-
Zawartość
208 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez happymad
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
Już dawno żaden film sensacyjno-kryminalny mnie tak nie zachwycił! Obsada aktorska, scenariusz, no i ostateczne rozwiązanie akcji! I to zimne pozbywanie się kolejnych postaci, mniam. Warto było zostać w domu, poświęcić seans Bękartów Wojny
-
Artykuł wart przeczytania. Poza tym, panowie i panie, Decades, pokażcie mi liryk wiejący większą pustką... Tekst Love Will Tear Us Apart, od dawna zdobi ścianę za moim biurkiem, i tak jak wspomniał Jurom, nie jest to typowa piosenka o miłości, a raczej utwór opowiadający o jej destrukcyjnym wpływie. Genialny. Zresztą, kilka miesięcy temu, singiel ten wrócił (po 30 latach!) na Listę Przebojów radiowej Trójki, przez kilka tygodni utrzymywał się w okolicach 2 miejsca, to chyba dość dobitnie pokazuje jego klasę. Koniecznie trzeba wspomnieć o obrazie Antona Corbijna Control, od którego podróż z Oddziałem Rozkoszy (tak, tak) warto zacząć, jeżeli nigdy wcześniej nie miało się z nim styczności.
-
14 października nowe konto założone KLIK, w sygnaturce adres do starego ponad 2-letniego, już nieistniejącego. Last to jedno z największych dobrodziejstw internetu, nie wiem gdzie bym dzisiaj był i co robił, bez tych wszystkich odkryć
-
Myslovitz to dla mnie głównie "Miłość w czasach popkultury" - świetny polski tribute dla britpopu Resztę albumów znam dość oględnie, nie licząc 'hitów'. Trzeba też docenić, że chłopaki działają już ładnch parę lat, trzymają się ze sobą, na koncertach jest pięknie, a Rojas robi nam Off Festival
-
Chciałbym dowiedzieć się, co forumowicze sądzą o Hatifnats, a zakładanie im osobnego tematu byłoby przesadą Sam dość mocno kibicuję im od samego zaistnienia w świadomości ogólnopolskiej. Wszystko za sprawą radiowej Trójki oczywiście, która hajpuje uporczywie, i konsekwetnie, i takoż słusznie ;p Wczorajszy koncert na antenie przyniósł ciary, płyta zamówiona, będzie we wtorek. Co wy na Hatifnatów? :]
-
No tak to dzisiaj jest. Srogie życzenia w zamian 'za psucie dnia', ale i tak popieram. Ee, jeszcze to: 80 tys mieszkańców to zadupie? Chyba, że to takie "gęste" zadupie, gdzie stężenie 'niefajnej masy ludzkiej' przytłacza i doprowadza do smutku conajmniej.
-
Prawie-że-roczny test.
-
Utwór z klipu zwie się Nýja lagi?. Nie połapaliby się, nawet gdyby śpiewał po angielsku Poza tym, to teksty tłumaczone na angielski (lub nawet na polski), brzmią nie tyle bajkowo, co naiwnie i chyba dlatego lepiej pozostać w stanie większej lub mniejszej niewiedzy na ich temat. Chociaż... piosenki o kałużach, stogach siana, żeglarzach mają swoją baśniową otoczkę, pasują do muzyki, da się przełknąć Moim faworytem jest Vi?rar Vel Til Loftárása (Dobry dzień na naloty powietrzne), który skojarzył mi się z 11 września, ale wydarzenie to miało miejsce na długo po AB... Tak czy inaczej, mój ulubiony sigurowy, perfekcyjnie rozłożone napięcie, moc, absolut. W klipie za to, mamy małych piłkarzy, treść jego całkowicie odbiega od pierwszych skojarzeń ;p I na ostatek: Jónsi i DJ Tiesto, ocb?!
-
Nickelback to najbardziej daremny zespół świata. Dziwi mnie także, a nie powinno, że słuchacze Nickelback'a zazwyczaj adorują także twórczość 3 Doors Down, która brzmi identycznie. Podwójna dawka totalnej nijakości. Chad to taki ogólnoświatowy Kupicha
-
Ręki sobie nie dam uciąć, ale w ostatniej scenie był właśnie Njosjavelin EDIT: Hmm, rzeczywiście, na oficjalnym soundtracku go nie ma W takim razie pierwszy był Hljomalind, wykorzystany w jakiejś reklamie samochodów ;p Jeśli chodzi o emo-nastroje, tp na Von jest raczej niewesoła atmosfera, a i Avalon z AB brzmi posępnie. No i ciekawostka dotycząca tego ostatniego (dla tych mniej zaangażowanych w Sigurów, reszta wie): przyśpieszcie jego odtwarzanie czterokorotnie
-
Szkoła - kraina absurdu i rozpaczy
wpis blogu skomentował happymad MathRaven27 w Abonent czasowo niedostępny...
Nie zdał z religii? Czy to jest możliwe? Pytam, bo pierwszy raz się z czymś takim spotykam... -
Sigur Rós, ókreskowane, koniecznie. Nie wiem co właściwie mógłbym napisać, jest to zespół bliski memu sercu jak żaden inny. Pierwszy raz usłyszałem ich w Vanilla Sky (Njosjavelin), niedługo potem uderzył mnie Hljomalind. Następnie przy pomocy pewnej magicznej osoby, zostałem wchłonięty w ich świat. Słuchałem wszystkiego w kolejności chronologicznej, totalna faza na Von, której dostąpiłem, dziś by mnie zaniepokoiła ;D PS. O Sigurach ciężko mi pisać, tak więc nie chciałbym wypsztykać się już w pierwszym poście. Dyskusje o muzyce są na FA trudne i rzadkie (z wyjątkiem tych o rapie), mam jednak nadzieję, że będę miał okazję się jeszcze trochę naprodukować
-
A zrobiła? Czy chodzi o to, że emisja miała zacząć się właśnie w środę, 2 września? Czy może jakieś machlojki przy ramówce? Wczorajsze dwa odcinki trochę zbytnio stonowane, acz miały swoje 'momenty', np.: - Plus ciekawostka: Ciekawe, czy na sezon VI w TVP 2 będziemy czekać aż do września ad. 2010
-
Jeżeli to do mnie, drogi Mindstormie, to ja tę grę kocham, przeszedłem kilkanaście (więcej) razy. Nie wiem tylko ile dostała od CD-Action, a że w tym numerze w grach wiecznie żywych, chciałbym wiedzieć @down v: po stokroć dziękuję
-
Błagam o ocenę Arcanum: Przypowieść o Maszynach i Magyi, niewiedza nie daje mi spać
-
VOD w telewizji n* (trza znależć kumpla, który posiada ), a w TVP 'w swoim czasie', czyli pewnie za rok, jak skończą V sezon.
-
Tak, będzie to dwugodzinny mini-film.
-
Ładna brama chaosu wyłania się, gdy podłączymy np. aparat lub kamerę do telewizora, taki niekończący się tunel. Jest niestety nieuchwytna (przynajmniej u mnie) gdy chcemy cyknąć fotkę, znika, toż to siły nieczyste.
-
Ale jeśli chodzi o ładunek emocjonalny, to chyba dość trafne. W grunge'u robiono to jednak lepiej, nie tak wprost i mniej pretensjonalnie No i Pearl Jam to pierwszy zespół, który nazwałem swoim ulubionym. Dla mnie 'Ten' przebija całą Nirvanę.
-
Nowa, rozszerzona wersja promo szóstego sezonu! A to ci piernik!
-
No i zamiast o muzyce, będą dywagacje o terminologii. A Joy Division należało raczej do post-punku, z którego rozwinął się new wave i cała plejada synthpopu, mrocznych i romantycznych. Zaliczanie JD do indie jest bardzo krzywdzące. Pojęcie to zdewaluowało się niemiłosiernie, i dzisiaj najczęściej oznacza tylko, że w zespole perkusja robi ciagłe pst pst pst hi-hatem Definicja INDI ROKA z last.fm. EDIT: Editors, Interpol, White Lies i Horrorsi to czołowi wykonawcy post-punk revivalu, czyli pupa, nie trza nazywać ich indie
-
Smutne. Można by z tego wykroić klimatyczny krótki metraż. Czytając wyobrażałem sobie to jako film, z soundtrackiem, filtrem na obrazie i w ogóle.
-
Jest już raczej pewne, że
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
