Skocz do zawartości

Burza'P

Forumowicze
  • Zawartość

    163
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Burza'P

  1. Ja zaś w dość dziwny sposób powitałem pierwszy swój numer cd-action. Miałem wypadek samochodowy(kilka lat temu), gość mnie potrącił jak przechodziłem przez pasy. Trafiłem do szpitala, no i musiałem leżeć pare dni. (Nic poważnego nie miałem)Los chciał, że w tym samym pokoju co ja leżał jakiś koleś. Znudzony zapytałem co czyta. Powiedział, że cd-action.Wtedy ta nazwa nic mi nie mówiła, bo nie czytałem czasopism, gazet i innych, tylko lektury lub inne ksiązki. Poprosiłem żeby mi dał do poczytania. Tak mnie wciągneło, że nic nie robiłem tylko przez 12 godzin non stop je czytałem. Pożyczył mi jeszcze parę i z tym samym zapałem jak popszednio czytałem, czytałem i czytałem. Od tej pory, gdy trafia się jakiś interesujący mnie numer to oczywiście kupuję. W ten sposób miło spędziłem pobyt w szpitalu, którego by nie było bez wypadku i nie musiałem siedzieć w szkole. Jak widać, los chciał żebym miał 4 dni wolnego i poznał cd-action.
  2. Kupuję bo: -dobra jakość + odpowiednia do niej cena(swoją drogą fajnie jakby trochę spadła), -interesujące gry, -recenzje, które po prostu chce się czytać, -dobre porady, -śmieszne działy-AR,NL, -oryginały(znane hity),dema i cała zawartość DVD, -sporo stron, -nie ma żadnego lepszego czasopisma POLECAM-KUPUJCIE-CDA
  3. Ja przestałem sie nudzić na lekcjach, stałem sie trochę bardziej doświadczony w wybieraniu gier i sprzetu, poznałem Sama Fischera , księcia Persji i wielu fajnych ziomków.
  4. Ja mam dwa sposoby: 1.(Kiedy nie ma taty w domu) Pytam się mamy czy może coś kupić(zawsze coś jest), a przy okazji czy dosanę kase na 'takie fajne czasopismo, które pojawia sie tylko co miesiąc'. Na pytanie 'Po co kupywac takie drogie czasopismo, przeciez są tańsze?', odpowiadam-' bez niego nie kupuje gier i sprzętu, a poza tym tata lubi do niego zaglądać'(chociaż to nieprawda). Po takim argumencie dostaję kasę na zakupy, a wtym na najważniejsze cd-action. 2.(Kiedy nie ma mamy)Mówię tacie, że ide do Media Marktu kupić grę.Proszę o trochę kasy, żebym nie wydawał wszystkich kieszonkowych. Jak jestem na miejscu, dzwonię , ale z kiosku,wciskam kit, że nie ma tej jakiejś gry,i pytam sie czy moge chociaż kupić czasopismo.Odpowiedź- 'no dobraaa',a i tak potem jak chce kupić grę to znowu dostaję od taty część kasy.
  5. Moim zdaniem minifelietony są całkiem ciekawe, no i śmieszne (oczywiście nie zawsze i nie wszystkie). Lubie je poczytac, choćby dlatego, że mają w sobie jakiś sens. Nie są to tylko przerywniki między jednym a drugim tekstem. Uważam, że umieszczenie ich to był udany pomysł, można dzięki nim trochę poznać także ich autorów. Pamiętam, głównie spodobał mi się jeden(nie mam jednak tzw. ulubionego autora)- nieźle sie uśmiałem - to był chyba numer 121 i Ghost "Jak było kiedyś". Napisał wtedy o (głupich i naiwnych) Rumunach. Jak pokazał, w wojsku może też być całkiem zabawnie. :lol:
  6. Nie ma co. 'Na Luzie' zawsze potrafi rozbawić, owszem, czasem niektóre teksty są takie sobie, ale w końcu liczy się całość, a ona jest jak najbardziej ok. Mnie rozbrajają zwykle autentyki Chyba są najśmieszniejsze w tym dziale.
×
×
  • Utwórz nowe...