-
Zawartość
140 -
Rejestracja
Posty napisane przez Emigrant
-
-
Chciałbym zadać to pytanie również pozostałym redaktorom, ale ten temat jest poświęcony wyłącznie Ghostowi, a temat "pytania do redakcji" został, jak widzę, dawno temu zamknięty, więc pytanie adresuję tylko do Ghosta.
Skąd wywodzi się Twoja rodzina (i przodkowie innych redaktorów, jeśli coś o tym wiesz)? Ze Śląska czy spoza? Pytam tylko z ciekawości. Słyszałem, że we Wrocławiu od 1945 r. nie ma już prawie żadnej ludności autochtonicznej i mieszkają tam tylko sami napływowi spoza Śląska i ich potomkowie.
Nie obraź się za to pytanie - ma ono wartość wyłącznie akademicką. Jako, że sam nie jestem Ślązakiem, nie zamierzam wartościować nikogo.
-
Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post na tym forum od długiego czasu. Przepraszam, że nie zaglądałem wcześniej - teraz się wywiązała długa, ciekawa dyskusja, a ja odniosę się tylko do niektórych stwierdzeń:
Nie tylko my zostaliśmy zaskoczeni, zobacz co się stało z dużo lepiej uzbrojonymi (wozy bojowe Somua S-35) wojskami alianckimi, podczas hitlerowskiej operacji o kryptonimie Fall Gelb? Mówiąc krótko alianckie cztery litery znalazły się w potrzasku, i byłoby jeszcze gorzej gdyby nie "dobroduszność" Niemców pod Dunkierką.Po pierwsze, do 1940 Wehrmacht miał trochę czasu żeby się lepiej przygotować. Niemcy mieli poligon doświadczalny z kampanii w Polsce. Francuzi za to nic nie nauczyli się na naszych błędach i nie wykazali się przesadną walecznością. Po drugie, nie możemy się usprawiedliwiać tym, że alianci zachodni skompromitowali się w jeszcze większym stopniu niż my.
Nie powiedziałbym, że "alianci zachodni skompromitowali się w jeszcze większym stopniu niż my", ponieważ jest to nieprawda.
Niemcy ponieśli we Francji dużo większe straty w sprzęcie (nieodwracalnie utraconym, nie uszkodzonym) i w ludziach niż w Polsce. Poza tym w Polsce Niemcy grę rozstrzygnęli właściwie już 16 września, gdy zamknęli dwustronne kleszcze na Wiśle i Bugu, podczas gdy Francja broniła się do czerwca 1940 r., a w momencie podpisywania rozejmu (rozejmu, nie kapitulacji jak piszą polskie "podręczniki historii") miała jeszcze kilkanaście dywizji, aczkolwiek niepełnowartościowych.
Somua S-35 był to typ czołgu nieporównanie gorszy od współczesnych mu niemieckich odpowiedników, słabiej opancerzony i uzbrojony, choć w porównaniu z mało licznymi, jeszcze słabszymi czołgami WP wypadał lepiej.
Sprawna ewakuacja wojsk alianckich spod Dunkierki była sukcesem Brytyjczyków, a nie wyrazem "dobroduszności" Niemców, i za własny sukces jest do dziś uważana przez Brytyjczyków. Spróbuj z Britem pogadać o Dunkierce i powiedz mu, że był to dowód "dobroduszności" Hitlera, a potem wróć i opowiedz, jak było.
Francuzi przegrali, ponieważ popełnili 2 kardynalne błędy:
1) Wraz z Brytyjczykami ruszyli do departamentów północno-wschodnich, żeby ratować Belgię, i w ten sposób zostali złapani przez Niemców w pułapkę.
2) Sztabowcy francuscy nie rozumieli przełomu, jakim było masowe użycie czołgów i rozdzielili czołgi francuskie między dywizje piechoty zamiast je skoncentrować w samodzielnych dywizjach pancernych. Ale nie rozumiała tego również większość sztabowców niemieckich. Większość z nich była PRZECIWNA planowi Mansteina (plan ataku na Francję zrealizowany w 1940 r.). Hitler mimo tego ten plan przyjął.
A szkoda, to niezwykle ważny bilans. Zrobiłem to za ciebie, że wspomnę tylko najważniejsze - wówczas - rodzaje broni: 3200 czołgów hitlerowskich + 4736 czołgów sowieckich - przeciw zaledwie 700 naszym maszynom...Sowieckie czołgi i samoloty możesz odliczyć, bo ZSRR przystąpił do wojny dopiero 17 września, a Armia Czerwona zlikwidowała tylko jedną polską dywizję. Wszystkie pozostałe zlikwidowali Niemcy. 17 września tak czy inaczej gra w Polsce była już rozstrzygnięta.
-
Linia Maginota nie brała udziału w walce. W ogóle. Niemcy zaatakowali przez neutralną Belgię, omijając Linię i w ten sposób ośmieszając Francuzów.I ponosząc większe straty ludzkie i sprzętowe niż straty, które ponieśli podczas kampanii polskiej.
Jak już kiedyś wspominałem - Budowa Lini Maginota to jedna z najgorszych inwestycji w zbrojenia. Nie pamiętam ile milionów w to poszło, ale wiem, że gdyby za te pieniądze Francuzi kupili sobie nowoczesne czołgi i przezbroili piechotę(długolufowe karabiny z bagnetami!) mieliby dużo większą szansę na odparcie ataku.Z tym można się zgodzić. Linia Maginota była marnotrawstem pieniędzy, poronionym projektem, dinozaurem a'la I WŚ nie dostosowanym do najnowszej ówcześnie technologii wojskowej. Wtedy - tak jak teraz - decydowały mobilne wojska, takie jak wojska pancerne i lotnictwo, a nie fortece.
Nie taka armia niemiecka straszna, jak jest teraz malowana.Czołgi niemieckie były śmiesznie słabe.
To nieprawda. Czołgi niemieckie (nawet warianty z 1940 r.) górowały nad francuskimi (R35, H35, S35, itd.) zarówno opancerzeniem, jak i armatami. To tak, jakby dzisiaj Francja używała czołgów typu T-54, a Niemcy czołgów typu Leopard2A6, M1A2 Abrams albo Challenger-2.
Poza tym, co mówił pezet, dodam tylko, że Sowieccy wizytatorzy w fabrykach czołgów niemieckich lekko zdziwili się, że PzKpfw IV to najcięższy czołg.Rosjanie mieli już od 1940 r. czołgi typu T-34, które podczas tzw. "Wielkiej Wojny Ojczyżnianej" jadły czołgi typu PzKpfw-IV na śnadanie. Godnymi przeciwnikami dla wozów sowieckich okazały się być dopiero Pantery i Tygrysy, ale Rosjanie zrewanżowali się armatami kal. 85mm (które instalowali na wozach T-34) i czołgami ciężkimi typu IS-2.
Gdyby nie sposób użytkowania czołgów przez Niemców(Blitzkreig), a także lekka nieporadność dowodzących przeciwników(tak, mam tu na myśli także Polaków) byliby do pokonania.Nie byliby do pokonania, chyba, że Francuzi panowaliby na niebie. Niestety, podczas kampanii francuskiej to Luftwaffe dominowało na francuskim le ciel.
Epic Fail to może tylko zajęcie Francji przez III Rzeszę.Chodziło ci chyba o Polskę, nie o Francję.
Mieli siły znacznie większe niż Polska, a mimo wszystko padli w niewiele dłuższym czasie.Ale połączone wojska alianckie (francusko-brytyjsko-polskie) ustępowały wojskom faszystowskim pod względem liczby żołnierzy, liczby i jakości samolotów oraz jakości czołgów.
A i tymi liczbami, że większe niż w przypadku Polski są bym się tak nie chwalił. Z całym szacunkiem - Francuzi mieli CAŁY CZAS z górki.Czyżby? Niby pod jakim względem? A co do liczb - może ty byś się nie chwalił, ale fakty są niepodważalne. Francja wystawiła 1,25 mln żołnierzy, a połączone (fikcyjnie) LWP i PSZ zaledwie 564 tys. żołnierzy.
Najpierw znaczną część armii mogli wycofać.Nieprawda. Co prawda kilkadziesiąt tysięcy Francuzów ewakuowało się do UK, ale armia francuska podlegała warunkom rozejmu (nie kapitulacji) podpisanego w Compiegne 22 czerwca 1940 r. Francja musiała zredukować swą armię lądową do 100 tys. żołnierzy i znacznie zredukować swoje lotnictwo. Redukcji nie podlegała tylko francuska marynarka wojenna. Ok. 300 tys. francuskich żołnierzy zostało jeńcami.
Potem rząd Vichy i niezbyt wielkie represje,Bzdura. Niemcy masakrowali niewinnych cywilów francuskich, rozstrzeliwywali partyzantów, wywozili młodych Francuzów jako robotników przymusowych do III Rzeszy i równali z ziemią całe miejscowości (np. Oradour-sur-Glane). Faktem jest natomiast, że nie można porównywać tych represji do bestialskiego sposobu, w jaki Niemcy traktowali Polaków (a niemiaszki jeszcze śmią wysuwać roszczenia pod adresem Polski).
Wolni Francuzi powstali głównie w koloniach francuskich,Władze Wolnych Francuzów oraz ich wojsko powstały w Londynie (czyli tam, gdzie PSZ) w 1940 r., po apelu Generała de Gaulle'a. We wrześniu 1944 r. wojsko WF liczyło 600 tys. żołnierzy, w grudniu 1944 r. milion ludzi, a w maju 1945 r. 1,25 mln czełowiek. Od 1943 r. CDG administrował Algierią i Korsyką, a od czerwca 1944 r. - Francją kontynentalną. I tam, i tam przeprowadził pobór i ściągał podatki.
w końcu powstanie w Paryżu i De Gaulle jako wódz państwa.Dziękuję, że wspomniałeś o powstaniu paryskim. Francuska armia partyzancka FFI (nota bene liczniejsza i lepiej uzbrojona niż AK) w sierpniu 1944 r. wywołała uzgodnione zawczasu z CDG powstanie, a gdy ono wybuchło, FFI została wspomożona przez 2 DP gen. Leclerca. FFI wyzwoliła Paryż, zabiła ok. 2,8 tys. niemieckich żołnierzy, a ok. 12 tys. niemieckich żołnierzy (wraz z komendantem niemieckiego garnizonu, gen. Choltitzem) zostało jeńcami. Powstanie skończyło się z niewielkimi szkodami dla zabudowy miasta i niewielkimi stratami ludności cywilnej Paryża, FFI i 2 DP gen. Leclerca.
Porównaj sobie z powstaniem warszawskim.
CDG był wodzem Francuzów już od 1940 r., aczkolwiek nie od razu był jedynym wodzem. Alianci kilka razy próbowali zastąpić go kimś innym. Najpierw oferowali gen. Catroux, wojskowemu gubernatorowi Indochin, że mianują go przywódcą Wolnych Francuzów. Gen. Catroux jednakże odmówił i podporządkował się CDG, mimo, iżgo znacznie przewyższał stopniem, wiekiem i długością stażu. Admirał Francois Darlan, naczelny dowódca wojska państwa Vichy, w 1942 r. przeszedł wraz z tymże wojskiem na stronę Aliantów, a USA i osobiście gen. Eisenhower namaścili go na najwyższego przywódcę Francuzów (i przestali uznawać Vichy i marsz. Petaina). Biedaczysko zginął zastrzelony z bliskiej odległości przez zamachowca, którego szybko stracono, żeby nie ujawnił swoich chlebodawców. Admirałowi Emile'owi Muselier nie udał się spisek przeciw CDG. Marszałek Petain sam się skompromitował w oczach Francuzów i od 1942 r. był uznawany już tylko przez państwa faszystowskie. Jedynym konkurentem dla CDG pozostał od 1942 r. gen. Henri Giraud. W styczniu 1943 r. CDG porozumiał się z nim, a Giraud sam się skompromitował rasistowskimi wypowiedziami typu "Araby do pługa, Żydy za ladę". Odszedł i tym samym jedynym przywódcą Francuzów stał się CDG. Tak więc nie od razu został on jedynym przywódcą Francuzów, Alianci kilkakrotnie próbowali go zastąpićkimś innym, lecz CDG wyeliminował wszystkich swoich konkurentów, stał się jedynym przywódcą Francuzów i wprowadził Francję do grona zwycięskich mocarstw.
Porównać wystarczy to sobie z Polską.Owszem, wystarczy sobie porównać Francję z Polską.
Francuzi walczyli w Norwegii (walczyło tam więcej Francuzów niż Polaków). Francja, broniąc się przed niemieckimi agresorami, zadała im znacznie wyższe straty niż Polska, mimo, iż wojska faszystowski były silniejsze niż wojska alianckie. Francuzi walczyli (tak jak Polacy) podczas bitwy o Anglię i na Atlantyku, walczyli w Afryce Północnej, na froncie wschodnim (pułk Normandie-Niemen), we Francji, w Niemczech i na Dalekim Wschodzie. Wystawili czwarte najliczniejsze wojsko koalicji antyhitlerowskiej, które od 1943 r. cały czas górowało liczebnie nad połączonymi PSZ i LWP. Walczyli od kampanii narweskiej aż do 2 września 1945 r. (czyli do końca IIWŚ). Wystawili liczniejszą, a zarazem lepiej uzbrojoną, armię partyzancką (FFI) niż Polacy. Spośród generałów wyśmiewanej przez Polaków przedrozejmowej armii francuskiej nie zrejterował ani jeden dowódca armii. 2 najlepsi francuscy asi myśliwscy (Pierre Clostermann i Marcel Albert) zapisali na swoim koncie więcej zestrzelonych samolotów aniżeli 2 najlepsi poscy asi (Skalski i Urbanowicz).
A Polska?
Polska poniosła kompromitującą klęskę podzas kampanii wrześniowej. Całe terytorium kraju zostało w 1939 r. zajęte przez okupantów. Prezydent, rząd, naczelny wódz, 3 dowódców armii i wielu oficerów niższych rang zrejterowało. Od tamtego roku polski rząd emigracyjny był tylko grupą polityków, którzy mogli co najwyżej politycznie patronować (formalnie) APF/PSZ, gdyż nie administorwali oni ani jednym spłachetkiem polskiej ziemi. APF/PSZ zostały utworzone przez państwa alianckie (a LWP przez ZSRR) i od nich były 100%-owo zależne pod każdym względem (począwszy od wyposażenia i umundurowania, a na racjach żywnościowych i żołdzie skończywszy). Uzbrojenie używane przez APF/PSZ (za wyjątkiem 2 okrętów PMW) było własnością aliantów czasowo wypożyczoną Polakom; po wojnie musiało zostać zwrócone aliantom. Żołd był wypłacany przez UK i ZSRR - żołnierzom PSZ w funtach, a żołnierzom LWP w rublach. Gros żołnierzy do APF dostarczyli Francuzi mobilizując do APF niechętnych Polonusów francuskich naturalizując Polonusów wstępujących do APF (francuski paszport to było coś, o czym marzył wtedy każdy emigrant zarobkowy). Większość żołnierzy PSZ zarekrutowanych w latach 1943-1945 stanowili byli polscy żołnierze Wehrmachtu zwolnieni z alianckich obozów jenieckich przez Brytoli i Amerykanów (a to oni decydowali kogo zwolnią). Żołnierzy do dwóch kolejnych Armii Polskich w ZSRR (armii Andersa i armii Berlinga) zmobilizował Kreml zwalniając Polaków z łagrów, z Syberii, z Kazachstanu, z Armii Czerwonej i ze strojbatów. Pobór do wojska LWP (BTW, to nigdy nie była nazwa oficjalna) mogło przeprowadzić dopiero od sierpnia 1944 r.
Samozwańcza "czwarta armia koalicji antyhitlerowskiej" która rzekomo walczyła "od pierwszego do ostatniego dnia IIWŚ" nie walczyła z Niemcami na lądzie (pomijając mało liczne oddziały partyzanckie) od marca 1942 r. aż do 12 października 1943 r., czyli początku niefortunnej dwudniowej bitwy pod Lenino.
Witam z powrotem Murezorze. I niestety, ale o Iwanie Groźnym wiedzę mam... nijaką.Nie wiem, ile wiesz o Iwanie Groźnym, ale wiem, że o IIWŚ nie wiesz nic.
-
Niestety kosciol do polityki miesza sie caly czas.Dlatego ja jestem zwolennikiem ścisłego (choć nie wrogiego) rozdziału Kościoła od państwa. Uważam, że związki wyznaniowe nie powinny w żadnym stopniu determinować prawa ustanawianego przez państwo. Uważam, że nie powinno się pozwolić Kościołowi, by zablokował "Testamenty życia" i legalizację metody in vitro. Ludzie, przecież 20% polskich par jest bezpłodnych. Grupa kilkudziesięciu polskich biskupów nie powinna decydować o tym, czy te pary będą mogły skorzystać z metody in vitro, czy nie.
-
Wygrać z Niemcami w 1940 r. byłoby Francji trudno, gdyż wojska faszystowskie górowały nad wojskiem francuskim pod względem liczby samolotów, dział i żołnierzy, a samoloty i czołgi niemieckie były lepsze od samolotów i czołgów francuskich.Trudno? Czołgi niemieckie były lepsze niż francuskie? W 1940? Nic bardziej mylnego. Czołgi BIS i Somua wysoce przewyższały swoich niemieckich odpowiedników(PzII, czaasem PzIII w tamtym okresie).
To nieprawda. Czołgi niemieckie były lepsze od francuskich. Podstawowymi czołgami armii niemieckiej byly wtedy wozy typu PzkpfwIII i PzKpfwIV, użytkowane przez Wehrmacht od 1939 r.
Grubosc pancerza frontalnego Panzerkampfwagen III wynosiła 70 mm, a kaliber armat wariantów F-M (pardon - "ausfuehrungen", czyli rozwiniec) wynosił 50 mm. Grubosc pancerza frontalnego Panzerkampfwagen Vier wynosiła 80 mm; kaliber armaty tego czołgu wynosił 75 mm. Porównaj to sobie z czołgami francuskimi:
R35: Pancerz frontalny 43 mm, armata kal. 37 mm.
H35: Pancerz: 40 mm (wieżyczka), 37 mm (kadłub). Armata: armata kal. 37.
Somua S35: Pancerz 47 mm, armata kal. 47 mm.
W 1940 Francuzi mieli:
1) 900 czołgów R35 w jednostkach frontowych. Były rozparcelowane między 21 jednostek, z których każda z reguły miała po 45 czołgów tego typu, aczkolwiek mogły się zdarzyc wyjątki od tej reguły.
2) Mniej niż 1200 (dokładnej liczby nie znam) czołgów typu Hotchkiss H35.
3) Ok. 430 czołgów typu Somua S35.
4) Pomniejsze liczby czołgów innych typów.
Dokładne zaś liczby znajdziesz w następującej publikacji: François Vauvillier, 2006, "Nos Chars en 1940: Pourquoi, Combien", Histoire de Guerre, Blindés & Matériel N°74.
Co do samolotów, polecam następującą książkę: E. R. Hooton, Luftwaffe at War; Blitzkrieg in the West, London, Chervron/Ian Allen, 2007, ss. 47-48. Hooton napisał swoją pracę na podstawie archiwów RAF i niemieckiego archiwum wojskowego we Freiburgu.
Podczas kampanii francuskiej wojska Osi miały 5638 samolotów, a połączone wojska alianckie miały tylko 2935 samolotow. Jest to stosunek 1.92:1, czyli prawie 2:1.
Gdyby Francuzi dali nam ich nowoczesne działa p-panc, nowoczesną artylerię i ich czołgi... Jestem skłonny stwierdzić, że z zapałem, doświadczeniem dowódców i poświęceniem naszych żołnierzy dali byśmy kopniaka Niemcom w 39'... No może przynajmniej nie przegralibyśmy tak szybko.Jest to zbyt optymistyczne stwierdzenie. WP przegrałoby tak czy inaczej. Podczas kampanii wrześniowej prezydent RP, rząd RP i Naczelny Wódz WP zrejterowali z Warszawy już 6 września 1939 r., z Brześcia zrejterowali już 12 września, a 17 września zrejterowali do Rumunii. 3 dowódców polskich armii polowych (gen. Stefan Dąb-Biernacki, gen. Kazimierz Fabrycy i gen. Juliusz Rómmel) również zrejterowało, porzucając jednocześnie swoje armie. Podczas kampanii francuskiej nie postąpił tak dowódca którejkolwiek francuskiej armii. Niemcy już po 4 tygodniach zajęli Warszawę, a całą Polskę podbili w ciągu 5 tygodni.
Francja po prostu nie potrafiła tej przewagi wykorzystać. Sparaliżował ich szybki i skoordynowany przemarsz Niemców przez Belgię, Luksemburg i Holandię(co było zresztą do przewidzenia... zero wyobraźni, widać, we francuskich głowach. Podobny trick Germańce w I WŚ zastosowali).Francja nie dysponowała żadną przewagą, którą mogłaby wykorzystać. Niemcy dysponowali lepszymi czołgami, lepszymi samolotami i liczniejszym wojskiem. Niemieccy generałowie - inaczej niż ich francuscy odpowiednicy - rozumieli właściwą rolę czołgów i pozwalali czołgom działać samodzielnie, nie planowali też wojny pozycyjnej. Ponadto, alianci popełnili błąd rozmiejszczając większość swoich wojsk na północy Francji, w departamencie Nord.
Nieprawdą jest, że trasa wojsk niemieckich mogła zostać przewidziana iże była to podobna trasa do tej, którą przeszli Niemcy podczas IWŚ. Podczas IWŚ, w 1914 r., Niemcy wkroczyli do Francji przez Belgię, do departamentu Nord, a następnie skierowali się na południe w kierunku Paryża, który planowali zdobyć. I właśnie powtórki takiego ataku spodziewali się Francuzi. Natomiast w 1940 r. Niemcy wcale nie zaatakowali od strony departamentu Nord, lecz na pograniczu Francji, Belgii i Luksemburga (czyli na południe od miejsca, gdzie stał gros wojsk alianckich), a przekrowczywszy granicę francuską nie skierowali się na południowy zachód w kierunku Paryża, ale na północny zachód w stronę Kanału La Manche. Tym oto sposobem gros wojsk alianckich został okrążony. Źróło: książka Jerzego Krasuskiego "Historia Niemiec", s. 457.
Poza tym(nie potrafię tego zrozumieć i już chyba nigdy nie zrozumiem) DLACZEGO LINIA MAGINOTA CIĄGNĘŁA SIĘ TYLKO WZDŁUŻ GRANICY FRANCJI?? Czemu nie pociągnęli jej jeszcze kawałek, do morza, na granicy z Benelux'em? Przecież żaden dowódca, nawet najgłupszy, a tym bardziej niemiecki, nie rzuci się na super umocnioną linie skoro może sobie ją obejść, bez większych strat, od północy...To prawda, ale nie wiem, czy Francję byłoby stać na przedłużenie Linii Maginota do morza. LM była niepotrzebna. Lepiej byłoby zainwestować wydane na nią pieniądze w czołgi i samoloty.
No i to przeświadczenie, że to znów będzie wojna na okopy- przecież widzieli jak Niemcy w Polsce postąpili.W Polsce Niemcy postąpili inaczej. W Polsce czołgi ściśle współpracowały z piechotą, artylerią i lotnictwem. We Francji natomiast niemieckie wojska pancerne działały samodzielnie. W Polsce Niemcy zastosowali strategię "Decydującego uderzenia", której pierwotny wariant opracował Helmut von Motlke w latach 50-tych XIX w., we Francji natomiast Niemcy zastosowali strategię Blitzkriegu.
O rządzie Vichy i kolaborowaniu z Niemcami nie wspomnę... Moim zdaniem Francuzi w IIWŚ to EPIC FAIL.Jeśli tak, to my Polacy nie jestesmy od nich lepsi. Francuzi wystawili czwartą armiękoalicji antyhitlerowskiej, walczyli na wszystkich frontach tej wojny (front zachodni, front wschodni, front azjatycki, front północnoafrykański, Atlantyk), a ich przedstawiciele podpisywali akty kapitulacyjne Niemiec i Japonii. Liczące 1,25 mln żołnierzy wojsko Wolnych Francuzów wywalczyło dla Francji jej własne strefy okupacyjne w Niemzceh i w Austrii, jej własne sektory okupacyjne w Berlinie i w Wiedniu oraz status stałego członka RBONZ z prawem weta. A polski rząd kolaboracyjny nie powstał tylko dlatego, że Hitler nie chciał takowego rządu.
-
Co do samej Bitwy, to jest ona dość zmitologizowana, szczególnie postać Piłsudskiego.Czy był to Cud ocierający się o religię ? Nie wiem. Czy był to tylko geniusz Marszałka ? Wątpię.
Nie. Zwycięstwo Polski było spowodowane przede wszystkim faktem, że ówczesny komisarz polityczny Armii Czerwonej Józef Stalin ignorował rozkaz Tuchaczewskiego, aby Stalin przysłal dodatkowe odciały na rozciągający się na wschód od Wisły "front mozyrski". Skrzydło Armii Czerwonej było więc słabe. Piłsudski poprowadził polskie wojsko na to skrzydło, zaatakował je, wszedł na tyły wrogiej armii i zaatakował ją od tyłu. Tak właśnie Piłsudski wygrał ibtwę warszawską.
Gdyby Francja powstrzymała Hitlera, może wojna krócej by trwała.Podczas IIWŚ Francja wystawiła czwartą armię koalicji antyhitlerowskiej. Wygrać z Niemcami w 1940 r. byłoby Francji trudno, gdyż wojska faszystowskie górowały nad wojskiem francuskim pod względem liczby samolotów, dział i żołnierzy, a samoloty i czołgi niemieckie były lepsze od samolotów i czołgów francuskich. Tym niemniej, Francja i tak zadała Niemcom większe straty niż Polska podczas kampanii wrześniowej. Smutne, ale prawdziwe.
Francja mogła natomiast powstrzymać Hitlera w 1938 r., gdy ten groził Czechosłowacji. Była nawet prawnie zobowiązana tak postąpić. I gdyby tak zrobiła, to Niemcy (wtedy jeszcze słabo przygotowane do wojen) porzegrałyby wojnę, generałowie Wehrmachtu dokonaliby puczu i zawarliby traktat pokojowy z Francją.
-
Najgorsze jest też to, że służby, które w sytuacji takiego terroryzmu (no bo jak inaczej to nazwać?) nie mają dość odwagi, żeby rozpędzić tłum po ludzku pałami... No ale to już wynika z niezdrowego podejścia do Kościoła Katolickiego w tym kraju - idę o zakład, że jakby ktoś tam postawił półksiężyc (czy nawet krzyż prawosławny), to towarzystwo byłoby szybko spacyfikowane.A duchowni to tak w zasadzie sami są sobie winni - wychowali sobie tę fanatyczną trzódkę, to mają...
Jest takie porzekadło: "Uważaj, czego sobie życzysz".
Chcesz posłać na tych fanatyków policję z pałami? Żeby zrobić z nich męczenników? Żeby dać RM i PISowi kolejny pretekst do wojny?
Co do hierarchów - okazali się być tchórzami, bo nie interweniowali w sprawie krzyża, czyli symbola Kościoła katolickiego. Schowali głowy w piasek. Gdyby zaapelowali o to, by krzyż został przeniesiony, to może ci fanatycy by posłuchali, a może nie, ale przynajmniej PIS zostałby skompromitowany.
Warszawski metropolita, abp Kazimierz Nycz, skłamał, twierdząc, że kuria warszawska nie jest stroną tego sporu. Jest, ponieważ wraz z Kancelarią Prezydenta i harcerzami podpisała porozumienie, stanowiące, że krzyż powinien zostać przeniesiony do kościoła św. Anny.
Państwo polskie skapitulowało dzisiaj przed chuliganami, którzy nie pozwolili właścicielom tego krzyża, tj. harcerzom, przenieść krzyża do kościoła - budowli świętej, przybytku Bożego, świątyni Boga, którego czczą wszyscy chrześcijanie, ze mną włącznie.
-
gdyby obejrzał ten film to by wiedział że to nie wojska ameryki tylko najemnicy wynajęci przez GLOBALNĄ ziemską korporacjęTen szkalujący film kłamliwie przedstawia Amerykę jako mocarstwo imperialistyczne (którym ona nie jest) planujące podbój świata i eksploatację jego bogactw mineralnych.
To jest scenariusz samego filmu. Natomiast to, co ja przedstawiłem wcześniej, to jest polityczny podtekst tego filmu. (http://blogs.telegraph.co.uk/news/nilegardiner/100020721/avatar-the-most-expensive-piece-of-anti-american-propaganda-ever-made/)
-
Avatar to durna hollywoodowska tandeta. Jest to antyamerykański film propagandowy nakręcony przez amerykańskiego lewaka Jamesa Camerona. Ten szkalujący film kłamliwie przedstawia Amerykę jako mocarstwo imperialistyczne (którym ona nie jest) planujące podbój świata i eksploatację jego bogactw mineralnych. Według fabuły tego filmu amerykańscy żołnierze dokonują podboju obcej planety, by zdobyc dla USA jakieś bogactwa mineralne.
Innymi słowy: Hollywood od kilkunastu lat kręci tandetne filmy. Avatar jest jednym z takich filmów.
-
A na Ukrainie pełno jest pomników które gloryfikują morderców, u nas też Ukraińcy stawiają je nielegalnie. Niedawno uznano Banderę bohaterem Ukrainy ale to było tylko dopełnienie czary goryczy, tak naprawdę już od dawna to było oczywiste, już w 2007 roku za bohatera Ukrainy został uznany Roman Szuchewycz.Polska polityka wytworzyła obraz Juszczenki jako przyjaciela Polaków i to jest błąd! Błąd straszliwy, bo Banderę można przyrównać z powodzeniem do Hitlera, a jakbyś zareagował gdyby Hitler został bohaterem RFN? Gdyby stawiano mu pomniki? Myślę, że wtedy jego ofiary - żydzi nie udawaliby, że z Niemcami są sojusznikami, a my ofiary Bandery chcemy na siłę zrobić z Ukrainy sojusznika, a sojusz ten opierać na kłamstwie i obłudzie.
Juszczenko to fałszywy bohater wykreowany przez media polskie, a hołubiony przez polskich polityków. (Julia Tymoszenko jest fałszywą bohaterką, ona również gloryfikuje UPA.)
Kiedy pod koniec zeszłego miesiąca Juszczenko nadał tytuł Bohatera Ukrainy Banderze, to Ambasada RP w Kijowie nawet nie wystosowała noty protestacyjnej. Nie wystosowała też takiej noty, gdy Juszczenko ten tytuł nadał Romanowi Szuchewyczowi. Polskie MSZ nie wezwało na dywanik ambasadora Ukrainy.
Uważasz, że my tez jesteśmy winni? Że ten mord był jedynie reakcją na wcześniejsze polskie działania? Uważam, że w II RP z miękko traktowano Ukraińców!Tak. UPA zamordowała szefa polskiego MSW (1934).
Mieli duże prawa, nasza polityka wobec mniejszości była najłagodniejsza ze wszystkich krajów europejskichOwszem, bo byli chronieni przez mały traktat wersalski oraz konstytucję.
-
Dla mnie prawica to Franco, Salazar, Pinochet a lewica to zarówno Stalin jak i Hitler. Sam Hitler powiedział, że popełnił błąd wspierając w czasie Hiszpańskiej wojny domowej Franka, lepiej by zrobił gdyby wsparł socjalistów, bo z nich szybko by zrobił narodowych socjalistów.Oczywiście. Naziści byli lewicowcami, mimo, iż dzisiaj socjaliści uparcie nazywają swoich nazistowskich pobratymców prawicowcami. Hitlerowcy byli narodowymi socjalistami. Gospodarka III Rzeszy (podobnie jak gospodarka PRL) była gospodarką centralnie planowaną; Reichstag uchwalał kilkuletnie plany gospodarcze; rząd Rzeszy racjonował wszystko na kartki; większośc firm niemieckich były prywatna, ale podlegały surowym podatkom i tysiącom regulacji prawnych.
Potępiasz stanowisko Dmowskiego wobec Rosji, a stanowisko Piłsudskiego było lepsze?Dmowski popierał Rosję carską, bo sądził, że Polacy, jeśli powalczą ramię w ramię z Rosjanami, dostaną od cara niepodległe państwo jako nagrodę. Nienawidził bolszewików.
Natomiast Piłsudski był wrogiem Rosji carskiej, bo wiedział, że Rosja carska nigdy nie uznałaby Polski niepodległej. Rosja carska zgodziłaby się najwyżej na odtworzenie Kongresówki (zlikwidowanej po powst. styczniowym). Piłsudski wiedział, że Rosja bolszewicka zgodziłaby się uznac niepodległą Polskę. I rzeczywiście się zgodziła uznac II RP - na 18 lat.
-
Ja nie tylko pisałem listy, ale także nagrywałem wideowe wiadomości które później jej pokazywałem (bo mnie poprosiła).
Rozumiem, że uważasz, że nie powinienem się dziwić, ale odpowiedz na te pytania:
1) Czy zasłużyłem sobie żeby mnie tak potraktować?
2) Czy ona postąpiła etycznie?
-
Pamięta o mnie ktoś jeszcze?
Matka dziewczyny, którą kocham, wysłała mi 29 czerwca list mówiący, że jej córce spodobały się listy, które do niej wysłałem, i że jej córka mi dziękuje za te listy.
Tymczasem dowiedziałem się, że ta dziewczyna ma już chłopaka - według niektórych źródeł już od 2 lat. Jest nim starszy od niej o 4 lata student szkoły górniczej Ecole des Mines (czyli ten student jest bogaty, bo to jest uczelnia płatna). Ponoć ona się z nim zaręczy przed 31 grudnia.
Jeśli to prawda, to oznacza to, że nie tylko list jej matki, ale również wszystkie jej listy (które mówiły 'Kocham Cię', 'Podobasz mi się', 'Chcę być z Tobą razem' itd.) były nieszczere. Czyli przez kilka tygodni oszukiwała mnie, zanim napisała mi, że mnie nie chce.
Chciałem was, wszystkich forumowiczów czytających tego posta, zapytać, czy według was:
1) Popełniłem jakiś błąd?
2) Zasłużyłem sobie żeby mnie tak potraktować?
3) Ona postąpiła etycznie?
-
Niemcy wpłacają w latach 2007-2013 86 miliardów euroa Wielka Brytania 57 miliardów euro.
Coroczna kontrybucja niemiecka netto to 8,6 mld euro. Pomnożone przez 7 to jest 60,2 mld euro.
Coroczna kontrybucja brytyjska netto (po odjęciu rabatu) to 4,7 mld GBP czyli 7,05 mld euro. Pomnożone przez 7 to jest 49,35 mld euro.
Gdyby rabat brytyjski (równy 2/3 brytyjskiej kontrybucji netto) został zlikwidowany, to Brytyjczycy co roku płaciliby UE 3 razy więcej netto, czyli 148,05 mld euro.
Przeczytaj to: http://www.ukiplondon.org/objects/download...0Membership.pdf
-
Najbardziej ucierpią Niemcy - naród który wpłaca najwięcej do unijnego kufra.Ten naród domaga się likwidacji brytyjskiego rabatu, aby Brytyjczycy wpłacali więcej niż oni. Ja nie chcę, aby rabat brytyjski został zlikwidowany, i uważam jednocześnie, że żadna kontrybucja nie upoważnia Niemców, aby domagali się zmiany obowiązującego prawa unijnego. Obecnie obowiązuje traktat nicejski. Niemcy sami żądali, aby wszyscy unijni premierzy/prezydenci podpisali ten traktat, więc nie powinni teraz domagać się, żeby ten traktat został przez szefów 27 państw członkowskich UE unieważniony.
-
Zgadzam się z Narsilem. Ciekawe kto odbił Monte Cassino, kto wykazał się bohaterska walką podczas bitwy o Anglię, kto wspierał oddziały aliantów podczas oblężenia Tobruku, kto wspierał Ruskich pod LeninoKażdy narod który walczył podczas II wojny światowej. Z polskimi żołnierzami lub bez nich, alianci wygraliby IIWŚ. Gdyby Japończycy nie uczestniczyli, Brytyjczycy sami pokonaliby Niemców. Brytyjczycy mieli największe imperium jakie kiedykolwiek istniało, zaś Niemcy podbili tylko kilkanaście krajów europejskich. Pamiętaj też, że Polacy stanowili tylko 5% ogółu brytyjskiego lotnictwa.
Francja i Anglia Posiadały 2-krotnie większą armię niż NiemcyBrytyjczycy mieli niewielkie siły lądowe i lotnictwo dwukrotnie mniej liczne od niemieckiego lotnictwa.
Porównajmy nasze siły i przygotowanie do Francuzów, którzy czekali na uderzenie chroniąc się za potężną linią Maginota.Ogół sił alianckich stacjonujących na terytorium francuskim (siły francuskie, brytyjskie i polskie) miał 2 razy mniej samolotów niż faszyści. Link: http://www.answers.com/topic/battle-of-france
-
Jakis amerykanin z tamtego forum ktory nie wiem czemu ale jakos sie domyslil ze cos czuje do tej dziewczyny twierdzi (chyba) ze wyslal do tej dziewczyny obrazliwe slowa ('jestes ladacznica' itd.) i ze napisal ten list tak, ażeby wyglądał jak napisany przeze mnie. Sytuacja jest powazna, bo gdy zapytalem go czy zna jej adres emailowy, podal prawidlowy (choc ja mu go nie podalem). Jest to powazna sprawa, bo nie podalem mu tez mojego adresu email, a zna go.
I just do some savvy manipulation with headersoto jak, wedlug niego, on wyslal jej obraźliwego maila. Chyba zmanipulowal naglowki tak aby mail wyslany z jego konta byl opatrzony moim adresem jako adresem nadawcy. Czy to jest możliwe? Czy wysyłanie takich sfałszowanych maili jest jakoś inaczej możliwe? I jak odbiorca może rozróżnić fałszywe maile od prawdziwych? Przepraszam że napisałem jednego posta po drugim, ale nikt nie odpowiadał. Gdybym zedytował poprzedniego posta, nikt by nie wiedział, że dopisałem nowe pytania.
-
Powiem ci, że najlepszym wyjściem byłoby spotkanie. Im szybciej, tym lepiej.Zgadzam się. Zawsze (zanim jeszcze wysłałem do niej mój pierwszy list 22 maja) chciałem się z nią spotkać osobiście. Tylko, że póki nie obrażała się, nie uważałem żeby to był pilny obowiązek. Teraz wiem, że muszę spotkać się z nią tak szybko jak to jest możliwe.
I zamiast pisać posty na FOSie, to działaj.Zanim bym zadziałał, potrzebowałem rady. I już ją uzyskałem, więc teraz zadziałam.
Ponadto - czy zdradzanie na forum swojej korespondencji z ową dziewczyną nie jest czymś złym według ciebie?Źle byłoby, gdybym wyjawił najbardziej poufne informacje. Ale ja tylko ujawniłem zarzuty, jakie napisała.
-
Prawdopodobnie podczas tych studiów, zanim je skończysz, już dawno zerwiesz ten związek uznając że jest on nonsensowny, i znajdziesz sobie dziewczynę na miejscu.Nie znasz mnie, więc nie mów mi jak prawdopodobnie postąpię.
-
Kilka pytań:
1) Czy Niemcy Zachodni zapłacili kiedykolwiek Amerykanom, Francuzom albo
Brytyjczykom całe reparacje wojenne jakie mieli zapłacić?
2) A jeżeli nie, to czy te reparacje nadal są winne przez Niemców Jankesom,
Francuzom i Brytyjczykom? Czy zostały doliczone do (dzisiejszego) niemieckiego
długu publicznego?
3) Czy Niemcy Zachodni utrzymywali wojska okupacyjne za swoje pieniądze, czy
też Brytyjczycy, Amerykanie i Francuzi sami płacili?
4) A jeżeli odpowiedziałeś na trzecie pytanie 'Nie', to czy ta cena została
doliczone do niemieckiego długu publicznego?
5) Czy Niemcy kiedykolwiek zapłacili długi wojenne po I wojnie światowej?
6) A jeśli nie, to czy zostały doliczone do niemieckiego długu publicznego?
7) Czy Niemcy kiedykolwiek zapłacili reparacje po I wojnie światowej? A jeśli nie, to czy zostały doliczone do niemieckiego długu publicznego?
-
Powiedzmy tak: trochę przeżyłam i zdecydowanie odradzam związki na odległość - one tylko brzmią pięknie romantycznie, w praktyce niestety to się w żaden sposób nie sprawdza.Ja chcę oczywiście pojechać do niej do Francji i zamieszkać tam z nią na stałe (jeśli będzie chciała) - jak skończę studia. Na razie to jeszcze ich nie zacząłem - zacznę 1 października.
-
I nie chodzi tu o to, co ty zrobiłeś, tylko jak ona się zachowuje.Nie zachowała się ostatnio miło, ale wolę ją niż jakąś inną. I sądzę, że jeżeli ten problem (tzn. jej oskarżenie) zostanie przezwyciężony, to będę z nią szczęśliwy, jeśli uda mi się z nią sformować związek.
-
Wolę nie wysyłać jej takich gróźb. To ja ją podrywam. To mi na niej zależało pierwszemu. To ja pierwszy do niej napisałem.-Zaraz, zaraz. Zdaje się, że pisałeś, że raz nawet ci napisała, że cię kocha.Tak, napisała tak raz. Ale to ja pierwszy do niej napisałem, to ja zabiegam o nią.
coś jest nie tak- najpierw dziewczyna pisze, że cię kocha, a potem sprawdza cię przez jakiś francuzki wywiad(!!!) i twierdzi, że obrażałeś FrancjęTeż jestem zdziwiony (jakże mogło się stać tak, że pisała, że mnie kocha, a potem oskarża mnie, że jestem członkiem jakieś antyfrancuskiej organizacji próbującej zniszczyć Francję?) i napisałem jej, że jestem zdziwiony.
i w związku z tym- to koniec???To jest ostatnie wydarzenie, którego chcę.
Ja naiwny myślałem, że jak ktoś coś do kogoś czuje, to że mu choć trochę ufa.Ja też tak sądziłem. Może dowiedziała się o tym forum dopiero później (ciekawi mnie jak się dowiedziała), ale kiedy już się dowiedziała, to mogła zaufać mi i uwierzyć mi, że nie jestem wrogiem narodu francuskiego.
Więc to też lepiej przemyślTo tzn. co?
Szczerze? Zrozumieć, to może i zrozumieOby.
ale jakoś nie wierzę, żeby kiedykolwiek to przyznała.Nie musi. Zależy mi tylko, żeby zrozumiała, że nie jestem frankofobem i odpowiedziała mi wkrótce.
A co do listu, to pozostaje czekanie na odpowiedź.Tak.
-
bym ( podkreślam: JA) postawił wszystko na jedną kartęRzadko tak robię.
czyli napisał bym jej, że ją kochamTo oczywiście napisałem.
że nigdy nie miałem zamiaru obrażać francuzów nawet pisząć na tamtym forum, i że jeśli też mnie kocha, to mi uwierzy.Dobre wyrażenie, szkoda że go nie dopisałem, gdy wysyłałem jej odpowiedź. Napisałem natomiast
Didn't you enjoy reading my letters and replying to them? Didn't you enjoy watching my video? Didn't you enjoy getting to know me? I'm sure you did.If you do - please tell me. And please tell me - why indict me now?
Now, I don't want to sound like a boastful jerk who tries to cover up for his actions, I would just like to know why did you make hasty accusations, without reading my Francophile posts, against me, me who loves you and has stood by you ever since I've seen you for the first time. I think we both have nothing to gain from hasty accusations, but everything to gain from continued mutual trust and affection.
I enjoy every minute I spend talking to you. I wouldn't like to see what we've done being vanquished by accusations over a silly forum.
So I hope you will no longer consider me a scoundrel, and that we can restart normal communications. And if you feel offended or hurt by anything I wrote or did anyhow, I'm happy to apologise for that.
A jeśli nie, to sory, albo puści to w niepamięć, albo nie mamy o czym rozmawiać.Wolę nie wysyłać jej takich gróźb. To ja ją podrywam. To mi na niej zależało pierwszemu. To ja pierwszy do niej napisałem.
Niezła historiaNiezła? Ja uważam że jest smutna.
tylko faktycznie szkoda by było wszystko stracić przez takie głupotyDlategoż napisałem jej że pomimo, że wiem, że wolałaby, bym nigdy dla żadnego celu nie rejestrował konta na FF, to jednak nie chciałbym aby to co z nią już zdołałem zrobić zostało zniweczone przez jakieś głupie forum.
ale cóż- troche sam jesteś sobie winien, troche ona.Tylko czy ona to zrozumie i przyzna że oboje popełniliśmy błędy?


Polityka, gospodarka, społeczeństwo I
w Poglądy
Napisano · Raportuj odpowiedź
Tylko ci się wydaje. Zagrożenie dominacją niemiecką jest realne i jest to zagrożenie nie tylko dla Polski, ale również dla innych krajów UE. Niemcy chcą swoje rozwiązania typu "one-size-fits-all" narzucić całej Europie. Brytyjczycy są oburzeni żądaniami Berlina, który domaga się m.in. podatku od transakcji finansowych (co byłoby poważnym ciosem dla londyńskiego City) i zapewnia Brytyjczyków, że przyjmą euro szybciej, niż im się wydaje. Trudno nie być zaniepokojonym, jeżeli niemieccy posłowie otrzymują projekt budżetu Irlandii wcześniej, niż posłowie irlandzcy.