Skocz do zawartości

Boobr

Forumowicze
  • Zawartość

    149
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Boobr


  1. Problemem nie są zakończenia same w sobie i pomysły na nie

    zniszczenie syntetyków/kontrolowanie Żniwiarzy/synteza

    - problemem są dziury w historii, niezakończone wątki i brak jakiegokolwiek znaczenia twoich decyzji. Ostatecznie nic nie ma znaczenia, każde zakończenie to jeden wielki środkowy palec dla fanów. Nie wiadomo, dlaczego

    z rozbitej Normandii wychodzą postacie, które nie tylko były z tobą na Ziemi, ale także były z tobą w momencie kiedy Zwiastun przyrżnął w was laserem

    . Mogę wymieniać te dziury i błędy bez końca, tyle że nikt nie jest w stanie logicznie ich wytłumaczyć.


  2. Wypadłem z obiegu na jakiś czas, najpierw miałem egzaminy, potem przeprowadzkę i zmianę komputera... dziś wchodzę sprawdzić co tam na TF2 a tu BAM! Uber Update walnął mnie jak obuchem. Sporo fajnych itemów, z których za najciekawszy uznaję Bazaar Bargain - snajperzy mają teraz w czym wybierać. Bodyshooterzy mają SS, Ci z lepszym celem przerzucą się na BB, a jak ktoś nie chce się "deklarować" to zostanie przy starej snajperce. Dobrze, że nazbierałem trochę metalu, to wycrafcę parę itemów - może dostaną vintage za jakiś czas.

    PS. Meet the Medic mnie rozczarował - wolałem te krótsze, szybsze i zabawniejsze filmiki (Meet the Demoman to mój ulubiony). Ewidentnie postawili na formę, bo sama jakość filmiku jest najlepsza ze wszystkich.

    PPS. A ja dalej czekam na Meet the Pyro. Ciekawe, czy się doczekam.


  3. Jak dla mnie stripy Otisa znakomicie wpasowują się między proste i łatwe w odbiorze komiksy Marka Lenca a totalnie abstrakcyjne koncepcje B. Wiśniewskiego. Prawdę mówiąc, to właśnie paski od Otisa najbardziej przypadają mi do gustu ze wszystkich rysowników w CDA (zwłaszcza ten w ostatnim numerze, "B jak Batman" był przezabawny).


  4. szymok Ja posiadam ten przewodnik, kupiłem w mniejszej cenie kombo gra + ten poradnik.

    Odczucia mam bardzo pozytywne, jest wykonany naprawdę schludnie, zdjęcia, artworki są naprawdę piękne. Oprócz poradnika do gry znalazły się także opisy głównych postaci gry, jak i kilka króciutkich tekścików o tworzeniu gry (połączonych z bardzo ładnymi grafikami). Poradnik sam w sobie jest pomocny, chociaż czasem nieprecyzyjny (np. opis walki z

    Kejranem

    jest zbyt zdawkowy), ale to mały problem. Cieszy mnie też, że pomyśleli nie tylko o standardowym opisie przejścia, ale też o poradach dotyczących samej rozgrywki, pomocne (przynajmniej dla mnie) były podstawowe porady dotyczące walki i rozwoju bohatera. Jeśli masz akurat trochę kasy to myślę że warto, ja się nie zawiodłem, zwłaszcza że, w pełni spełnia swoje zadania - jest pomocny, i pięknie, solidnie wykonany (świetne zdjęcia, bardzo dobra jakoś kartek, twarda okładka). Jeśli tego właśnie oczekujesz, to się nie zawiedziesz.

    Co do drugiego pytania - jest ono trochę trudniejsze. Nie grałem na padzie, ALE pomimo konsolowego sterowania i interfejsu bardzo wygodnie grało mi się myszką i klawiaturą. Nie miałem problemu jak inni z targetowaniem przeciwników (w okolicach II Aktu już się nauczyłem jak walczyć, aby nie było to problemem), a z pomocą może przyjść klawisz ALT (lockuje target). Jeśli masz pada, to możesz spróbować sobie pograć na nim, ale nie jestem pewny czy warto kupywać pada tylko dla tej gry.


  5. Okej, kupiłem, zagrałem, przeszedłem, przetrawiłem... pora się wypowiedzieć.

    Gra jest wprost rewelacyjna, zmazała wszystkie urazy, jakie miałem do CD Projekt po beznadziejnej pierwszej części. Znakomita fabuła, fantastycznie wykreowane postacie (wreszcie!), i cudowny świat w którym utonąłem na kilka dni. Bardzo podoba mi się system walki, ogromna zmiana na lepsze.

    Kompletnie zmiotły mnie jednak wspomniane już postacie - każda jest wyrazista, ma charakter, jest specyficzna. Elf Iorveth stał się moją ulubioną postacią uniwersum Wiedźmina, i według mnie ma największą charyzmę ze wszystkich osób napotkanych w grze.

    Na jakieś bugi, crashe etc. się nie natknąłem, jedyny problem to optymalizacja gry - chociaż i na moim sprzęcie w ustawieniach na low i rozdzielczości HD da się grać.

    Nie chce mi się rozpisywać bardziej, bo jest to bezcelowe - ile razy można powtarzać jak dobra jest to gra? Dla mnie to "prawie" na pewno erpeg roku. "Prawie", bo na horyzoncie majaczy jeszcze jeden pretendent w postaci Elder Scrolls V...


  6. No i po co ten shitstorm? Kilkanaście h obsuwy to nic wielkiego, teraz na forum będzie wielka posucha, bo każdy zapomni o swoim rejdżu sprzed paru chwil i będzie grał z bananem na gębie.

    Najwięcej zyskali zatem ludzie, którzy spokojnie się wyspali, poszli tam gdzie musieli (praca/szkoła/inne sprawy) i po powrocie zaczęli bądź zaczną bez problemów sobie grać. Granie jest po prostu sympatyczną częścią życia, a nie jego głównym celem, więc po co te czekanie, brak snu po nocach, zawalanie obowiązków... Owszem, RED należy się klaps w tyłek za tę obsuwę, nie można ich ciągle usprawiedliwiać, bo wpadka jest wpadką. Ale ludzie słali im takie wiązanki, jakby wywołali World War III, to spora przesada.


  7. Zgadzam się z Deathdealer - trzecia okładka przypomina tę z BM i odpada, bo nie przepadam za powtarzalnością.

    Z tym, że ja wolałbym okładkę nr. 1 - silencery na pistoletach i skupiona, spokojna poza bardziej mi pasuje do Hitmana niż dynamiczny bieg z dwoma gnatami. Ocena czysto subiektywna, ale jednak skłaniam się ku pierwszej okładce.


  8. 130333119419.jpg

    Wyluzujcie się panowie, to tylko gra. Jakkolwiek dobra by ona nie była to nie warto męczyć i denerwować się po nocy czekając na aktywację. Wpadka od RED - ok, może się zdarzyć każdemu, przymknąć na to oko, wyspać się i iść do pracy/szkoły wypoczętym. Trzeba dostosowywać grę do życia, nigdy na odwrót ;-) Pozdrawiam.

    PS Kolekcjonerek jest ok. 10k, ale tylko w Polsce - parę osób zapewne jeszcze za granicą już się w grę zaopatrzyło.


  9. nie lubię takich jak Ty. haters gonna hate i zawsze jakiś narzekacz na polską wersję się znajdzie.

    Jeśli "nie lubisz takich jak ja, to cóż ja mogę na to odpisać? Haters gonna hate ;>

    a mnie nie pasują ludzie, którzy nie lubią polskich dubbingów, 'bo to polski język jest, i on to w sumie fe, ale taam, oo taaam, taaaam to jest ameryka, taaaaam to jest inaczej'.

    W moim poprzednim poście wspomniałem, że dla mnie angielskie głosy są "klimatyczne i pasujące do postaci". Tych dwóch cech w moim mniemaniu brakuje polskiej wersji, i uważam, że to argument na trochę wyższym poziomie niż "polski język fe".

    Ja wybieram polskie głosy. Przede wszystkim dlatego, że z pewnością twórcy gry uraczyli nas świetnym słowiańskim humorem:)

    Bo to polska gra, polskie dialogi i w żadnym innym języku lepiej nie wyjdą, nawet jeśli dubbing jest troszkę słabszy od angielskiego, a głos kojarzy się z proboszczem z Plebanii.

    Oczywiście, rozumiem wasz punkt widzenia, ale tu z pomocą mogą przyjść np. napisy - w każdej grze z możliwością ich włączenia mam je na "ON", więc i w W2 nie będzie inaczej. Bo w sumie czemu nie miałbym cieszyć się dubbingiem, który mnie usatysfakcjonuje i polskimi napisami, które pomogą zrozumieć te smaczki i niuanse niewyczuwalne w wersjach obcojęzycznych? No chyba, że w przeciwieństwie do W1 nie ma możliwości "mieszania" dubbingu i napisów, co by mnie zdziwiło. [głowę dam że taka możliwość tam była, poprawcie jeśli się mylę]

    Być może niedostatecznie sprecyzowałem powody, dla których wybór polskiego języka w Wiedźminie graniczy dla mnie z abstrakcją - jest to kwestia czysto estetyczna. W przeciwieństwie tego, co próbuje insynuować Spike217 wcale nie jestem hejterem polskiego języka. Po prostu mając w pamięci polonizację (a raczej oryginalną wersję) Wiedźmina 1 wiem, czego mniej więcej się spodziewać. Rozczarowany byłem głównie Triss (nie tyle aktorką, bo ta wykonała niezłą robotę, co niepasującym głosem - subiektywna ocena) no i Geraltem... słuchanie Rozenka w jego roli było równie przyjemne, co przeciąganie jeża przez jelita. Przez cały czas wybijał mnie z klimatu, co częściowo psuło zabawę. Z ulgą przyjmuję anglojęzycznego Geralta, bo ten ma głos szorstki, suchy i klimatyczny, całkiem podobny do tego, który wyobrażałem sobie czytając książki. Zatem możliwość połączenia dubbingu, którego słuchanie nie sprawia mi fizycznego bólu z polskimi napisami może być w moim przypadku całkiem sympatycznym wyborem. Aczkolwiek podkreślam - jest to rzecz czysto estetyczna i subiektywna, nikt nie musi się ze mną zgadzać, po prostu dzielę się swoją opinią na forum.


  10. Zmienię trochę temat, bo to że każdy jest na ciśnieniu, a nocna premiera z poniedziałku na wtorek nikomu nie odpowiada to już napisano kilkaset razy.

    Po obejrzeniu wszystkich filmików z TEGO newsa na stronie CDA wiem jedo - wybieram angielsku dubbing. Nie ma siły, żebym wybrał te beznadziejne polskie głosy. Wystarczy porównać dwie wersje sceny w namiocie z mapą (zapewne jakiś prowizoryczny "War Room"), jedna z angielskim dubbingiem jest w pierwszym filmiku, druga z polskimi głosami w trzecim filmiku ("Świat"). Znacznie, naprawdę znacznie lepiej brzmi to w pierwszej wersji - głosy są bardzo klimatyczne i pasujące do postaci. Oczywiście możliwe (chociaż wątpliwe) jest, że tylko ta scena brzmi tak dobrze po angielsku. Ale jednak zaryzykuję, i przy instalacji wybiorę ENG - przynajmniej nie będę musiał wysłuchiwać przez całą grę tego pseudoaktora Rozenka.


  11. -Screen resolutions: various screen resolutions can be selected here. Please note that Windows XP doesn't support 720p resolution as native direct3d resolution, so set it to 4:3 resolution. On Windows Vista and 7, 16:9 resolutions (like 1280x720 or 1920x1080) provide the best gaming experience.

    DAMMIT!

    Nieźle mnie urządzili, ledwo co mam forsę na Wiedźmina, to jeszcze muszę wydać kasę na Windowsa 7 jeśli chcę grać bez czarnych pasków po bokach ekranu. Dzięki RED!


  12. Zgadzam się, hype to czują raczej gracze pamiętający pierwszego Deusa - w ich przypadku on napędza się sam, kampania reklamowa jakoś przytłaczająca nie jest. Nie uznaję tego za wadę, zawsze to trochę spokoju, w przeciwieństwie do tych wszystkich Shepard'ów i innych Hawke'ów. Ale fakt faktem, że agresywnego marketingu to twórcy nie stosują.


  13. Muszę zacytować tutaj usera o nicku Mariusz Saint, który w temacie o Team Fortress 2 zwrócił na coś uwagę...

    Wygląda na to, że mocna promocja Wiedźmina 2 nie ograniczy się tylko do Polski. W Team Fortress 2 grają osoby z całego świata, a takie itemy promocyjne (zapewne tylko dla ludzi z pre-orderami) świetnie reklamują grę. Cieszę się, że CD Projekt jednak nie zaspał, no i ogromnym zaskoczeniem jest dla mnie ta sytuacja... pozytywnym zaskoczeniem.


  14. Najlepsza część?Chyba nie mówisz o Blood Money?

    Ależ mówię o Blood Money. Dla mnie jest to bezdyskusyjnie najlepsza gra z serii - zagrywałem się w każdą część (poza trójką), ale to BM dało mi najwięcej frajdy. Może to przez kontrast, pamiętam w końcu zawód, jakim był dla mnie Contracts (zresztą nie tylko dla mnie) i te nadzieje, że następna część będzie lepsza. No i była lepsza, i to znacznie.

    Może to i niepopularna opinia, ale właśnie z BM wiążą mi się najlepsze wspomnienia.


  15. Rewelacyjna informacja, zawsze żal mi było tej serii, bo zniknęła z radaru po wyjściu jej najlepszej części...

    Swoją drogą, czy tylko ja mam obawy o Absolution? Tzn. mam wątpliwości, czy twórcy nie wpadną na "genialny" pomysł w stylu Ubisoftu, aby zarżnąć klimat i oryginalną rozgrywkę na rzecz mnóstwa scen "pif-paf". Ubisoft zniszczył tym nowego Splintera, mam nadzieję, że IO Interactive nie pójdzie w ich ślady.


  16. Faktycznie, nie zwróciłem uwagi na to wcześniej... W F3 chociażby

    ojciec

    był "Essential", w NV tylko wspomniani przez ciebie Victor i Yes Man. A, i chyba towarzysze są essential, jeśli gramy w trybie zwykłym (w hardcore mode są śmiertelni), jako że gram tylko w hardcore mode to nie mogę powiedzieć tego ze 100% pewnością.


  17. Dungeons & Dragons (ktoś to jeszcze pamięta? :wink: )

    Lepszym pytaniem byłoby "kto tego nie pamięta?" ;-) Swoją drogą zabawne, że NCR podpisałeś "Lawful Stupid", co świetnie do nich pasuje - z dobrem nie mają wiele wspólnego, a do tego myślą, że mają prawo do każdego miejsca, na które padnie wzrok Saur... tzn. prezydenta. Zaskakująco dużo analogii do polityki USA znalazłem właśnie w F:NV.

    Ma ktoś jakieś porady JAK mogę zostać członkiem Followers of the Apocalypse? Repę u nich mam Idolized, i nie wiem, czy mam dorwać jakiegoś questa czy coś innego, bo nie dostaję propozycji przyłączenia od Julie Farkas. Gdzieś wyczytałem, że trzeba ukończyć quest High Times i mieć reputację Idolized - spełniłem obydwa warunki i nic z tego, może coś jeszcze jest wymagane?


  18. Zdobycie tych achievementów na ilość obejrzeń filmiku jest proste, chociaż czasochłonne...

    Mianowicie Youtube nie sprawdza KTO to ogląda, więc można samemu sobie nabijać te obejrzenia ;-) Dzięki temu ja, ze swoim kiepskim filmikiem byłem w stanie zaliczyć już ok 150 views ;d Troszkę się poklika parę dni, i będzie 1000. Wszystkich chcących pójść w moje ślady ostrzegam, że youtube nie aktualizuje liczby obejrzeń odrazu - czasem robi to po paru minutach, czasem po parunastu lub nawet parudziesięciu.

    Inna sprawa, że mam kłopoty z achievementem "Star Of My Own Show" - w opisie pisze "Spend some time editing a replay." . Ok, rozumiem. Spędziłem nad pierwszym filmikiem 9 minut, potem jeszcze wyszedłem na papierosa i nic. Ma ktoś jakąś złotą radę? Bo chciałbym dostać te nowe taunty.


  19. Dla fanatyków serii RE moje podejście może brzmieć jak herezja, ale dla mnie najlepszymi częściami są 5 i 4 (w tej kolejności). Poprzednie przesadnie siliły się na klimat horroru, co nie najlepiej im wychodziło (jedynie w trójcie czułem pewnego rodzaju napięcie podczas

    fragmentów, w którym ściga nas Nemesis

    ). Teraz przynajmniej wiem, że jak chcę horroru z ciężkim klimatem - odpalam Silent Hilla, a kiedy chcę rozrywkowego, dobrego TPP w ciekawej konwencji, to biorę Residenta. Pod tym względem uważam, że obie serie świetnie się uzupełniają, właśnie ze względu na temat/gatunek "przewodni", SH uważam za Survival Horror, RE widzę jako... Survival Shooter ;-) .


  20. Co do SH - miałem pecha grać Vagineerem, co przełożyło się w pewien sposób na nielubienie tego serwa, szczególnie gdy engie z redów rozstawili 3 działka i nie miałem jak niszczyć ludzi :)

    W przypadku Vagineera nie ma problemu z działkami - ten uber który dostajemy po tauncie sprawia, że ich pociski nas nie odpychają. Inna sprawa, że dużym kłopotem może być nawet jeden Pyro ze swoim airblastem.

×
×
  • Utwórz nowe...