Jump to content

Pepperoni

Forumowicze
  • Content Count

    147
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

37 Neutralna

About Pepperoni

  • Rank
    Krasnolud

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array
  1. Obecny rok nas rozpieszcza, co i rusz podsuwając albumy tak soczyste, że nic tylko słuchać. Tym bardziej, gdy usłyszałem, że nadciąga zniszczenie w postaci nowego albumu Marduka, zatarłem ręce, bo było na co czekać. Jako aperitif podano nam kawałek tytułowy ?Frontschwein?. Wchodził zacnie zwiastując nieuchronną wojnę i zagładę, ale to był tylko wstęp, albowiem potem nadeszła cała płyta. I rozpętała się wojna totalna. Już w wywiadach Morgan przyznawał, że obecny album pokazuje różne spojrzenia na wojnę, a fakt, że poświęcony jest jej tym razem cały długograj nie jest celową
  2. I gdy już zaczynałem wątpić w kondycję tegorocznego thrash metalu, pojawili się oni. Tacy, thrashowi jeźdźcy znikąd. Choć nie powalali na kolana słuchało się ich wyśmienicie. A jednym z nim był pełnowymiarowy debiut, wprost z USA, należący do Weresquatch ?Frozen Void?. Pierwszym, co mi się rzuciło w oczy to logo skrojone nieco na wzór Skeletonwitch oraz fajna okładka (jak to określiła moja dama: C?thulhu dosiadający King Konga. Całkiem trafnie). Sądziłem, że zawartość będzie nijaka, ot pitu-pitu, jakich wiele, albo, co grosza, w stylu Lich King, a tu? przyjemne zaskoczenie
  3. Jest krótko bo nie mam na temat Archgoata za wiele do napisania wyjątkowo... jakoś tak. Wolę czekać no moje zamówione Outre;)
  4. Dziś Was zaskoczę, bo będzie? folkowo. Właśnie tak, bo nie inaczej. Z samym Fintrollem miałem już kiedyś styczność trafiając na ich sympatyczny kawałek ?Trollhamaren?, jednakże wtedy na dłużej mnie nie zatrzymał. Ot, sympatyczne pitu-pitu. Sytuacja nieco się zmieniła, kiedy najpierw osłuchałem (i od razu obejrzałem naprawdę fajnie zrobiony klip) kawałek ?Under Bergets Rot?, a potem zetknąłem się z istnym niszczycielem? kawałkiem ?Solsagan?, który zachęcił mnie do sięgnięcia po cały album. Nie pożałowałem. Finntroll jest finlandzką grupą z samych Helsinek, która jedn
  5. Po najświeższą Arcykozę sięgnąłem zachęcony wszechobecnymi ochami i achami, jaki to jest megazaje album, i że jedno przesłuchanie gwarantuje, że wyrosną kopyta i rogi. Z dokonaniami trójki Finów dotychczas przyjemności nie miałem i chyba to nadrobię, bo to naprawdę mocna pozycja. W przeciwieństwie do recenzowanego przeze mnie wcześniej Tarana, Archgoat jest raczej wolniejszy (choć zdarza mu się przyspieszyć), przez co zamiast natychmiastowej zagłady idealnie nadaje się do umilenia atmosfery podczas wielbienia Szatana na lokalnej czarnej mszy, z uwagi na fakt, iż atmosferą oraz stylem po
  6. Pepperoni

    Taran "Taran"

    KRIEG przy black metalu musi być Dobra, następny wpis będzie o Archgoat, bo z thrashem w tym roku niestety straszna posucha.
  7. Pepperoni

    Taran "Taran"

    Miała być recenzja tegorocznego Archgoat. Ale nie będzie, albowiem natrafiłem na coś znacznie lepszego, i co najważniejsze ? rodzimego. Przed Wami Taran! Ci, którzy śledzą scenę pewnie pamiętają, że zespół swego czasu namieszał nieco swoją EPką robiąc apetyt słuchaczom. Niestety od tego momentu minęło sporo czasu i gdy już niemal wszyscy zapomnieli? powrócili! Ale cóż to za powrót jest! Nowy album wbija się i niszczy niczym, nie przymierzając, taran właśnie tworząc wyłom dla black metalowej masakry, która atakuje szturmem wieszcząc krwawą wojnę z chrześcijańską zarazą.
  8. Gdy doszła mnie wieść, iż najnowszy album Holendrów planuje skalać świat swą obecnością w roku 2015 wiedziałem, że będzie warto czekać. Całość oczekiwania dodatkowo podsycana była przez serwowane przez zespół single, które w swej wymowie muzycznej, jak i tekstowej sprawiały, że chciało się mieć album na już. I w końcu! JEST! A jak jest? PORAŻAJĄCO! Kto śledził dotychczasowe wyczyny grupy, ten wie, że symfoniczny black metal przez nich popełniany, traktujący o głównie o duchach sprawił, iż szybko ich dostrzeżono i doceniono, słusznie zresztą. Po ostatnim albumie z 2012 roku
  9. A widzi! Mówiłem, że zacny album! Ja się pochwalę, ze udało mi się kupić ich koszulkę - stylowa;)
  10. Rok 2015 zaczął się zacnie, albowiem już od samego początku zostałem uraczony najnowszą płytkę KVLTowej formacji, Venom. Powrócili! Jest siła, jest moc i są riffy tak soczyste, że aż ślinka cieknie. Album porywa już od samego początku. Nie ma tu zmiłowania i litości ? legenda gatunku łupie zacnie w typowym dla siebie stylu. To swoisty wyznacznik, bo swoim graniu nie odkrywają tu Ameryki, ani nie silą się na stworzenie jakiegoś ultra epickiego dzieła. Porównać to mogę do ostatniego albumu Sodom: niby nic nowego, niby to już było? ale jest podane tak niesamowicie potężnie, że człow
  11. Nie wiem... albo ich nie stać było na CD albo po prostu chcieli być bardziej undergroundowi:P ale płytkę, jakby wyszła, to bym też chętnie przytulił Na pocieszenie dodam, że pierwszy album ich był wydany normalnie na CD.
  12. W zeszłym roku, na Brutal Assault, mój kumpel odstawił niezłą przemowę na temat obecnego pozerstwa w metalu. Z całego tego ?nauczania? najbardziej zapadła mi w pamięć myśl ?Internet zabił muzykę?. Choć trudno się nie zgodzić, że obecnie, w porównaniu np. do lat 90-tych, ciężko już o taką integrację i ?wczutkę?, by zdobyć upragniony album, to jednak sam Internet nie jest temu winien, albowiem to dzięki niemu można znaleźć masę ciekawych kapel, na które normalnie w życiu, by się nie trafiło. Tak jak ja znalazłem Omegę. Trudno nie odmówić kulturze greckiej wielkiego wkładu w
  13. Żadne Paihivo tu nie ma:D Mi akurat Massacre podpasowało okrutnie, ale może za to Entombed A.D. Ci więcej podejdzie. Co, kto lubi;)
  14. Skończył się rok 2014, więc wypadałoby zrobić małe podsumowanie (muzyczne rzecz jasna). Wymienię, więc to, co mi się podobało, przede wszystkim, oraz to, co podobało mniej (lub wcale). Zaczynajmy! Na początek to, co w tym roku uważam za jak najbardziej godne uwagi: Odraza ?Esperalem Tkane? ? alko-black metal? Jak najbardziej. Dla mnie płyta roku, ze względu na swą nietuzinkowość i novum w podejściu tematycznym do black metalu: nie ma charczenia o składaniu ofiar z kota pod księżycem w opuszczonym kościele, jest alkohol, papierosy, brud i beznadzieja. Dla mnie cudo. Necrophagia ?Whi
  15. Polecam, bo to naprawdę zacny albumik, który dłuuuugi u mnie gościł. Miłe zaskoczenie na koniec roku:]
×
×
  • Create New...