Santus Faustus I
Forumowicze-
Zawartość
1582 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Santus Faustus I
-
Rzadko widuję Kassadinów. Na ponad 800 rozegranych gier widziałem ich zaledwie kilka razy, a w miarę ogarniętych można by policzyć na palcach jednej ręki. Czy to znaczy, że Kassadin jest mało popularnym championem? Ciężko powiedzieć. Ponawiam pytanie: nauczy mnie ktoś grać Akali?
-
Ziggs zapowiada się na troll championa z tymi swoimi minami. Dostanie nerfa i to jest pewne jak amen w pacieżu. Ciekawi mnie tylko czy jego umiejętności będą zadawały obrażenia fizyczne czy magiczne (a może jedne takie a drugie takie?). Teraz ogłoszenia parafialne: Santus Faustus I szuka chętnego, który nauczyłby go grania Akali. Mam tą postać od jakiegoś czasu i dalej nie ogarniam.
-
Zastanawiam się nad zakupem Gragasa. To dobry wybór? Macie jakieś rady co do jego buildu? Naszło mnie to po wczoraj jak zobaczyłem co ten grubas potrafi - chodząca upierdliwość.
-
Czy tylko ja tak mam czy wy również nie dostajecie erekcji na wieść, że jakaś postać jest we free week i nie pędzicie jej wypróbować? Właściwie rzadko grywam jakąś postacią która jest w danym tygodniu za darmo. Chyba, że zastanawiam się nad jej zakupem. W ten sposób np. udało mi się uniknąć 2 złych zakupów: Siona i Singeda (naprawdę nie potrafię tym grać).
-
Co znaczy cooldown reduction to wiem. Ale "co autor miał na myśli" pisząc CDr to nie wiem. Być może coś innego.
-
Jeśli nie wiem co znaczy CDr WW to z pewnością nie potrafię go wykorzystać Mam polską wersję więc nie ogarniam niektórych angielskich nazw. Zwłaszcza jak są pisane skrótami.
-
Poprawiłem rekord - 25/3 (coś nie mogę się pozbyć tych 3 zgonów - klątwa jakaś?). Dobry build to ten co działa. Może ten mój jest DLA MNIE najbardziej optymalny. GuardsmanBob, tak samo jak Candy Panda, nie zagra za mnie. Jeśli jemu działa ten jego build to widocznie jest dobry DLA NIEGO. Przestańcie się więc powoływać na różnych pro graczy bo ani ja nim nie jestem ani wy zapewne też nie. Każdy musi wypracować sobie swój własny build, który będzie odpowiadał jego stylowi gry. Owszem - można korzystać ze wskazówek innych. Tylko trzeba pamiętać, żeby traktować to jako WSKAZÓWKI. Buildy można modyfikować, eksperymantować. Gdyby miał jakiś dziadowski build nie rozegrałbym ŻADNEJ dobrej gry. Jax może być dobrym wyborem. Pantheon kojarzy mi się z... Kassadinem. Tyle, że pod AD. Nawet tak samo rozwijam ich umiejętności. Kassadin też niby walczy wręcz, ale to przecież nie jest jego główna broń. Pantheonem obrzuca się wrogów włócznią a potem robi doskok i dobija 5 szybkimi pchnięciami z E (zasięg podobny do analogcznego skilla u Kassadina). Garenem grałem jakieś 2 razy i stwierdziłem, że nie podoba mi się ta postać, ale co kto lubi.
-
Staty 22/3 a w następnej 15/3 - tak naucz mnie grać WW mój mistrzu. Warwick może gankować również przed 6 poziomem. Wymaga to tylko drobnej współpracy z solo i rozwinięcia ze 2 poziomów E. Nasz "solista" musi pozwolić tylko zapędzić się przeciwnikowi za daleko pod naszą wieżę. Wtedy włazimy od tyłu i mamy zapewne jakiegoś killa lub asystę. Co prawda jest to manewr ryzykowny i średni z tego gank, ale jednak jakiś jest. Przez jakiś czas też go robiłem pod AP, ale zarzuciłem to. Choć jeśli lepiej idzie ci nim budując go pod AP to to rób. Ja za ciebie przecież nie będę grał.
-
Warwick to "małpa". Tak jak np. taki Olaf, Jax czy Wukong. Mandredy + Wit's End robią na nim fajne rzeczy. Do tego odpowiednie butki, może phantom dancer (choć niekoniecznie), IE lub BT i jedziemy. Nie łazimy do jungli chyba, że chcemy jakiegoś buffa. Bardzo fajna postać. Polecam sztuczkę z E skillem. To znaczy jak chcemy się zasadzić w krzakach na kogoś z małą ilością hp to wyłączamy go żeby nie zaalarmować. Jak już będziemy widoczni to dopiero włączamy, żeby szybciej dogonić ofiarę.
-
Zapoznaj się z zasadami cytowania. - Bethezer Nie wiem czym w końcu była. Ja wybierałem jako drugi więc nie wiedziałem za bardzo co brać. Na wszelki wypadek wybrałem jakąś małpę (melee fighter w moim języku) bo to zwykle przydatny pick. Było AD carry, melee fighter/assasin i 3 casterów. Pewnie tak jak reszta starała się po prostu zdobywać kille. Chyba tylko mnie zależało na wieżach.
-
Znam dobrze ten ból. Z tym, że po ostatnim rankedzie to wybierający ostatni klął na mnie choć wybierałem jako drugi. Ja wybrałem Pantheona. Gość beczał, że nie mamy tanka. Po czym widząc, że przed nim ktoś wziął Kannena i Lux typ bierze LeBlanc. Po czym po przegranym meczu wszystko zwala na mnie. Zgadnijcie kto przy okazji miał najlepsze staty w drużynie. I weź tu człowiecze takiego zrozum.
-
A to musiałbyś dokupować strony z runami do tego. Robienie osobnych zestawów run dla każdego championa bądź typu championów nie ma sensu. Zrób runy AD i AP i w zależności kim grasz to tego zestawu użyj. Dla supportów będą to np. runy AP, dla AD carry runy AD. Inaczej drogo cię to wyniesie. Specjalizacje też ustaw bardziej ogólne. Najwyżej jak jakiś champion jest bardziej wyjątkowy to dla niego ustaw osobną.
-
Shaco to jedna z moich ulubionych postaci obok Warwicka. Oczywiście robię go na AD. Shaco AP jest dobry na Dominion gdzie jego pudełka mają większe znaczenie. Widziałem jak kolega tym grał - 1000 damage z noża co chwilę robi swoje. Na klasyku rozwijam 1 poziom pudełek na początku do straszena przeciwników (choć zaczynam albo nożem albo niewidzialnością). Być może są lepsze picki do jungli, ale kto powiedział, że Shaco MUSI iść junglować? Na linii też daje radę i to niekoniecznie na solo. Jungla to w ogóle rzecz opcjonalna tak samo jak support.
-
Trundle dzisiaj kupiłem i wydaje mi się dobrą kontrą na takiego Yi czy inne podobne mu postacie. Podwójny slow i redukcja damage - to boli. Ulta już nawet nie liczę bo to sprawa oczywista. O ile na takiej Vayne frozen malet nie jest może takim dobrym przedmiotem to w przypadku Trundla jest - dodatkowe wzmocnienie podwójnego spowolnienia. A jakby jeszcze exhaust wziąść to by mogło być ciekawie. Aż wypróbuję jutro. Rzadko widuję Trundle, ale tak samo rzadko widzę inne postacie za 4800 IP. Trochę dziwne - więcej widuję tych za 6300. Chociaż to może dlatego, że tych po 4800 jest mało więc jest mała szansa na spotkanie którejś z nich w grze.
-
E tam słaby. Właśnie kupiłem Trundle i podoba mi się ta postać. Nie junglowałem nim tylko poszedłem na linię. Z dobrym skutkiem z resztą.
-
Buff? Waść raczy żartować? Ja wiem co to za klasa - wredny podsrywacz. Może i nie ma takiej w spisie oficjalnych klas w LOL, ale ta dobrze oddaje istotę tego czym jest Teemo. Carry z niego dobry ponieważ każda jego umiejętność jest wnerwiająca i każdej należy się obawiać włącznie z pasywem. Może jedna jest głównie do uciekania, ale też wnerwia. Co w nim można by było zbuffować? Jeden tylko Shaco mu dorównuje poziomem wnerwiania umiejętnościami (swoją drogą jeden jest counter pickiem dla drugiego - tylko nie pamiętam który dla którego). Widzę, że wychodzisz z założenia, że w każdej drużynie musi być tank, AD carry, caster lub AP carry być może jakiś jungler lub support. Takie drużyny widuję wyłącznie na rankedach. Zwykle każdy gra tym czym lubi i mało kto się zastanawia co by było najbardziej optymalne dla drużyny. Wracając do Teemo można by mu było skrócić czas oślepienie i zmiejszyć zadawane obrażenia trucizną i oślepieniem. Robiąc go na AP potrafiłem jednym strzałem z Q zabrać przeciwnikowi 1/4 hp. Chyba, że to akurat był tank. Do tego trucizna i często grzyby. To źle?
-
Teemo jest OP ze swoim oślepieniem i trucizną. Taki wniosek mi się nasunął po jednym z dzisiejszych meczy. Wystaczy, że walnie nas z Q i przez chwilę nie można mu zrobić NIC. Może być tak naprawdę z byle kim na linii. W przypadku o którym myślę był na linii z Alistarem, ale nie ma to znaczenia. Myślicie, że powinni mu dać jakiś nerf?
-
To ciekawe bo to mi się przez długi czas sprawdzało i często sprawdza się nadal. Chyba, że mam gorszy dzień. Robi się pakując w srebrne bełty. Phantoma robię dla 2 rzeczy: szybkość ataku i szybkość poruszania. W przypadku Vayne to "uderzenie z pięści" to co trzeci strzał.
-
Kto ją buduje na tanka? Frozen Malet to był mały eksperyment i w dodatku budowałem go na końcu. Niedawno miałem nią staty 16/7/14. Może i bez rewelacji, ale też bez tragedii. Zrobiłem jej Dorana, butki bersekra, phantom dancera, infinity edge, black cleaver i nie dokończyłem frozen maleta. W takiej kolejności. Kiedyś eksperymentowałem z Mandredami. Można choć nie jest to jakiś obligatoryjny przedmiot dla niej. Podobnie jak trinity force które również swego czasu robiłem. Być może po wymianie płyty głównej i procesora wrócę do Vayne. Bo takim Ezrealem zagrałem raz kiedy był na free weak poczym postanowiłem sobie całkowicie odpuścić tą postać. Nie wiem jakby mi poszło na lepszym sprzęcie. Za to Warwickiem trochę wymiatałem niedawno. 22/3, potem 15/3, później jakieś badziewne staty bo miałem współpracujących ze sobą Fiddlesticka i Blitzkranka - łapa i fear pod wieżą. Potem żeby zmyć tą hańbę zagrałem jeszcze raz. Staty 10/4/15 są do przyjęcia. Odnośnie Kayle jako carry jeszcze: jak mówił Forest Gump - głupi ten co głupio robi. Na nasze - carry ten co carruje grę. Czyli ten kogo najbardziej boją się przeciwnicy i/lub ma najwięcej killi. Kiedyś udało mi się wycarrować Jaxem. Przegraliśmy bo mi na chwilę prąd wyłączyli a jak wróciłem to padła już 1 wieża przy nexusie i było właściwie po grze. Ale najbardziej się mnie bali przeciwnicy. Ja wiem, że Riot nie przykazał Jaxowi być carry i to nie koszer było, ale tak mi się udało.
-
Frozen Malleta zacząłem kupować dość od niedawna jako eksperyment. Dorana mogę kupić tylko 1 na początku. Kiedyś zaczynałem srebrnymi bełtami i sztyletem. Potem były butki bersekra, phantom, infinity, black cleaver, może drugie IE, czasem BT. Z tym, że ten ostatni ma taką paskudną cechę, że jak się go nastackuje i przypadkiem padniemy to potem trzeba zaczynać od nowa więc jego robiłem trochę rzadziej. Być może mój problem z Vayne polega na tym, że mam słaby procesor i mało fps i dlatego nie mogę się pozycjonować tak dobrze jakbym chciał. 30 fps jak mam to się cieszę a w spokojnych momentach nawet dochodzi do 40. Jednak o takiej gze jaką możemy obejrzeć np. na filmikach na YT mogę zapomnieć na moim celeronie 2,66. Najczęściej jest to około 20 fps albo nawet trochę poniżej. To samo jest z Ezrealem. Widziałem jak kolego nim grał na normalnej ilości fps i było dobrze bo ta postać wymaga sporo timingu. I jeszcze jedna sprawa na koniec: wydawało mi się to oczywiste, ale ŻADEN CANDY PANDA ANI INNY KOALA NIE BĘDZIE GRAŁ ZA MNIE! Przepraszam, że wcześniej o tym nie wspomniałem, ale wydawało mi się to oczywiste. Wielkie litery są po to, żeby to sobie dobrze utrwalić. Jeśli oceniam jakiegoś championa, że obsysa to znaczy, że obsysa jak DLA MNIE. Nie znaczy to, że zawsze mam dziadowskie staty tym championem. Po prostu źle lub trudno MI się nim gra. Z różnych przyczyn. Problem może być w championie, w moim procesorze lub we mnie - nie ważne. Zastanawiam się tylko czy znowu poćwiczyć Vayne po długiej przerwie czy całkiem ją odstawić do kąta. Ktoś tu na forum robił wyliczankę carry. Kyle była na samym końcu. To support, wojownik lub może ap carry. Kiedyś zrobiłem ją pod ad i maxowanie E skilla. Tak czy inaczej było kiepsko.
-
Chcę żeby była trochę twardsza na początku i później bo nawet jak się jej kupi ten mieczyk Dorana to jest strasznie krucha. A zanim zdążę jej kupić np. frozen malet to minie sporo czasu. Dodatkowo jej pasyw prawie nie działa. Robię jej buty bersekra lub swiftness i phantom dancera a i tak mogę się pocałować w nos z moim pasywem bo zanim kogokolwiek bym dogonił to zdążyłby przelecieć przez 2 swoje wieże. Oczywiście gdybym go gonił do tego momentu. Tak jak pisałem - Vayne ładnie wygląda na piśmie i można to logicznie uargumentować dlaczego jest niezła. Kupiłem ją kilka miesięcy temu. Przez jakiś czas mi się nawet podobała. Oczywiście do czasu gdy nie wypuścili Gravesa. Wtedy można ją sobie wsadzić w buty.
-
Ostatnio zmieniłem zdanie odnośnie Vayne. Ona nie jest słaba lub po prostu trudna do grania - to totalny śmieć. Gorsza jest już tylko Kyle. Ucz się grać Gravesem - to jest najsilniejszy carry. Albo chociaż Sivir. Tak wiem - teraz będą mi wyskakiwać z tym true damage (co trzeci strzał i tylko 8% max całkowitego zdrowia), przybiciem. Tyle tylko, że najczęściej nie zdążysz tego użyć w stopniu pozwalającym na zabicie przeciwika. W 2 sekundy zginiesz. Tym się właśnie różni takie gadanie na forum od gania w praktyce. Na papierze to faktycznie - wygląda ładnie, można logicznie uargumentować dlaczego jest fajna. Próbowałem nią grać na oba sposoby - zarówno maxując bełty i przybicie. Za każdym razem było do tyłka. Vayne w starciu z Gravesem zostaje przerzuta, połknięta, przetrawiona i wydefekowana choćbyś nie wiem jak ją budował. Jedyny wyjątek to jak wrogi Graves jest totalnym ciemniakiem. Myślę na tym, żeby ją sprzedać i kupić dla odmiany jakiegoś DOBREGO AD carry. Co oprócz Gravesa możecie mi polecić? Mam Tristanę, Teemo, Vayne, Ashe i Sivir.
-
Ale się tu ludzie podjarali głupimi skórkami. Szkoda na to pieniędzy. Znaczy można kupić, ale raczej jako podziękowanie dla Riota za dobrą grę niż dla skórek samych w sobie. Odkryłem największą słabość LOL: community. Jak widzę kolejne "report! noob!" (pewnie w szkole jest albo był codzienny srogi łomot za frajerzenie), "lucker!!!!!" jak się ich zabije czy inne "OMFG NOOB!!! KS!!!" to mnie coś trafia. Nie chodzi o to jak grają. Czasem lepiej czasem gorzej. Chodzi o zachowanie. Gry można się nauczyć, ale jak się ma mózg wielkości szczurzego to już nic nie pomoże z wyjątkiem perm bana.
-
Ja mam jedno masteries dla Kassadina (jako wyjątkowego maga) i jedno dla wszystkich pozostałych magów. Polecam wpakować wszystko w moc umiejętności w pierwszej kolumnie i przebicie odporności a potem iść w trzecią kolumnę głównie i tamładować ile się da w regenerację many, skrócenie czasu odnowienia i takie rzeczy. Jak coś zostanie to można dać coś w obronę, ale wątpię żeby było tego dużo. Takie samo masteries miałbym dla Annie, LeBlanc, Ryze czy innych dystansowych casterów. Runy na moc umiejętnośc i przebicie odporności. Dodatkowo mam jeszcze ze 2 na hp, ale to raczej taka pozostałość niż faktyczna potrzeba. Można mieć 2 strony z runami więcwarto wykorzystać jedną do AD a drugą do AP. Za następne trzeba płacić w Riot Points lub 6300 IP.
-
Na początek polecam np. Tristanę. Kiedyś nią wymiatałem, ale potem nie grałem nią przez bardzo długi czas i straciłem nieco skilla. Co do Viktora - damage ma przyzwoity. Nie wiem czemu się tego czepiacie. Jedynie zasięg Q i W jest słaby bo już z tego lasera można w sumie strzelać na niezłą odległość jak się dobrze wymierzy.
