-
Zawartość
1293 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Posty napisane przez Iselor
-
-
Mnie pierwszy Wiedźmin nuży i gram na siłę. W zasadzie w chwili obecnej nawet nie gram bo wpadł mi w ręce Drakensang: River of Time który jest o wiele ciekawszym tytułem. Wiedźmin to w gatunku cRPG przeciętniak - źle nie jest, ale arcydzieło to to nie jest.
-
Hardcore kategorii a, w weekendy, wakacje i święta b. Gram prawie we wszystko, głównie cRPG, strategie, przygodówki ale innymi gatunkami nie gardzę. 25 lat, przerwa w studiowaniu (licencjat pisałem z komputerowego RPG). Ale ksiażki są dla mnie ważniejsze od gier.
-
Cóż, numeru nie kupię, bo dla samego SC mi się nie opłaca, SL mam, a gry typu Tom Clancys....Kompletnie mnie nie ruszają
Ale uważam że ci którzy nie mają żadnej z tych goer powinni kupić bo dwa pierwsze pełniaki są tego warte. Zwłaszcza Still Life który jest jedna z najwybitniejszych przygodówek w historii. -
Szkoda że tak dużo ludzi narzeka na dwa ambitne gatunki, czyli przygodówki i RTSy oczekując "bardziej przystępnych" czyli pewnie jakichś FPSów:-/
-
Jest ok. Tytuł był mi nieznany, ale widzę że robił go gościu od mojego kochanego Total Annihilation. Raczej na pewno kupię numer o ile trzeci pełniak to nie będziecoś co już w domu mam (bo Still Life mam, a kupowanie dla samego SC niezbyt mi się uśmiecha...). Jak narazie dwa pełniaki miażdżą. Trzeci pewnie zmiażdży cyce.
-
Człowieku, a ile wychodzi przygodówek na rok a ile RTSów i cRPG?! cRPG wychodzi może 3 na rok o ile te udające cRPG gry można tak nazwać! Co mają niby dać jak NIE MA CO DAĆ?! RTS? Jaki RTS?! Bo od czasów Emperor: Battle for Dune nie widziałem sensownej gry w tym gatunku; inna sprawa że niewiele też tego było. Ogólnie ten gatunek prawie nie istnieje! Ok, mogą dać tytuły bardzo stare ale wystarczy zerknąć do bardzo starych postów sprzed dwóch lat i zobaczyć komentarze na to że dali Imperium Galactica z 1997! Że gra (wtedy) 12 letnia to przegięcie! Kij z tym że to jeden z najwybitniejszych przedstawicieli kosmicznych strategii w historii - dzieci i casuale zaczęli jęczeć że dali staroć! Dają staroć - źle bo stare. Dają nowość - też źle bo wszyscy już kupili. Dają przygodówkę - źle, bo same przygodówki! Dadzą coś innego - łeeeee nie lubie tych głupich strategii/strzelanek/ścigałek (niepotrzebne skreślić).
-
Still Life kupiłem dawno temu w premierowej edycji i dawno temu skończyłem ale ci którzy nie mieli okazji....Naprawdę polecam! Niesamowity klimat! Porównania ze świetnym Post Mortem jak najbardziej na miejscu. Jeśli to jest trzeci pełniak to dwa pozostałe chyba urwą jaja.
-
UP:
Bardzo fajna kolekcja! Zwłaszcza kolekcjonerki miażdżą
No i Złota Edycja Neverwinter Nights 2, ech.... -
Mógłby mi ktoś wysłać reckę Drakensang: River of Time? A jeśli nie można - to chociaż ocenę i plusy i minusy ?
-
Bardzo ładny up bleuba. Ma podobne szczęście z kartonami jak ja. Ja sam się zastanawiam gdzie w Łodzi jeszcze takie rzeczy dałoby się znaleźć ale rada dla ludzi z Wrocka: z tego co wiem od Pani ze sklepu Fajny.pl mają w magazynie jeszcze pare starych i bardzo starych gier. Ja i tak nie mam jak się do Wrocka wybrać a i moje zasoby finansowe przez najbliższe, być może nawet pare miesięcy będą cienkie jak sik nietoperza. Fajnie jeśi inni kolekcjonerzy zdobędą te gry, może w paru kopiach to wtedy możnaby pohandlować. Obawiam się że mój limit szczęścia na ten rok (40 big boxów w miesiąc) został wyczerpany:P
Tesu, kiedy będziesz w Łodzi?
-
Ech, odpaliliśmy dzisiaj z kumplem pierwszy raz w życiu Red Alerta po sieci (trzeba rzucać czary żeby grać przez neta w tą grę). Nie grałem kilka lat, ale nagrałem się tyle, że znam tą grę jak własną kieszeń. Pierwszy RA jest jednak grą boską, po tylu latach wciąż mega grywalny.
-
Podejrzewam że jego foty można zobaczyć na forum GOLa w wątku Kolekcje gier - zdjęcia. Xywa: Wolfman.
-
Ów "megakolekcjoner", który nawet nie wypakowuje gier z folii znowu doprowadził mnie do stanu w którym dostałem oczy "na karpia". Ano mianowicie stwierdził że to źle że nie zbieram gier innych niż na PC, PS 2 i PSX bo na nie jest mało [beeep]istych gier - a [beeep]iste to takie co kosztują powyżej 500 zł! Bo najlepsze unikatowe, rzadkie wydania są właśnie w takich lub wyższych cenach! Że kupienie wszystkich części Ultimy w reedycji to nic, że wszystko trzeba mieć za mega cene w kartonowych pudłach i w folii.
Szczerze? U niektórych to chyba przybiera rozmiary jakiejś choroby. Osobiście nie jestem w stanie dać za żadną grę więcej niż 200 zł, chocby to był mega unikat. Dawanie kwot rzędu 500 zł za grę uważam za głupotę. Chyba że byłbym zwycięzcą w Lotto i miałbym te 28 baniek na koncie jak ci szczęśliwcy z wczoraj. Wtedy mógłbym sobie kupować gry nawet za 1000 zł. Mnie po prostu wnerwia takie chrzanienie typu: "Z ciebie [beeep] nie kolekcjoner bo masz mniej niż 1000 gier, masz reedycje albo same CD bez niczego i kosztują mniej niż 500 zł. A kartony nie są w folii." Po prostu żenada. Postanowiłem już nie odpisywać na GG na wiadomości od kola bo jest po prostu śmieszny.
-
Andromeda, śliczny wydanie (takie jak moje:P) Jade Empire:) I kilka starych klasycznych płyt z CDA:)
-
A znam takich młotków, którzy odinstalowali GOTHIC``a po 15 minutach gry, po czym ogłosili światu, że gra jest do bani. Nie tędy droga...Ja go odinstalowałem po pół godzinie i tak - odbijam się od tej gry.Nie wiem czy jest do bani, pewnie nie, ale ten typ cRPG nie jest dla mnie;)
-
Mój ojciec grał kiedys w gry więcej niż ja, głównie w strategie, potem w cRPG. Ale teraz nie gr abo mówi że czas by mu to zeżarło. Dla mamy gry sa obojętne. Moja dziewczyna umie grać w trzeciego herosa;)
-
Dzieci, wymieniacie same nowości:-/ Nikt już nie pamięta świetnych pełniaków jakie kiedyś dawali, np. Dark Colony? Pewnie nie, bo jak jak kupowałem CDA z pełną wersją DC i FX Fighter Turbo połowa tu piszących ssała cyca albo uczyła się pisac w przedszkolu....Iselor, masz do powiedzenia cokolwiek poza tym, że uważasz się za lepszego od innych, bo jesteś starszy?
Jakby tak wszyscy hierarchizowali wartości w ten sposób prezydentem polski byłby pewnie jakiś 103-latek z Sulęcichowa...
Widzisz durnotę tego co napisałeś?
Mi najwięcej frajdy sprawił Mass Effect. (Recenzja dziś na moim blogu: http://gwkg.blogspot.com/) Poza wszystkim, gry się starzeją i naturalną koleją rzeczy jest podawanie świeższych produkcji.Wątek z tego co wiem dotyczy wszystkich gier jakie dali w historii, nie tych z ostatnich 3 lat. Proszę, nie pouczaj mnie. Naturalne jest też to że Fallout ma w sobie więcej więcej cRPG niż ME (choć ten też jest fajny).
-
Swoją droga ciekawe, kiedy np. City Interactive, czy Cenega otworzą sklep, gdzie można nabyć gry w wersjach cyfrowych. Bo nawet u nas ta forma sprzedaży zatacza coraz szersze kręgi.Obawiam się, że za około 10 lat ta forma sprzedaży zatoczy pełne 360 stopni, a pudełkowe, to pozostaną tylko "kolekcjonerki" i to tylko po wcześniejszym pre-orderze.
Dzień upadku dystrybucji pudełkowej będzie dniem w którym co najwyżej będę kupował starocie na allegro w pudłach i zrezygnuje z kupowania nowości w owej cyfrowej "dystrybucji".
-
Na grach się w tym miesiącu zawiodłem. Zresztą nie oczekiwałem nic lepszego, bo już od kilku numerów można zauważyć, że poziom dodawanych gier się wręcz pogarsza. Odnoszę wrażenie, że jeszcze rok czy pół temu dostawaliśmy o niebo lepsze produkcje niż obecnie, a chyba powinno być zupełnie na odwrót. Cóż, pozostaje mi jak zawsze kupić czasopismo dla dobrych recenzji i innych tekstów, ale dla niczego więcej. Muszę to powiedzieć pierwszy raz: CD-Action robi się coraz słabsze
Jeśli nie weźmiecie się za siebie, być może niedługo przestanę kupować moje ulubione pisemko (trzeba oszczędzać kasę na paliwo do przyszłego skutera, a zamiast kilkudziesięciu kartek kupić jakąś grę na PS3
). Może trochę przesadzam, ale jednak - nie jest dobrze...Moment moment. CDA zazwyczaj samo się broniło ale jako że cisza póki co więc ja to zrobię, choć czasem ich atakuję. Kupuję ich z przerwami od 1997 roku, czyli gdy połowa obecnych czytelników robiła w pieluchy i nasuwają mi się trzy spostrzeżenia (także odnośnie tego co napisałeś):
- najlepsze pełne wersje jakie mogli dać, dali. Oczywiście nie wszystko, bo to jest niemożliwością a) z powodów licencyjnych (nie każdy chce dawać zgodę na umieszczanie gier w czasopiśmie) b) z racji wieku: oczywiście ja i paru maniaków chcielibyśmy jakieś arcydzieła sprzed 10 - 15 lat (np. Broken Sword 2, Neverhood, Aliens vs Predator) ale przecietny czytelnik CDA by jęczał że dają staroć. A poziom gier komputerowych ogólnie stacza się od dobrych 5 lat przynajmniej więc czego oczekujesz?
- obecnie w cholerę gier "do aktywacji wymaga połączenia z netem" lub "gra działa z platformą steam". Pytanie: czy CDA jest w stanie dać pełniaki bez bez konieczności połączenia z netem, jeśli ich wersja sklepowa tego wymaga i czy mogą dać grę steamową na płycie? Bardzo proszę o odpowiedź bo CDA kupuje średnio raz na kwartał i moge się nie orientować. Ale jeśli nie mogą dać gry pozbawionej gównianych zabezpieczeń (mam znajomych co wszelkie steamy i "wymagane połączenie z netem obchodzą bardzo prosto - nie wiem jak, nie siedze w tym) to to oznacza że jakieś 60% - 70% tytułów automatycznie im przepada.
- Silent Hunter jest ostatnim przedstawicielem gatunku umarłego, jakim są symulatory; w zasadzie SH trzyma ten gatunek w stanie śmierci klinicznej, bo inaczej byłaby śmierć "klasyczna". Upadek symulatorów - jednego z najpopularniejszych, najambitniejszych i najtrudniejszych gatunków - jest najbardziej wyraźnym znakiem na umasowienie, uproszczenie, każualizację gier komputerowych (nazywanie Wing of Prey symulatorem to nie jest dobry pomysł). Nie ma symulatorów czołgów (a nawet gier zręcznościowo symulacyjnych jak iM1A2Abrams), mechów, statków kosmicznych, prawie padły lotnicze. Tak więc jeśli dają SH to dobrze - bo na CD ląduje gra ambitna, trudna i dla wąskiego grona - zamiast kolejnej durnej strzelanki (sorry, ale FPSy skończyły się na Seroius Samie - później dostaliśmy tylko oskryptowane miszmasze FPSów ze wszystkim)
-
Powiem krótko jak dla mnie to nic ciekawego i pozostaje mi dalej czekać na jakiegoś wypasionego RPGA albo Strategie
Wypasione RPGi i strategie skończyły się 5 lat temu. Chcesz "staroci"? No chyba ze dadzą Drakensanga nowego w co wątpię.
-
Ale jeśli posiadacie nagrywarki LG, radzę kupować płyty DVD RAM. Kosztują koło 9 zł za sztukę ale warto, jesli chcecie nagrać coś bardzo ważnego, bo wytrzymują drogi bleub faktycnzie 30 lat (minimum). Tłoczone maja wytrzymać 100 (a niech spróbują krócej!)
-
Nie wprowadzaj w błąd przyjacielu. Płyty TŁOCZONE (czyli oryginalne) w założeniach wytrwają minimum 100 lat (oczywiście nie porysowane, choć i takie powinny). Te "wypalane" to zależy od jakości i traktowania - te niskiej jakości (np. hawk) max 5 lat (choć potrafią dłużej), te lepsze (zwłaszcza verbatim) spokojnie 10. Płyty DVD RAM wytrwać powinny nawet 30 lat.
-
ja i tak kupuję CDA niezależnie od tego jekie gry w nim będą.Ludzie, to lizanie du py nic wam nie da:D To strasznie irytujące gdy ludzie "chwalą się" że kupiliby CDA nawet wtedy gdyby dali w pełnych wersjach trzy części Maluch Racera + Symulator Śmieciarki.
Ja kupię właśnie dla tych dwóch pełniaków - każdy z nich mógłby być głównym. Jeżeli supporty są takie, to pełniak główny pewnie zwali z krzeseł. Macie plus u mnie wielki.
-
Wyjątkowo kupiłem 5 gier w wersji dyskietkowej. Tesserae, King's Table i Theatre of war są jeszcze w folii, Burntime to używka i w folii nie była. Nomad był w folii, ale nie mogłem się powstrzymać i otworzyłem. Przy okazji zastanawiało mnie czy dyskietki mające prawie 19 lat na karku jeszcze działają i wsadziłem na starym kompie Nomada do stacji. Okazało się że po 19 latach dyskietki wciąż działają. To ciekawe, bo w jakimś netowym artykule PC World Komputer wyczytałem że dyskietki żyją 5 - 10 lat


Ogólnie o kolekcjach gier
w Ogólnie o Grach (PC i Konsole)
Napisano · Raportuj odpowiedź
Właśnie i tak nie wygram więc po co robić konkurs?