Skocz do zawartości

Iselor

Forumowicze
  • Zawartość

    1293
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

Wszystko napisane przez Iselor

  1. O to widzę, że mamy podobne gusta. W zasadzie zdecydowana większość tzw. New Weird doprowadza mnie do wymiotów. Kiedy widzę te wszystkie dziwne rzeczy pokroju "Welinu" Duncana to szlag mnie trafia. Wychowałem się na klasycznym fantasy od Tolkiena i Le Guin i Vance'a, lubię Zelaznego i jego science fantasy (podobnie jak C.J. Cherryh czy Gene'a Wolfe'a), lubię militarystyczne fantasy od Cooka. I przy tego typu fantastyce zostaję. Sf? Niestety, próbowałem się przekonać, zwłaszcza że lubię sobie filozoficznie sam ze sobą pomarzyć i myśleć co też tam jest we wszechświecie i jaki on jest piękny, zwłaszcza gdy widzę kolejne zdjęcie Plutona czy innego Tytana. Tyle że od większości owych literackich przewidywań się odbijam. Ta literatura starzeje się znacznie szybciej niż fantasy a mnie nie bawi czytanie wróżenia z fusów pisarzy sf. Ok, lubię Clarke'a, van Vogt'a, Strugackich, Borunia, Bradburyego....I tyle w zasadzie. Nawet Lema w życiu nie czytałem nic i nie śpieszy mi się. Za to czytałem znakomite antologie z serii "Don Wollheim proponuje". Ale to tyle i ksupiam się na fantasy. Steampunka nie czytałem jeszcze nic, cyberpunku nie trawię tak jak klasycznego sf. Jedyne co z nurtów sf mnie ostatnio ciekawi to post-nuclear (polecam znakomitą "Kantyczkę dla Leibowitza"). Jednak 80% fantastyki jaką czytam to fantasy (właśnie robię powtórkę z Wiedźmina a potem wezmę się z atrzy ostatnie tomy Pottera, których za młodu z jakiegoś powodu nie przeczytałem). Mam gdzieś co tzw. fandom myśli o moich gustach. Inna sprawa że rzadko się pojawiam w klubach fantastyki itp. A jeśli mam ochotę na ambitną literaturę to cóż...Mam od tego domową biblioteczkę gdzie mam Dostojewskiego, Orwella, Bułhakowa, Fowlesa, Llosę, Reverte i całą resztę tuzów tzw. klasyki XIX i XX wieku.
  2. Też jestem agnostyk, choć silnie sympatyzuję zarówno z ruchem neopogańskim (głównie hellenizmem) i systemami z dalekiego wschodu. Monoteizmów nie lubię. Myślę jednak że agnostykowi na takich studiach najłatwiej się odnaleźć bo ma racjonalny, chłodny stosunek zarówno do teizmu jak i ateizmu:)
  3. Oj, oj, nie zrozumiałeś ja tego religioznawstwa nie chcę studiować żeby mieć pracę xD Bo wiem że po nim nie maxD To taka moja "zachciewajka", studia dla siebie, dla przyjemności i satysfakcji ich skończenia:) Ot, dla własnej przyjemności i satysfakcji chcę mieć dyplom religioznawcy, tylko po to:)
  4. Smuggler, o czym będzie tekst Niezapomniane Krainy? O cRPG Black Isle i Bioware z uniwersum Forgotten Realms? Tylko?
  5. Arxa zrecenzuje jak przyjdzie czas;) mam w dvd boxie.
  6. Jak zdobywam? Normalnie, na alledrogo, kila wpadło na OLX, czasem się zdarza że akurat sprzedaje to któryś z łódzkich sklepów z grami więc oszczędzam na wysyłce xD Część gier kupiłem oczywiście normalnie w empikach czy media, kilka na łdzkiej giełdzie (giełda jest ze wszystkim - od samochodów po papier toaletowy więc czasem gry też są), parę dostałem od znajomych rodziny, tylko kilka sprowadzałem zza granicy. Nie ma tu żadnej filozofii Choć nie ukrywam, że w przypadku tytułów na których zależało mi cholernie mocno, potrafiłem wpisywać ich tytuły na allegro nawet po kilka razy dziennie i często przynosiło to pożądany efekt. Nie wszystkie gry znałem z czasów "dawnych", niektóre odkryłem gdzieś w necie (tzn. np. przeglądając mobygames albo gry-online) i postanowiłem je mieć A jak odpalam? Cóż, jeśli gra jest dosowska, to odpalam przez D-Fend Reloaded czyli graficznego dosboxa. W przypadku gdy gra pod "windę" nie chce się odpalić nawet w trybie zgodności staram się wyszukiwać w necie pacze dzięki którym gra ma się uruchomić - uzbierałem spory pakiet paczy dostosowujących stare gry windowsowe do nowych systemów. A jeśli poszukiwania zawiodą to trudno, nie odpalę to nie. Swoją drogą: Przeklęta ziemia jest teraz na allegro za pół darmo więc mozna kupić.
  7. Gatunek: strzelanka Producent: LK Avalon Dystrybucja w Polsce: LK Avalon Rok produkcji: 1998 Z Przeklętą Ziemią niestety mam problem. Nie dało rady odpalić jej na ?windzie? (gra każe włożyć płytę mimo że ta jest w napędzie), zaś odpalając za pomocą D-Fend Reloaded uruchamia się, ale...nie można zapisać stanu gry! No dobra, ale po kolei. O tej grze pewnie mało kto z was słyszał. To jeden z ostatnich tytułów stworzonych przez LK Avalon. I z tego powodu trzeba o niej pamiętać. Ze względu jednak na to, że dwuwymiarowe strzelanki ? a tym jest Przeklęta Ziemia ? zakończyły żywot przy ekspansji FPSów, gra w zasadzie przeszła bez echa i szybko wylądowała w reedycji (trudno o jakiekolwiek komentarze na temat tej gry w sieci). Z jakiego powodu więc i czy warto sięgać po nią? Czy tylko dlatego że jest to produkt polski od zasłużonej firmy? Jak już wyżej pisałem to dwuwymiarowa strzelanka z widokiem z góry, w której sterujemy od jednego do trzech najemników na jakiejś planecie pełnej wrogów (nie będę tutaj wspominał o fabule, bo ta jest napisana na kolanie i służy tylko pretekstowi do strzelania;)). Nasi fajterzy niby specjalizują się w broni maszynowej bądź innego typu, szkoda tylko że żadnych statystyk ukazujących ich skuteczność nie ma. Nie za bardzo też dostrzegam specjalną różnicę pomiędzy grą poszczególnymi najemnikami;) W dodatku nie można atakować trzema naraz, strzela tylko jeden (następnym strzelamy gdy go wybierzemy lub gdy główny atakujący zginie). No cóż, to ma pewnie służyć utrudnieniu rozgrywki:) Niestety, gra jest masakrycznie brzydka nawet jak na końcówkę lat 90-tych. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość: lokacje, mimo że brzydkie mają swój klimat, dosyć mroczny i sprawiający że chce się grać dalej. To także zasługa niezłej, klimatycznej, industrialnej (chyba, nie znam się) muzyki, która jest najmocniejszym punktem gry. Więc? Grac czy nie? Cóż, mierna grafika i prostota rozgrywki są rekompensowane przez dobry klimat i muzykę. Lubisz strzelanki dwuwymiarowe? Lubisz stare gry? Lubisz stare polskie gry? Jeśli tak, to graj! Bo ta gra, mimo swojego...prymitywizmu, zasługuje na to, by o niej nie zapomnieć (w sumie, jak ktoś się uprze, to te dwadzieścia poziomów skończy w jeden dzień) Gatunek: platformówka Producent: Crossroads Dystrybucja: LK Avalon Rok produkcji: 1997 Kolejny już trochę zapomniany tytuł, a szkoda. Wyspa 7 skarbów pojawiła się w dobrym dla siebie momencie, kiedy platformówki 2D wciąż miały się mocno. Zachwycała wtedy, a dziś budzi wciąż uznanie. Wprowadzające intro, z naszym bohaterem, którego statek się rozbija i ląduje na bezldunej wyspie jest naprawdę ładnie wykonane, sama zaś gra prezentuje się, mimo niskiej rozdzielczości, naprawdę ładnie. To chyba najładniejsza dwuwymiarowa przygodówka w jaką grałem! Oczywiście, nie ukrywam, że grałem w niewiele, ale...Lokacje są dopracowane, z mnóstwem szczegółów. A przjdzie nam odwiedzić zamczysko, dżunglę a nawet popływać w głębinach. Także oprawa audio, zwłaszcza muzyka stoi na znakomitym poziomie. Byłem pod wrażeniem muzyki już w pierwszym etapie rozgrywki. Szkoda, że nie umiem tego opisać, ale muzyka dodaje grze znakomitego klimatu. A sama rozgrywka? Nasz bohater ma do przejścia trzynaście poziomów, na których znajdzie skarby, przełączniki, wszelkiej maści platformy i to co tygrysy lubią najbardziej: pułapki i ?przeszkadzajki? - czyli wszelkiej maści piraci, rycerze, szczury itp. a styczność z nimi kończy się dla naszego bohatera utratą punktów życia. W pewnym momencie (dosyć szybko) dostajemy na szczęście bumerang, dzięki któremu większość niemilców możemy wykończyć zanim do nas podejdą. Jeśli się nie da, cóż, trzeba ich po prostu przeskoczyć Gra, pomimo konwencji bajki o ukrytym skarbie i kolorowej grafiki nie jest dla dzieci. Nie dlatego, że jest brutalna czy coś w ten deseń, nie. Po prostu jest bardzo trudna. Naprawdę. Już dawno tak przy grze nie bluźniłem xD Polecam. Maniakom platformówek, starych gier i polskich gier. I tym co lubią w grach prawdziwe wyzwania.
  8. Vampire the Masquerade Bloodlines - arcydzieło komputerowego RPG, najlepszy cRPG ever i - niestety - w Polsce cholernie mało znany. Na szczęście pojawił się bodaj na steamie czy gogu, nie pamiętam. Istnieje też - na szczęście - nieoficjalny patch polonizacyjny. Znakomity mroczny klimat, zaawansowana mechanika, spora długość gry, genialna muzyka, świetny NPCe, dobry quest główny i rewelacyjne questy poboczne. Kroniki Might and Magic (gry można kupić też osobno, ale taniej chyba wyjdzie w kronikach) obejmujące: Might and Magic VI: Mandate of Heaven - kolejne arcydzieło cRPG, drugi najlepszy Might and Magic i trzeci wg mnie najlepszy cRPG. Olbrzymi świat, wspaniały klimat, bardzo dobra fabuła i mechanika, wysoki poziom trudności i świetna muzyka. Do tego najlepsze dungeony ever! Istnieje nieoficjalny patch polonizacyjny bo gra nigdy oficjalnie nie została przetłumaczona. Kanon, klasyk i rzecz obowiazkowa. Might and Magic VII: Za Krew i Honor - drugi najlepszy cRPG ever i najlepszy w mojej opinii Might and Magic. To samo co wyżej tylko więcej i lepiej. Poprawiona grafika (tu zdania są jednak podzielone:)) i mechanika i chyba ciekawsza fabuła. Wstyd nie znać. Might and Magic VIII: Day of the Destroyer - gra dobra, ale to już nie to, jednak wciąż mozna zagrać po przejściu pozostaych medżików. Might and Magic IX ruszać nie warto. Jedziemy dalej: Planescape: Torment - pod względem fabuły i NPCów: mistrzostwo. Szkoda tylko że mechanika i system walki nieco kuleją. Tak czy siak i tak zagrać trzeba. Arcanum - chyba jedyny tytuł steampunk, miażdży głównie mechaniką za sprawą niemal całkowitej swobody w tworzeniu/rozwijaniu/odgrywania postaci. Fabularnie i muzycznie też ok, szkoda tylko że grafika już...nieco się zestarzała no i system walki nie do końca wyszedł jak trzeba. Zdecydowanie wolę go od serii Fallout:) Morrowind - proste, najlepszy TES. Diablo + Hellfire - kto nie grał w pierwsze Diablo ten nie ma prawa wg mnie wypowiadać się specjalnie ani o tej serii ani o tym podgatunku cRPG czyli hack and slash. Grać koniecznie. Saga Fallout & Baldurs Gate II - stare Fallouty za najlepszy postnuclear, a Baldurs Gate II...No, to po prostu Baldurs Gate 2, tego tłumaczyć nie muszę Wizardry 8 - dla dzieci neo okaże się na pewno absurdalnie trudny już w trakcie tworzenia drużyny i pierwszych walk z krabami:) Ew. zawsze można zmniejszyć poziom trudności na najniższy i korzystać z polskiej internetowej encyklopedii Wizardry 8, najlepszego kompendium wiedzy o tej grze. Icewind Dale + Heart of Winter+ToLM - moja najukochańsza gra oparta na Infinity Engine. Klimat miażdży całą konkurencję, może z wyjątkiem Diablo 1 i Might and Magic VI. Do tego fajna, tajemnicza fabuła, rewelacyjne lokacje, śliczna dwuwymiarowa grafika i piękna muzyka. Mechanika kuleje ale trudno. Co poza tym warto ruszyć? Icewind Dale II - młodszy brat IWD, z lepszą mechaniką świetnie sprawdza się jako character creator, choć fabularnie i "klimatycznie" słabiej (muzycznie równie dobrze). Tak czy siak warto. Świątynia Pierwotnego Zła - najlepszy system walki w cRPG, najlepsza adaptacja mechaniki D&D, znakomita grafika, wielki szacunek i podziw wśród graczy z tzw. Zachodu i kompletne olanie gry w Polsce, głównie przez młokosów. Choc to najsłabsza gra Troiki to i tak arcydzieła i jeden z najlepszych cRPG ever. Ultima - matka cRPG (ojcem jest Wizardry) choć dzisiaj nie warto sobie zawracać głowy częściami innymi niż VII, VIII i IX. Ultima Underworld: The Stygian Abyss + Ultima Underworld: Labyrinth of the Worlds - czyli spinn off do właściwej Ultimy, w konwencji dungeon crawlera. Mistrzostwo, choć poziom trudności raczej zabójczy, zwłaszcza dla dzisiejszych wychowanych na Bioware graczy. Divine Divinity - Diablo spotkało Ultime i tak powstało Divine Divinty, jeden z najbardziej klimatycznych tytułów ever. Grać! Wizards & Warriors - kolejny, rewelacyjny tytuł spod znaku Wizardry i Might and Magic. Siege of Avalon - następny dobry action RPG w izometrze. Zagrać warto. Arx fatalis - bardzo dobry następca (2001 rok bodajże) Ultimy Underworld, choć osobiście preferuję UU. Drakensang: River of Time - o ile The Dark Eye usypia, o tyle RoT jest świetny. Wole go od Wiedźminów, Dragon Ejdży czy nowszych mas efektów. Diablo II + LOD - klasyka hns. Pillars of Eternity - znakomite nowe cRPG w starym stylu.
  9. Haha, "Nad Niemnem" to była mordęga, te opisy...Ale moja narzeczona mówi że "Nad Niemnem" to super książka xD Z lektur licealnych kompletnie nie byłem w stanie przeczytać "Chłopów".
  10. Uuuuu, wielka szkoda. Tzn. pełniaki są dobre, ale zarówno 1heart jak i Gun mam już w kolekcji xD Żebym kupił ten numer to musieliby dać chyba spolszczonego Inquisitor albo Lords of Xulima, bo dwóch dubli mieć w zbiorach nie chcę. Ale żeby nie było: pełniaki zacne (jeśli ja mam jakieś gry w kolekcji to znaczy że są zacne), no ale ja już je mam. Ciekawe co będzie czwarte.
  11. Cóż, SotV nie jest za wysoko oceniane przez fanów przygodówek a 1Heart już mam:-/ Zobaczymy co dalej. Ogólnie jeśli ktoś lubi przygodówki i nie ma tych gier to warto już teraz zarezerwować kasę. No ja się muszę wstrzymać - zobaczę czy warto będzie mieć dubla.
  12. Iselor

    Fantastyka

    Eddingsa czytałem kiedyś Dziele Ellenium. Takie 'conanowe" fantasy w wersji dla 12-latków. Czyta się lekko, miło i przyjemnie ale nie pozostaje w pamięci na długo. Resztę książek, po pobieżnym zapoznaniu, sobie darowałem. Ot, w pewnym momencie człowiek oczekuje trochę innej literatury. Amber? faktycznie, wydawali Tolkiena, Le Guin, Strugackich, Powersa, Andre Norton i wielu innych. Zaś Lyonesse, wydał Rebis, nie Amber;)
  13. Co?! Jakiś ostatni tom jeszcze wyjdzie Imperium grozy?! Muszę mieć!!! Co do samej Czarnej Kompanii to to jest jedna z najwybitniejszych rzeczy w gatunku jakie czytałem i wciągnęła mnie od początku. Mroczne, z dawką czarnego humoru, brutalne, męskie, wojenne fantasy. Znakomite. Absolutny klasyk!
  14. Co nie oznacza że jest kaszanką. To że ktoś nazywa arcydzieło kaszanką nie oznacza że nim jest. Moja rodzicielka też nazywa Pulp Fiction kaszanką co nie zmienia faktu że kaszanką nie jest.
  15. Ok, fabuła WP jest klasyczna do bólu;) Sam wymienię z 20 książek fantasy z lepszą. Natomiast przyczepianie się do WP że jest taki jaki jest to jak przyczepianie się do Conana że jest jaki jest.
  16. Pluje sobie w brodę, bo niedawno kupiłem 1Heart. Trudno, zobaczymy co dalej.
  17. Kompletnie was nie rozumiem. Mi się WP czytało wyśmienicie i to w wieku, bo ja wiem? 13 lat? I to w chusteczkowym wydaniu Łozińskiego! Jedynie Dwie Wieże momentami męczą. Zaś Silmarilion to jest miodzio;) Jeśli ktoś uważa że WP jest ciężki, to może lepiej niech nie tyka cykli "Pamięć, Smutek i Cierń" Williamsa czy "Kronik Thomasa Covenanta Niedowiarka" Donaldsona bo wysiądzie po 10 stronach. Obu cykli niecierpię i oba uważam za miernoty. Sapkowski może się nimi zachwycać, ja nie muszę. Rowling nie jest pisarką lepszą od Tolkiena. Pisze dobre książki, fakt, ale do Tolkiena pod względami złożoności fabuły czy świata to się nie umywa. To że coś się "wygodniej" czyta nie oznacza że jest od razu lepsze. Kaszanki z Szycem też się ogląda "łatwiej" niż filmy Kurosawy co nie znaczy że te pierwsze są lepsze (żeby nie było: nie porównuję filmideł z Szycem do książek Rowling).
  18. Kupię Dark Earth, wydanie bez znaczenia, może być z pisma wyjątkowo, ważne by oryginał z POLSKĄ WERSJĄ JĘZYKOWĄ. Pisać na priv.
  19. Iselor

    Studia

    Nie ma znaczenia o czym. Natomiast u nikogo nie widziałem żeby takie rzeczy wpisywał do CV jak nazwisko promotora:)
  20. Nie ma znaczenia. osobiście zacząłbym od pierwszego baldura i jeśli ci się spodoba to graj. Ja na pierwszym Baldurze akurat usypiam, więc automatycznie przechodzę do "dwójki" Potem po kolei saga Icewind Dale, potem Torment jako zmiana klimatu i na deser, jako ciekawostkę, Lionheart.
  21. Iselor

    Studia

    Hah, nie wiedziałem gdzie to wpisać, ale...Wczoraj przeglądałem z nudów stronki gdzie różni "spece" piszą jak napisać "idealne CV". W kilku zwróciłem uwagę na dziwną rzecz: proponują wpisanie w dziale "wykształcenie" nie tylko uczelni i kierunku, ale też...promotora, ocenę z pracy i tytuł pracy! Jestem zdumiony. Po pierwsze dlatego, że to i tak znacznie powiększyłoby ilość tekstu w CV, a po drugie: którego niby potencjalnego pracodawcę będzie interesować mój licencjat czy magister?
  22. Robienie planów jest bez sensu, bo często biorą w łeb, ale oczywiście każdy jakieś ma. Ja część już zrealizowałem: licencjat z kulturoznawstwa i magister z politologii, teraz mam w planach jakieś podyplomówki, na pewno moje marzenie od czasów liceum czyli religioznawstwo. Poza tym? Marzy mi się normalna praca z normalną umową i normalną wypłatą. I domek na przedmieściach.
  23. FORUMOWO I PERSONALNIE Imię: Adam Wiek: 29 Skąd sie wzięła moja ksywka: od jednego z bohaterów Icewind Dale II Skąd się wziął mój avatar: od mojej ulubionej postaci z serii Dragon Ball (Piccolo, w polskiej wersji Szatan Serduszko) Rodzeństwo: Brat (25 lat), brat (8 lat) i brat (2 lata) Motto: - Ulubiony cytat: ten co mam w sygnaturce Za 10 lat: nie mam pojęcia O innych forumowiczach: jednych lubię, innych nie, większości nie znam Ulubiony moderator: nie za bardzo nawet wiem kto jest teraz moderatorem Najbardziej znienawidzony moderator: jw KOMPUTEROWO: Sprzęt: stary Teraz gram w: ciągle w coś innego Ulubiony gatunek gier: cRPG, strategie ogólnie pojęte, klasyczne przygodówki i wszystko co jest retro Ulubiona gra: nie ma jednej: Heroes of Might and Magic III, Diablo 1 & 2, Red Alert, Doom II, saga Icewind Dale, Książę i Tchórz, Might and Magic VII Największy zawód: - Najbardziej oczekiwana gra: - ROZRYWKOWO: Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: książki, filmy Teraz czytam: co chwila coś nowego więc co tu wpiszę za chwile będzie nieaktualne;) Ulubiona książka: jednej ulubionej nie mam Teraz słucham: mało słucham muzyki Najlepszy zespół muzyczny: Deep Purple Ulubiony film: może "Pulp Fiction" albo "Ghost in the Shell", z seriali na pewno "Dragon Ball Z" Najlepszy aktor/aktorka: Al Pacino ? Może Oldman? Może Hopkins? Musiałbym się zastanowić. A aktorka? Nie mam pojęcia, na pewno uwielbiam Audrey Hepburn, ale nie mogę powiedzieć że to najlepsza aktorka. Sport: tylko oglądam w TV. Piłka nozna czasem i czasem Formuła 1 Na bezludną wyspę zabrałbym: łódkę żeby z niej odpłynąć i trochę żarcia Wymarzone wakacje: parę tygodni w Bhutanie SZKOLNIE ( tfuu... ) Ulubiony przedmiot szkolny:- Parę słów o szkole:- RÓŻNIE ( a nawet bardzo... ) Gdybym był(a) władcą galaktyki: Ulubione trunki: piwa słodkie typu Redds, Warka Radler itp. Nie lubię zwykłych piw ani wódki. No i lubię wina wszelakie. Stosunek do rządu: obecnego? wrogi
  24. Iselor

    Podróże

    Jadę sobie w ten weekend z narzeczoną do Bydgoszczy, podobno ładne miasto, zwane polską Wenecją. No, przekonam się
×
×
  • Utwórz nowe...