• Ogłoszenia

    • yojc

      Smugglerki 2017   07.01.2018

      https://forum.cdaction.pl/forum/249-smugglerki/

nox

Forumowicze
  • Zawartość

    93
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O nox

  • Tytuł
    Ork
  • Urodziny 08.07.1990

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://www.huble.pl

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Józefosław

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Inne

Ostatnie wizyty

1625 wyświetleń profilu
  1. A znacie teorię nadistot? Dokładniejsze jej przedstawienie pojawiło się u Wiśniewskiego-Snerga. Samo założenie, że jeszcze nie ma nic bardziej ewolucyjnie zaawansowanego od nas (nawet na Ziemi) jest ryzykowne. Tak jak kura nie podejrzewa wrażliwości estetycznej u swojego karmnika (człowieka), tak my możemy nie podejrzewać czegoś zupełnie niepojmowalnego u... no właśnie. U czego? Nie musi to być nawet byt niewidzialny... Co możemy podejrzewać o wyższą świadomość? Może błyskawicę?
  2. To teraz ekipa CD-Radia musi czytać książki, oglądać filmy i słuchać muzyki, żeby było czym się chwalić na antenie.
  3. Wyslalem dwie takie same wiadomości i jestem głupi bo nie umiem skasowac tej drugiej.
  4. Może to? Jest to jakieś tam rozwiązanie... http://www.dustincurtis.com/sleep.html
  5. Widzę, że rozmawialiście o ekranizacji jakiejś poważniejszej. Otóż proszę: http://www.filmweb.pl/film/Gra+Endera-2013-163903 Jakieś newsy o tym są też w sieci. Ciekawostka? H. Ford grający Graffa. Premiera? 2013
  6. Quasi-podatek. Kocham!
  7. Ja też mam wątpliwości czy warto... Ale za kablówkę też płacisz dostawcy. Poza tym w Polsce jak płacisz dostawcy to abonamentu już nie musisz (prawda to czy zmyślam?), a tutaj nie do końca. I tak najbardziej mnie te vany rozwalają.
  8. Ja powiem wam tak: Cieszcie się, że możecie sobie oglądać TVP za darmo. Tzn, cieszcie się, że macie wybór (Oczywiście, można w ogóle Tv nie mieć). W UK państwo dużo wysiłku wkłada w polowanie ludzisków, którzy telewizję oglądają a abonamentu nie płacą. Np. przychodzą jacys kontrolerzy do mieszkania i patrzą czy masz TV podłączony. Albo "We also have a fleet of detector vans that can detect the use of TV receiving equipment at specifically targeted addresses within 20 seconds." Wynosi ten abonament 145 funtów rocznie x 5zł = 725zł rocznie. A to tylko za możliwość oglądania TV. Jak chcesz mieć jakieś lepsze programy niż te z TV państwowej musisz płacić dostawcy tak jak w Polsce płacisz N-ce, Cyfrowemu Polsatowi etc. Także... albo płacisz abonament i oglądasz crap z publicznej TV (dragon's den i top gear to chyba topowe programy) albo dorzucisz do tego jakies 30f miesięcznie i będziesz miał porządną TV albo nie masz TV w ogóle. Fajne?
  9. To zależy od uniwersytetu czego chcą. Z reguły jest to IELTS albo inny TOEFL (ekwiwalent 6.5 chyba chcieli) ja mialem CAE zdane na C. Chyba nawet tego nie musiałem udowadniać. Po prostu napisałem w Personal statement, że mam i offer miałem bez elementu językowego. Wiem też, że niektóre będą sie upierały przy IELTS ale chyba mniejszość. Zależy od uni.
  10. Ja tylko wtrącę, że teraz teorii Freuda nikt we współczesnej psychologii nie traktuje na poważnie. Została już wielokrotnie podważona przez współczesne badania. Zresztą ciężko się dziwić, to już dość stara teoria jest.
  11. Pierwsze słyszę. W Anglii podnoszą czesne a w Szkocji by zredukowali do zera? Ne. Myślę, że jest po staremu. 1820f dla każdego. Ci z UE aplikują o kasę ale jej nie oddają. W każdym razie wychodzi na to samo - nie płacisz ni pensa za czesne. Gorzej jak Cię wywalą lub zrezygnujesz, ale to już Twoja własna decyzja (raczej nie da się uczyć i nie zdać). Z tego co pamiętam to ma ale niewielkie. Jeżeli zakwalifikujesz sie do pierwszego wyboru to tam Cię wrzucają. Jeśli nie, to do drugiego i tak dalej. Jeśli jednak zmienisz zdanie i chcesz gdzieś indziej, nie ma problemu by zmienić. Poza tym jak nie wyślesz wyników z matury do uni z pierwszego wyboru to oczywiście Cię nie wezmą. Chyba proste. Co do Oxbridge... Jeśli jesteś pewny/a że będziesz miał/a poniżej 90% z jakiegoś przedmiotu na maturze (ja byłem) to Oxbridge jest marnotrawstwem wyboru. Nie zrozum mnie źle, dobrze być ambitnym ale dobrze tez realnie oceniać swoje szanse. Nie składałem tam bo wiedziałem, że nie dostanę olśnienia na maturze i nie zdam jej perfekcyjnie. Jednak to tylko ja. Nie chcę mieć na sumieniu zmarnowanych perspektyw. Gdybym teraz aplikował to bym nie składał na jakieś Bradford University (Bogu dzieki ze tam nie wylądowałem). Swoją drogą, chcieli ode mnie 50% z matury. . Tak czy inaczej, jestem zadowolony z tego jak sie sprawy ułożyły. Mam dziewczynę z Polski (poznałem na miejscu) i studiuję wymarzony kierunek. Jeszcze tylko praca lepsza by się przydała, ale to z czasem. A i żeby państwo nie było takie socjalistyczne, ale to już raczej marzenie innego typu. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Odpowiem oczywiście na kolejne pytania.
  12. To co Ci próbuję powiedzieć to to, że praca wtedy jest dla Ciebie kluczowa. Jakakolwiek na początek. Potem możesz wybrzydzać. Ale da się. Wiadomo, ryzyko jest. Ale jeśli Ci zależy, możesz sobie wziąć roczną przerwę po maturze i pracować i odkładać. Wynikowe są ale nie ma co na nie liczyć. Jest ich mało, dostaje się je późno i nie starczą na utrzymanie. Ja przez pierwszy rok nie pracowalem i szukalem pracy jako tako. Średnio szczerze mówiąc. Moja dziewczyna przyjechala we wrześniu i po miesiącu miała pracę. Różnie się dzieje. Nie jest łatwo na pewno, ale jakoś wczyscy pracują . Dużo też zależy od miasta, w którym mieszkasz. Tak czy inaczej... warto się starać imho. Oczywiście masz racje. Jesteś znacznie lepiej zorientowany bo akurat przez to przechodzisz jeśli dobrze rozumiem. Styczeń mi utkwił bo sam miałem ten deadline. Nie rozumiem tego "jak wiele trzeba złożyć?". W Szkocji składasz raz i dostajesz od razu. 15 minut trwa złożenie o to. Nie wiem jak z tą zwrotną pożyczką w Anglii ale wydaje mi się, że to podobnie funkcjonuje. Praca.. Heh. Temat rzeka. Powtórzę to co napisałem. Łatwo nie jest znaleźć (choć wydaje mi się że i tak łatwiej niż w PL), ale da się oczywiście. Moja historia: Pierwsza praca: Na zmywaku w restauracji. Ciężko, bardzo ciężko. Po dwóch tygodniach zrezygnowałem bo pracowałem od 10 do 2 w nocy czasem. Manager się dziwił, że odchodzę. "Przecież mówiłem, że będzie ciężko". Nigdy nie żałowałem odejścia. Druga praca: Sprzątanie kina. Z rana na 7 do 10. 6 dni w tygodniu. Robiłem tam chyba z 3 miesiące. Strasznie nudno. Każda osoba miała dwie sale do zamiecenia, odkurzenia i wymopowania. Ja odkurzałem hol. Ale... Trzecia praca:W tym czasie znalazłem pracę na weekendy i po jakimś czasie zrezygnowałem z drugiej i wziąłem więcej godzin w tej. Teraz mija rok od kiedy tam zacząłem, czyli już całkiem długo tam robię. Awansowałem na supervisora nawet. Tak to jest, na początku pieska praca żeby tylko przeżyć i potem coraz lepiej. Oczywiście są ludzie, którzy od razu fajną pracę znajdują. Szczęście, przypadek, zaangażowanie w szukaniu. Ale jak już mówiłem - warto. Uniezależniłem się od rodziców już zupełnie co w Polsce raczej nie jest możliwe w czasie studiów. Poza tym wiedzie mi sie dobrze co chyba widać po tym co pisałem wcześniej.
  13. Oczywiście mogę mówić tylko o studiach w UK. Nie jestem zorientowany w zasadach panujących w innych krajach. Te różnią się również pomiędzy Anglią i Szkocją. W Anglii czesne wynosi ok 3k funtów (teraz niedawno izba uchwaliła wzrost o 300%, czyli będzie chyba 9k). W Szkocji zaś 1,8k. Finansowanie jest różne. Anglia - studecka pożyczka. Spłacasz po studiach jeśli zarabiasz. Raty do spłaty są uzależnione od wysokości zarobków. Jest to bodajże 9%, czyi nigdy nie będą ściągać takiej kwoty, której nie jesteś w stanie oddać. Jeśli nie spłacisz w ciągu iluś tam lat, pożyczka jest umarzana. Ale, po co do Anglii skoro można do Szkocji? Pożyczka rządowa dla studentów z UE jest bezzwrotna. Aplikujesz o finansowanie, ale nie płacisz nic. Czyli darmo. Kwestią ważniejszą i chyba trudniejszą do ogarnięcia jest utrzymanie. Jeśli nie masz kasiatych rodziców musisz pracować. Kurs funt/zł jest zabójczy dla jakichkolwiek chęci życia lepiej niż na poziomie podstawowym (tyle, że najtańsze produkty TESCO są lepsze niż polskie Tesco korzystny zakup ). Znam osoby i takie, które praktycznie nie pracują i żyją z kasy rodziców i takie które pracują i studiują i mogą sobie pozwolić na życie na poziomie. Powiem nawet że wystarczy pracować na pół etatu i już jesteś ustawiony. Konkrety: Na pierwszym roku nie pracowałem. Potrzebowałem jakieś 1000f na 3 miesiące. Czyli jakies 5k złotych. Drogi biznes. Na drugim roku pracowałem jakies 20 godzin tygodniowo w ciągu roku szkolnego i teraz w wakacje na pełny etat. Nie wziąłem od rodziców ani złotówki. Właśnie kupiliśmy z dziewczyną samochód, nie ma problemu z kupieniem nowego laptopa czy oryginalnych gier. Jedziemy oprócz tego do Grecji teraz we wrześniu. Zarabiam 6 funtów na godzinę. Pracuję średnio 30 godzin tygodniowo (sprzątam pokoje w hotelu już od roku - możesz wyguglać premier inn). To jest 180f tygodniowo za minimalną stawkę = ok 720f miesięcznie = 3 k złotych. Aha, jako człowiekowi z UE, który mieszka w UK krócej niż 5 lat nie przysługują mi żadne stypendia ani pomoce oprócz tego na czesne. Ale jak widać to wystarczy. Trzeba mieć pieniądze na start - to pewne. Zanim znajdziesz pracę zazwyczaj mija trochę czasu. Szukanie oczywiśce nie jest niczym przjemnym (ja tego nienawidziłem z całego serca), ale nie wiem czy jest ktoś kto szukał a nie znalazł. Może i zmywak jest hańbiący dla Polaków ale daje duże możliwości. Cóż. Coś za coś. Jeśli jest coś jeszcze... proszę bardzo. EDIT: Teraz patrzę, że mogło Ci nie chodzić o kwestie finansowe. Na uniwersytety obowiązuje jasny proces rekrutacji. Po prostu składasz papiery na uniwerki przez system komputerowy. 1. Składasz aplikację plus list rekomendacyjny plus list polecający własną osobę w styczniu roku którego chcesz startować na uni. Na tym etapie też wybierasz 3 uniwerki, którymi jesteś zainteresowany. 2. Odpowiadają propozycją albo odrzuceniem aplikacji. Ode mnie chcieli chyba 65% średnią ocen z matury R (a to pewnie jak się domyślasz nie jest problemem). 3. Wysyłasz im wyniki, oni potwierdzają. I tyle. Nie musisz kombinować z jakimiś programami, erasmusami itd. Trzeba tylko wcześniej się zainteresować.
  14. Hiya! Aktualnie studiuję psychologię/filozofię w Aberdeen (UK) więc jeśli ktoś ma jakieś pytania, zapraszam. Powiem wam, że wiedza o studiach za granicą jest mała wśród polskich licealistów. Co więcej, często nie istnieje świadomość takiej atrakcyjnej alternatywy. Dlatego też zachęcam do zadawania pytań. I tak, używam Polinglisz, ale staram się z tym walczyć.
  15. Ja mieszkam w UK i w naszych kinach jest wybór 3d/2d. Na szczęście.