Skocz do zawartości

Santus Faustus I

Forumowicze
  • Zawartość

    1582
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Posty napisane przez Santus Faustus I


  1. Korwiniści - tak ich dla uproszczenia nazwijmy - powinni najpierw wykazać się w samorządzie czy działalności społecznej i tam coś osiągnąć, a dopiero potem pchać się do sejmu.

    Do samorządów też startują oczywiście. Tylko samorządy niekoniecznie muszą mieć przełożenie na sejm. W samorządach dobrze sobie radzi taki PSL a w sejmie to już niekoniecznie.


  2. Czyli rozumiem dzisiaj słuchamy uwag odnośnie kultury wypowiedzi od wszystkich moderatorów z wyjątkiem Pzk? Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale jako człowiek zupełnie niepostępowy uważałem, że moderator tak jak policjant ma stać na straży przestrzegania regulaminu. On właśnie tym bardziej nie może naginać czy łamać zasad. Moderator owszem - może więcej niż zwykły użytkownik. Może jak policjant karać, dawać bany, moderować post innych użytkowników, dawać ostrzeżenia, urlopy i inne takie. Ale jak moderator zaczyna łamać regulamin to znaczy, że regulaminem można się podetrzeć.

    Z regulaminu odnośnie uprawnień moderatorów: "Moderator może posty zmieniać, kasować, przesuwać w inne miejsce, zakładać nowe tematy czyli ogólnie mówiąc, moderować."

    Czy gdzieś tu widzicie "obrażać"? "Łamać regulamin"?


  3. Takich "liberałów" to ja codziennie widuję pod wiejskim sklepikiem u siebie. Problem jest podobny jak z zapinaniem pasów. Tylko że społeczeństwo w USA trochę sie różni od naszego. Jak taki liberał zachoruje albo ma wypadek to nadal oczekuje że to państwo o niego zadba.... wyleczy, nakarmi, po głowie pogłaska a na koniec zabierze tym złodziejom biznesmenom co nakradli.

    Wypraszam sobie! To jest problem tych spod sklepu. Niech sobie ględzą co chcą. Państwo ma być tak skonstruowane żeby uniemożliwić im wprowadzenie takiego ględzenia w czyn. Czyli żadnej państwowej opieki dla nich. Wiesz czemu społeczeństwo USA różni się od naszego?


  4. To jest właśnie problem lewicy. Nie przyjdzie im do głowy, że są ludzie którzy naprawdę NIE CHCĄ ubezpieczenia. Nie potrzebują go albo uznają za przeszkadzające i wolą wydać pieniądze a coś innego. I na dodatek jest ich wielu.

    Na pewno każdy spośród tych milionów jest wrednym oszustem próbującym nabrać państwo i się nie narobić. To jest właśnie problem korwinistów.

    Dlaczego miałby być oszustem? Plis man! Jak się nie chcę ubezpieczyć to jestem jakimś oszustem czy złodziejem równym gangsterowi kradnącemu samochody? Gdzie ja pisalem o oszustach i złodziejach? Ja uważam kogoś kto się nie chce ubezpieczyć za takiego samego normalnego człowieka jak ktoś, kto nie chce jeść fast fooda. Bo może mu się nie opłaca, nie lubi, może uznał go za zbyt niezdrowy. Może ktoś taki woli oszczędzać sobie i w razie choroby zapłacić lekarzowi z tych oszczędności. Ktoś może nie chcieć się ubezpieczyć bo np. prowadzi mało ryzykowny tryb życia i woli te pieniądze które by przeznaczył na ubezpieczenie wydać na coś innego. To, że sam byś się ubezpieczył nie uprawnia cię do zmuszania do tego innych. Lubię wodę mineralną gazowaną więc i ty masz pod przymusem chlać to samo.


  5. A co do "wolności" w kwestii ubezpieczeń, to w USA mimo wielu błędów i wypaczeń jakoś to funkcjonuje, a kraj ten ciągle jest najbogatszym i najpotężniejszym państwem na świecie.

    Przy okazji kilkadziesiąt milionów ludzi nie ma ubezpieczenia, bo ich na nie nie stać. Oprócz tego znane są praktyki firm ubezpieczeniowych, które zrobią wszystko, żeby nie wypłacić pacjentowi ubezpieczenia. W Ameryce lepiej nie chorować, bo można się znaleźć w większym bagnie niż w Polsce. Widocznie coś jest nie tak, skoro Obama proponuje zmiany i wygrywa na tym wybory, a służba medyczna w USA należy do najdroższych i najmniej wydajnych na świecie.

    To jest właśnie problem lewicy. Nie przyjdzie im do głowy, że są ludzie którzy naprawdę NIE CHCĄ ubezpieczenia. Nie potrzebują go albo uznają za przeszkadzające i wolą wydać pieniądze a coś innego. I na dodatek jest ich wielu. Jak zobaczą gdzieś kilka milionów nieubezpieczonych to zaraz reakcja jak u psa Pawłowa - pewnie ich nie stać. Może niektrych nie stać, ale są ważniejsze rzeczy niż ubezpieczenie. I o której służbie zdrowia piszesz? Prywatnej czy państwowej? Bo jakoś nie przypominam sobie, żeby to Amerykanie jeździli do Polski na jakiś zabieg tylko na odwrót.


  6. Wreszcie osoby, które kierują się na drodze zasadami wolności zamiast zasadami bezpieczeństwa i dla których nie stanowi kłopotu osoba wpadająca im do wozu przez przednią szybę, bo przecież ich nie zabije.

    Guzik prawada! Kieruję się zasadą bezpieczeństwa! Tylko cudzego a nie swojego. To się czasem pokrywa a czasem nie. Sugestie, że należy znieść nakaz jazdy prawą stroną lub chodnikiem świadczą o totalnym niezrozumieniu o czym mowa.


  7. No to pisałem o tym już dawno. Nie chodzi o pasy tylko o zasadę. Podczas wypadku fakt upadku na maskę samochodu jadącego z naprzeciwka to najmniejszy problem. Przód samochodu będzie tak zmasakrowany, że małe wgniecenie na masce nie zrobi większej różnicy. A ktoś, kto wypadł przez przednią szybę nie ma dość siły żeby zabić kierowcę drugiego samochodu.


  8. To powiedz to melomanom, którzy ubóstwiają Mahlera, Mendelssohna, Rubinsteina. Zresztą nie chce mi się wymieniać od Filona z Aleksandrii, twórcy chrześcijańskiej koncepcji Logosu, przemożnego wpływu Majmonidesa na Tomasza z Akwinu przez Spinozę do Poppera i Wittgensteina. Żydzi to nie tylko getto i handel.

    Nie znam się na muzyce klasycznej bo nie mogę i nie muszę się znać na wszystkim. Mogłem jednak przewidzieć istnienie żydowskch kompozytorów zgodnie z prawem rozkładu statystycznego i wiedząc, że w tamtych czasach niemożliwe było takie prawo jak zakaz komponowania utworów dla Żydów, leworęcznych, łysych czy innych. Jak ktoś słusznie zauważył Żydzi (lub żydzi jeśli piszemy o religii) zajmowali się również rzemiosłem i wszelkimi innymi rzeczami na które zezwalała im ich religia. Niemniej jednak wpływy cywilizacji żydowskiej nie były aż tak duże. A na Tomasza z Akwinu największy wpływ miał Arystoteles.


  9. @Santus Faustus I- No niestety bardzo mi przykro, ale popisałeś się wyjątkową ignorancją. Nie słyszałeś o czymś takim jak cywilazja judeochrześcijańska? Czy etyka i prawo europejske nie było i nadal nie jest oparte min. na żydowskich dziesięciu przykazaniach? A może Chrystus był Polakiem? Czy Żydzi nie mieszkali w Europie i nie uczestniczyli w budowie jej cywilizacji? Mogę tak wyliczać długo, lecz to nie ten temat, a poza tym mam nadzieję, iż Twój post wynikał tylko z braku zastanowienia. PS. Pierwszej części Twojego posta nie będę komentował, bo chyba nie zrozumiałeś o co mi chodziło.

    Nie neguję jakiś wpływów z cywilizacji żydowskiej (również greckiej, rzymskiej oraz babilońskiej), ale koniec końców drogi tych cywilizacji rozeszły się. Żydzi mieszkali w Europie - owszem. Ale mieszkali w czymś w rodzaju getta i to na własne życzenie. Cywilizacji nie budowali. Uczestniczyli po prostu w życiu gospodarczym w poszczególnych krajach. Zajmowali się bankowością czy handlem. W XIX wieku niczym niezwykłym był również żydowski lekarz lub prawnik. Cywilizacja to kultura (Oswald Spengler by tu kręcił nosem pewnie), literatura, struktura polityczna, cała sztuka, religia dominująca, historia. Żydzi byli w Europie wyłącznie w sensie geograficznym.


  10. Jeden felieton, lecz znaczący, poza tym w telewizji Trwam bywa także komentatorem, ale mniejsza z tym, nie w tym rzecz. Chodziło mi o to, że szeroko pojęta opinia publiczna widziałaby w nim kogoś bardziej groźnego i nawet bardziej radykalnego, i populistycznego od Korwina (JKM to tylko niegroźny ekscentryk). Natomiast Michalkiewicz byłby przedstawiany jako klerykał (na dodatek radiomaryjny), antysemita i największe zło, dlatego uważam, iż gdyby stanął na czele UPR-u, nie zdziałałby więcej, niż JKM.

    Czyli mało ważne co mówi, ważne gdzie. Rozumiem, że gdyby dokładnie to samo powiedział na przykład w TVN to by wszystko było w porządku?

    Może to zbyt patetycznie zabrzmi, ale sądzę iż jak kiedyś Polska była "przedmurzem chrześcijaństwa", tak teraz w jeszcze większym stopniu Izrael jest przedmurzem cywilizacji zachodniej. Izrael nie jest dla nas żadnym zagrożeniem, natomiast islamiści i owszem.

    No to mnie rozwaliło. Dawna cywilizacja zachodnia była chrześcijańska, ta jest laicka i ateistyczna. Której z nich reprezentantami są judaiści? Żadnej! Cywilizacja żydowska jest tak jak cywilizacja islamska lub indyjska czymś odrębnym od zachodniej. Ani jedni ani drudzy nie są "moi".


  11. JKM jest strasznie nierówny. Gada mądrze a potem palnie coś takiego co zniechęci ludzi. Słynne pasy to tylko konsekwencja pewnej filozofii aktualnie panującej w Europie. Na prezydenta miał jeszcze startować Roman Kluska, założyciel Optimusa, który również jest gospodarczo wolnorynkowy. Gdyby się nie wycofał to bym na niego zagłosował zamiast JKM. A tak zostało mi rozwiązanie jednego mojego kolegi - klnie, ale głosuje.


  12. Pasy to drobiazg. Sama zasada kryjąca się za przepisem o nich już nie. Mamy 2 drogi do wyboru:

    1. Człowiek jest za siebie odpowiedzialny. Jeśli ma takie życzenie może nachlać się płynu do naczyń lub nabrać "dopalaczy" czy innego świństwa. Wtedy też sam płaci za leczenie po ewentualnych skutkach.

    2. Człowiek nie jest więcej warty od krowy. Wtedy trzymamy go na postronku. Pilnujemy żeby zapiął pasy jak jedzie samochodem (dobrze, że chociaż w ogóle pozwalamy mu nim jeździć!), pilnujemy żeby przypadkiem nie zjadł czegoś czym może sobie zaszkodzić (np. zabraniamy mu nadmiernie solić), sprawdzamy czy się ubezpieczył, żeby posłał państwowe dzieci do szkoły z odpowiednim programem.


  13. Ile znasz przypadków w których wylatujący za rzednią szybę zabił kogoś? Taki ktoś ma za małą energię na to (większość traci na lot i wybicie szyby). Ryzykować owszem - wolno. Swoim zdrowiem a czasem nawet i życiem jeśli ktoś ma takie życzenie. Żadna statystyka nie usprawiedliwia PRZYMUSU zapinania pasów Choćby i 100% osób nie zapinających ginęło. Ale to ich życie i ich własna decyzja! My możemy tylko polecić zapięcie pasów na drogach na lądzie i odpięcie nad zbiornikiem wodnym (spróbuj się wydostać z tonącego samochodu kiedy w stresie musisz odpinać najczęściej wygiętą sprzączkę od pasa, potem w stresie szybko otworzyć okno lub drzwi i wypłynąć).


  14. Czy Shogun 2 pójdzie mi jeśli mam procesor celerona 2,66 GHz? Reszta wymagań jest odpowiednia tylko ten procek mnie nurtuje. Sprzedawca polecił mi ściągnąć pirata i sprawdzić, ale nie chcę tego robić z kilku powodów:

    1. Nie chce mi się ściągać i kombinować z konfiguracją w jakimś programie torrentowym.

    2. Nie mam tyle miejsca na dysku na ściągnięcie a potem zainstalowane gry.

    3. Nie chce mi się czekać aż mi się łaskawie ściągnie.

    4. Nie chce mi się potem kombinować z crackami.

    Już wolę sobie odpuścić tą grę.


  15. Populistyczne hasła głosi każdy kto używa słów "darmowe" czy "bezpłatne" odnośnie jakiś usług śwadczonych przez państwo. A przynajmniej jak jeszcze do tego gada, że nauczyciele, lekarze, pielęgniarki inni tacy ludzie powinni przy okazji "godnie zarabiać". Albo jak Grzegorz Napieralski co obiecywał zwiększenie poziomu służby zdrowia bez zwiększania składek. Przecież to jest najzwyczajniej niemożliwe! Jeszcze żeby powiedział, że np. zlikwiduje wszystkie zasiłki a te pieniądze da na służbę zdrowia to jeszcze można jakoś zrozumieć. Popularność próbuje budować na zbieraniu grzybków czy rozdawaniu jabłek. I ten facet uchodzi za poważnego polityka. Ale ja nie liczę na to, że Korwin wygra wybory. Liczę na to, że to wszystko diabli wezmą. Zbankrutuje tak jak zbankrutował PRL (dlatego upadł a nie przez jakieś okrągłe, kwadratowe czy sześcienne meble).


  16. Spis powszechny opiera się o dyrektywy ONZ i UE i jest tylko niewielką niedogodnością, znów nie wiem co JKM chciałby z tym zrobić.

    Spisy powszechne organizuje się na całym świecie już od tysięcy lat, więc nie jest to żaden nowy wynalazek. Oczywiście nie każdemu musi się podobać, że ktoś obcy odpytuje go dość szczegółowo (i to pod groźbą grzywny!), ale takie spisy mają wiele pozytywnych następstw. Przede wszystkim pozwalają rządom zorientować się, jak zmieniła się struktura demograficzna ludzi, ich warunki mieszkaniowe czy wielkość majątku. Pozwala to na dość precyzyjne określenie potrzeb społeczeństwa.

    Panie Boże uchowaj! Jeszcze by tego brakowało żeby rząd znał wielkość mojego majątku lub moje warunki mieszkaniowe. To nie jest po to żeby wyczuć twoje potrzeby tylko po to żeby cię kontrolować potem. Najstarszy znany mi spis powszechny to ten opisany w Biblii. Pewne były już wcześniej bo rząd zawsze ma taką tendencję żeby wiedzieć jak najwięcej o swoich obywatelach.

    Co do rejestrowania transakcji kupna samochodu, czy motoru nie wiem o co Ci chodzi? Czy chodzi Ci o tablice rejestracyjne? IMHO tutaj lepiej jest z nimi niż bez nich, bo w przeciwieństwie do mp3 albo marchewki samochodem jest dość łatwo zabić i powinien być jakiś system prostej identyfikacji żeby można było namierzyć narzędzie przestępstwa, albo wykroczenia. Z resztą jest to normalne na całym świecie i nie wiem czemu mielibyśmy od tego odstąpić.

    Nożem też jest bardzo łatwo zabić a jakoś nie ma obowiązku rejestracji każdego zakupionego noża (ale byłbym wtedy nielegalny!). Kiedyś w Anglii napadnięty obywatel mógł mieć broń i się bronić. A nawet jak się nie obronił to się cieszył, że w kraju nie ma żandarmerii. Bo widok takiego uzbrojonego policjanta oczywiście działa odstraszająco na bandytów tylko ten policjant z obrońcy może się łatwo przekształcić w nadzorcę.

    Spis powszechny opiera się o dyrektywy ONZ i UE i jest tylko niewielką niedogodnością, znów nie wiem co JKM chciałby z tym zrobić.

    Wywalić na zbity pysk. Przynajmniej ja bym chciał. JKM pewnie też nie miałby nic przeciwko.

    Pasy i kask, to już totalny populizm, zwłaszcza, że zapięcie pasa, czy założenie kasku na prawdę nie jest dużym wysiłkiem.

    To nie populizm tylko wskazanie na naruszenie zasady (chcącemu nie dzieje się krzywda). Czemu to państwo ma o tym decydować? Czasem lepiej jest mieć zapięte pasy a czasem nie. Podczas przejazdu nad lub zbiornika wodnego lepiej je odpiąć. Od takich rzeczy się zaczyna. O ile przepisy odnośnie samej jazdy mają wielki sens i nigdy nie miałem nawet zamiaru ich negować o tyle to jest już nadgorliwość (a jak głosi stare powiedzenie nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu).

    No a szkolnictwo IMHO lepiej takie niż żadne.

    Być może, ale dzieciaki będą potem pracować na mnie jak będę stary a nie na rząd.


  17. W większym kraju wynosiły jakieś 3% po przeliczeniu na dochodowy (bo dochodowego nie było) i się to sprawdziło. JKM nie mówi o całkowitej likwidacji podatków. Chodzi o uproszczenie i zmiejszenie. Oczywiście za zmiejszeniem podatków idą cięcia w budżecie. Naprawdę jak się obniży podatki (do jakiejś granicy oczywiście) to tempo wzrostu gospodarczego rośnie. Głosuję na niego bo mam dość życia w tym bagnie ze związkami zawodowymi, socjałem, ZUS, podatkiem dochodowym, dużym vatem, inflacją, użeraniem się z urzędasami w sprawie każdego duperela, łaskawymi pozwoleniami na budowę domu na swoim własnym terenie i za swoje własne pieniądze, rejestrowaniem kupna motoru lub samochodu (a czemu nie rejestrować np. każdy odtwarzacz MP3?), spisem powszechnym w którym notariusze dopytują się o każdy szczegół z mojego prywatnego życia. Mam dość ustalania przez państwo czego ma się uczyć moje dziecko (gdy będę je miał) i w jakim wieku mam je posłać do szkoły a jak mu przypadkiem dam klapa w tyłek bo się źle zachowuje to mi go porwie opieka społeczna (jak ktoś doniesie). Dość mam decydowania za mnie czy mam zapiąć pas w samochodzie lub założyć kask na motor, dość tłumaczenia się z każdej zarobionej złotówki. Nie chcę spłacać coraz większego długu, który zaciągnął ktoś inny.

    EDIT: Ja durny sklerotyk zapomniałem o bardzo ważnej rzeczy. Nie będzie tego fałszu i wielkiego kłamstwa pod tytułem "darmowe". "Darmowa" szkoła, "darmowa" służba zdrowia i inne.


  18. JKM ma wielką zaletę w tym, że jest radykalny. Przynajmniej ma jakieś poglądy w odróżnieniu od "młodych, wykształconych (po ogólniaku i w trakcie studiów najczęściej lub po jakimś badziewnym humanistycznym kierunku) i z dużych miast (czasem tylko studiujących w dużym mieście a mieszkających na wsi)" głosujących na jakieś PO bo "nie chcą być radykalni", "koledzy też głosują" lub bo "podobno to partia młodych". Dyskusja z takimi jest niemożliwa ponieważ dyskutować można tylko z kimś kto ma jakieś poglądy. A potem jak takiego "młodego, wykształconego i z dużego miasta" złapią z gramem marihuany to idzie siedzieć bo jego ulubieniec ani myśli tego zalegalizować. Albo jak go złapią podczas wypicia sobie puszki piwa na ławce w parku to płaci mandat. I taki "młody, wykształcony" nie widzi tu żadnego związku przyczynowo-skutkowego. Ich mi nie żal. Niech siedzą za to w więzieniach lub płacą mandat. Na własne życzenie. Tak zagłosowali to teraz niech tak mają. Żal mi tylko ludzi, którzy nie głosowali na tą całą bandę siedzącą w sejmie a muszą teraz kupować horrendalnie drogi cukier, płacić mandaty jeśli się przypadkiem zapomną i napiją się piwa na plantach, płacić te wszystkie durne podatki i tak naprawdę nic z tego nie mieć.


  19. Santus Faustus - nie wiem jak to delikatnie napisać, ale... Jako że napisałem w otwartym miejscu to nie mogę za bardzo zabronić komuś pojawienia się na spotkaniu. Weź jednak poprawkę na to, że wszyscy pozostali, którzy zadeklarowali chęć spotkania, to osoby, które znają się co najmniej dobrze z oficjalnych zjazdów lub spotkań w Warszawie. Do tego twoje wypowiedzi (głównie w UdM) nie zrobiły na mnie najlepszego wrażenia... khem, decyzja należy do ciebie, ale z mojej strony nie oczekuj gorącego powitania.

    A skąd miałem wiedzieć czy wy się znacie? Pogonisz mnie jak się pojawię? Myślałem, że to po prostu zjazd forumowiczów. I co złego jest w moich wypowiedziach? Jest dział w którym można dyskutować z moderatorami to to robię. Ja tam lubię osoby wyraziste. Przynajmniej można z takimi ciekawie pogadać.


  20. No to pytałem czy po wywaleniu określenia młot mógłbym zamieścić swój post jeszcze raz. Ale ty drogi Arnie zacząłeś mnie odsyłać do postów swoich i Trubadura z których wywnioskowałem, że jedyne co wam się nie spodobało to określenie młoty. Więc ponawiam pytanie i proszę o jasną odpowiedź (tak lub nie) czy po usunięciu tego określenia będę mógł zamieścić swój post jeszcze raz? Bo jeśli pominąć słowo młoty to chyba nie miał złej treści. Zrzumiałem, że tylko to słowo wam się nie spodobało. Czy coś jeszcze?

×
×
  • Utwórz nowe...