Skocz do zawartości

happymad

Forumowicze
  • Zawartość

    208
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez happymad


  1. Proszę o ocenę, oraz plusy i minusy F.E.A.R.

    Proszę bardzo :) (CDA nr. 118)

    OCENA: 9

    GRYWALNOŚĆ: 9

    VIDEO: 9

    AUDIO: 9

    Plusy:

    + świetna oprawa audio-wideo

    + dobry klimat horroru (szczególnie pod koniec)

    + perfekcyjnie zrealizowany bullet time

    + fantastyczne AI wrogów

    + niezła fabuła

    Minusy:

    - mało zróżnicowane lokacje

    - wysokie wymagania sprzętowe

    Jaką ocene dostało Guitar Hero 3?

    Prosiłbymo + - i recenzenta i oceny cząstkowe.

    P.S: szukałem w wyszukiwarce i było ale "niekompletne" ;)

    Recka piórem CormaC'a:

    OCENA: 8+

    GRYWALNOŚĆ: 9

    VIDEO: 7

    AUDIO: 10

    Plusy:

    + ogromna grywalność

    + najlepsza ścieżka dzwiękowa w historii gier

    + sympatyczna grafika

    + nareszcie na PC!

    + wskrzesza ducha rock'n'rolla

    + świetna na imprezy

    Minusy:

    - spaprana konwersja

    - niewykorzystany potencjał pojedynków gitarowych

    - niefajna gitarka dołączona do wersji PC

    - problemy z trybem sieciowym

    - dość wysoka cena


  2. Czemu tak krytykujecie "Eragona" co?Brakuje jej czegoś?Ma fabułę i to ona mnie przekonała do tego gatunku książek (pierwsza książka z tego gatunku jaką przeczytałem po za "Harrym Potterem" który się dla mnie skończył po trzeciej części).

    Phew, Harry Potter skończył się na Kill'em All. No i panocku, bzdury pleciesz, bo seria po prostu poszła dalej, zmienił się co nieco target (czytelnicy ci sami, ale za to już starsi, bardziej dojrzali, itp).

    Widziałem zresztą gdzieś na forum, że niedawno pisałeś test szóstoklasisty. W swoim życiu poznasz jeszcze pierdyliard 'ulubionych' książek :smile:


  3. @płatne radio na laście: Taa, ten niekochany dynks miałbyć wprowadzony już 5 kwietnia, ale jęki miliardów użyszkodników ostatecznie odwiodły smutny moment wprowadzenia abonamentu. Aż do dziś. Jak dla mnie wielka szkoda, chociaż dobrze, że postarają się wprowadzić opłątę sms'ową, co w razie desperacji umożliwi zakup winiety i posłuchanie nieodżałowanego 'dopasowanego do twego gustu' lub zawierającego milion niespodzianek radia :dry:


  4. No Poznań obecnie pod względem koncertów generalnie kładzie wszystkie inne miasta na łopatki (również Babie Doły). A Sigur Ros był w zeszłym roku w Warszawie (w Stodole chyba) - podobno koncert dali nieziemski. Post-rock to generalnie jest fajna rzecz - ale do niego właśnie jest potrzebna faza + sporo czasu + odpowiedni sprzęt :P

    W Poznaniu w tym roku nie można nie wybrać się na NIN (borze zielony, daj nam tanie bilety!), Radiohead to je bomba zmiatająca nawet Stolicę :teehee:Sigury czarowały w Parku Słowinskiego, tamże koncert przeniesiono ze Stodoły, z powodu gigantozoicznego zainteresowania :biggrin:

    No i na początku września God is an Astronaut + Caspian - żyć nie umierać :thumbsup:

    Z post-rockowej dziedziny, ostatnim albumem, który pragnąłbym przesłuchać na jakimś audiofilskim sprzęcie jest

    'He Has Left Us Alone But Shafts of Light Sometimes Grace the Corners of Our Rooms' formacji A Silver Mt. Zion, płyta totalnie nie z tej ziemi :thumbsup:


  5. Feel Good Inc miało swego czasu potężny powerplay w tych dziwnych tivi stacjach muzycznych, wryło się w kopułę. Ale to nie najlepszy kawałek Goryli ;p Clint Eastwood, Last Living Souls, Slow Country, Tommorow Comes Today, i niedoceniany

    (chyba :P) Demon Days - moje ulubione :) Gorillaz chciałbym zobaczyć w tym roku na jakimś letnim festynie, chociaż ciężko z tym będzie, są chyba cokolwiek nieaktywni :)


  6. (bo niżej, niż proponowana, postawić nie można chyba)

    Od ocen proponowanych nauczyciel może zjechać w dół o jedną notę, albo podwyższyć o jedną. Z trójki może ci się zrobić dwójeczka albo szoczyszta czwórka, a jeśli masz z czegoś 2, to jeszcze nie możesz czuć się w pełni bezpieczny :sweat:


  7. Nie słucham rapu, jestem tanim rockowcem, ale ostatnio wpadła mi w łapki płyta Planet Luc autorstwa pana L.U.C'a, i naprawdę mi się podoba. Genialne teksty, ze świecą szukać takich na naszym rodzimym gitarowym poletku. Część instrumentalna jak najbardziej daje radę, sama w sobie jest 'smaczna' i doskonale współgra z niesionym tekstem. Tak więc polecam tym co także stronią od tego typu muzyki, reszta, siedząca w temacie i tak pewnie zna :bunny: :bunny: :bunny:


  8. Najlepsze, najbardziej realne, namacalne i często świadome sny zdarzają mi się gdy przysypiam już po porannym obudzeniu się, np gdy w sobotę nastawiwszy sobie budzikmachinę na 7:00 (tjaa, po co) wstaję i tak o 10 lub 11. Wtedy najcześciej wpadają mi do głowy dziwne, ciekawe, bardzo twórcze pomysły, zaskakuję samego siebie, że też takie rzeczy siedzą w mojej podśwadomości :bunny:


  9. Długi i żmudny wykład- studentem nie jestem, na wykładach okazji wynudzić się jeszcze nie miałem, a i tak zniechęca :smile: Co do Źródła, to jeśli by je czytać jak zwykłą powieść, olewając jako tako motywy filozoficzne, to i tak jest świetną książką, z genialnymi (ktoś powie, że przerysowanymi) bohaterami. I, II, III planu, każdy będzie miał okazję polubić lub znielubić któregoś z nich :tongue:

    Znaczące, że wytrzymała próbę czasu, choć umieszczona w konkretnych warunkach historyczno-społecznych, to i dzisiaj łatwo wpasowywuje się w obraz świata (Nowego Jorku konkretnie, o którym pojęcie budowane jest raczej na filmach/książkach niż własnym doświadczeniu :sorcerer:)

    :starwars:


  10. Odnośnie świadomego śnienia. Moim największym osiągnięciem w tej dziedzinie było wypowiedzenie do bohaterów snu, że to jest cholibka mój sen, zaraz wam udowodnię, telekinetyczne przeniesienie kilku przedmiotów tamże, oraz włączenie muzyki :D Tzn. "Teraz poleci Joy Division"- i tak oto słuchałem sobie Atmosphere przez sen (nie, nie ma mowy, że dochodziło gdzieś z zewnątrz :))


  11. Jakie tytuły jeśli chodzi o powieści z jakimiś filozoficznymi przesłankami/o filozoficznej tematyce? Nie jakieś specjalnie przekombinowane, tylko takie jak np. czytane właśnie przeze mnie "Źródło" Pani Ayn Rand. Zamiar mam sięgnąć także po "Atlas zbuntowany", podobno biblia indywidualistów (co jest chyba paradoksem :P) W Hameryce to literatura mieszcząca się w kategorii pop, a u nas zgoła nieznana :]


  12. Oj, nie nazywajmy tego chłamu z telewizji i radia popem, nazywajmy to chłamem. A pop to rzeczywiście najlepiej w wydaniu synth-, lub jakieś ładne kobiece głosy (mamy tu na FA specjalistę od tychże), a z bardziej dzisiejszych to choćby Animal Collective lub dosyć świeży (choć niektórym się na bank już przejadł) band zwący do się MGMT :)

×
×
  • Utwórz nowe...