wykrzyknik
-
Zawartość
42 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez wykrzyknik
-
-
O właśnie, Higurashi jest świetne, z kilkoma kopiącymi momentami, choć nie jest to anime, które przychodzi mi na myśl na hasło "horror". Ale gorąco polecam (przynajmniej pierwszą serię, bo Higurashi Kai będę oglądał, gdy będzie już cała seria).Możesz sobie odpuścić przynajmniej tak gdzieś od drugiego odcinka często zadawałem sobie pytanie "co to ma być do cholery ?" i trudno było dać jednoznaczną odpowiedź może zwyczajnie po pierwszej serii spodziewałem się czegoś... innego
-
O co chodzi tym paraliżem? Wżyciu tak nie miałem!To zdarza się gdy ciało zasypia a umysł nie bywa często, że ludzie mają wtedy nieprzyjemne i bardzo realistyczne halucynacje pewnej kobiecie wydawało się np., że obcy pobierają jej komórki jajowe...
Mieliście takie coś kiedyś, że niby się obudziliście, ale po pewnym czasie orientujecie, że jednak nadal śnicie?Zdarzyło mi się coś takiego gdy byłem mały wstałem z łóżka ale coś było nie tak firanka zlewała się z oknem o ile pamiętam wróciłem do łóżka i obudziłem się naprawdę... innym razem było mniej przyjemnie, wydawało mi się, że się obudziłem a w moją stronę zbliżały się wielkie, zielone szpony zza rogu wystawała słomiana głowa potwora, schowałem się wtedy pod kołdrę, czułem i słyszałem delikatne drapanie w końcu zasnąłem... wtedy myślałem, że to duch z perspektywy czasu myśle, że to było właśnie fałszywe przebudzenie.
-
Sny to ja już rozmaite ciekawe miałem Smile. Najbardziej lubię jak podczas snu zdam sobie sprawę, że śnię - wtedy to dopiero można się zabawić Smile. Znajdujesz się wtedy w świecie, gdzie wszystko zależy od ciebie i możesz robić, cokolwiec sobie wymarzysz. Szkoda tylko, że naprawdę rzadko coś takiego się zdarza.LD jest świetne ale OOBE lepsze nawet jeśli nie jest prawdziwym wyjściem z ciała to z pewnością jest bardziej realistyczne .
-
Osobiście, jak sen nie układa się po mojej myśli, potrafię z niego po prostu wyjść, tzn. obudzić się.Lepiej przejąć kontrole wrażenia niesamowite niestety jak dotąd udawało mi się praktycznie tylko nad ranem gdy umysł zaczyna się już powoli budzić chyba na tym polega sławetna metoda 4 + 1 by umysł był już troche wybudzony.
Ktoś mi mówił nie tak dawno (albo gdzie o tym przeczytałem) że w pewnej fazie snu jak przyśni nam się jakiś uraz fizyczny (np. wspominany upadek) to mózg wysyła do ciała takie sygnały jak by to się wydarzyło naprawdę.Ból fizyczny w śnie jest dość dziwnym przeżyciem wydaje się jakby coś rozrywało cie od wewnątrz nie jest to nawet jakoś strasznie bolesne ale czujesz go jakby całym ciałem, głęboko... trudno to opisać w podobny sposób wyobrażam sobie opętanie(inna sprawa, że w nie niewierze).
Od bólu ciekawszy a w każdym razie na pewno przyjemniejszy jest orgazm, zdarzyło mi się kiedyś we śnie przeżyć bardzo realistyczny nawet z ejakulacją zaraz potem się obudziłem i... piżamka była sucha niesamowite jak realistyczne potrafią być czasem sny.
-
-
Wybiła 21.37 - godzina, w której zmarł papież. Grzegorz Łukasik robił akurat zdjęcia. Gdy zaczął je przeglądać, zamurowało go. Na jednym z ujęć płomienie ogniska przypominały znaną wszystkim Polakom sylwetkę.Czyli wygląda na to, że papież pokazał się dopiero na zdjęciu takie rzeczy zdarzają się odkąd wymyślono aparat fotograficzny z pozoru normalni ludzie mają czerwone oczy jak u potwora(chyba każdy ma takie zdjęcie) czasem pojawiają się duchy,ufa tajemnicze światła itd. zazwyczaj można to naukowo wytłumaczyć.
-
jestem katolikiem i hmm... Jakby to wyrazić... O, do wszystkiego podchodzę naukowo a nie mistycznie.W tym zdaniu trochę sobie zaprzeczasz szczególnie jeśli piszesz, że wierzysz w opętania które z nauką nie mają raczej nic wspólnego.
-
Co do oddziaływań księżyca czy jakichkolwiek innych ciał niebieskich na zachowanie człowieka uznaję to za brednie. Tak samo jak horoskopy i tarota...To nie musi być wcale takie głupie jak się wydaje skoro księżyc ma wpływ na ziemie to pośrednio może mieć też wpływ na ludzi np. podczas pełni noce są najjaśniejsze i już samo to może mieć wpływ na nasze zachowanie tak samo jak ma szereg innych czynników np.niektórzy ludzie silnie reagują na zmiany ciśnienia choć oczywiście bez kompleksowych badań to tylko spekulacje...
-
Hej, chłopaki, pomóżcie. Idzie maturka, wybrałem temat: Różne wizje przyszłości ukazane w powieściach sci-fi.Większość książek s-f ma jakąś jeśli szukasz czegokolwiek byle było sf i w miare znane to wystarczy google(ew.Empik/biblioteka) natomiast jeśli chcesz udowodnić jakąś teze na podstawie tych książek wypadałoby zdradzić nam jaką...
-
Parodia pewnej znanej telewizyjnej stacji(chyba jeszcze nie było)
-
Niedawno dowiedziałem się o pewnym serialu - "Zipang" - dziejącym się podczas II wojny na Pacyfiku. A dokładniej - współczesny japoński niszczyciel rakietowy przenosi się w czasie do tamtego okresu (dokładniej - bitwa o Midway) i mają dylemat czy zostawić bieg historii, czy pomóc rodakom. Widziałem kilka screenów i fragmenty odcinków na Youtube i przyznam, że film jst rewelacyjny. Szczególnie zachwycają dokładnością i wiernością odtworzenia samoloty i pancernik Yamato. Czy ktoś może wie o dostępności tego filmu na DVD/VHS?Niestety nie ale sam pomysł bardzo przypomina amerykański film fabularny "The Final Countdawn" z 1980 był kiedyś na TVP.
-
Death Note wgniata w fotel Twisted Evil ale mogło się obejść bez ostatnich odcinków....i to nawet 27
-
No dobrze ale skąd właściwie wzięło się to "pole świadomości" ?
-
A skoro już przy UFO jesteśmy to słyszał ktoś o projekcie "Cheops"
http://www.projekt-cheops.com/start/
Przekazy channelingowe :
http://www.projekt-cheops.com/sesje/
Do ziemi zbliża się planeta X źli obcy z innej gęstości chcą nas zniszczyć tylko Polacy mogą pokrzyżować ich niecne plany nadzieja w korytarzach pod piramidą cheopsa niestety by się do nich dostać potrzeba dużo pieniędzy no ale czego się nie robi dla ratowania świata...
-
A "Egro Proxy" też polecam. Obiema rękami.<---
Ciekawa historia, klimatyczne tylko jak dla mnie trochę zbyt mroczne...dosłownie to troche męczące tak ciągle wytężać wzrok a i tak czasami gapimy się w czarny ekran...
Ostatnio zapoznałem się z pozycją o nieco przydługim tytule "Higurashi no naku koro ni" co tłumaczy się miej więcej na "Gdy płaczą cykady" konstrukcja fabuły jest dość nietypowa bo składają się na nią różne historie niektóre uzupełniają się wzajemnie inne wydają się alternatywną wersją rzeczywistości wspólni dla wszystkich historii są bohaterowie, miasto i pewne wydarzenia... Początek mnie nie zachęcił przesłodzone postacie, typowo mangowe deformacje które mnie raczej irytują ale akcja rozwijała się szybko i doszedłem do wniosku, że to pogłębia efekt poprzez kontrast (pierwszy część historii to zawsze sielanka) troche jak w kreskówce Happy Tree Friends choć może to troche krzywdzące porównanie bo fabuła jest naprawdę niezła i tak naprawdę do samego końca nie wiadomo o co chodzi polecam każdemu i sam zabieram się za kontynuacje "Higurashi no naku koro ni kai" .
-
ale i lat mialem nie pamietam.Od swojego obecnego wieku odejmij 8 lat...
-
Ja niedawno uświadomiłem sobie, ze coś jest nie tak z moim paznokciem od lewego palca wskazującego i przypomniałem sobie, ze w listopadzie ubiegłego roku zatrzasnąłem go sobie w drzwiach od samochodu, przez prawie do końca roku chodziłem z takim pięknym, niebieskim (i kształtnym Smile) paznokciem. Potem ten odpadł i nowy już wygląda normalnie... mieliscie tak kiedyś? ... Ekhm...Ja tak kiedyś miałem z lewym dużym palcem u nogi więc nie było widać a był miejscami czarny, miejscami granatowy ciekawie to nawet wyglądało natomiast jeśli chodzi o lewą rękę to kiedyś przytrzasnąłem sobie mały palec leżakiem i straciłem cały paznokieć niezbyt przyjemne doświadczenie nie polecam...
-
No właśnie- jego największą zasługą (poza napisaniem genialnych książek oczywiście) jest uformowanie stałego podziału ras w (prawie) wszystkich książkach fantasy.Można to nazwać osiągnięciem ale czy zasługą ?
Powiedziałbym, że połowicznie fantasy czerpie z legend i mitologii Tolkien upowszechnił swoją wizje niektórych z występujących w nich istot i tak ogólnie uważam to za zasługę bo jest coś nowoczesnego w tej wizji zamiast złośliwych wróżek mamy dumne i smukłe istoty zamiast karzełków szczających do mleka mamy upartych, pracowitych brodaczy których raczej trudno rozdeptać itd. problem tylko w tym, że rzadko sięga się po istoty z innych mitologii nie mówiąc już o wymyślaniu od podstaw własnych ras trudno powiedzieć na ile to wina sukcesu książek Tolkiena a na ile braku kreatywności twórców fantasy ale osobiście przychylałbym się raczej do tego pierwszego...
-
http://wiadomosci.wp.pl/kat,37980,wid,9093...l?P%5Bpage%5D=1To taki mały głos przeciwko twierdzeniu z wcześniejszych dyskusji, że zwierzęta nie są zdolne do wyższych uczuć.
Altruizm jest czymś normalnym wśród zwierząt stadnych :
-
Jezeli chodzi o ksiazki to polecam te tytuly SW: Mroczne Widmo, Spadkobiercy mocy, Maska klamst, Darth Maul lowca z mroku, Wojny klonow "spisek na Cestusie", Zjawa z Tatooine- jedna z naprawde ciekawszych ksiazek SW, Ja Jedi, Dzieci Jedi-choc tej nie cala przeczytalem, srednai ale warta uwagi..., i prawdziwa perelke : "Najciemniejszy rycerz" autor to K,J Anderson. Kolega mowil ze "Ostatnie Proroctwo" Keyesa tez warte uwagi ale ja go nie znalazlem wiec nie wiem jakie jest na prawde.W kwestii książek to swego czasu przeczytałem ich sporo bo dobrze koło setki niektóre lepsze choć w większości gorsze i doszedłem do wniosku, że ratowanie galaktyki przed siłami zła praktycznie co roku musi być cholernie męczące, to jakaś klątwa która w dodatku powoli przechodzi na następne pokolenia...
-
Jeśli ktoś szuka spójnej historii to może sięgnąć po Dzieci Hurina - sam jeszcze nie czytałem ale brat jest gdzieś w połowie (krótkie toto nie jest..) i mówi, że świetne =]To prawda jest spójna i dobrze się czyta ale jeśli ktoś oprócz Silmarillionu czytał Niedokończone Opowieści raczej nic nowego w niej nie znajdzie.
-
a chciałem sobie coś mega trudnego przeczytać
to sbróbuj przez Silmarilion Tolkiena przebrnąć
Ja przebrnąłem jakoś bez większych problemów gubiłem się tylko czasem przy genealogii, kto był spokrewniony z kim pewnie dlatego, że nie przywykłem do myślenia w ten sposób i tak naprawdę mało mnie to obchodziło ale wszystko było całkiem zrozumiale opisane, właściwie to Silmarillion podobał mi się bardziej niż Władca ale jeśli ktoś spodziewał się powieści w rodzaju wspomnianego Władcy czy Hobbita pewnie się rozczaruje.
To jest bez sensu. IMHOA konkretnie co ?
-
HeheCóz, czasem takie kreatywne tłumaczenie jest niezbędne - vide Discworld - żeby np. dowcipy były zrozumiałe. Ale Łoziński to jest przypadek inny (nie tłumacz, a spolszczacz absolutny i patentowany...) osobny i nieuleczalny ;p.
Nie widze nic złego w tłumaczeniu na polski wszystkiego co tylko się da niestety pan Łoziński tłumaczy wszystko a efekty są dość komiczne swego czasu popełnił też tłumaczenie "Diuny" Franka Herberta tu ciekawa recenzja i choć osobiście tego tłumaczenia nie widziałem to po zamieszczonych przykładach dochodzę do wniosku, że panu Łozińskiemu chodzi tylko o to by było inaczej nieważne nawet czy po polsku inaczej nie zmieniałby Kwisatz Haderah na Quisatz Haderach skoro "q" w języku polskim nie występuje, miałem go za patriotę a on zwyczajnie lubi wzbudzać kontrowersje...
-
Wydaje dźwięk jak odrzutowiec a nawet palmy nie poruszył jak nad nią przelatywał podejrzany ten silnik...

Mitologia
w Poglądy
Napisano · Raportuj odpowiedź
raczej nikt się niezna biorąc pod uwage, że praktycznie żaden się tak naprawdę nie zachował są nawet wątpliwości czy jakieś były... większość wiedzy o religii naszych przodków to spekulacje.