-
Zawartość
124 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Komentarze blogu napisane przez Shihan_Yosuzu
-
-
IMO wpis bez sensu z powodu przerostu formy nad treścią. Owszem ładnie skomponowany, napisany poprawnie językowo i z polotem, ale co z niego wynika? Że kawa jest dla koneserów? Ludzi wysublimowanych? To snobizm w najgorszym wydaniu. Równie dobrze można by napisać tak samo o herbacie i przerzucać się argumentami o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Jeszcze jakbyś napisał, że osobiście lubisz kawę za to i za tamto, to bym zrozumiał. Ale gadki, że filiżanka kawy dla gościa jest obowiązkiem? Bez przesady. Ja kawy nie pijam, gdyż mam po niej sraczkę. Mam więc trzymać ją w domu dla gości? Pewnie jakiś niemyty ogr z bagna jestem. Sorry, znam ludzi, którzy nie jedzą mięsa, więc idąc do nich w gości nie spodziewam się foie gras, ale nie czuję wyższości z tego powodu, że to pewnie biedacy, gdyż w lodówce mają tylko zielsko. Poza tym, wracając do snobizmu, jak już zachwycasz się nad kawą, to rób to z sensem. Bo z Twojego wpisu wyziera ignorancja. Dla prawdziwego kawosza kawa rozpuszczalna to herezja. Trzeba było jeszcze napisać o kawach zbożowych "Inka" i "Anatol". W końcu też mają w nazwie słowo "kawa", a aromat i skład często o wiele lepszy niż kawy rozpuszczalne. Nie obchodzi też Cie sposób parzenia (wnioskuję to z tego, iż też o tym nic nie napisałeś), więc mam podejrzenie, że jesteś fetyszystą. Ewentualnie ten wpis miał być etiudą, ale to trzeba było wyraźnie zaznaczyć.To nie jest tekst o kawie ;]
-
"Powinno się mówić o pseudosatanistach"
Powiedz to mediom czy opinii publicznej.
W ich mniemaniu satanista i pseudosatanista to to samo.
I przez właśnie taki pogląd oraz zachowania pseudosatanistów cały ów prąd traktowany jest za dewiację bez wyjątków. Tak się rodzą stereotypy.


Nadczłowiek w pop-kulturze - czyli wpływ "Zbrodni i Kary" na szeroko rozumianą kulturę masową
w Blog Shihanowy
Blog prowadzony przez Shihan_Yosuzu
Napisano · Raportuj odpowiedź
Zupełnie nie było wymówką. Przez cały czas trzymał się swojej ideologi, którą w trakcie powieści rozwijał (przynajmniej do momentu zmiany poglądów pod koniec). Swoją drogą "Death Note", ma nawet odwołania do "Biesów" ;] o których zapomniałem wspomnieć w tekście ;] Ale o tym może kiedyś jeszcze napiszę.