Santus Faustus I
Forumowicze-
Zawartość
1582 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Santus Faustus I
-
Wielkie mi co. Wylecieć z forum na którym się nie da normalnie rozmawiać, bo istnieje na nim tylko jedna słuszna linia światopoglądowa (z dopuszczalnymi bardzo małymi odchyleniami). A co ma zrobić ktoś, kto ma całkiem odmienny mechanizm myślenia i kwestionuje wiele dzisiejszych dogmatów? Żeby nie było niedomówień - nie jestem nazistą. Spotkał mnie tylko ten sam problem co niedawno Korwina-Mikke. Też go absolutnie niesłusznie oskarżyli o propagowanie faszyzmu (bo nieuki z TV oczywiście nie rozróżniają między faszyzmem a nazizmem). Tą nieszczęsną swastykę (wraz z pentagramami) dorysowałem żeby pokazać prawdziwe źródło ideowe pewnej organizacji. A ponieważ wspomnianej organizacji nie lubię to tym samym nie lubię również osobników spod znaku swastyki (sierpa i młota przy okazji też). Nie wiem więc w jaki sposób mogę propagować ten system (bo o tym mówi punkt 17) w sytuacji kiedy go nie lubię.
-
Jak tu w ogóle można dyskutować? Kiedy admin usuwa posty bo jemu się wydaje, że są niemerytoryczne. Może niech o tym zdecydują inni forumowicze? Pokaż mi jeszcze gdzie narysowałem swastkę na tym forum. W gacie zrobisz a nie pokażesz, bo nic takiego nie miało miejsca. Coś mi zarzucasz? To udowodnij to.
-
Czemu usunęliście mi posta z tematu o UE?
-
Jakiej znowu skrajnej prawicy? Skrajna prawica to Klub Zachowawczo-Monarchistyczny, a nie jakiś PiS. Kaczyńscy to lewaki pełnymi gębami i jakobini. Mam wielką nadzieję jednak, że nasz prezydent nie podpisze traktatu reformującego pokazując tym samym, że ma między nogami to co powinien mieć chłop i to, że nie jest pierwszą kobietą-prezydentem w naszej historii.
-
No dobr. Niech sobie już tak będzie. To była tylko propozycja zmiany.
-
Jakie by nie było to są w nim pewne wydarzenia będące obiektywnymi i dokonanymi faktami nad którymi się nie dyskutuje. Ostatecznie proponuję jakoś przemianować ten dział. Może być Geneza dzisiejszej rzeczywistości. To będzie bardziej adekwatny tytuł.
-
Nie za bardzo rozumiem dlaczego w dziale Poglądy jest temat Historia. Przecież to, że np. w 1410 roku była bitwa pod Grunwaldem absolutnie nie zależy od poglądów tego, który o tym pisze/mówi. Tak było i koniec! To nie jest ważne czy to się komuś podoba, czy razi jego uczucia. Jest to fakt obiektywny, który kiedyś zaistniał i nic już tego nie zmieni. Dlatego proponuję utworzyć osobny dział Historia o takiej randze jak np. Poglądy, Królestwo metalu i reszta. Ewentualnie całkiem go wyrzucić.
-
Nie kręć tylko przyznaj się, że nie masz racji i UE jest do tyłka. Potrafisz to zrobić?
-
Prosta sprawa - bo to wszystko jeden wielki pic na wodę i fotomontarz. Coś jak Matrix. To co na papierku swoją drogą, a praktyka swoją.
-
Prosty przykład - małżeństwa homsiów. Rzecz jest niezgodna z naturą małżeństwa a jednak społeczeństwa są wręcz zmuszane do ich uznania. Świstkiem papieru nazywam tego typu ustawy. Lwia część XIX wieku to czas wolny od WIELKICH konfliktów zbrojnych to po pierwsze. Po drugie za wcześnie na docenienie tej zalety UE. Jak się stworzy do końca ta organizacja (czyli zostanie ratyfikowany traktat reformujący vel konstytucja) to trzeba jeszcze poczekać jakieś 100 lat i wtedy spojrzeć w przeszłość i ocenić (oczywiście jeśli ten twór przetrwa tyle czasu). Co do ostatniego zdania to masz 100% racji. Lenin, Marks, Stalin i Hitler też to wiedzieli. Gdyby na całym świecie (lub przynajmniej w całej Europie) zapanował komunizm albo nazizm to wtedy też trudno by było wszczynać wojny (w Europie lub jeśli by zapanowało to wszędzie to i na świecie). Tylko co z tego? Chciałbyś żyć w czymś takim? Pewnie nie, więc powinieneś mnie zrozumieć. Kierunek w który to wszystko zmierza zwyczajnie mi nie odpowiada i dlatego jestem przeciwny UE. Dziękuję za uwagę.
-
Skróciłem Ci cytat. Staraj się cytować tylko fragmenty, do których się odnosisz, nie cały post. - Pzkw Naprawdę myślisz, że w Europie nie będzie więcej konfliktów? Czy myślisz, że nienaturalną inżynierią społeczną można naprawić cokolwiek? Czy uważasz, że rządowym świstkiem papieru można zmienić ludzką naturę?
-
Pamiętam. Moja ulubina gra na Pegazusa. Kilka rzy ją przeszedłem.
-
No dobra. Ja mogę pisać w tamtym dziale. Tylko niech Martin też tam pisze, bo jak będzie pisał w tym to ja mu muszę odpowiedzieć.
-
Jaki znowu naukowy? To zbiór lewicowych zabobonów. Czy ja wam coś karzę? Z tym pierwszym to żebyś się nie przeliczył. Kolejny lewicowy mit. Popatrz sobie na wiek XVII, na te wojny, które toczyła I RP. Wiesz dlaczego nasi przodkowie wygrywali? Bo mieli za co walczyć. Wiedzieli, że jak przegrają to najeźdźcy splądrują ich domy, zgwałcą kobiety a ich samych zniewolą. Walczyli o swoje. Pewnie, że się zmienia. Ja nie jestem przeciwnikiem zmian. Jestem za tym, żeby zmiany były, ale nie każda z nich z miejsca musi być dobra. A dlatemu, że ja nie jestem zwolennikiem ograniczenia suwerenności tego kraju. Nie wiem jakie ma to dla ciebie znaczenie i prawdę mówiąc nie obchodzi mnie to. http://www.omp.lublin.pl/multimedia.php - masz. Posłuchaj sobie wykładów o Franco, Pinochecie, rewolucji antyfrancuskiej i suwerenności. To w Polsce nie było komunistów? Kto powiedział, że musieli się połączyć z ZSRR? W późnym frankiźmie Hiszpania miała drugi (po Japonii) wzrost gospodarczy na świecie. Był to jedyny kraj w Europie bez deficytu budżetowego. Większość z obecnych swobód obywatelskich istniały również i wtedy. W Hiszpanii jednak było dużo takich chłopów pańśczyźnianych (tzn. ludzi z taką mentalnością jak u nas w byłych PGR-ach). Hiszpania rozwijała się więc nie wszędzie tak samo. To byli tacy ludzie, że nawet jak im dasz świetne warunki do robienia biznesu to oni i tak nie ruszą swoich chłopskich zadów. A zresztą - co ja ci będę tłumaczył? Posłuchaj wykładów. Link dałem wcześniej.
-
Gdzie? Socjalizm zawsze był i zawsze będzie utopią. Nie znam drugiej doktryny tak bardzo biorącą pod uwagę złożoność świata jak konserwatyzm. Nie rozśmieszaj mnie. Gdzie dawna szlachta, a gdzie to co siedzi w Sejmie. Co masz doladnie na myśli? Jedno ogólnokontynentalne imperium? Nie chciałbym czegoś takiego zrekonstruować. Są różne rodzaje liberalizmu. Sam liberalizm powstał jako ruch lewicowo-rewolucyjny. Tych, którzy głosowali za przyjęciem traktatu reformującego. Mam w zwyczaju nazywać rzeczy po imieniu więc piszę "zdrajcy". Przypominam, że to nie oni zaczęli mordować ludzi i ich głodzić (jak to było w Chile) tylko komuniści. W Hiszpanii pod mianem republikanów kryła się zwykła bolszewia od Józefa S. Gdyby nie Franco zapanowałby tam stalinizm jak w Korei Północnej. Ja osobiście wolałbym żyć w Hiszpanii za Franco niż tej obecnej. Stratę możliwości wrzucenia raz na parę lat kartki wyborczej do urny mogę przeboleć.
-
Co takiego napisałem? Konserwatyzm nie tworzy niczego nowego. To liberałowie, socjaliści, naziści, komuniści i faszyści tworzą utopie, które potem próbują wcielić w życie z katastrofalnymi skutkami. Konserwatyzm działa zgodnie z naturą ludzi. U różnych narodów rzeczywistość konserwatywna wyglądałaby inaczej ponieważ ludzie różnych narodowości należą do innych cywilizacji i kultur, mają inną mentalność. Weźmy na ten przykład nasz kraj i naszego zachodniego sąsiada. Nasza tradycja to np. złota wolność szlachecka, rządy szlachty. Natomiast tradycja niemiecka to despotyzm. Od XIX wieku coś im odbiło i zaczęli swoje gadki o rasach, volku, nadludziach i reszcie tego typu rzeczach. Podam dla przykładu wypowiedź Maxa Webera - liberała niemieckiego, "postępowca" i ogólnie lewaka. "Niektórzy oskarżają nas, że łamiemy w Polsce prawa człowieka. Nieprawda - to dopiero Niemcy zrobili z Polaków ludzi". Wypowiedź jest autentyczna. Powstania? Ja nie chcę rzadnego powstania! Ja chcę rzezi zdrajców! Nie - za pogonienie ze swoich krajów największych zbrodniarzy jacy kiedykolwiek istnieli. Co do defraudacji to sprawa jest w toku. Podaje się różne sumy i różne banki, ale do dzisiaj jeszcze nie wiadomo o tym nic pewnego, więc nie oskarżaj. Niektórym to się wszysto z jednym kojarzy. Dla jednych będzie to seks, a dla innych nazizm. Jeden i drugi przypadek nie jest normalny. I ja nie dyskutowałem tylko sprowokowałem temat do dyskusji. Zdanie o tych dwóch panach podtrzymuję. W razie uwag, że dyskutuję z moderatorem - trzeba było mi napisać to w poście lub w dziale o ostrzerzeniach, a nie tworzyć nowego posta. Wtedy bym nie odpowiadał nigdzie indziej tylko w stosownym dziale. Na razie prowokujesz mnie, żebym Cię trochę utemperował. Nie będziesz moderatorom wskazywać jak mają wstawiać swoje uwagi. Radzę Ci skończyć z takimi wstawkami, bo faktycznie skończy się to w BiO. Zarządź sobie EoT. - Pzkw
-
Porzuciłem demokratyzm w tym sensie, że nie uważam demokrację za jedyny prawowity ustrój. A o zamach stanu to się nie bój. Po politologii mam zamiar iść do szkoły oficerskiej. Sława Pinochetowi i Franco!
-
Porównanie nie na miejscu. Jeśli już jesteście demokratami to musicie uszanować wolę ludu jaka by ona nie była. Bądźcie konsekwentni lub porzućcie demokratyzm (tak jak ja to zrobiłem).
-
No właśnie. Już dziś jest legalne płacenie w euro, ale jednak funkcjonują równiweż złotówki. Uważam, że to dobrze. Nie likwidowałbym naszej waluty i nie zakazał używania euro. Im więcej walut na rynku tym lepiej. Niech konkurują. Na razie ludzie w tym kraju częściej płacą złotówkami. I dobrze! Ja przyjmuję tylko złotówki i jeny (chociaż chętniej złotówki, bo nie chce mi się jeździć do kantoru na wymianę).
-
Bo JKM dużo wypowiadał się o UE. Co jeszcze można dodać o tej organizacji?
-
To był tylko przykład. Jednak faktem jest, że w roku 1988 za Rakowskiego było trzeba mniej koncesji, pozwoleń i innych takich badziewii niż dzisiaj. Wtedy chyba 6 dziedzin było koncesjonowanych, a dzisiaj 270 (albo i lepiej). Z liczbami się nie dyskutuje. A solidaruchom chodziło tylko o urnę wyborczą, a nie zniszczenie socjalizmu. Dziś mamy wariant postkomunistyczny. Tak od siebie dodam, że wolałbym być włóczęgą (tudzież najemnikiem, awanturnikiem) w średniowieczu niż obywatelem dzisiejszej UE. Przynajmniej więcej wolności, niższe podatki i ciekawsze życie. W jednym napewno zgodzę się z JKM - z głodu to my nie umrzemy, oni nas tylko zanudzą na śmierć.
-
Nie mój drogi. Prawda nie jest jak [beeep]. Pogląd jest jak [beeep], a to ogromna różnica. Ja wiem, że pan JKM czasami palnie bzdurę (przypomina mi się w tym momencie jego wypowiedź o absolutyźmie oświeconym), ale zwykle mówi z sensem. I zamiast nazywać kogoś parszywą szują na forum internetowym (ja wiem, że tak łatwiej) to idź i powiedz mu to w twarz. Ja mój drogi jak kogoś obrażam to robię to TYLKO gdy są spełnione pewne warunki: jest to na żywo, skierowane do tej osoby lub do kogoś innego, ale tak, żeby podmiot obrażania to słyszał.
-
Czy to ma jakieś znaczenie dla twego światłego poparcia? Ja mam głęboko w swoim szlachetnym zadzie ile osób go popiera. Prawda nie zależy od tego, czy się za nią opowiada większość. On poprostu jest! Możesz jej zaprzeczać, ale to niczego nie zmieni. Prawda jest jedna i tylko jedna. Prawdy nie możemy kształtować, możemy ją tylko odkrywać. JKM ma rację niezależnie od tego czy większość się z tym zgadza. Dlatego właśnie nie jestem demokratą.
-
Wzruszyłem się. Aż z wrażenia pomalowałem jaja. Swoje. Baaardzo śmieszne. Ja też się wzruszyłem - zapraszam po odbiór nagrody - Pzkw
-
Chyba każdy ma prawo wyrazić swoją opinię.
