Skocz do zawartości

Killim

Forumowicze
  • Zawartość

    117
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Killim


  1. Pierwsza część mi się jako 9 - latkowi bardzo podobała. Druga jako 12 - latkowi się średnio podobała. Trzecia jako 13 - latkowi niezbyt się podobała. Fabuła przeciętno - skopiowana, bohaterowie i dialogi płytsze niż w moim opowiadaniu (a jestem od Paoliniego młodszy :/ ), walki nużące, jedynie system magii wbił mi się w pamięć. Pewnie ostatnią część przeczytam z ciekawości, a potem zapomnę.


  2. Przeczytałem gdy miałem osiem lat, toteż niewiele pamiętam. Na brzdącu jakim wtedy byłem zrobiła ta powieść kolosalne wrażenie, dzięki niej jestem fanem Kinga. Nie będę jej chłodno analizował, po prostu nie chcę sobie psuć jej wspomnienia. Do teraz przed snem zamykam okna i obawiam się, że coś może zapukać :wink:


  3. 1. Funebrarum - Sleep of the Morbid Dreams

    Bo ponure, bo przyjemnie się słucha, bo riffy miażdżą, bo wokal przeraża...Myślę, że w przyszłości ta płyta awansuje na 10/10.

    2. Nile - Those Whom the Gods Detest

    Po dwóch słabszych pozycjach wielki powrót. Jakby połączyć cztery pierwsze płyty i dorzucić masę nowych patentów.

    3. Slugathor - Echoes from Beneath

    Co tu pisać - miażdżące. Budzi miłe skojarzenia z Demigodem czy Convulse, do tego echa Bolt Throwera.

    Wyróżnienia (poziom 9/10):

    Masachist

    Bone Gnawer

    The Cleansing

    Cannibal Corpse

    Believer

    Denial

    Ulcerate

    Porażka roku:

    Zastanawiałbym się między Megadeth a Dying Fetus. Chyba to drugie, bo jednak dwa dobre utwory na osiem przeważają z przeciętnym, ale równym Megadethem.


  4. A nie czasem thrash?

    Nie. Trasz. Na naiwyrzżym poziomie, c'nie?

    Wybaczcie, ale jestem tylko człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce. Pomyłki także.

    Testament - Formation of Damnation

    Powrót legend tHrashu uważam za bardzo udany, jak dla mnie to jedna z najlepszych płyt zeszłego roku (inna rzecz, że raczej nie siedzę w nowościach).


  5. Przede wszystkim milo mnie zaskoczyła treść, tylu recenzji (i to głośnych gier) po świętach chyba jeszcze nie było. Cóż, recenzje Necrovision i Crytostasis przeczytam jeszcze w drodze z kiosku, bo choć fanem shooterów nie jestem te tytuły interesują mnie niezmiernie. A do tego świetny pełniak w postaci Two Worlds (żałowałem, gdy ominęła mnie okazja zakupu w KGŚ, a teraz cieszę się, że poczekałem).

×
×
  • Utwórz nowe...