Moim zdaniem granie z "playbacku" nie ma sensu. Jak chcę sobie puścić muzykę z płytki/taśmy to nie idę na "pseudo-koncert" tylko siadam w fotelu biorę pilota i odpalam wieżę. Ale niektórzy "piosenkarze" NIE UMIEJĄ śpiewać ni w ząb. Np. wspomniana już Doda, nie będę się rozwodził nad jej twórczością... Albo Mandaryna (http://tiny.pl/5mkg) link mówi sam za siebie(nie musicie słuchać do końca, mnie się to nigdy nie udało). Moim ulubionym zespołem jest S.O.A.D. nie pogardze Kultem, Bulldogiem. A wyłącznym trawionym przeze mnie radiem jest Antyradio(RMF, ZET to masakra w ciągu kilku godzin usłyszałem 1 "piosenkę" 7(!!sic!!) razy), ale są kawałki z prawie każdego rodzaju muzyki(ale disco polo, techno i pop to dla mnie ciągle jeszcze extreme) które przypadną mi do gustu. Ale to musi być wypracowany STYL przez duże "S" jakiegoś zespołu a nie komercha i popularność wyrobiona golizną "gwiazdy estrady" i jej zręcznego kręcenia tyłeczkiem. P.S: A propos komercyjnych stacji radiowych - był nawet na ten temat kiedyś tekst w CD-A (Bodajże "Prosto w Krocze" -jeszcze sprawdzę w mojej kolekcji ale będąc szybszymi i czujnymi pewnie poprawicie mnie zanim zdążę ;]). Sprostowanie: Nie prosto w krocze tylko felieton Eugeniusza Siekiery w wydaniu specjalnym CD-A (NR 133) Dzięki za scalenie postów ;] Nie pomyślałem.