Jump to content

LKAvallon

Forumowicze
  • Content Count

    180
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About LKAvallon

  • Rank
    Krasnolud
  • Birthday 02/14/1995

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Recent Profile Visitors

1,972 profile views
  1. 1.Gameplay w dwójce to tylko i wyłącznie ewolucja jedynki. Z kiepskiego shootera stała się dopuszczalnym shooterem. 2.Spłycenie to mało powiedziane. ME2 ma strzępy wątku głównego, a same te strzępy prezentują bardzo słabą i schizofreniczną fabułę. Większy nacisk nałożono na wątki poboczne. 3.Właściwie działa tak samo jak przegrzewanie w jedynce. Amunicji zawsze ci w dostatek. 4.Jeżeli poprzez "zmniejszenie elementów RPG" chodzi ci o przerobienie słabego levelingu postaci i wywalenie okropnego ekwipunku, to tak gra została spłycona, ale wyszło jej to na dobre. Szkoda tylko Mako. 5.Jak w przypadku każdej gry. Zwłaszcza po ME3 ludzie spojrzeli w tył i bez hajpu zaczęli dostrzegać wady ME2 które w 2010 było dla nich drugim nadejściem Jezusa/Buddy/Mahometa/Cthulhu. Niektórzy ci powiedzą że ME2 jest gorsze od ME1, ja ci powiem że są na równi.
  2. Zostało to powiedziane wielokrotnie, ale każda gra powinna mieć znaczek "Featuring Dante from Devil May Cry series", nawet kiedy nie ma tam po nim ani widu ani słychu. Wypadało by w końcu przejśc tego Nocturne'a. Zrobił byś reckę Digital Devil Saga albo któregoś z Devil Summonerów?
  3. Jeżeli w Stanach mogę posiadać w domciu karabin snajperski kaliber 12.7mm, czytaj taki którym strzela się do czołgów, miotacz ognia wydaje się logicznym następstwem.
  4. @Abyss Tylko że Journey ma coś takiego jak mechanika i gameplay, i nie można tego przejść w 3 minuty. Nawet Dear Esther nie dało się przejść w 3 minuty.
  5. I szpanuje nim z wielkim głupim uśmiechem na twarzy.
  6. Nah. Użyłem go bo ostatnimi czasy jest jakiś dziki pogląd że to on jest Video Games.
  7. Najpierw Notch anuluje 0x10c, a później to: http://uk.ign.com/ar...one-home-review 9.5/10 9.5/10 Nie tylko na IGN takie kfiatki. Polygon dał 10/10, Giant Bomb 5/5 a Game spot też 9.5/10. Albo się zestarzałem, albo gry są w gorszym stanie niż myślałem, kiedy symulator chodzenia pod domu i zbierania karteczek w celu wydedukowania że twoja siostra jest lezbijką który można przejść w 2 minuty zasługuje na najwyższe oceny. No cóż. Wychodzi na to ze Gry Wideo są martwe. Jak co tydzień. Oh well. Youtube Video -> Oryginalne wideo
  8. Być może coś źle zrozumiałem. Tak czy inaczej nie taki był cel mojego wpisu. Próbowałem przedstawić jakieś przykłady kompletnego szaleństwa jakim jest lore TESa i jak to Beth z tego wogóle nie korzysta xD Trzeba było jednak napisać coś o CHIM. Wyszła by z tego nie zrozumiała papka ale przynajmniej nie miał bym wyrzutów sumienia jak bym czegoś nie doczytał
  9. Z absolutnie ostatecznego źródła wiedzy - uesp.net xD Źle dobrałem słowa. Awatarem Akatosha na pewno staje się Sean Bean na końcu Obliviona, ale każdy smok jest jego "Aspektem" cokolwiek by to w tym przypadku nie znaczyło.
  10. Każdy smok to dziecko i poniekąd awatar Akatosha. Alduin był uważany za najpotężniejszego.
  11. Czas na streszczenie fabuły pewnej popularnej ostatnimi czasy gry. Jestem ciekaw czy ktoś odgadnie o jaką mi chodzi. W mitologii świata istniał bóg który był jednym ze stworzycieli świata. Bóg ten miał potężny aspekt który był wcieleniem zła. Ten sam bóg jednak miał podwójną osobowość, którą nienawidzi i vice wersa. Ta też jego druga osobowość wyrwała swoje własne serce próbując zabić pierwszą. Druga osobowość jednak ma swoje własne awatary, które pojawiały się wielokrotnie na kartach historii. Jeden z nich pojawił się akurat wtedy kiedy do świata śmiertelnych powróciła cząstka pierwszego boga. I tak też oto dwa awatary tego samego właściwie boga stanęły do walki, bo ich źródło miało schizofrenię i jedna część umysłu chciała zabić drugą. Nie graliście w taką grę? Nawet o takiej nie słyszeliście? To dziwne. Człowiek by pomyślał że większość braci gejmingowej słyszała o Skyrimie. Na obrazku mamy przedstawiony niezły mindfuck. Czy grając w Skyrima mieliście świadomość o co tak właściwie chodziło w głównej linii fabularnej? No cóż zły Alduin powrócił żeby ostatecznie zniszczyć ludzkosć. Albo zmienić ją w niewolników. Albo wogóle zniszczyć świat. Taaaaaaa...Nigdy to nie zostało wprost powiedziane... Dlaczego coś co było świetnym materiałem na zmuszającą do myślenia fabułę zostało poszatkowane na klasyczną gównianą fantasy kliszę? Dlaczego coś tak interesującego i niecodziennego w innych grach istnieje tylko jeżeli pogrzebiesz dostatecznie głęboko w ingameowych książkach? Nie zasłaniajcie mi się tutaj każualizacją. Bethesda sama przecież wsadziła to do gry. I to nie jedyny przypadek kiedy zrobili coś takiego. Wbrew obiegowej opinii, seria Elder Scrolls ma więcej do zaoferowania niż seks mody do Obliviona Jestem pewien że ze trzech osób które będą czytać ten wpis, przynajmniej pół osoby widziało na oczy drugą część serii - Daggerfall Co powszechnie wiadomo o Daggerfallu? Dwie rzeczy: Miał mapę wielkości Wielkiej Brytanii i przy okazji jest synonimem ciężko zbugowanej gry. Jeżeli jesteś całą osobą to być może nawet wiesz że Daggerfall miał całkiem nieźle rozgałęziona fabułę. Kurna 40 lat przed Wiedźminem. (Tak widzę że większość tych rozgałęzień to tylko ilzja, still w porównaniu z main questami w dzisiejszych TESach prezentuje się świetnie) Daggerfall miał sześć zakończeń, co z perspektywy serii która celuje w kontynuację może się okazać dosyć problematyczne. Oczywiście można z tej sytuacji wyjść jako tako stabilnie, ustanawiając w kontynuacji jedno z zakończeń jako absolutnie kanoniczne. Cięższym rozwiązaniem może być kompletne usunięcie albo zmiana poprzednich wydarzeń tzw. Retcon. Jeżeli scenarzyści mają kalarepę zamiast kory mózgowej, można ustanowić WSZYSTKIE zakończenia jako kanoniczne tzw. syndrom Invisible War. Daggerfall, a raczej Morrowind korzysta z tej ostatniej metody. Na rok przed Deus Ex 2 więc nazwa chyba nie pasuje. W skrócie: Na końcu Daggerfalla gracz musi zdecydować co zrobić z Numidium - machiną wojenną tak potężną i tak skomplikowaną że oznacza to napisanie ze sześć więcej akapitów, a to by było nudne. Morrowind mówi nam że z sześciu zakończeń do wyboru, wszystkie miały miejsce. Co jest równie bezsensu jak Invisble War, ale Elder Scrolls bawi się swoim głupim retconem. Także w Morrowindzie możemy znaleźć książkę pod tytułem "Gdzie byłeś podczas Wyłomu Smoka?", która to po przeczytaniu przypomina bardziej chore gadanie paru świrów którzy mówią o załamaniu się czasu i przestrzeni na zachodzie (Miejscu akcji w Daggerfallu) podczas którego wydarzyło się jednocześnie kilka wersji jednego wydarzenia, ale później historia naprawiła się sama, ale jednak wszystko co się wydarzyło, wydarzyło się naprawdę. Bethesda prawdopodobnie popełniła jedyny w historii in universe retcon. Cała seria Elder Scrolls jest pełna tego typu kwiatków, które wymagają nie lada wysiłku. Dlaczego więc gry z tej serii post Daggerfall mają tak płytką i nudną fabułę, skoro twórcy siedzą na kopalni ciekawych pomysłów? Nawet nie pozwalajcie mi gadać o tym fantastycznym odpowiedniku Michaela Jacksona, bo będę tu siedział cały dzień. Trudno mi na to odpowiedzieć, zwłaszcza że mówimy tutaj o Bethesdzie. Firmie której gry fani naprawiają za nich modami nieprzerwanie od 2002 roku. Taka tam dygresja na zakończenie tego nudnego i niepotrzebnego artykułu. Youtube Video -> Oryginalne wideo
  12. @Wuwu1978 Paradoxowe gry tylko z daleka wyglądają tak przerażająco. Ja na przykład nie widzę już tabelek, tekstu i liczb tylko blondynki...brunetki...rude xD Proponuje ci wcześniej obejrzeć jakiegoś let's playa na jutubach. Oglądanie gry kogoś innego bardzo wszystko rozjaśnia. Na początku proponuje też grę czymś małym i nie ustawianie sobie jakiś wielkich zmieniających świat celów.
  13. Będzie problem, bo ta trójka już ma prawdopodobnie zaklepane inne role.
  14. Charles Dance aka Tywin Lannister z Gry o Tron będzie podkładał głos pod Emhyra var Emreisa w angielskiej wersji Wieśka3: http://en.thewitcher...er-3-wild-hunt/ Kogo obstawiacie u nas? Kiedyś bym chciał Kolbergera. Pewnie będzie Fronczewski.
×
×
  • Create New...