Skocz do zawartości

happymad

Forumowicze
  • Zawartość

    208
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez happymad


  1. Tak, będzie to dwugodzinny mini-film.

    Okrywam tajemnicą, bo może nie wszyscy chcą wiedzieć. I tylko w nim nasz bohater zamknięty będzie w Mayfield. W późniejszych epizodach Gregory wróci do Plainsboro i prawdopodobnie, starając się odzyskać licencję medyczną, będzie leczył nieboraków na nielegalu (możliwy jest także scenariusz z francuskim opiekunem medycznym na karku

    :D). Jako smaczek, odbył się casting, podczas którego szukano aktorów grających na instrumentach, przez co można się spodziewać, iż House założy w zakładzie zespół muzyczny :)


  2. Ale jeśli chodzi o ładunek emocjonalny, to chyba dość trafne. W grunge'u robiono to jednak lepiej, nie tak wprost i mniej pretensjonalnie :P No i Pearl Jam to pierwszy zespół, który nazwałem swoim ulubionym. Dla mnie 'Ten' przebija całą Nirvanę.


  3. No i zamiast o muzyce, będą dywagacje o terminologii. A Joy Division należało raczej do post-punku, z którego rozwinął się new wave i cała plejada synthpopu, mrocznych i romantycznych. Zaliczanie JD do indie jest bardzo krzywdzące. Pojęcie to zdewaluowało się niemiłosiernie, i dzisiaj najczęściej oznacza tylko, że w zespole perkusja robi ciagłe pst pst pst hi-hatem :P

    Definicja INDI ROKA z last.fm.

    EDIT: Editors, Interpol, White Lies i Horrorsi to czołowi wykonawcy post-punk revivalu, czyli pupa, nie trza nazywać ich indie :P


  4. dscf5496w.th.jpg

    Praca siedmiomiesięczna, rysunek rzeźby. Zeskanować nie mogłem, zdjąłem moim kiepskim aparatem - gratis mam ten brązowy pasek po lewej :D Dzisiaj pewnie narysowałbym to lepiej, bardziej wyraziście. Jak tylko odzyskam resztę moich prac (głównie portrety) to się pochwalę :)


  5. Woah, Buka, tak. W wersji kukiełkowej wyglądała tak:

    groke.jpg

    Brr.

    Warto zresztą wpisać w googlowej wyszukiwarce obrazków 'moomins groke', różne oblicza, arty jeszcze bardziej demonizujące poczciwą Bukę.

    Z innych maszkar, to chyba wirus zwany Cosiem z The Thing, pojawiający się pod różniastymi postaciami. Będąc brzdącem, jakoś wymiękłem, i cały film obejrzałem dopiero parę lat później ;D


  6. Na filmie byłem w piątek, podobał mi się przeogromnie, kiedyś może skrobnę coś więcej na ten temat. Tymczasem cholełnie się zdziwiłem zaglądając na stronę metacritics (średnia ocena 36/100) oraz czytając hejterskie opinie na filmwebie (przy ocenach grubo powyżej 8)... Kompletnie tego nie rozumiem, czyżby się wszystkim (prawie) w dupach poprzewracało?


  7. Żeby docenić film, i przeżyć historię, trzeba mieć w sobie coś z tego chłopaka, tyle.

    Dla mnie także jeden z najlepszych, ulubionych filmów, w ogóle. Piękne zdjęcia, motyw podróży ukazany świetnie, te postaci drugoplanowe - cudo, sama opowieść przejmująca, bo napisana przez życie (oraz siostrę McCandless'a :P). Muzyki z filmu słucham często, podnosi na duchu ;)


  8. Występ Brytyjczyków będzie mogło zobaczyć 5 tysięcy ludzi. Dokładna data koncertu Blur w Łodzi, ani ceny biletów nie są jeszcze znane.

    Łożesz, czyli szykuje się kolejna masakra serwerów eventimu (lub jakiegokolwiek innego portalu, który weźmie na siebie dystrybucję), tylko 10x większa O___o Poza tym, to fajnie, koncertowo rok 2009 jest tłusty jak Jabba :D


  9. Hmm, jeśli ogólnie to z pytaniem moim spróbuję tutaj. Jest to pytanie z pogranicza świata gier oraz kina. Mianowicie, pamiętam, że kiedyś na jednym z polskich serwisów o serii GTA, zamieszczony został kadr z filmu, którego bohater był inspiracją dla postaci Claude Speed'a z III. Czy ktoś kojarzy co to za film? Szukam, szukam i znaleźć nie mogę :dry:


  10. Moje ulubione Kryminalne Zagadki :) Chyba głównie dlatego, że miasto Nowy Jork strasznie mnie pociąga, mam do niego sentyment, chociaż tam jeszcze nie byłem. Tutejsza ekipa bardzo przypadła mi do gustu (Mac>Horatio, bo ten pierwszy zachowuje się jak człowiek a nie bohater komiksu), Stella i Lindsay zjadają panie z Miami na śniadanie. Ubolewam nad faktem, iż po protestach władz NYC z serialu usunięto niebieski filtr, który wyciskał z kadrów coś niesamowitego, totalną miejską magię, chłód, odrealniał jednocześnie urealniając. Ostatnio miałem okazję obejrzeć odcinek CSI:Miami w którym to rudowłosy szeryf odwiedza Taylora (bawili się w detektywów, a co), był filtr, ciekawe śledztwo, sto procent miodu.


  11. zespół jak każdy, mają 3 dobre kawałki, ale obawiam się, że nic poza.

    Oj, strasznie chciałbym dowiedzieć się jakie to 3 kawałki według Ciebie są dobre i zasługują na wyróżnienie :)

    Myślę, że mają ich jednak _trochę_ więcej, a te potencjalne trzy były po prostu eksplatowane w reklamach, wymęczone przez stacje radiowe, przez co wryły się w świadomość, zagościły tam jako coś fajnego i przyjemnego :P


  12. O! Uwielbiam! Normalny, dowcipny serial o perypetiach przypadkowego agenta. Jakby to już gdzieś było, ale ogląda się bardzo sympatycznie, bez kombinowania (jak np w LOST). Najfajniejsze są motywy wewnątrzsklepowe i oczywiście -ożeboże- wątek miłosny ^^

    PS. Na plakacie zaprezentowanym powyżej Sara wygląda cokolwiek niewyraźnie :P

×
×
  • Utwórz nowe...