Skocz do zawartości

happymad

Forumowicze
  • Zawartość

    208
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez happymad


  1. Och, kuriozalny wydał mi się dysk SSD :) Dziękuję za sugestię, sam szukałem laptopa prawie trzy lata temu, z pomocą forumowiczów oczywiście. Zdaje się, że ceny podzespołów nie spadły od tamtego czasu tak bardzo jak myślałem.

    Niestety, nie wiem, czy laptop będzie wykorzystywany do czegoś więcej niż przeglądania sieci i oglądania filmów...

    Mama podpowiada, że znajomi posiadają też młodszą latorośl płci męskiej, więc rozsądnie byłoby założyć, że w grę wchodzą też GRY.

    Uzupełnię pierwszy post o dokładniejsze informacje, gdy mama dopyta znajomych o przeznaczenie maszyny ;)


  2. Witam,

    poproszono mnie o znalezienie laptopa w cenie nie przekraczającej 2000 zł.

    Znajomi matki szukają takowego, by sprezentować go swej córce na osiemnaste urodziny.

    Dotychczas zaproponowano im ASUS'a x550cc:

    - procesor Intel i3

    - 4 GB RAM

    - dysk SSD 128 (??!)

    - Windows 7

    Zaznaczam, że tę niepełną konfigurację przedstawił im sprzedawca - podejrzewam, że jednego z marketów, próbujący opchnąć zalegający na magazynie towar.

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w tym przedziale cenowym nie co liczyć na Intele i7 i 8GB RAM ale byłbym wdzięczny, gdyby ktoś podrzucił jakąś mniej kuriozalną konfigurację. W cenie musiałby zmieścić się sam laptop oraz system.

    Z góry dziękuję za wszelką pomoc :)


  3. Chodzi o to, że iPko nie widnieje na "liście partnerów" Netii. Nie jestem też do końca pewien co powinienem umieścić w tytule przelewu - numer faktury, numer abonenta, czy oba te numery? Na formularzu do wydrukowanie widnieje fikuśny kod kreskowy, fantazyjny ciąg cyfr, "Zapłata za usługi telekomunikacyjne (xxxxxxxxxx/xx/x)". Nie chciałbym, by wpłata ta została wchłonięta w nicość, procedury Netii jawią się cierniem w zadku.


  4. Znacie jakieś sensowne strony/blogi dotyczące life-coaching'u? Czy planowanie przyszłości ma sens? Czy rzeczywistość nie jest zbyt płynna? Czy komukolwiek udało się zrealizować "plan", powiedzmy, 5-, 10-letni (bez politycznych żartów :D)? Jak uważacie - planować powinniśmy od góry (czyli ogólnie), czy od dołu - wyznaczając małe cele, nieodległe w czasie, będące niczym kamyczki pośród lawy, po których skacząc docieramy nie wiadomo dokąd? Czy jesteście skłonni przyjmować seriozne i przenikliwe rady od osób skrajnie od was odmiennych? Jaką obrać taktykę, by nie zgubić się w gąszczu modeli zachowania, budowania kariery? Przejmować się, czy nie?


  5. Problemy z throttlingiem rozwiązuje instalacja nowego biosu (jeśli zajdzie taka potrzeba, oczywiście, bo "wadliwe" modele to rzadkość). Chyba jednak zaryzykuję, będę miał 10 dni na rozruch, a w razie draki - do salonu X-Kom mam co najwyżej godzinę jazdy samochodem.

    @politan: Tak jak w przypadku twego kolegi, będę zajmował się obróbką audio, jest to więc cenna wiadomość i wydaje się - trafna rekomendacja.

    Serdecznie dziękuję za wszelką pomoc, tym bardziej za troskliwie ostrzeżenia ;)


  6. Klik, klik!

    Pytanie jak w opisie: czy warto? Jeśli nie, jaka alternatywa? Chciałbym kupić wydajnego laptopa, nie liczę jednak na to, bym był w stanie odpalić najnowsze gry w ultra ustawieniach. Niezbyt planuje wykorzystywać go do grania, tbh. Mam do wydania 3000 zł i chciałbym uzyskać najwyższą wydajność za tę cenę. Mój stacjonarny złomputer ma już 8 lat (!), a z nawyku śledzenia nowości na polu technologicznym wyciągnęło mnie sto innych spraw, więc szukam trochę po omacku ;)


  7. Korredzie, skoro już wyraziłeś chęć przeczytania pierwowzoru -

    w książce tejże, nie ma zbyt wiele o matce, w filmie wątek ten jest swobodną interpretacją, dopowiedzeniem (takim niedopowiedzianym, psikus!) reżysera. Na papierze wygląda to tak, że owa matka po prostu

    odeszła

    . Powieść formalnie niecodzienna, nie zawiedziesz się ;)


  8. Logo robione w miarę na szybko, więc jeśli ogólna koncepcja się spodoba, mogę je poprawić :) Może się spodoba :)

    Śliczne :D Aaale - może mógłbyś coś jeszcze zrobić z wyrazem "Forumowy" - dać go również w kapitalikach i wyśrodkować cosik. Poza tym - bardzo :ok:

    I na temat, moim zdaniem: system dwutygodniowy. Gdy dyskusja zgaśnie, rzucamy tytuły, OP wybiera kilka (trzy?) filmy, szybka ankieta, voila, wiemy z czego się przygotować. Co do zakresu obowiązków OP-a, to myślę, że jakie by one nie były, powinna to być funkcja przechodnia, na 2-3 'seanse'. Oczywiście, będzie miało to sens, jeśli Klub nie okaże się efemerydą ;)Long live the FDKF!


  9. Rozumiem twój punkt widzenia, ale:

    - małemu Harry'emu musiała zostać przedstawiona jakaś normalna, mugolska wersja prawdy o jego rodzicach, póki nie dowiedział się o tym całym, dziejącym się w ukryciu czarodziejskim jarmarku;

    - postać Syriusza (chrzestnego właśnie) była potrzebna, by pokazać jak działał "czarodziejski wymiar sprawiedliwości" i jak prawdziwi winowajcy, mimo przegranej, czmychnęli pod bezpieczną czarodziejską miotełkę, gdzie siedzieli cichutko i czekali na powrót szefa.

    Właściwie, nie ma sensu bym tłumaczył o co chodziło dalej, cała intryga zazębia się coraz mocniej z każdym tomem, wielka więc szkoda, że Cię to ominęło, drogi Fun'ie. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz miał okazję (może mimo wszystko podsuniesz książkę własnym szkrabom ;)) nadrobić tę zaległość. Pozdrawiam serdecznie, howgh!


  10. Żadnej?! "(...)Azkabanu" ;) Nie podoba Ci się styl pisania Pani Rowling? Czy też tzw. setting, świat przedstawiony? Jakie jego elementy konkretnie? Co było takiego pokręconego w związkach rodzinnych Harry'ego? O ile nie przeoczyłem zbyt wielu wątków, to relacje przedstawione były w obrębie jednego pokolenia, dosłownie trzech osób - matki, ojca i syna. Relacje te, miały również niewiele czasu by poplątać się makaroniaście, czyż nie? ;) Co do postaci drugoplanowych i epizodycznych zgodzę się w całej rozciągłości - uwiarygodniały one niemugolski świat w niesamowitym stopniu.

    PS. Nie zaistniała dotychczas dyskusja na temat nowego filmu (w odpowiednim temacie oczywiście :D), jak należałoby to zinterpretować?


  11. Jestem skłonny zgodzić się z twierdzeniem, że w Donnie Darko pojawiła się najlepsza końcówka w historii kina, film kupuję w całości, ale rozwiązanie całej (można by rzec) zagadki - gorzkie, przepiękne, targające uczuciami.

    No to Stalker z 1979 roku.

    Hie, hie, hie, bo:

    Nie ma być to jakiś melodramat tylko wojna lub strzelaniny

    Film ten wyzwaniem jest. Z kilmatów wschodnich (acz znów bez wojny i łuskania nabojów) - Dersu Uzała spod nożyc Pana Kurosawy - piękna, na swój sposób baśniowa historia, a dodatkowo zapierjące dech w nozdrzach zdjęcia (choć to bardzo subiektywne odczucie być może). A coś spełniającego kryteria? Może Ładunek 200? Wiem, że rosyjskie, że strzelaju i wybuchaju, niestety całości - nie widziałem. Houk!


  12. W innym wypadku matka jest sama sobie "winna" i klamka zapadła. Mimo, że nie uważam zarodka za organizm ludzki, to jednak uważam że za błędy trzeba płacić i niechciana ciąża na pewno nie jest przesłanką zezwalającą aborcję.

    Czyli karą za błędy ma być niechciane dziecko? Genialnym jest bycie czyjąś karą. Czy naturalnym przymiotem 'kary' jest przyciąganie macierzyńskich, ciepłych uczuć? Raczej nie. Utrudnianie życia jest w modzie, czyż nie?


  13. UUUU... Snape'a wszyscy wychwalają, a to znaczy, że tak naprawdę Roiwling poniosła porażkę... Myślę, że próbowała stworzyć taką postać, którą wszyscy znienawidziliby po pierwszej książce, a tu w ostatniej zamienił sie w takie ciepłe kluchy... Oczywiście zwrot akcji niczego sobie, ale wielki czarnoksiężnik, jak go przedstawiała Jo, kochający się w szlamie?? To niedopuszczalne... Ten pomysł był IMHO bardzo nieudany...

    Nie uciekaj :icon_biggrin: Twoje twierdzenie, że J.K.R. chciała stworzyć postać którą wszyscy znienawidziliby po pierwszej książce jest trochę przesadzone - nie miał budzić sympatii, to prawda, ale był właśnie tylko surowym belfrem. Samego Pottera nie darzył zbyt ciepłym uczuciem ze względu na rzekome podobieństwo do jego własnego ojca, z którym to Severus łatwego życia nie miał :icon_smile: I niby dlaczego "zmienił się w ciepłe kluchy"? Snape całe swoje życie był "ciepłą kluchą". Postać została tak skonstruowana nie bez powodu. Snape nie miał być głównym antagonistą Harry'ego. Jego życiorys był przygotowany właśnie pod rolę jaką odegrał - W latach szczenięcych - wrażliwy, ale nierozumiany - odrzucony przez rówieśników, ze względu na swoją inność (czy to nie "normalne", całkiem powszechne "zjawisko"? Wczoraj, dziś i jutro, niestety!), zakochuje się w dziewczynie u której znajduje odrobinę podobieństwa, odrzucony także przez nią, zbacza na kaprawą ścieżkę kariery, gdzie mógł się poczuć silny i ważny (potrzeba przynależności!). Jak wiemy - jego pretensje co do szlamowatości matki Potter'a - były wyartykułowane w gniewie, przypływie emocji. Jej śmierć dotkęła Snape do głębi, poczucie winy popchęło go do zadośćuczynienia, postanowił zemścić się na swoim dotychczasowym 'guru' - Voldemorcie. Szczere uczucia wobec Lilly były motorem napędowym jego działań.

    Zaciągnięcie się na samobójczą (choć tego zrazu nie mógł wiedzieć) misję u Dumbeldore'a, było tylko narzędziem tego zadośćuczynienia, zemsty

    . Severus Snape był postacią na wskroś romantyczną, wzbogaconą o szczyptę popkultury. Wyłanianie się prawdy (ale także wszelkie 'mylenie tropów') o Severusie w trakcie rozwoju całej siedmiotomowej powieści było wymuszone właśnie dostowaniem do ogólnego założenia stopniowego "zmroczniania i udoroślania" sagi w toku wydawniczym. Na zwrot akcji i ujawnienie całej prawdy należy więc spojrzeć szerzej, kupując postać w całości, albo wcale ;)

    Dla mnie podobał się bardzo Szalonooki i Harry. Choć strasznie mnie zawiodło to ze nie uzył AVADA KEDAVRA !

    Kto nie użył? Harry czy Szalonooki?


  14. Polecicie jakieś dramaty? Takie, aby były nastawione na uczucia. Realia nie grają roli. Mam ochotę trochę się powzruszać :)

    Jeśli nie widziałeś jeszcze - Filadelfia; trochę nietypowy - American Beauty; wyjątkowy - Donnie Darko. Są to propozycje dość oczywiste, choć niebanalne :) Może sprecyzuj trochę czego w takich filmach szukasz (oprócz uczuć), bo na samym filmwebie w wyszukiwarce do wyboru jest kilka rodzajów dramatów (historyczny, społeczny, sądowy i obyczajowy) :tongue:


  15. Jeśliś łebski, to godzina-dwie dziennie wystarczą by utrzymać tak wysoką średnią ;)

    Chemię i fizykę warto na bieżąco łapać, i unikać zaległości (tak samo zresztą, jak z innych przedmiotów skoligaconych z matematyką). Gimnazjum dla łebskich gości to pestka, czas dobrej zabawy, warto także szukać swojej niszy, co ułatwi znacząco wybór szkoły średniej ;) Ale to za 100 lat, więc się nie przejmuj i ciesz się wakacjami :D


  16. Mehehe, mnie podstawowy polski obrodził w jedynie 56 marnych %. Rozszerzenie na szczęście na nieomal 80 :)

    Angielski we wszystkich formach i poziomach świetnie, matematyka na prawie 70% (przy czym byłem największą zagwozdką dla mojej matematyczki, pierwszym uczniem, którego nie rozumiała), więc plan wykonany z 40% nadwyżką :D Historia słabo, jeśli przyjąć, że przygotowania trwały całe 3 lata, ale nie trwały, z dwumiesięcznej nauki wyciągnąć więcej się nie dało :)Sayonara więc dziennikarstwu (no chyba, że poziom drastycznie spadnie, dalibuk), aloha (OBY, OBY!) kognitywistyko, lądzie tajemniczy. Pogawędka o tych sprawach nadaję się już chyba do tematu "Studia", prawda? :D

    PS. Czekanie, rzeczywiście fuj.


  17. jedyne co z tribute'ów JD przesłuchałem to "Warszawa - Tribute to Joy Division".

    Zaciekawiło mnie: "Wilderness" Kuby Wandachowicza i "Koniec Świata", czyli inspirowany przez "Passover" utwór Pustek.

    Ścianka cover "She's lost control" zrobiła bardzo noise'owo i oryginalnie, ale nie przypadł mi szczególnie.

    jestem sceptycznie nastawiony do cover'ów, ale te dwa pierwsze pozytywnie mnie zaskoczyły.

    "Koniec kryzysu" Pustkowy, tak :) z tej płytki pamiętam jeszcze tylko "New Dawn Fades" w instrumentalnym wykonaniu Jolanty Kossakowskiej, co chyba nie przemawia za tym tributem zbyt dobrze.

    Anyone else? Słuchał ktoś wartych wzmianki coverów JD? Jakieś perełki z innych, nie naszych tribute'ów? Może coś zupełnie niedostępne na youtube?

    Pamiętam, że słuchałem tam kiedyś "Decades" w wykonaniu jakiejś włoskiej, całkiem nieznanej kapeli. Nagranie z ciasnej knajpy, czarno-zielona kolorystyka, niestety, klip został usunięty, a szkoda, bo miał klimat.

    Nie rozumiem dlaczego mieli by płacić tantiemy za swoje głosy, z takim się urodzili i takie mają. To nie jest żadna zbrodnia ani plagiat.

    Ale już świadome nawiązywanie do stylistyki i innego rodzaju twarde epigoństwo - w ramach jakiegoś obecnie nieistniejącego ultrarygorystycznego rynku muzycznego - mogłoby być obłożone opłatą, khe khe khe ;) Z drugiej strony, nie ma chyba indie-rockowych kapel nie powołujących sie na inspirację głównymi bohaterami tego wątku.

×
×
  • Utwórz nowe...