-
Zawartość
165 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Pifko
-
-
Nie wiem dlaczego ale muszę się co 2 minuty logować. Przeglądam forum (zalogowany), chce napisać odpowiedź-wyskakuje komunikat, że muszę się zalogować. No dobra.... piszę..... potem chcę zobaczyć podgląd-wyskakuje, że znowu muszę się zalogować. OK- jest dobrze, chcę wysłać wiadomośc-trzeba się zalogować. Spoko, wysłałem, chcę zobaczyć-trzeba się zalogować!
Nie wiem, może to tak ma być, ale jak nie to... no cóż w każdym razie nie ma z tym specjalnie jakiegoś wielkiego problemu, ale to trochę irytujące....
-
Nie wiem czy jest sens prowadzić tego typu rozmowy: zawsze znajdą się ludzie, którzy będą na książki najeżdżać i mówić, że w dzisiejszych czasach są już nikomu nie potrzebne i ludzie którzy będą się z powyższym stwierdzeniem nie zgadzać (do, której to grupy należę). Po co negować czyjeś poglądy? Jeśli osoba nie chce się zmienić to nic nie da się wskórać...
Wydaje mi się, że lepiej byłoby podyskutować o książkach jako takich-jak je czytamy, która nas ostatnio wciągnęła itd. a nie o tym po co są i czy komuś są jeszcze potrzebne.
Ostatnio męczę (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) "Potop" Sienkiewicza. Nie ma szans, żeby pobił sagę o Wiedźminie, ale nieźle namieszał w moim prywatnym rankingu

-
Kolega pożyczył mi "The best of Black Sabbath" i po prostu zakochałem się w ich muzyce. Ciężkie riffy, niesamowity wokal Ozzmana.....bajka
Black Sabbath-Paranoid
Black Sabbath-Sabbath Bloody Sabbath
Black Sabbath-Iron Man
-
Mam taki problem z commandos:BEL (z CDA z resztą). Po prostu działa ZA SZYBKO. Prawdopodobnie gra zwariowała ja ją odpaliłem na moim sprzęcie (pentium4 3gHz, Radeon x600 pro, 512 RAM). czy jest jakiś sposób na to, że by pograć w nią normalnie???
Dzięki z góry.
-
He, ja miałem (no może to nie była przygoda) z gierkami dodawanymi do CDA. Pierwszy numer kupiłem eeeeeeeeee...... kiedy to było...... w każdym razie było tam G-Police. Jak koledzy zobaczyli w co gram to od razu do kiosku. Nie można było mnie odlepić od monitora.......
Następny numer-50, Fallout 2, arcyklasyka. Tyle że miałem kompa od niedawna i po prostu nie umiałem w to grać. NIKT NIE UMIAŁ!!! Teraz chce mi się z tego śmiać ale wtedy to był niesamowicie poważny problem-gra nas po prostu zafascynowała... Kupiliśmy CDA w pięciu: ja, kuzyn, Pedro (udzielający się z resztą na forum), i jeszcze dwóch kolegów. I nikt nie umiał przejść świątyni prób!!! Ba.... NIKT NIE UMIAł STWORZYć POSTACI!!! (grało się zazwyczaj Minganem).
Wreszcie kuzyn doszedł do tego kolesia co stoi na końcu świątyni i taka gadka:
-Wiesz Pifko, że na końcu świątyni jest taki chłop, po prostu niezniszczalny
-Jeszcze tam nie doszedłem....
-Mówię ci!! Paker jak jasna cholera.... nie wiem czy go rozwalę...
-Ciekawe co jest potem nie?
-Pewnie samochód, jakieś normalne gnaty, ktoś z kim można normalnie pogadać, w CDA pisali, że jest UFO!!!
Kuzyn zarzekł się, że nie spocznie dopóki nie przejdzie Fallouta2. Przyszło mu na to czekać dobry rok.... Daaaaaaaawne dzieje. Teraz się z tego śmiejemy, ale naprawdę, nie wiem czy jest ktoś kto przeżył coś podobnego

-
To mnie ostatnio rozwaliło:
Przychodzi żona pijaka-robola do zarządcy budowy i pyta:
-Ma pan może jakąś pracę dla mojego męża?
-Mam: muraż-5000zł miesięcznie...
-Nie aż tyle, bo wszystko przepije, może coś innego?
-Betoniarz-4000zł miesięcznie....
-Nie rozumie pan? On to wszystko przepije.... może znajdzie się coś za 1000zł za miesiąc?
-No cóż, do tego jest potrzebne wyższe wykształcenie.
-
Wydaje mi się, że wszystko zależy od punktu widzenia (jak to mawiał Obi-Wan Kenobi
)Ja gram dobrymi postaciami, nawet nie muszę patrzeć na ekran monitora: mój Supreme Dream Team kosi wszystkich równo z trawą:-JA (Gomez)Kawaler ("smoczy ekwipunek" tzn. Zbroja ze smoczej łuski, hełm, tarcza, Peridan w łapie, ew. Wyrównywacz)
-Keldorn (Karsomir +6, chyba najlepszy miecz w grze, albo Srebrna Klinga)
-Anomen (buława Gruchotacz Czaszek, opcjonalnie ta druga na nieumarłych-nie pamiętam nazwy)
-Valgyar (dwie katany-malakar+ostrze rodu corthalów)
-Aerie (Szata Vekny-z targu przygody, kostur wiatru. Poza tym bardzo lubię tę postać i nie wyobrażam sobie drużyny bez niej)
-Imoen (kolczuga pieśniarza klingi, krótki łuk gesena, krótki miecz z opóźnieniem równym 0-też nie pamiętam nazwy)
Przechodziło się grę bardzo przyjemnie.
-
Dzięki!!!

Teraz wiem w czym wybierać. Tak jak mówię-jestem laikiem (na razie) jeśli chodzi o tego typu muzykę. Ale jest naprawdę super!!! Dobrze że przestałem słuchać "umcy-umcy"-wtedy w sumie nie wiedziałem co najbardziej lubię.
:twisted:
Jeszcze raz wielkie dzięki.
-
No cóż, ja też już po egzaminie. Cholera, wszystko miałbym dobrze gdyby nie to, że w rozprawce pomyliłem tytuły: zamiast H.Bosch Ogród rozkoszy ziemskich, napisałem H.Bosch Rajski ogród :x
Mam tylko nadzieję, że jutrzejszy test będzie łatwiejszy od próbnego. No i żeby nie było dużo geogry bo nie jest z nią za dobrze. :? Najlepiej jakby było dużo chemii i biologii, chciaż fizyką też nie pogardzę...

Życzę powodzenia wszystkim zdającym!!!
-
Ja natomist pasjonuję się mitologią celtycką. Naturalnie nie sposób mówić o niej nie wspominając króla Artka i reszty rycerzy okrągłego stołu. To zna chyba każdy. Poszukiwania św. Graala, rycerz Galahad bez skazy ni zmazy itd.itd. Jednak jest to jeden z najmłodszych mitów. Starsze mity np. o druidach, czy też (mój ulubiony) o Cuchulainie-największym bohaterze celtów też są jak najbardziej warte uwagi.
No i także celtycki panteon bóstw-wydaje mi się jakiś taki...... no nie wiem........... bardziej mi pasuje od greckiego. No i nie ma tam akcji w stylu "Zeus zapładnia swoją wnuczkę, zrodzoną z jego córki pod postacią złotego deszczu" :lol: :lol:
-
Hehe, od kiedy kupiłem Hondę cbr125r nie umiem jeździć na rowerze

A tak nawiasem-nadajecie imiona swoim maszynom? Nie wiem, może tylko ja to robię. Przeprowadziłem sondę wśrod kolegów-bikerów. I żaden z nich nie "ochrzcił" jeszcze swojego motocykla...
-
A ja to właśnie w CiV (szczególnie 2-nowsze jakoś do mnie nie przemawiają) lubię najbardziej-sytuację w której w roku bodajże 780n.e. miałem muszkieterów a oni najeżdżali mnie rydwanami :twisted: :twisted:
Mam tylko jeden problem: zawsze jak gram, to moja prężnie rozwijająca się cywilizacja strasznie śmieci. Właściwie nie wiem co z tym zrobić. Heh 1999 rok a u mnie ludzie w miastach z głodu umierają bo farmy zanieczyszczone.
A ustrój :?: :?: :?: Naturalnie komunizm
Szkoda tylko, że lud sie już nie cieszy i przestaje "przystrajać" mi salę tronową :lol: -
Heh, właściwie to od niedawna słucham tej muzy. Najbardziej lubię symphonic metal-taki jaki grają Within Temptation (no w sumie od płyty "The Slient Force"-przedtem to był gothic).
Zna ktoś więcej takich zespołów? Naturalnie z damskim wokalem
:?: :?: :?:
-
Zgadzam się w 100% z Patrol'em. Sam jestem katolikiem i czuję się dumny z tego powodu. Bo mam coś, czego nie znają ateiści-siłę, którą czerpię z wiary. Ludzie niewierzący tego nie pojmują-jak można się modlić? Czy to coś daje? Naturalnie!!! Kiedy mam jakiś problem-modlę się. I potem zawsze czuje się lepiej. Owszem, były różne kryzysy, ale razem z Bogiem łatwiej jest wszystko przetrzymać. Mam wielu znajomych, którzy idą do bierzmowania bo "ksiądz każe" albo "bo rodzice to chrześcijanie więc....". A ja idę bo tego naprawdę chcę. I mam nadzieję, że jest więciej takich ludzi. I jeszcze jedno: nie neguję żadnych postaw i apeluję-miejcie własne poglądy!!!!! (nie czyjeś, może wymuszone na was) Bo wtedy jesteście szczerzy wobec siebie, a to jest najważniejsze. Bo po co bawić się w udawanie wierzącego?? Lepiej być po prostu sobą. Z okazji zbliżających się świąt Wielkanocy chciałbym życzyć forumowiczom i ekipie CDA wszystkiego naj naj naj

-
Zgadzam się w 100% z Patrol'em. Sam jestem katolikiem i czuję się dumny z tego powodu. Bo mam coś, czego nie znają ateiści-siłę, którą czerpię z wiary. Ludzie niewierzący tego nie pojmują-jak można się modlić? Czy to coś daje? Naturalnie!!! Kiedy mam jakiś problem-modlę się. I potem zawsze czuje się lepiej. Owszem, były różne kryzysy, ale razem z Bogiem łatwiej jest wszystko przetrzymać. Mam wielu znajomych, którzy idą do bierzmowania bo "ksiądz każe" albo "bo rodzice to chrześcijanie więc....". A ja idę bo tego naprawdę chcę. I mam nadzieję, że jest więciej takich ludzi. I jeszcze jedno: nie neguję żadnych postaw i apeluję-miejcie własne poglądy!!!!! (nie czyjeś, może wymuszone na was) Bo wtedy jesteście szczerzy wobec siebie, a to jest najważniejsze. Bo po co bawić się w udawanie wierzącego?? Lepiej być po prostu sobą. Z okazji zbliżających się świąt Wielkanocy chciałbym życzyć forumowiczom i ekipie CDA wszystkiego naj naj naj


Forumowicze o Sobie VI
w Tematy archiwalne
Napisano · Raportuj odpowiedź
Normalnie, gdybym grał w fallouta (w wersji live) to bym miał współczynnik "szczęście" równy 1. Rozchorowałem się kiedy jest cały tydzień wolnego
Po prostu nic tylko się powiesić.... Cholera, miałem codziennie grać z kumplami w kosza, na motorku jeździć, na judo na trening iść (wreszcie od miesiąca-nie miałem czasu bo trza było kuć na egzama). Jazda jak z matrixa, jak klasówa to człowiek rześki, zdrowy, a jak chce odpocząć to dostaje ostrego zapalenia oskrzeli.... super.
Taaaaaaaaa...... Na szczęście mam coś co sprawia, że chce się żyć...
PLACEK ZE ŚLIWKAMI :twisted: