary. Chętnie bym z takim pogadał żeby zrozumieć motywy nimi kierujące. Nie zamierzam ich wyzywać ani wyśmiewać tylko podpytać od strony psychologicznej.


  18. Ja nie mówią, że nie ma dobrych, wartościowych ludzi w kościele. Szkoda tylko, że są to jednostki pojedyncze (ks. Lemański, ks. Boniecki). Znakomita większość wciąż jednak siedzi w mentalnym średniowieczu.

    Jeśli normalnie antykościelne osoby zachwalają takich księży (jak Adam Darski ks. Bonieckiego), to jest to sygnał alarmowy, że to nie są dobrzy księża. Bo niby w czym oni tacy super?


  19. Niby jaki, że tak zapytam? Bo nijak nie mogę tego "niebezpiecznego precedensu" dostrzec.

    Spróbuję ostatni raz. Jeśli teraz nie załapiesz, to już nie załapiesz nigdy. Ale to już nie mój problem. Otóż chodzi o to w jaki sposób te "małżeństwa" (u nas nazywa się to związkami partnerskimi - jakiś koszmarek z nowomowy, ale i tak jest lepszym określeniem na coś takiego) zostały wprowadzone. SN najwyższy po prostu zinterpretował obie po swojemu konstytucję. Zinterpretował tak, a nie inaczej gdyż sędziowie mają najwidoczniej takie poglądy. Konstytucja z natury musi zawierać więcej ogólnikowych haseł (chociaż szczegóły też się zdarzają). Przy innym składzie sędziowskim mogłoby być mniej wesoło ("gejowo"). Czasem trzeba zdecydować które z przepisów konstytucyjnych są ważniejsze. Przykładowo u nas jest zapis, że prezydent stoi na straży suwerenności Rzeczpospolitej. Czyli jeśli według innego przepisu musiałby podpisać np. traktat dający UE więcej władzy w Polsce, to mielibyśmy do czynienia z dwoma sprzecznymi zapisami i trzeba byłoby wybrać który jest ważniejszy choćby to był taki niby ozdobnik. Podstawy doktryny decyzjonizmu. Dalej nie widzisz żadnego niebezpieczeństwa w takich praktykach? Owszem, może to być ryzyko konieczne, uzasadnione, ale ono dalej jest.


  20. Zaczna plakac bo co? Bo przed ta decyzja Sadu Najwyzszego w USA nie bylo par i malzenstw homoseksualnych, a teraz beda?

    Znowu ten sam błąd, znowu ktoś się skupia na takich osobach. To konkretne prawo im się podoba, ale tworzy ono niebezpieczny precedens. O to mi chodzi. Ja w ogóle nie mam zamiaru pisać o jakiś gejach-"wesołkach" (to nie jest neutralne słowo tylko politpoprawny koszmarek i lizusostwo, neutralny to może być homoseksualista).

    Osobiście kibicuję raczej Franciszkowi, gdyż moim zdaniem bliższy jest nauczaniu Chrystusa.

    Bardziej tego hipisa od ptaszków i kwiatków z wyobraźni co niektórych "liberalnych" niż tego opisanego na kartach Biblii: skręcającego bat i tłukącego nim przekupniów w świątyni, wyzywającego faryzeuszy, mówiącego "idź i więcej nie grzesz", o ogniach piekielnych, końcu świata wyobrażonym alegorycznie w niejednej przypowieści itd. To tak jakby na polskim opowiadać, że Onufry Zagłoba był pilotem mechów bojowych z XIII wieku walczącym z inwazją jakiś jaszczurów z kosmosu. Pała murowana (i słusznie)! A to, że Franciszek nie naucza żeby rzucać się z siekierą na każdego napotkanego homosia nie zmienia jego stosunku do takich praktyk. Miałem w poprzedniej pracy jednego takiego. Wspominam go raczej dobrze, nie był jakimś złym współpracownikiem, nie dyskutowaliśmy na takie tematy, On zachowywał dla siebie zachwalanie cudowności homoseksualizmu, a ja nie opowiadałem mu o moim umawianiu się z pannami. Nie miałem ochoty go obić gdy tylko pojawiał się na horyzoncie, ale w życiu nie przytaknąłbym mu, że takie praktyki są całkiem ok. Tak samo jak dwóm znajomym lesbijkom (obie koleżanki z dawnej klasy mojej siostry). Lubię je w sensie towarzyskim i tyle. Trzeba oddzielić trochę prywatny stosunek do osoby od oceny czynu. Czynu i praktyk, co trzeba podkreślić żeby mi ktoś znowu nie trafił jak kulą w płot z tekstami "bo to nie ich wina, że czują pociąg do tej samej płci". W ogóle nie o tym piszę.


  21. Co rozumiesz pod pojęciem tolerancji? Zwykłe cierpliwe znoszenie? W tej sprawie to nic nie trzeba było robić. Chodzi ci o to co się stało w USA? Na razie się cieszą bo akurat są zwolennikami takich "małżeństw, ale kiedyś zaczną płakać. Centrala narzuciła jednolite prawo dla wszystkich państewek (bo tak by należało tłumaczyć tą nazwę). Kwestią drugorzędną jest jakie to prawo i czego dotyczy. Poważnie została naruszona autonomia każdego państwa (czy tam "stanu"). Jak już pisałem kiedyś zwolennicy tego prawa zaczną płakać gdy to będzie akurat takie prawo, jakie byłoby dla nich niewygodne. Wolność i różnorodność poszczególnych "stanów" umiera, a ludzie się cieszą. Kiedyś mogło być sobie tak, że w Nowym Yorku są takie "śluby" (to tylko przykład), a w Arizonie ich nie ma i był jakiś wybór gdzie chce się mieszkać. Teraz muszą być w jednym i drugim. To jest już chore. Regiony średniowiecznej Hiszpanii posiadały więcej autonomii, miały swoje "fuerros", z którymi władza w Madrycie musiała się liczyć. Nawet jakbym był zwolennikiem homoślubów, to bym protestował. Zasadniczą kwestią jest JAK zostały wprowadzone.

×
×
  • Utwórz nowe...