Skocz do zawartości

Santus Faustus I

Forumowicze
  • Zawartość

    1582
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Wszystko napisane przez Santus Faustus I

  1. Eeeee???? What??? Ale ja mu nie wypominam żadnego stanu wojennego. Mnie ciekawi najbardziej co robił wcześniej i czemu właściwie został generałem. Czy zawdzięcza to swoim talentom wojskowym, czy może współpracy z Informacją Wojskową (czyli taką ubecją w wojsku)? I ewentualnie na czym ta współpraca miałaby polegać? A tamci dwaj w gruncie rzeczy uratowali swoje kraje. Tego samego argumentu używanego odnośnie poparcie wprowadzenia stanu wojennego można użyć w odniesieniu do nich. Organizacja MIR - mówi ci to coś? Marsz Pustych Garnków - mówi ci to coś?
  2. A możesz mi przypomnieć kto powiedział coś takiego? Przecież nie dostał większości głosów. Większość zagłosowała na POPiS. Pan Mikke może więc na razie głosić takie rzeczy z czystym sumieniem. Przekroczył próg wyborczy - owszem. Ale to tylko to. Nie obrażaj generałów Franco i Pinocheta. Działali w kompletnie innych sytuacjach. Jaruzelskiego z Pinochetem łączyło zamiłowanie do ciemnych okularów i to, że nie mieli specjalnej ochoty obejmować władzy. Generał Pinochet swój przewrót zrobił nawet trochę w samoobronie. Dowiedział się od swojego współpracownika, że Allende chce wybić znaczną część generalicji i powsadzać na ich miejsce jakiś typów z Kuby czy Sowietów. A sprawa Franco to w ogóle była wojna domowa + wymierzanie słusznej kary czerwonym zbrodniarzom wojennym. Nie ma o czym mówić.
  3. @Sevard I co? Mam tym z Brukseli ot tak pozwolić lekko, łatwo i bezstresowo wprowadzać swoje głupie regulacje, walki z globalnymi ociepleniami czy jakieś genderowe głupoty? O nie! Nie w mojej przytomności. Zrobię co należy do moich możliwości żeby im w tym przeszkadzać. Np. mogę posłać im ludzkie bomby w postaci Korwin i spółki (w moim okręgu JKM nie kandydował, ale za to zagłosowałem na Jacka Wilka - tys piknie).
  4. No co takiego myśli? I jakie to ma znaczenie? Odróżnijmy 2 rzeczy: publicystyczną gadaninę Janusza Korwin-Mikkego od faktycznych planów co do urządzenia kraju. Jakie znaczenie ma stwierdzenie, że w telewizji powinno się pokazywać silnych i zdrowych zamiast inwalidów w sytuacji, gdy telewizja ma być całkowicie prywatna i jeśli właściciel zechce, to może pokazywać sobie niepełnosprawnych 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Oczywiście jeśli ci niepełnosprawni się zgodzą. Warto również wspomnieć o prowadzonej przez JKM fundacji na rzecz rozwoju intelektualnego osób upośledzonych fizycznie. Albo to rozdmuchane gadanie JKM, że wolałby wysłać swoje dziecko do pedofila zamiast na tzw. "edukację seksualną". Po pierwsze to musiałby być bardzo szczególnego rodzaju pedofil ponieważ wszystkie dzieci pana Korwin-Mikkego są już dorosłe. Po drugie w jaki sposób miałby wysłać do tego pedofila cudze dziecko choćby KNP zajmowało 100% miejsc we wszystkich możliwych parlamentach, a sam Korwin był nawet cesarzem? Najlogiczniejszą drogą wydawałaby się droga przez proces edukacji. Wait! Wróć! Przecież nie ma nawet w planach czegoś takiego jak minister edukacji narodowej z KNP. I jak tu teraz posyłać dzieci do pedofili? Uważam, że za dużo uwagi poświęca się tego typu wypowiedziom bez znaczenia.
  5. Dzisiaj był dzień pełen wrażeń. Jaruzelski umiera, KNP przekracza próg wyborczy, a na dodatek mój były wykładowca w końcu znalazł sobie jakąś pannę. Kto go poznał ten wie, że to jest coś w jego przypadku. W przypadku Wojciecha Jaruzelskiego bardziej od kwestii związanych ze stanem wojennym interesuje mnie jego droga do stopnia generała.
  6. Niefajnie. Mam ograniczony czat w grze na 20 gier. O co chodzi? Starałem się za bardzo nie bluzgać innych ludków. Z pewnością nie robiłem tego gdy ktoś popełnił zwykły błąd. Najwyżej gdy był strasznie upierdliwy: czepiał się, że mi nie idzie gdy np. poszedłem na bot (zawsze uprzedzam, że tam jestem najsłabszy).
  7. A co to jest jak nie drobna kradzież takie wyjście z restauracji bez zapłacenia. Natomiast czy nazwiemy to przestępstwem czy wykroczeniem to nie ma żadnego znaczenia. Jest to zachowanie naganne i jak się nie ma dowodów to się nie pomawia. Z resztą wcale mi gościa nie szkoda. Nie wiedział jaki jest Korwin? Czego się spodziewał po publicznym zarzucaniu mu jakiś głupot? Że JKM zwinie uszy po sobie i będzie przepraszał za to, że żyje? To było oczywiste, że odpyskuje. To nie jest dobre, ale propozycje Sevarda to lekarstwo gorsze niż choroba. Słusznie. To kłóć się z tym kimś, bij się, wezwij straż miejską albo rób cokolwiek innego. Jest przepis zabraniający palenia w miejscu publicznym. Trzeba tylko żeby był lepiej egzekwowany. Chodzi mi o jakże straszliwe przestępstwo sprowadzania sobie fajek bez pozwolenia rządu. W Ameryce strzelali do ludzi gdy chcieli sobie sprowadzić trochę alkoholu. Ale faszyzm to przecież zjawisko czysto europejskie, tam się to przecież nigdy nie mogło zdarzyć... Już pisałem o kogo chodzi. Cały ten akapit traci więc sens. To nie jest dobre. W żadnym wypadku nie uważam. Ale to jest i tak lepsze niż powstanie jakiegoś tytoniowego Ala Capone. Taki to zwiększy ilość śmiertelnych zatruć ołowiem.
  8. To żart i cytat z Oscara Wild'a więc jakoś może się z tego wykręcić. Natomiast drugi zarzut wobec niego był poważniejszy. Pan Tomczykiewicz (to on?) zarzucał mu również kradzież bądź próbę kradzieży (próba wyjścia z restauracji bez zapłacenia) więc mam nadzieję, że ma na to dowody. O ile napicie się wina z gwinta jest tylko nieeleganckie, to kradzież jest już przestępstwem. @Sevard Chcesz wyleczyć ból głowy poprzez ścięcie na gilotynie. Faktycznie - głowa przestaje już boleć na zawsze tak jak wszystko inne. Tylko czy jest się z czego cieszyć? Rozumiem, że może komuś przeszkadzać np. palenie na przystanku, ale to drobna niedogodność. Wystarczy odejść kilka kroków. Po co chcesz tworzyć nowe mafie tytoniowe i posyłać ludzi z powodu jakiejś bzdury za kraty? Bo tym to się skończy - będzie więcej ludzi w więzieniach. Lepiej już niech zostanie jak jest.
  9. I co tam zrobić? Byłem już i wyczerpałem wszystkie możliwe tematy do rozmów z panem kowalem. Z resztą grupy również. Może to bug?
  10. Ja mam problem z wątkiem Towarzyszy. Po jakim czasie zostajemy oficjalnie przyjmowani w ich szeregi? Wiecie - to wypytywanie w kręgu Farkasa jak nam poszło. Bez tego wątek dalej nie ruszy. Nie mogę wykonywać żadnych misji dla Aeli czy Farkasa, bo nie ma do wyboru takiej opcji. Chodzę po mapie, wykonuję inne questy i co jakiś czas wracam do Białej Grani, ale oficjalnego przyjęcia jak nie było tak nie ma.
  11. Znacie jakiś sposób żeby ubić komendantów obozów Cesarskich albo Gromowładnych? I tak nie ma z nimi żadnej interakcji więc właściwie czemu nie można ich ubić?
  12. To jasne, że sprawdzi się lepiej, ale ja piszę o bandytach. Tego moda miałem w polecanych jak odpalałem Steama. Zainstalowałem i w sumie nie żałuję ze względu właśnie na te krasnoludzkie ruiny. Reszta właściwości jest wykorzystywana od wielkiego dzwonu. Teoretycznie mogę co jakiś czas wypełzać z ruin, wsiadać na konia, jechać poprzez szybkie podróżowanie np. do Białej Grani w pobliże pieca hutniczego, przetopić to, zostawić w domu łupy i znowu poprzez szybkie podróżowanie wrócić do ruin. Tylko po co? Nie widzę tu oszustwa, bo ten mod nie tyle ułatwia rozgrywkę jako taką, co pozwala zaoszczędzić czas na wychodzeniu z ruin (powoli bo przeciążony) i wracaniu znowu w to samo miejsce. Konia nawet bym nie musiał kupować ponieważ mam możliwość przywołania go sobie po jednym queście z dodatku. Obozy Gromowładnych też są dobre do nabijania sobie poziomów lorda wampirów i wilkołaka. Zwykle przyłączam się do cesarskich, bo o ile przeciętnego Gromowładnego potrafię zrozumieć, to Ulfrica nie trawię.
  13. Jacy wyskalowani? Zwykłe ciecie w futrzanych zbrojach lub zbliżonej jakości pancerzem i dziadowskim orężem. Tacy w sam raz do zwiększania cech lorda wampirów i wilkołaka bo nie do zdobywania bogactw. Zainstalowałem sobie też te 2 mody z CDA. Trochę słabo, że po angielsku, ale dodają nowe rejony. A to jest to co w tego typu grach lubię najbardziej (chyba jestem typem odkrywcy z tego tekstu w nowym numerze). Ale najlepszy mod do Skyrima ever to... POCKET WORKSTATION! Takie małe, niepozorne coś dodające możliwość kupienia (lub kradzieży) u kupca w Rzecznej Puszczy pierścienia o wadze 0 dającego możliwość robienia w terenie takich rzeczy jak: gotowanie, zaklinanie przedmiotów, alchemia, wykuwanie nowych rzeczy, ulepszanie broni i pancerzy, przetapianie rudy oraz garbowanie skór. Bardzo przydatna rzecz w dwemerskich ruinach. Można brać te ciężkie pręty i kloce twardego, krasnoludzkiego metalu i od razu przetapiać. Do tego moda branie wielkich prętów było nieopłacalne, bo ważyły 15 i 20 jednostek wagi i dawały odpowiednio 2 oraz 3 kawałki krasnoludzkiego metalu. Bad buisness.
  14. Chyba zaczyna mi się podobać granie wampirem. Ale to czasami może prowadzić do dziwnych sytuacji. Idę sobie jako lord wampirów (tylko ta forma wampiryzmu się opłaca) Cesarski Santus (brzmi dobrze) na twierdzę zajętą przez bandytów w celach pofarmienia i levelowania lorda i jeden rzuca: "Twojego trupa będzie łatwiej okraść!" albo jakoś tak. Po mojemu jeśli człowiek zobaczyłby coś takiego jak lord wampirów, to powinien raczej podjąć odpowiednie kroki. Jak najdłuższe i jak najszybsze w kierunku przeciwnym do tego, skąd to coś nadciąga. Brakuje mi takiej mocy jak w przypadku wilkołaka z jego straszącym wyciem. Wyglądałoby to bardziej prawdopodobnie, ale nie czepiajmy się aż tak bardzo.
  15. W Morrowinda zagrywałem się bardzo długo dzięki modom i 2 dodatkom, w Skyrima gram do tej pory wraz z dodatkiem Dawnguard. Obliviona również mam z 2 dodatkami i przeszedłem podstawową kampanię. W tą część grałem najmniej. Po Skyrimie od 2 poprzednich części odpycha mnie sposób rozwoju postaci. Tzn. nie wszystkie umiejętności liczą się do awansu. W Morrowindzie z kolei przeszkadzała mi trochę ta toporność mapy, wolne poruszanie się na początku. Zainstalowałem sobie mod z pierścieniem teleportacyjnym (teleportuje do wszystkich miast + część mniejszych miejscówek) i było dużo przyjemniej (polecam - jest na płycie z numerem CDA, w którym dali pełniaka Morrowind). To oczywiście dalej nie likwiduje wnerwiającego problemu jak np. szukanie grobowców, które minąłem wcześniej wiele godzin temu zapominając o tym fakcie, gdyż do wykonania jakiegoś questa wtedy nie był mi potrzebny. Oblivion i Skyrim chociaż mają dobre rozwiązanie z zaznaczaniem takich odkrytych lokacji na mapie. Już nawet mniejsza o szybkie podróżowanie czy markery. Najważniejsze żeby były zaznaczone żebym chociaż wiedział gdzie iść.
  16. Jesteś umiarkowany i niepotrzebnie się ograniczasz. Dalej nie rozumiem po co ci ta choroba/stan wegetatywny? Idźmy dalej: jeśli ktoś zdrowy poprosi o cięcie nożem po gardle, to należy go posłuchać. I wcale nie musi to być lekarz. To raz. Po drugie o ile pamiętam jesteś za zniesieniem "klauzuli sumienia". Więc nie wspominaj nic na temat własnego sumienia i własnej woli osób mających być w to wciągniętych. Ty chcesz zmuszać do zabijania. Oczywiście. Mogą np. zlecić zabójstwo lub namawiać. Wtedy są tak samo winni. To się nawet nazywa grzech cudzy według wiary katolickiej. Dlatego nie jestem za zostawianiem kogokolwiek na śmierć jeśli istnieje inna możliwość. W przypadku tej Włoszki o której było głośno faktycznie lepiej już było wstrzyknąć truciznę. Lepiej nie znaczy jednak dobrze. Uważam, że próba dotrzymania danego słowa jest dobra, niezależnie od okoliczności. Jedynie obiektywne, niezależne od woli warunki zwalniają z przysięgi. Albo nie należy składać żadnych obietnic. My czyli kto? Sorry, ale jeśli jakaś przysięga to dla ciebie wyłącznie zlepek słów, o ile nie stoi za nią pan policjant, prokurator i sędzia, to jak mam cię traktować? Ale nie zabić. Może dać morfinę i różne inne środki uśmierzające ból. Ale jeśli nie zrobi nic, to już pobrudził sobie ręce. Musi próbować ratować oboje, a jak się nie da to choćby jedno. Ustalmy fakty: Maria Curie-Skłodowska studiowała w Paryżu, UE wtedy nie istniała i nie była potrzebna. Czemu miałaby być potrzebna dzisiaj razem z całym tym dodatkowym bagażem?
  17. Tak naprawdę najgorsze w byciu wampirem jest to pogłębianie się wampiryzmu w przypadku przerw w pożywianiu się. O to nie trudno przy konieczności czasami dłuższych podróży. Ale mało tego - od pewnego momentu jesteśmy atakowani przez wszystkich przy spotkaniu.
  18. Jak ktoś wie, że jest nieuleczalnie chory, że mu się pogorszy, że będzie się męczył, to niech pomyśli wcześniej o samobójstwie jeśli bardzo nie chce cierpieć. Dalej nie musi wciągać w to innych. Jeśli NAPRAWDĘ chce umrzeć to to zrobi. Jeśli zobaczysz kogoś spadającego w przepaść i w locie go zastrzelisz, to jesteś tak samo winny jakbyś zastrzelił go np. na przystanku autobusowym. Każdy kiedyś umrze, ale to nie jest powód żeby zalegalizować morderstwa. Masz rację i dlatego nie jestem również za zostawianiem na śmierć głodową jak to uczynioną we Włoszech z niejaką Eluaną. Ja wiem, że nie ma ona mocy prawnej. Ale każdy przyzwoity i na poziomie człowiek zwykł dotrzymywać obietnic nawet jeśli nie ma żadnych sankcji karnych za ich niedotrzymanie. Przysięga Hipokratesa to nie prawda absolutna. Nawet nie prawda w 1/10. To przysięga, obietnica, coś wiążącego każdego przyzwoitego człowieka. Muszę zapamiętać na wszelki wypadek: nie dowierzać twoim obietnicom i nie zawierać z tobą żadnych umów. Lekarz to tylko człowiek, a nie cudotwórca. Operuje tym, co aktualnie mamy w ramach wiedzy medycznej. Czasem to nie wystarczy, czasem popełni błąd. Ale najważniejsze jest, że chciał leczyć. Ma nie szkodzić, nie zostawiać pacjenta w cięższym stanie niż do niego przyszedł. A nie ma cięższego stanu niż śmierć. Może nie pomóc, ale ma nie szkodzić. Nie Korwin-Mikke porównał UE do bieżącej wody w kranie czy innych zdobyczy cywilizacyjnych. Po prostu przyjmuję do wiadomości, że prawda nie musi leżeć po środku tylko leży tam gdzie leży. Ja może nie jestem taki do decydowania co jest dobrym źródłem historycznym, ale np. pan Leszek Żebrowski już byłby lepszy. W końcu widział różne archiwa, różne dokumenty na te tematy, rozmawiał z odpowiednimi ludźmi itd. Nie rozumiesz do końca idei celibatu. Mogą go wybrać mężczyźni jak najbardziej normalni. To jest pewne wyrzeczenie na rzecz czegoś wyższego. Dzisiejsze czasy są rozerotyzowane i dlatego wielu wydaje się, że celibat to jest jakaś aberracja. Również dlatego, że sami nie potrafią się opanować.
  19. W takim razie po ci tak właściwie do tego choroba? W ogóle niech będzie można to robić. Ktoś, nawet zdrowy, zażyczy sobie żeby go dziabnąć nożem pod żebra, to powinniśmy to bezkarnie zrobić. Tylko jak potem udowodnić, że nie była to z naszej woli czysta samowolka, tylko ten ktoś tak chciał? Właśnie tak. Nie jest od zabijania. Nie myl tylko zaprzestania uporczywej terapii z wstrzyknięciem komuś trucizny. Przysięga Hipokratesa jaką składa każdy lekarz jasno określa co jest częścią tego zawodu. Słabe porównanie z tym stołem operacyjnym. Gdyby nie podjął się tej operacji to pacjent niedługo prawie na bank by umarł. Tak chociaż dawał mu szansę na przeżycie. Nie wyszło to trudno. Ale próbował ratować i leczyć a nie zabić. Generalnie nie powinno, ale jeśli już w ramach jakiś ustępstw dać je komukolwiek, to to jest jedyny taki przypadek. To moja wina, że masz słabe porównania? Ale jak chcesz to mogę porównać studiowanie za granicą do dostępu do wody. Kiedyś wodę nosiło się ze studni i jest to prawda. UE natomiast to nie jest bieżąca woda jeśli chodzi o zagraniczne studia. To urzędnik wchodzący o stałej porze nad ranem i wylewający na ciebie kubeł zimnej wody. I masz do dyspozycji tylko tą wodę, którą sobie wyciśniesz z piżamki oraz pościeli. Niby masz wodę, ale ja tam już wolę studnię. A wiesz czemu? Bo kwestię studiów za granicą można rozwiązać dużo prościej tak jak dużo prościej i wygodniej można czerpać wodę niż wyciskać ją z ubrania i pościeli. Przestaniesz kiedyś czytać GW? To nie jest dobre źródło wiadomości historycznych. "Żołnierze Wyklęci" to również termin odnoszący się do AK. Podstawowym zadaniem p\Polskiego Państwa Podziemnego była ochrona ludności cywilnej. To nie była żadna sztuka zasadzić się w kilku i ubić jakiegoś niemieckiego żandarma albo jakiś mały patrol. Tylko co potem? Potem jest niemiecki odwet, palenie wsi i mordowanie ludności cywilnej. Nieopłacalna wymiana. Dlatego jeśli już podejmowali walkę z Niemcami, to z dala od wiosek i nie chwalili się tym. Mieli zakaz. Dlatego AL mogło im potem kraść zasługi. NSZ to nie tylko pion wojskowy, ale również cywilny. To ja pisze o niemowlakach. Ty w odpowiedzi na to dajesz tyradę o wykształcaniu stereotypów u dzieci. Jest polecenie o wyrzucaniu takich księży z szeregów duchowieństwa czego po prostu nasi biskupi nie robią, bo są za miękcy. Jest też polecenie nie przyjmowania homoseksualistów do seminariów choć czasem jakiś oczywiście się przemknie, bo większość przypadków tej pedofilii ma charakter homoseksualny, czego nasze kochane media zdają się nie zauważać. Przyjdzie taki nawet z dobrą wolą, mając nadzieją na poradzenie sobie ze swoją skłonnością przez kapłaństwo, ale niestety tak się nie dzieje. I potem media informują nas o efektach. Oczywiście. Nie można zapominać o ogromnej rzeszy zwykłych, prostych ludzi starających się tylko przeżyć. O formacjach zorganizowanych wokół ideałów przedwojennej PPS sam wspominałem. I były to jedne z najlepszych formacji podczas Powstania Warszawskiego. Oni i właśnie NSZ jako formacje najbardziej ideowe. Co do PPS to pewności nie mam, ale NSZ nie podlegało oficjalnie rządowi londyńskiemu. Często współpracowali z AK tam, gdzie AK nie mogło podejmować żadnych akcji (głównie przeciwko komunistom i Sowietom, bo to byli "sojusznicy naszych sojuszników", ale dla nas to było zagrożenie).
  20. A po co ci taka stronka? Graj czym umiesz i nie przejmuj się, że to niby jest tier niżej od postaci, którą grać nie umiesz i nie lubisz. Bo tą teoretycznie tier niżej prędzej się wybijesz choćby z racji tego, że w ogóle nią zagrasz, bo jej nie zbanują.
  21. Da się jakoś wyleczyć z wampiryzmu? Nie chodzi mi o stadium gdy się dopiero zaczyna i wystarczy jedna mikstura. Chodzi mi o moment gdy już jestem w pełni wampirem. Chciałem sobie przejść kampanię Dawnguard jako wampir i zdobyć wszystkie cechy lorda wampirów, ale bycie nim powoduje zbyt dużo niedogodności. Chciałbym po wszystkim móc się z tego wyleczyć. Na razie to mam tylko wilkołactwo, bo to nie powoduje zbyt wielkich skutków ubocznych.
  22. Chodzi mi o wciąganie w to osób postronnych. Samobójstwo jest generalnie sprzeczne z moim światopoglądem, ale jeśli ktoś bardzo chce to trudno. Składam to na poczet niedoskonałości świata. Ale nikt nie ma prawa wciągać w to innych. Jak ktoś chce sobie pozabijać to niech idzie do wojska albo na kata. Lekarz jest od zupełnie czegoś innego. Ale po co to piszę? Przecież i tak nie chcesz tego przyjąć do wiadomości. Samotne matki z niepełnosprawnymi dziećmi są jedynym przypadkiem gdzie zasiłek ma jakiekolwiek uzasadnienie. UE to nie zdobycz cywilizacyjna tylko chory projekt polityczny. Nie jest konieczna do możliwości studiowania za granicą. To znaczy, że ty nie masz lepszych pomysłów? Nie za światopogląd. Za zbrodnie wojenne. Musieli za to odpowiedzieć. Żeby już po Hiszpanii nie szukać to nawet na ziemiach polskich było coś podobnego z NSZ i GL-AL. Ci drudzy PROGRAMOWO chcieli doprowadzać do jak największych strat wśród ludności cywilnej. Rabunki, gwałty, morderstwa były istotą ich działalności, a nie incydentami. Nic więc dziwnego, że jak NSZ takich dopadło to nie było litości. GL-AL walczyło za Sowiety, a nie Polskę (nawet tylko trochę inną). Za Polskę, tylko inaczej widzianą walczyło przedwojenne PPS. Do nich ani NSZ ani AK nie strzelało i ja też bym nie chciał strzelać. W jaki sposób można wykształcić nawyki i przekonania w niemowlaku będącym tylko kilka godzin na świecie? Po prostu obserwuje się gdzie taka dzidzia kieruje wzrok najbardziej. To są instynkty. Nie? Popatrz jak wyglądają te przypadki pedofilii, kogo najczęściej molestują i dlaczego są to chłopcy. Albo poczekaj - tego nie można zauważyć, bo to niepoprawne politycznie. Ksiądz to nie jest ktoś odizolowany od świata. Jeśli trafi się taki, co chce złamać celibat i sobie "ulżyć" to ma do tego możliwości. Jest coś takiego jak pornografia, są "agencje towarzyskie", ostatecznie może mieć kochankę. Dalej będzie to bardzo niegrzeczny i występny ksiądz, ale prokuratura nie będzie miała się do czego przyczepić. Swoją drogą pedofilia nie jest znowu tak szerokim zjawiskiem i nie jest akurat głównym problemem Kościoła. Sorry - zapomniałem na to odpowiedzieć od razu. Ale ta popularna i błędna teza aż krzyczała o odpowiedź.
  23. Jak widzę tu cię najbardziej boli. Nie i już tłumaczyłem dlaczego. Nie chce mi się znowu tego rozwlekać. Ale może i tak dalej za wysokie. W krainie ślepców jednooki jest królem. A benzyna? A gaz? A czynsze za mieszkania lub raty kredytów. Dobrze chociaż, że ta żywość jest tańsza. Jedni i drudzy wypracowują. Tylko każdy a swój sposób. Bycie takim "półkownikiem" układającym towary na półkach nie wymaga wielkich kwalifikacji. Natomiast zostanie dyrektorem wymaga już czegoś więcej. Chociaż dyrektor to nie właściciel i też pracuje za pensję. A potrzebowała? Ale rozumiem o co chodzi. W każdym razie prawdą jest, że do studiowania za granicą nie potrzebujemy żadnej UE z całym jej bagażem. Wystarczy jedna umowa. Co w takim proponujesz zrobić żeby wystarczały? A co mnie to obchodzi? Nie on zaczął. Tak to jest z czerwonymi: najpierw robią rewolucję, grabią, mordują i może gwałcą, a potem płaczą jak ktoś im się skutecznie postawi. Dzisiaj też może. Tylko czemu takimi rzeczami zajmują się jakieś śladowe ilości kobiet? Odpowiedź mi się nasuwa sama: natura się odzywa. Wiesz, że nawet niemowlaki różnią się w zainteresowaniach? Chłopcy skupiają się na rzeczach, a dziewczynki na osobach.
  24. Odmawiam myślenia za wszystkich ludzi na naszej planecie. Sorry Buzz - jestem tylko jeden i myślę za siebie. Nie ja mam wybadać potencjalnych kandydatów na mężów dla wszystkich pań pod kątem odpowiedzialności i gotowości do poświęceń. Bywa i tak, faceci okazują się mentalnymi chłopczykami, niektóre dzieci rodzą się niepełnosprawne. Życie nie jest idealne i po prostu przyjmuję to do wiadomości. I plus dla niej. A porzucającego tatuśka tego dziecka należy przymusić do płacenia alimentów. Zachciało się baraszkowania to teraz trzeba odpowiedzieć za skutki. Z czym? To jest oczywiste, że podatki dochodowe oraz w ogóle wysokie koszty pracy generują bezrobocie zabijając w zarodku potencjalne miejsca pracy. Niestety nie dla wszystkich. Dlaczego w takim razie nawet dzisiaj ktokolwiek zarabia ponad wymagane ustawowo minimum? Odpowiedź jest prosta: bo jego praca jest warta więcej i może postawić takie wymaganie. Czy słyszałem o pracy na roli? Jak najbardziej. Moja babcia kiedy jeszcze jej zdrowie pozwalało zajmowała się gospodarstwem. Dodatkowo trochę mną, moją siostrą i kuzynem gdy byliśmy mali. Jak? A zwyczajnie byliśmy przy niej, pomagaliśmy jej w miarę możliwości, uczyliśmy się różnych rzeczy. Da się? Co do pracy w domu to oczywiste, że trzeba tam coś zrobić. A to obiad ugotować, a to coś sprzątnąć i inne takie. Dzieci mogą przy takich rzeczach pomagać, mamuśka może mieć je przy okazji na oku. Przez tyle wieków nasze kochane panie sobie z czymś takim radziły. Tak - ci młodzi wykształceni z dużych miast po lub w trakcie studiowania na modnej uczelni jakiś socjologii, filozofii czy psychologii (rynek jest nimi przesycony, nie potrafiący nic, robiący sobie przerwy na fajki i pogaduchy przez komórkę. Czemu ktoś miałby takim zapłacić więcej? Nie innym tylko o katechonie, który z pewnością nigdy by nie dopuścił do rozprzestrzeniania się genderostwa w swoim kraju. Niestety nie żyje. Szacun wielki dla Generała. Ja to mogę zrobić BEZ ćwiczeń. Pewnie - kobieta może nabrać muskulatury, ale potrzebuje znacznie więcej wysiłku żeby osiągnąć taką samą sylwetkę. Tylko po co? To głupio wygląda i nie ma sensu. Po co robić z kobiet gorszych mężczyzn? Podjąć niby może. Tylko czy w każdej sprawdzi się tak samo jak mężczyzna? Po co kobiety w kopalniach, hutach, w wojsku (jako żołnierz liniowy)? I tak tego typu eksperymenty społeczne kończą się ty, że panie i tak wybierają kariery pielęgniarek, przedszkolanek, sekretarek, księgowych (oczywiście mężczyzna też może być księgowym). Trzeba byłoby pewnie pod przymusem zapędzać do męskich zajęć. Wtedy mogłoby być po równo.
  25. Nie twierdzę, że to oznacza automatyczną poprawę dla wszystkich. Ale na wolny rynek uczy odpowiedzialności za swoje decyzje. Być może gdyby nie było tych zasiłków, to niektóre te samotne matki z niepełnosprawnym dzieckiem przy piersi nie byłyby samotnymi matkami. Tylko najpierw byłby mąż a potem dzieci. Może na niektóre to by zadziałało. A niektóre zostałyby pokarane za puszczanie się. Taką, że tych pracodawców pojawi się więcej i rynek pracy nie będzie już tak przepełniony (chodzi zapewne o zapełnienie potencjalnymi pracownikami?). A nawet jeśli ich nie podwyższą, to chociaż będą mniej potrącać z pensji na różne podatki i składki. I za tą samą pensję będzie można kupić więcej. Czy 100 zł to dużo czy mało? Jeśli za złotówkę można sobie kupić nowiutkie porshe to staje się konkretną sumą. Jeśli tylko lizaka to już mało. Oczywiście nie myśl sobie, że wierzę, że kiedyś porshe będzie kosztowało 100 zł. To tylko taki przejaskrawiony przykład. 1500 zł przy towarach obciążonych potężnym vatem i akcyzami to nie to samo co 1500 zł przy znikomej wysokości tychże bądź ich braku. Choć nominalnie to ta sama kwota. Jeśli tak nie robią, to znaczy tylko, że nie byłoby to tak dobrze dla firmy. Jak ktoś już prowadzi jakiś biznes, to nie jest taki całkiem durny i liczy. Właśnie między innymi z tego względu jest taki stary model taty chodzącego do pracy i mamy opiekującej się w domu dziećmi. To nie jest takie złe. Do momentu gdy zajmują się tylko badaniem społecznych ról płciowych w różnych kulturach, to można machnąć na to ręką. Ot takie nieszkodliwe dziwactwo i jakoś weryfikowalne. Niech sobie badają jeśli ich to kręci. Gdy jednak zaczynają rozmnażać płcie, negować istnienie jakichkolwiek różnic między nimi, wmawiać pod przymusem takie rzeczy kilkuletnim dzieciakom w szkołach, uczyć ich jaka to masturbacja jest fajna, zachęcać do różnych świństw i de facto molestować je na lekcjach, to pole do dyskusji się kończy. Sława Franco! Zacznę to traktować poważnie jeśli moja kochana siostrzyczka (zdrowa dziewczyna) przerąbie siekierą gruby na ponad metr pień, weźmie na barki sporej wielkości blaszaną wanienkę wypełnioną węglem lub przebije się wiertarą przez betonową ścianę. Podpowiadam - nie zrobi tego nie dlatego, że zabraniają jej tego stereotypy kulturowe czy jakieś prawo. Jak na razie to genderowe gadanie traktuję z taką powagą, na jaką zasługuje. Czyli ujemną.
×
×
  • Utwórz nowe...