Santus Faustus I
Forumowicze-
Zawartość
1582 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Santus Faustus I
-
Czyli rozumiem dzisiaj słuchamy uwag odnośnie kultury wypowiedzi od wszystkich moderatorów z wyjątkiem Pzk? Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale jako człowiek zupełnie niepostępowy uważałem, że moderator tak jak policjant ma stać na straży przestrzegania regulaminu. On właśnie tym bardziej nie może naginać czy łamać zasad. Moderator owszem - może więcej niż zwykły użytkownik. Może jak policjant karać, dawać bany, moderować post innych użytkowników, dawać ostrzeżenia, urlopy i inne takie. Ale jak moderator zaczyna łamać regulamin to znaczy, że regulaminem można się podetrzeć. Z regulaminu odnośnie uprawnień moderatorów: "Moderator może posty zmieniać, kasować, przesuwać w inne miejsce, zakładać nowe tematy czyli ogólnie mówiąc, moderować." Czy gdzieś tu widzicie "obrażać"? "Łamać regulamin"?
-
Wypraszam sobie! To jest problem tych spod sklepu. Niech sobie ględzą co chcą. Państwo ma być tak skonstruowane żeby uniemożliwić im wprowadzenie takiego ględzenia w czyn. Czyli żadnej państwowej opieki dla nich. Wiesz czemu społeczeństwo USA różni się od naszego?
-
Na pewno każdy spośród tych milionów jest wrednym oszustem próbującym nabrać państwo i się nie narobić. To jest właśnie problem korwinistów. Dlaczego miałby być oszustem? Plis man! Jak się nie chcę ubezpieczyć to jestem jakimś oszustem czy złodziejem równym gangsterowi kradnącemu samochody? Gdzie ja pisalem o oszustach i złodziejach? Ja uważam kogoś kto się nie chce ubezpieczyć za takiego samego normalnego człowieka jak ktoś, kto nie chce jeść fast fooda. Bo może mu się nie opłaca, nie lubi, może uznał go za zbyt niezdrowy. Może ktoś taki woli oszczędzać sobie i w razie choroby zapłacić lekarzowi z tych oszczędności. Ktoś może nie chcieć się ubezpieczyć bo np. prowadzi mało ryzykowny tryb życia i woli te pieniądze które by przeznaczył na ubezpieczenie wydać na coś innego. To, że sam byś się ubezpieczył nie uprawnia cię do zmuszania do tego innych. Lubię wodę mineralną gazowaną więc i ty masz pod przymusem chlać to samo.
-
Przy okazji kilkadziesiąt milionów ludzi nie ma ubezpieczenia, bo ich na nie nie stać. Oprócz tego znane są praktyki firm ubezpieczeniowych, które zrobią wszystko, żeby nie wypłacić pacjentowi ubezpieczenia. W Ameryce lepiej nie chorować, bo można się znaleźć w większym bagnie niż w Polsce. Widocznie coś jest nie tak, skoro Obama proponuje zmiany i wygrywa na tym wybory, a służba medyczna w USA należy do najdroższych i najmniej wydajnych na świecie. To jest właśnie problem lewicy. Nie przyjdzie im do głowy, że są ludzie którzy naprawdę NIE CHCĄ ubezpieczenia. Nie potrzebują go albo uznają za przeszkadzające i wolą wydać pieniądze a coś innego. I na dodatek jest ich wielu. Jak zobaczą gdzieś kilka milionów nieubezpieczonych to zaraz reakcja jak u psa Pawłowa - pewnie ich nie stać. Może niektrych nie stać, ale są ważniejsze rzeczy niż ubezpieczenie. I o której służbie zdrowia piszesz? Prywatnej czy państwowej? Bo jakoś nie przypominam sobie, żeby to Amerykanie jeździli do Polski na jakiś zabieg tylko na odwrót.
-
Guzik prawada! Kieruję się zasadą bezpieczeństwa! Tylko cudzego a nie swojego. To się czasem pokrywa a czasem nie. Sugestie, że należy znieść nakaz jazdy prawą stroną lub chodnikiem świadczą o totalnym niezrozumieniu o czym mowa.
-
No to pisałem o tym już dawno. Nie chodzi o pasy tylko o zasadę. Podczas wypadku fakt upadku na maskę samochodu jadącego z naprzeciwka to najmniejszy problem. Przód samochodu będzie tak zmasakrowany, że małe wgniecenie na masce nie zrobi większej różnicy. A ktoś, kto wypadł przez przednią szybę nie ma dość siły żeby zabić kierowcę drugiego samochodu.
-
Nie znam się na muzyce klasycznej bo nie mogę i nie muszę się znać na wszystkim. Mogłem jednak przewidzieć istnienie żydowskch kompozytorów zgodnie z prawem rozkładu statystycznego i wiedząc, że w tamtych czasach niemożliwe było takie prawo jak zakaz komponowania utworów dla Żydów, leworęcznych, łysych czy innych. Jak ktoś słusznie zauważył Żydzi (lub żydzi jeśli piszemy o religii) zajmowali się również rzemiosłem i wszelkimi innymi rzeczami na które zezwalała im ich religia. Niemniej jednak wpływy cywilizacji żydowskiej nie były aż tak duże. A na Tomasza z Akwinu największy wpływ miał Arystoteles.
-
Nie neguję jakiś wpływów z cywilizacji żydowskiej (również greckiej, rzymskiej oraz babilońskiej), ale koniec końców drogi tych cywilizacji rozeszły się. Żydzi mieszkali w Europie - owszem. Ale mieszkali w czymś w rodzaju getta i to na własne życzenie. Cywilizacji nie budowali. Uczestniczyli po prostu w życiu gospodarczym w poszczególnych krajach. Zajmowali się bankowością czy handlem. W XIX wieku niczym niezwykłym był również żydowski lekarz lub prawnik. Cywilizacja to kultura (Oswald Spengler by tu kręcił nosem pewnie), literatura, struktura polityczna, cała sztuka, religia dominująca, historia. Żydzi byli w Europie wyłącznie w sensie geograficznym.
-
Czyli mało ważne co mówi, ważne gdzie. Rozumiem, że gdyby dokładnie to samo powiedział na przykład w TVN to by wszystko było w porządku? No to mnie rozwaliło. Dawna cywilizacja zachodnia była chrześcijańska, ta jest laicka i ateistyczna. Której z nich reprezentantami są judaiści? Żadnej! Cywilizacja żydowska jest tak jak cywilizacja islamska lub indyjska czymś odrębnym od zachodniej. Ani jedni ani drudzy nie są "moi".
-
JKM jest strasznie nierówny. Gada mądrze a potem palnie coś takiego co zniechęci ludzi. Słynne pasy to tylko konsekwencja pewnej filozofii aktualnie panującej w Europie. Na prezydenta miał jeszcze startować Roman Kluska, założyciel Optimusa, który również jest gospodarczo wolnorynkowy. Gdyby się nie wycofał to bym na niego zagłosował zamiast JKM. A tak zostało mi rozwiązanie jednego mojego kolegi - klnie, ale głosuje.
-
Pasy to drobiazg. Sama zasada kryjąca się za przepisem o nich już nie. Mamy 2 drogi do wyboru: 1. Człowiek jest za siebie odpowiedzialny. Jeśli ma takie życzenie może nachlać się płynu do naczyń lub nabrać "dopalaczy" czy innego świństwa. Wtedy też sam płaci za leczenie po ewentualnych skutkach. 2. Człowiek nie jest więcej warty od krowy. Wtedy trzymamy go na postronku. Pilnujemy żeby zapiął pasy jak jedzie samochodem (dobrze, że chociaż w ogóle pozwalamy mu nim jeździć!), pilnujemy żeby przypadkiem nie zjadł czegoś czym może sobie zaszkodzić (np. zabraniamy mu nadmiernie solić), sprawdzamy czy się ubezpieczył, żeby posłał państwowe dzieci do szkoły z odpowiednim programem.
-
W menadżerze urządzeń mam po prostu Intel Celeron 2,66 GHz.
-
Ile znasz przypadków w których wylatujący za rzednią szybę zabił kogoś? Taki ktoś ma za małą energię na to (większość traci na lot i wybicie szyby). Ryzykować owszem - wolno. Swoim zdrowiem a czasem nawet i życiem jeśli ktoś ma takie życzenie. Żadna statystyka nie usprawiedliwia PRZYMUSU zapinania pasów Choćby i 100% osób nie zapinających ginęło. Ale to ich życie i ich własna decyzja! My możemy tylko polecić zapięcie pasów na drogach na lądzie i odpięcie nad zbiornikiem wodnym (spróbuj się wydostać z tonącego samochodu kiedy w stresie musisz odpinać najczęściej wygiętą sprzączkę od pasa, potem w stresie szybko otworzyć okno lub drzwi i wypłynąć).
-
Czy Shogun 2 pójdzie mi jeśli mam procesor celerona 2,66 GHz? Reszta wymagań jest odpowiednia tylko ten procek mnie nurtuje. Sprzedawca polecił mi ściągnąć pirata i sprawdzić, ale nie chcę tego robić z kilku powodów: 1. Nie chce mi się ściągać i kombinować z konfiguracją w jakimś programie torrentowym. 2. Nie mam tyle miejsca na dysku na ściągnięcie a potem zainstalowane gry. 3. Nie chce mi się czekać aż mi się łaskawie ściągnie. 4. Nie chce mi się potem kombinować z crackami. Już wolę sobie odpuścić tą grę.
-
Populistyczne hasła głosi każdy kto używa słów "darmowe" czy "bezpłatne" odnośnie jakiś usług śwadczonych przez państwo. A przynajmniej jak jeszcze do tego gada, że nauczyciele, lekarze, pielęgniarki inni tacy ludzie powinni przy okazji "godnie zarabiać". Albo jak Grzegorz Napieralski co obiecywał zwiększenie poziomu służby zdrowia bez zwiększania składek. Przecież to jest najzwyczajniej niemożliwe! Jeszcze żeby powiedział, że np. zlikwiduje wszystkie zasiłki a te pieniądze da na służbę zdrowia to jeszcze można jakoś zrozumieć. Popularność próbuje budować na zbieraniu grzybków czy rozdawaniu jabłek. I ten facet uchodzi za poważnego polityka. Ale ja nie liczę na to, że Korwin wygra wybory. Liczę na to, że to wszystko diabli wezmą. Zbankrutuje tak jak zbankrutował PRL (dlatego upadł a nie przez jakieś okrągłe, kwadratowe czy sześcienne meble).
-
W większym kraju wynosiły jakieś 3% po przeliczeniu na dochodowy (bo dochodowego nie było) i się to sprawdziło. JKM nie mówi o całkowitej likwidacji podatków. Chodzi o uproszczenie i zmiejszenie. Oczywiście za zmiejszeniem podatków idą cięcia w budżecie. Naprawdę jak się obniży podatki (do jakiejś granicy oczywiście) to tempo wzrostu gospodarczego rośnie. Głosuję na niego bo mam dość życia w tym bagnie ze związkami zawodowymi, socjałem, ZUS, podatkiem dochodowym, dużym vatem, inflacją, użeraniem się z urzędasami w sprawie każdego duperela, łaskawymi pozwoleniami na budowę domu na swoim własnym terenie i za swoje własne pieniądze, rejestrowaniem kupna motoru lub samochodu (a czemu nie rejestrować np. każdy odtwarzacz MP3?), spisem powszechnym w którym notariusze dopytują się o każdy szczegół z mojego prywatnego życia. Mam dość ustalania przez państwo czego ma się uczyć moje dziecko (gdy będę je miał) i w jakim wieku mam je posłać do szkoły a jak mu przypadkiem dam klapa w tyłek bo się źle zachowuje to mi go porwie opieka społeczna (jak ktoś doniesie). Dość mam decydowania za mnie czy mam zapiąć pas w samochodzie lub założyć kask na motor, dość tłumaczenia się z każdej zarobionej złotówki. Nie chcę spłacać coraz większego długu, który zaciągnął ktoś inny. EDIT: Ja durny sklerotyk zapomniałem o bardzo ważnej rzeczy. Nie będzie tego fałszu i wielkiego kłamstwa pod tytułem "darmowe". "Darmowa" szkoła, "darmowa" służba zdrowia i inne.
-
JKM ma wielką zaletę w tym, że jest radykalny. Przynajmniej ma jakieś poglądy w odróżnieniu od "młodych, wykształconych (po ogólniaku i w trakcie studiów najczęściej lub po jakimś badziewnym humanistycznym kierunku) i z dużych miast (czasem tylko studiujących w dużym mieście a mieszkających na wsi)" głosujących na jakieś PO bo "nie chcą być radykalni", "koledzy też głosują" lub bo "podobno to partia młodych". Dyskusja z takimi jest niemożliwa ponieważ dyskutować można tylko z kimś kto ma jakieś poglądy. A potem jak takiego "młodego, wykształconego i z dużego miasta" złapią z gramem marihuany to idzie siedzieć bo jego ulubieniec ani myśli tego zalegalizować. Albo jak go złapią podczas wypicia sobie puszki piwa na ławce w parku to płaci mandat. I taki "młody, wykształcony" nie widzi tu żadnego związku przyczynowo-skutkowego. Ich mi nie żal. Niech siedzą za to w więzieniach lub płacą mandat. Na własne życzenie. Tak zagłosowali to teraz niech tak mają. Żal mi tylko ludzi, którzy nie głosowali na tą całą bandę siedzącą w sejmie a muszą teraz kupować horrendalnie drogi cukier, płacić mandaty jeśli się przypadkiem zapomną i napiją się piwa na plantach, płacić te wszystkie durne podatki i tak naprawdę nic z tego nie mieć.
-
Obfito owłosione mam tylko nogi jeśli musisz wiedzieć. Głowę też ale to dlatego, że dawno u fryzjera nie byłem. Ale jak nie to nie.
-
A skąd miałem wiedzieć czy wy się znacie? Pogonisz mnie jak się pojawię? Myślałem, że to po prostu zjazd forumowiczów. I co złego jest w moich wypowiedziach? Jest dział w którym można dyskutować z moderatorami to to robię. Ja tam lubię osoby wyraziste. Przynajmniej można z takimi ciekawie pogadać.
-
No to pytałem czy po wywaleniu określenia młot mógłbym zamieścić swój post jeszcze raz. Ale ty drogi Arnie zacząłeś mnie odsyłać do postów swoich i Trubadura z których wywnioskowałem, że jedyne co wam się nie spodobało to określenie młoty. Więc ponawiam pytanie i proszę o jasną odpowiedź (tak lub nie) czy po usunięciu tego określenia będę mógł zamieścić swój post jeszcze raz? Bo jeśli pominąć słowo młoty to chyba nie miał złej treści. Zrzumiałem, że tylko to słowo wam się nie spodobało. Czy coś jeszcze?
-
Czyli wszystko dobrze. 16 lub 17 kwietnia. Powinienem być. Black Shadow może nocować u mnie.
-
Jestem nudny człowiek więc zapytam jeszcze raz bo do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi: KIEDY ZJAZD? W najbliższą niedzielę? A nocleg już zaproponowałem.
-
Jeszcze nie zauważyłem tu forumowicza pasującego do opisu w moim kontrowersyjnym poście. A z szacunkiem piszę o tych do których szacunek jakiś mam. Widać jeszcze nie załapałeś o kim pisałem. Pisałem o ludziach którzy zabiliby cię bez mrugnięcia okiem za to, że się pomodliłeś jeśli tylko ich idole by im to rozkazali. Tak jak to robili inni "młodzi wykształceni" w Hiszpanii przed rokiem 1936 (a nawet troszkę po tym roku) czy Portugalii przed Salazarem. Są to ludzie o umysłach wsiowych gangsterów i posługują się takim samym językiem ("za[autocenzura] mohera!"). Jedyne czym się różnią to posiadanie papieru świadczącego o zdanej maturze. Z reguły głosują na PO (część na SLD), ale to nie znaczy, że wszyscy wyborcy tej partii są tacy. Uaktywnili się podczas sprawy z krzyżem pod pałacem prezydenckim. Szczanie na znicze, obelgi, krzyż z puszek po piwie - to jest właśnie poziom tych "młodych wykształconych z dużych miast". A teraz taki Arnie zaczyna mieć pretensje, że ja nie mam do nich szacunku. Może za mało uważnie czytałem, ale nie zauważyłem jeszcze forumowicza, który chwaliłby się, że tak się zachowywał bądź to popierał. Tak więc mój post nie obrażał żadnego z naszych drogich forumowiczów nawet jeśli głosował z jakiś powodów na PO czy SLD. Może trochę był offtopic w tym poście, ale musiałem to wyjaśnić.
-
Zrozumiałem tyle, że ponoć obraziłem wyborców PO nazywając ich młotami (z resztą nie dotyczyło to wszystkich wyborców tej partii). Na czym miałaby polegać ta moderacja postów którą miałbym otrzymać? Uprzedzam tylko: mogę nie obrażać, mogę nie kląć, ale nie potrafię pisać w formie ugrzecznionego, skastrowanego, politpoprawnego bełkotu czyli tak nieśmiało, udając trochę, że myślę coś innego niż myślę naprawdę. Autentycznie nie potrafię czyli nie mam pojęcia co napisać gdybym chciał pisać w takim stylu.
-
Jak podacie mi datę spotkania to ja się deklaruję. Mogę nawet przenocować Black Shadowa u siebie w chałupie. A co? Będę miły.
