Jump to content

DaeL

Forumowicze
  • Content Count

    41
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by DaeL

  1. Pięknie się nam wpisałeś w rocznicę. Dzięki za ten materiał. Ja wprawdzie pierwszy numer CDA kupiłem w 1997, ale i tak mnie dopadła lekka nostalgia
  2. Musisz opisać dokładnie swoje kroki (oczywiście bez podawania samego kodu), żeby było wiadomo na którym etapie pojawia się problem.
  3. Chyba nie. To znaczy ja sobie nie przypominam, ale jeśli kiedyś taki tekst był, to tylko najstarsze Smugglery o tym mogą pamiętać. Więc nawet w tym wypadku był sens, by grę przypomnieć No... jednak "jednak" jest potrzebne W ten sposób położyłem nacisk na to, że poprzednie cechy o których pisałem nie są aż tak ważne. No tak, faktycznie, tu się przecinek zgubił.
  4. Jest pewne wyjaśnienie tego faktu, ale chyba nie wolno jeszcze o tym mówić... W każdym razie doradzam jeszcze trochę cierpliwości.
  5. O, dostałeś dwa plakaty Ale jeśli Ci to nie odpowiada, to reklamuj w Bauerze.
  6. Czołem. Nie ja recenzowałem CoD-a, ale się jednak odniosę. Kwestię tego czy nasz aktualny światowy hegemon jest fajny czy nie odstawmy na bok. Istotna jest sama kwestia Autostrady Śmierci. Otóż w trakcie pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, w lutym 1991 roku, Amerykanie zaatakowali wycofujące się z Kuwejtu wojska irackie (głównie armię, z jakimiś elementami gwardii republikańskiej). Rozbili ich w kompletny pył, niszcząc około 2 tysiące pojazdów, zabijając kilkuset żołnierzy i biorąc parę tysięcy do niewoli. I to bez żadnych strat własnych. Wszystko fajnie, ale są dwa problemy. Po pierwsze - wśród uciekających żołnierzy było trochę cywilów, którzy też zginęli. Po drugie - armia iracka wycofywała się z Kuwejtu, więc w myśl mandatu jakiego ONZ udzieliło USA na operację, Amerykanie powinni byli zostawić ich w spokoju. Zdania na temat tej operacji są do dziś podzielone, jedni mówią, że działania były usprawiedliwione, inni, że to zbrodnia wojenna. Generalnie sprawa nie jest prosta, ale dość powiedzieć, że nazwa - Autostrada Śmierci - wiąże się z raczej niefajnym epizodem w historii działań wojennych. Problemem w przypadku CoD-a nie jest sam fakt, iż twórcy pokazali podobną, acz jeszcze gorszą masakrę w wykonaniu Rosjan w fikcyjnym kraju. Bo Rosjanie mają za uszami jeszcze gorsze rzeczy. Problemem jest to, że nazwali to Autostradą Śmierci. Wyobraź sobie, że Niemcy robią na przykład grę, o ludobójstwie dokonywanym przez Belgów. No dobra, to już trochę stoi na glinianych nogach, ale OK, Belgowie istotnie dokonywali w swej historii ludobójstw (konkretnie w Kongo - kto czytał Jądro Ciemności ten wie), można ich potępić. Git? Dobra, a teraz wyobraź sobie, że to dokonywane przez Belgów ludobójstwo niemieccy programiści nazywają Ostatecznym Rozwiązaniem. Widzimy problem, nie?
  7. Jestem w kropce anderton, bo Twoje posty są tak nieuczesane, że myślałem cały czas, że jesteś po prostu jakimś botem wrzucającym poszatkowane, wyrwane z kontekstu zdania. No, ale skoro odnosisz się konkretnie do zawartości numeru, to założę (ostrożnie), że jednak jesteś czytelnikiem, i odpowiem Ci na pytanie dotyczące mojej recenzji Stygiana. Czy przeszedłem? Tak. Czy to przygodówka? Nie, przynajmniej w klasycznym rozumieniu tego słowa. A na brak konkretów i opisu gatunku, odpowiem cytatem z samej recenzji. Trzecie zdanie w trzecim akapicie (licząc od leadu): "Horror RPG, mocno inspirowany pierwszymi odsłonami serii Fallout, z taktycznym systemem walk, no i przede wszystkim pełen nawiązań do twórczości H.P. Lovecrafta." Wydaje mi się, że to całkiem zgrabne przyporządkowanie gry do gatunku. Innymi słowy - chyba czytałeś nieuważnie.
  8. Nie mam w tej chwili pod ręką poprzednich numerów, ale jeśli idzie o liczbę stron, to wydaje mi się, że publicystyka ma porównywalną objętość. Po prostu dwa artykuły (Papkina oraz jeden z moich) mają po 4 strony.
  9. Od razu powiem, że nie mam żadnej wiedzy na temat tego jak wyglądają negocjacje CDA w sprawie udostępniania gier... Ale spikain wspominał wcześniej, że to są umowy z wydawcami, nie sklepami. I wszystko rozbija się o wolę wydawcy - zarówno do udostępnienia gier (ponoć jest to wola coraz mniejsza), jak i tego w jakiej formie to nastąpi (czyt. czy to będzie klucz, a jeśli tak to w jakim sklepie).
  10. Z tego co się orientuję (a uprzedzam, że na targach takich jak E3 nie bywam, ale zahaczyłem się o parę innych imprez growych), to tzw. booth babes, czyli panie, które mają tylko i wyłącznie ładnie wyglądać, żeby przyciągać uwagę panów, odeszły już w niebyt. Natomiast trochę zbliżoną rolę pełnią cosplayerzy i cosplayerki. Większość to amatorzy, ale niektórzy zajmują się tym profesjonalnie i dostają od wydawców czy developerów zlecenie na przygotowanie określonego kostiumu w celu promocji gry. Ot, taki kompromis. Z jednej strony uznajemy, że atrakcyjne fizycznie ciała przyciągają uwagę, z drugiej odchodzimy od jednowymiarowego epatowania seksualnością. Bo z cosplayerką (czy cosplayerem) można też pogadać na temat kostiumu, a często i promowanego tytułu (zwłaszcza, że większość z nich to graczk i gracze). Innymi słowy - i wilk syty, i owca cała.
  11. Jedzie gościu strumieniem świadomości jak nie przymierzając James Joyce albo inny Faulkner. Doceniajmy, póki neuroleptyki jeszcze nie zaskoczyły.
  12. Hej. Z tego co wiem wszystkie numery po wyjściu z kiosków idą na przemiał. A przynajmniej powinny. Przypuszczam, że jedyne wyjście to odkupienie używanego numeru. Może ktoś będzie sprzedawał na Allegro.
  13. Zdaje się, że RTV Euro AGD. Napisz maila na adres reklamacje@cdaction.pl
  14. To wprawdzie pytania do Papkina, ale się wtrącę. Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo piszesz o unii wielką literą, a z kontekstu wynika, że pytasz o unię jako formę państwową. Jeśli na serio chodziłoby Ci o "Unię", to odpowiedź jest prosta: organizacja może być "Unią" jeśli nazwie się "Unią". Na takiej samej zasadzie możesz sobie zmienić nazwisko na Imperator Galaktyki... choć niekoniecznie będziesz nią rzeczywiście władał. A jeśli mówimy o unii pisanej małą literą, to jest nią państwo lub związek państw o charakterze federacyjnym albo unitarnym, stanowiący jeden podmiot prawa międzynarodowego. Więc technicznie rzecz biorąc UE nie jest do końca unią. Ale jest nią na przykład Wielka Brytania.
  15. Gdyby CDA przyjęło taki skład, to by zaraz się podniosły krzyki, że pismo upada i kasy na kolorową farbę brakuje A tak na poważnie - layout z Edge'a mi się za bardzo nie podoba (te dwie kolumny tekstu czyta się dziwnie - tak jak kiedyś Reseta, albo Gamblera, gdy DTP-owcy mieli akurat przypływ wyjątkowej fantazji i postanowili walnąć na którejś stronie jedną wielgachną kolumnę tekstu). Ale przyznam, że w przypadku PC Gamera wygląda to nieźle. Choć oczywiście każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. W PC Gamerze masz więcej tekstu na stronie (wcale nie jestem pewien czy to taka kolosalna różnica, ale nie chce mi się liczyć znaków), z kolei CDA ze względu na tło oraz grafiki daje dużo większą natychmiastową rozpoznawalność tekstu. Kogoś, kto przekartkuje pismo to zachęca do kupienia, bo na pierwszy rzut oka rozpoznaje jakie gry są recenzowane. No i generalnie kolorowe rzeczy są ładne Zresztą jeśli dobrze pamiętam, to było w Polsce pismo, które próbowało użyć składu typowego dla tygodników opinii. To był reaktywowany Top Secret Aleksa Uchańskiego (nie mylić z oryginalnym TS-em z lat 90.). Ale pismo nie znalazło swoich czytelników i padło po trzech numerach...
  16. No proszę, nie słyszałem o tym wcześniej. Chylę czoła przed Twoją wiedzą trumpologiczną
  17. Tyle, że nazwisko Trump to rezultat amerykanizacji stosunkowo niedawnej. Wcześniej ta sama rodzina nosiła niemieckie nazwisko Drumpf. Więc szukając niemieckiego tłumaczenia nie patrzymy na słowo "trump" tylko "drumpf". A "drumpf" to jeden z regionalnych wariantów zapisu słowa "trumpf", które istotnie oznacza "atut" tak samo jak angielskie słowo "trump". Od razu wyjaśniam, że nie mam obsesji na punkcie nazwiska amerykańskiego prezydenta, po prostu to wygooglałem gdy po raz pierwszy usłyszałem o akcji "Make Donald Drumpf Again"
  18. Berlin na pewno będzie wdzięczny za Twój feedback.
  19. Morze Kozaków było niepoliczalne. I tej wersji będę się trzymał.
  20. Dyskusja na temat ostatniego numeru CDA. 15 postów. Lista poruszonych tematów: religia, ateizm, dekalog, stosunki polsko-ukraińskie, statystyka, Bandera, Sienkiewicz, następstwa wojny polsko-bolszewickiej. I jak tu nie kochać Forum Actionum Ale co tam, włączę się. Ha! Niedokładnie czytałeś. Chmielnicki i atamani dobrze wiedzieli, że Tatarczuk i Barabasz nie są zdrajcami. To była klasyczna wycinka polityczna. Tatarczuk w pewnym momencie, gdy Chmielnicki coś dziwnie ostro na niego nastaje (a jednocześnie broni atamana koszowego) zaczyna kojarzyć fakty. Wcześniej opowiedział się przeciw sojuszowi z Tatarami, dlatego Chmielnicki traktował go jako niepewnego człowieka i chciał się go pozbyć, żeby mieć w dowództwie większą karność (i samemu nie stracić głowy, gdyby coś poszło nie po jego myśli). A Barabasza Chmielnicki chciał ukatrupić z zemsty. To był krewniak kozackiego pułkownika, który ukrywał listy Władysława IV, w których król podjudzał Kozaków do oporu przeciw szlachcie i magnatom. To zresztą jest fakt historyczny - rzeczywiście były takie listy (chociaż nie wiadomo czy zachęcały do oporu, czy po prostu polecały zwiększyć ilość Kozaków rejestrowych), rzeczywiście ukrył je pułkownik Barabasz i rzeczywiście Chmielnicki je wykradł.
  21. Wysłałem screeny z podpisami z większej liczby gier, ale z braku miejsca część wyleciała. W trakcie tego procesu jakiś złośliwy chochlik drukarski zamącił, stąd podpis z SS2 trafił do DE:HR. Ale jako autor tekstu zaręczam, że obie gry przeszedłem i je rozróżniam
  22. To chyba jakieś nieporozumienie. Przecież powszechnie wiadomo, że Papkin krytykuje Krytykę Polityczną za jej prawicowe odchylenie. Jak wiadomo - chociażby z lektury jego recenzji Katamari Damacy Reroll - Papkin jest w istocie zwolennikiem anarchokolektywizmu. Tak jak twórca tego nurtu myśli politycznej, Michaił Bakunin, jest Papkin nie tylko wrogiem kapitalizmu, własności prywatnej oraz konserwatywnych stosunków społecznych, ale wręcz państwa jako takiego. Według Papkina idealny ustrój społeczny opiera się na dwóch fundamentach: dobrowolnych zrzeszeniach gmin, oraz wielkich Katamari, które przemieszczając się przez świat gromadzą coraz większe pokłady przeróżnych śmieci. I nie zawaha się nasz redaktor przed użyciem przemocy, byleby tylko wprowadzić swą utopię w życie. No, chyba że coś lekko nadinterpretowałem...
  23. @Coenn nie można prowokować i szukać zaczepki, a potem się obrażać, że Cię ktoś skarcił. Kodeks honorowy trolla na pewno tego zabrania. Jeśli chcesz, to możesz to potraktować jako komplement - wszyscy uważają, że jesteś osobą na tyle inteligentną, by zdawać sobie sprawę z tego, że Twoje kolejne kilka postów napisane było w sposób wyzywający. Więc albo przybastuj, albo przyjmuj krytykę na klatę. Ale nie rób z siebie ofiary.
  24. Papkin prędko nie odpowie, bo na urlop pojechał.
  25. Skąd są brane ceny, to Ci nie powiem. Ale mogę polecić korzystanie z porównywarek cenowych. Wprawdzie nie są najwygodniejsze przy składaniu kompa (bardzo wiele części jest źle opisanych albo podpiętych pod niewłaściwe kategorie), ale lepsze to niż ręczne przeglądanie kilkudziesięciu różnych sklepów internetowych.
×
×
  • Create New...