Skocz do zawartości

Iselor

Forumowicze
  • Zawartość

    1293
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

Posty napisane przez Iselor


  1. Zdecydowanie popieram powstanie takiego topiku. Kudosy dla Qbusia.

    Ja ze swojej strony odradzam wszelakie adaptacje gier na książki. Miałem niewątpliwą nieprzyjemność przeczytać:

    z serii Diablo: Dziedzictwo Krwi oraz Czarna Droga odpowiednio Knaaka i Odoma

    O ile Czarna droga jest faktycznie słaba (choć z sentymentu do gry trzymam ją w biblioteczce), o tyle Dziedzictwo krwi czytało mi się bardzo przyjemni i miło ją wspominam. Ba, nawet do niej wracałem! A skoro książke z przyjemnością przeczytała nawet moja mama (która z fantasy czyta głównie arcymistrzów pokroju le Guin, Vance'a czy Andre Norton) to ta ksiażka taka zła być nie może:) Ja osobiście polecam.


  2. A ja przypominam jedną z najlepszych polskich gier czyli Earth 2140. Bogowie, ile ja godzin nad tym spędziłem! Jesli ktoś wie jak odpalic to na XP z dźwiekiem będę tej osobie oddawał hołd.

    Earth 2150 kompletnie do mnie nie przemawia a o Earth 2160 kompletnie zapomniałem bo jeszcze niedawno na poprzednim kompie nie dałbym rady tego odpalić:D Muszę wykopać z szuflady i sprawdzić;) A swoją drogą kto zna inny polski tytuł: Clash ?

    Ja wiem że do tej pory mówilismy głównie o grach typowo wojennych ale przecież strategie to też gry typu SimCity choć ja zdecydowanie bardziej wolę trzecią część Caesar. mam do niej największy sentyment. Mam też w domu Zeus: Pan Olimpu z dodatkiem, ale w to grywa brat.

    Wiem że nagnę teraz temat do nieskończoności ale nie ma działu o grach typowo ekonomicznych, a do strategii sporo ludzi zalicza np. Pizza Syndicate. mam to z jakiegoś czasopisma ale nigdy nie lubiłem w to grać (brat za to grywał dużo). Zdecydowanie bardziej preferuję Airline Tycoon nad którym spędziłem swego czasu mnóstwo czasu.

    Nie wspomniał nikt o takich tytułach jak Kroniki Czarnego Księżyca, Tzar, seria Seven Kingdoms, seria Myth, jest przecież bardzo popularna Europa Universalis. Na bogów, co z dwiema częściami Dungeon Keeper?! Ktoś w to jeszcze gra?

    Szukam co jakiś czas War Games oraz Warzone 2100, ale to chyba jakieś mega unikaty:(


  3. Up@

    Zgadzam się. Kupowanie gier na steamie to jak kupowanie e - booków. Poczytać można, ale jeśli mam do wyboru plik z tekstem ksiażki albo szelest kartek, twardą oprawę i złocenia wolę to drugie. To samo steam - pograć można, ale co frajda gdy nie ma mapki nie ma instrukcji, nie ma pudła, nie ma płytki z GRĄ która działa i instaluje się bez neta. Bo ja chcę swoim dzieciom pokazać za 15 lat grę, grę która działa, nawet gdy steam albo producent gry szlag trafią i grę ze wszystkimi do niej dodatkami. Żeby poczuły tą magię czegoś pieknego i starego. A może ja jestem zbyt sentymentalny....


  4. Jestem kolekcjonerem gier, nie uznaje steama i innych pierdół w rodzaju "do aktywacji gra wymaga połączenia z internetem". To zabija cały sens kolekcjonowania przeze mnie gier a i grac się odechciewa. teraz zaś Panowie z CD Projekt za 50 zł wydają grę o chodzącym mięsie za 50 zł i jeszcze do tego też muszę mieć neta (czyli na laptopie bez neta ni chu chu). To jest jakiś żart? Kompletnie nie rozumiem wydawania w pudełkach gier, które i tak wymagają neta.

    Sam wybór tytułów to też parodia. Za te platformówki większość będzie w stanie zapłacić 9,99 max 19,99, a nie pół stówy! Za 50 zł i więcej jestem w stanie zapłacić wam jak dacie BEZ KONIECZNOŚCI POŁĄCZENIA Z INTERNETEM np. cały cykl Avernum, obie części Eschalon, mam też nadzieję że ktoś zainteresuje się wydanym już Hard to be A God albo nadchodzącym Age of Decadence.

    (przeklejony mój post z forum CD Projektu)


  5. Oż w mordę........Szczerze mówiąc nie grałem w Loki, choć czeka w kolejce. Nie wiem w które grałeś Diablo; jedynka ma KLIMAT. Ale nazywanie Diablo i Loki klasycznym cRPG to trochę jak nazywanie "Sierocińca" czy "Labiryntu Fauna" klasycznym kinem fantasy.......

    Nie wiem co mam ci odpisać. Ja w swoim licencjacie podzieliłem cRPG na siedem podgatunków (nie licząc jRPG, MUDów i MMORPG). Jeśli spytasz o Diablo to ci powiem że najważniejszy tu jest DLA MNIE klimat;ale mi walka w Diablo zawsze sprawiała przyjemność; lubie też zbierać itemy, w drugim Diabełku podobało mi się to że każdą z 7 postaci mogłem rozwinąć nawet na kilkanaście sposobów i grając trzema nekromantami gra zawsze wyglądała inaczej.

    Wymieniłeś gry, które dla mnie są dobrymi action RPG (tak, to jeden z podgatunków) i swoją drogą niedaleko im w zasadzie do hack and slash w stylu Diablo.

    Średnio podoba mi się określenie "klasyczne RPG". Bo co to znaczy "klasyczne"? W zasadzie ciężko mi tu dyskutować z osobą która, proszę wybaczyć, o RPG jak widzę duzego pojęcia nie ma. Bo do tego wora wrzucamy Dungeon Mastera, Might and Magic i Eye of the Beholder (które to tytuły pewnie nic ci nie mówią) ale wypadałoby już tu wrzucić Fallouty (stare), Baldurs Gate'a czy Arcanum.

    Na to co sprawia że dana gra z tego gatunku mi się podoba ma wpływ wiele czynników:

    - fabuła i otoczenie fabularne (zadania poboczne, dialogi, wydarzenia rozgrywające się w tle)

    - mechanika (czyli system tworzenia postaci i rozwoju tejże podczas rozgrywki)

    - nieliniowość (to zależy od gry)

    - świat przedstawiony

    - sposób walki

    - muzyka (też jest dla mnie b. ważna jak w zadnym innym gatunku)

    Ale wszystko zależy od gry. Tobie nie podobają się jak widzę hack and slashe. Ok. Ja niecierpię jRPG. Radziłbym bardziej zapoznać się z podgatunkami. Jeśli chcesz mogę tutaj albo na priv dać ci fragmenty mojego licencjatu (tam dokładnie to opisuje - ale jest to podział subiektywny). Radzę więc pograć w klasykę gatunku, później zaś pytać o to co lubie w cRPG, jeśli wszystkie gry cię odrzucą (jeśli odrzuci cię i Baldur i stare Fallouty - to to nie jest gatunek dla ciebie; ja naprawdę towarzysze nie chcę go rzucać na głęboką wodę i mu rzucać Wizardry bo się chłopak zniechęci).

    EDIT: nie słuchaj Alaknara! Podstawka Neverwinter Nights 2 to kawał oldschoolowego RPG w najlepszym wydaniu! W dzisiejszych gównianych czasach został już tylko Wiedźmin, Neverwinter Nights 2 i saga Drakensang.


  6. Mało słucham muzyki. W zasadzie podgatunek metalu nie ma dla mnie znaczenia. Doom trochę się posłucha (np. My Dying Bride, Paradise Lost), choć bardziej gothic/doom (Theatre of Tragedy, oczywiście pierwsze 3 płyty), Tristania (to samo), Draconian z demówek, kiedyś troszkę Moonspell.

    No i wałkuje Therion dużo. Inne zespoły przesłuchuje sobie w necie. Muzyka nigdy nie miała dla mnie wielkiego znaczenia, ważniejsze są dla mnie ksiażki, gry, filmy.


  7. Niezniszczalna? ;D Myśle że seria Mass Effect będzie pamiętana przez pokolenia ;p Dungeon Siege 3, choć zbesztana na maksa to uważam że jedyne co w niej niezniszczalne to podkład muzyczny(muaha! ekstaza normalnie ;D ) No, to na tyle, dziękuje za uwage ;)

    Ty chyba nie rozumiesz wątku. Niezniszczalne to są arcydzieła jak Heroes of Might and Magic III, Diablo albo WarCraft, także Tetris czy Pacman a nie dobry action RPG, który z każdą następna odsłoną robi się coraz gorszy ani słabowity hack and slash, którego pierwsze Diablo połyka bez popity.

×
×
  • Utwórz nowe...