Skocz do zawartości

Iselor

Forumowicze
  • Zawartość

    1293
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

Komentarze blogu napisane przez Iselor


  1. A, to teraz sie rozumiemy. Rezyseria ok, co nie zmienia faktu że a) nie zawsze po wybraniu typu odpowiedzi gadał to co chciałem b) nie wazne co gadales, niwiele to zmienialo w dalszej grze.

    Nie rozumiem twojej awersji do jedynki, u mnie jest na liście TOP 20 (do dziesiątki żaden ME się nie zbliży) najlepszych, ogólnie pojętych cRPG (wliczając hack and slashe) ever.


  2. Ja się nie zgadzam bo lubię ME 1 jak i ME 2 ale ME 2 to odcinanie kuponów od jedynki:) Dla mnie ME 2 jest dla ME 1 tym czym Diablo 2 dla Diablo 1 - czymś naprawde fajnym, mlodszym bratem bardzo grywalnym, ale nieoryginalnym, nie wnoszącym nic nowego do gatunku w stopniu choćby minimalnym, powielającym czy usprawniającym pewne rzeczy, ale brakuje "tego czegoś". Jesteś pierwszą osobą która mi mówi że ME 2>ME 1:)


  3. @Iselor

    A ja się z tobą nie zgadzam. Jesteśmy w klinczu, bo tobie się ME1 podobało, a ja balansowałem na granicy odinstalowania ze względu na kaleczne strzelanie, denny system dialogowy i tragiczny interfejs (bo MAKO szło olać tongue_prosty.gif). Nie jesteśmy w stanie siebie przekonać.

    Strzelanie, denny system dialogowy i tragiczny interfejs (wg mnie w "dwójce" jeszcze bardziej tragiczny) są we wszystkich ME, a MAKO lubiłem, wprowadzało fajne urozmaicenie.


  4. Nie zgadzam się. Pierwszy ME był czymś świeżym, nowym, oryginalnym, epicką historią osadzoną w sf (w końcu!), zniewalał klimatem. "Dwójka" to już tylko odcinanie kuponów, NPCe/towarzysze mniej ciekawi, brak MAKO, fabularnie bryndza. Niby fajnie się strzelało, klimat też jeszcze niezły ale to już nie to.

  5. 1 VIII


    Zgadzam się ze Smugglerem. Powstanie Warszawsie należy obchodzić, należy o nim pamiętać, było aktem wielkiej odwagi i patriotyzmu ale też samo w sobie było jedną wielką pomyłką i tragedią dla miasta, dla Polski, dla ludzi, dla polskiej inteligencji jak i zwykłych szarych ludzi.


  6. Iselor, , powiedział:

    Bzdury. Wszystkie religie, tak mono jak i politeistyczne powstały na wskutek kontaktu człowieka ze sferą sacrum, sacrum utożsamianego z siłami przyrody, ze wszystkimi zjawiskami z tym związanymi: z cyklami czasu, z wegetacją, płodnością, zmieniającymi się porami roku. Wszystkie religie biorą swój początek w micie kosmogonicznym właściwym dla danej religii.

    Mormoni też? Islam? Chreśćijaństwo?

    Oczywiście, ponieważ każda z tych religii jest w jakimś stopniu wyrosła od judaizmu, a wszelkiej maści święta w tych religiach są w dużej części albo zależne od pór roku albo wręcz są ruchome i dostosowane do kalendarza; patrz: wielkanoc u chrześcijan, czy zwiazanych z rolnictwem żydowskich świąt takich jak Szawuot, Sukot czy ruchome Purim.


  7. Bzdury. Wszystkie religie, tak mono jak i politeistyczne powstały na wskutek kontaktu człowieka ze sferą sacrum, sacrum utożsamianego z siłami przyrody, ze wszystkimi zjawiskami z tym związanymi: z cyklami czasu, z wegetacją, płodnością, zmieniającymi się porami roku. Wszystkie religie biorą swój początek w micie kosmogonicznym właściwym dla danej religii. Np. jak mity roślinności wpływają na kształtowanie się religi: "W żadnym wypadku nie należy uważać mitów za wytwór fantastycznej projekcji zjawiska naturalnego. Podkreśliliśmy to już silnie, gdy chodziło o doświadczenie religijno-magiczne, że przyroda nigdy nie jest naturalna. (...) Ukazywanie się i zanikanie roślinności odczuwano zawsze, w perspektywie doświadczenia magiczno-religijnego jako znak periodycznego stwarzania kosmosu. " (Mircea Eliade - Traktat o historii religii)

    Co do Jedi: Twórcy wychodzili z założenia, że jeśli odpowiednia liczba respondentów poda taką odpowiedź, władze będą zmuszone uznać tę religię. Większość przyznających się do tej "religii" uznała to za zabawę lub też okazanie niechęci dla rządu lub polityki w ogóle. (cyt z wiki)

    Co do buddyzmu:

    Buddyzm może być uznawany za system albo filozoficzny albo czysto religijny albo filozoficzno-religijny; nawet jeżeli mnisi buddyjscy główny nacisk kładą na aspekt filozoficzny, wszyscy oni jak i religioznawcy i zwykli buddyści wiedzą że cała mitologia buddyjska siłą rzeczy jest oparta na elementach sacrum (np. narodziny Buddy z kwiatu Lotosu lub z boku matki; walka Buddy z demonem Marą; nawracanie bogów i demonów w Piekle przez Buddę na drogę dharmy). Jest to także wynik tego zę a) filozofia buddyjska korzenie swoje ma w hinduizmie i na nim po części jest oparta (a z kolei wszystkie szkoły/odłamy hinduistyczne oparte są na pierwotnej religii Indii czyli wedyzmie) więc siłą rzeczy musi posiadać elementy nadprzyrodzone (sama reinkarnacja jest czyms takim) b) w buddyzmie tybetańskim pełno jest wszelkich bogów, demonów, duchów i innych nag, a także piekieł i niebios, co jest efektem współodziaływania tegoż buddyzmu z pierowtną tybetańską religią bon.


  8. Moment. Religie, tak politeistyczne jak i monotesityczne powstałe ileś tysięcy lat temu są oparte na wierze, że kiedyś doszło do jakiegoś objawienia Boga czy bogów; często wywodzą się z prastarych religii animistycznych. Kościół Jedi zaś istnieje dlatego bo paredziesiąt lat temu pewien facet wymyślił sobie historyjkę o rycerzach w kosmosie, w dodatku bardzo sztampową historyjkę a grupa fanatyków uważa że Jedi istnieją naprawdę. Zaś Potwór spaghetti itp. dziwadła to nie religie tylko sztucznie stworzone stowarzyszenia ateistów mające na celu parodiowanie religii.


  9. Czemu nikt nie napisał o Kościele Jedi ? Z tego co wiem w Anglii mają się całkiem dobrze.

    Zajmuje się i interesują mnie religie powstałe w sposób, hm, naturalny, tysiące lat temu, lub przynajmniej "nowsze" religie synkretyczne. Idiotyzmy powstałe na bazie popkultury typu Kościół Jedi czy pseudo-religie mające na celu parodiowanie innych religii, typu Kościół Potwora Spaghetti to dla mnie nie religie tylko papka dla ubogich duchowo błaznów lub kretynów lub żałosnych dowcipnisiów.

    Ale prawda, chodziło o religie narodowe, przedchrześijańskie. W sumie nie ma w tym nic złego, dopóki nie zaczną składać krawych ofiar z ludzi. A nawet wtedy mogą to robić, dopóki ograniczają się do dobrowolnych wyznawców własnej religii. Chociaż anons w gazecie byłby fajny: "Poszukujemy młodej, zdrowej osoby, preferowane z silnie bijącym sercem, do pracy jako krawa ofiara, powiązanej z wyrywaniem tegoż serca. Praca na zasadzie umowy o dzieło. Wszelkich zainteresowanych proszę dzwonić na numer 0-700- Wyrwij mi serce. "

    Fajnie gdybyś przeczytał wstęp z Olympeionu:

    "Reforma liturgii. Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, że praktykowanie dawnych rytuałów jest nie tylko kłopotliwe (ofiary całopalne), a często po prostu niewykonalne (hekatomby, czy generalnie ofiary krwawe, które zapewne zaalarmowałyby obrońców praw zwierząt). Hellenizm reformowany postuluje: uchwycić istotę ofiary, znaleźć odpowiedniki jej elementów w naszym współczesnym życiu i odważnie przekształcić dawną praktykę. "

    Z ciekawości, mimo, że chrześijanizm tutaj w europie i na zachodzie był taki silny, w Japonii jakoś tak dawano sobie z nim radę. Tam religia Shintoistyczna nigdy nie zanikła, więc nie trzeba jej teraz odtwarzać.

    Europejczycy w ogóle dosyć późno zjawili się w jakiejś większej liczbie w Japonii i nie mieli zbytnio warunków do chrystianizacji. Inna sprawa że mieli w zasadzie zakaz nawracania:) Obecnie chrześcijanie w Japonii stanowią 1% wyznawców, Japończycy o religiach abrahamowych mają pojęcie mgliste. Inna sprawa że tam już chyba nie ma miejsca na coś nowego, bo shintoizm współgra w Japonii idealnie z buddyzmem zen i konfucjanizmem.


  10. Dowody są niezaprzeczalne, choćby opętania: demony opanowujące ludzkie ciało, nadające mu wielką siłę, różne dziwne wydarzenia z tym związane. I Egzorcyści: księża, którzy w Imię Boga wypędzają złe duchy. Demony boją się Najświętszego Sakramentu, wody święconej, krzyża. To działa! Wiem, bo taka sytuacja była nawet w mojej rodzinie. Uwierzcie, bo moja wiara jest niezachwiana!

    Super, tylko że w każdej religii są cuda, opętania i demony, nie tylko w chrześcijaństwie. Cudowne uzdrowienia łatwo znaleźć w islamie, egzorcyzmy i opętania są zjawiskiem częstym w systemach dalekowschodnich takich jak buddyzm czy hinduizm (Dalajlama "posiada" własnych egzorcystów). Trzeba tylko trochę poczytać, a nie kisić się w jednej doktrynie.

×
×
  • Utwórz nowe...