Jump to content

bigsexy

Forumowicze
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Reputation

0 Neutralna
  1. bigsexy

    KONKURS - DOTA2

    Mecz zaczął się normalnie, każdy z nas poszedł w swoją stronę, mi przypadła gra Solo na TOPIE. Gra zaczęła się jak każda inna gdy w 8 minucie muszka zaczęła wariować (rano dostała niezłe lanie to może spowodowało to że 2 razy przeciwnik uciekł na ~4-5% HP). Pierwszy raz szlag mnie zaczął trafiać gdyż myszka przy dwóch próbach gankowania mojego znajomego zakończyła się śmiercią moja i mojego gankera/sojusznika. Oczywiście 2 fragi załapał przeciwnik. Pierwsza akcja zaczyna się gdy ganker wychodzi górnymi krzakami rzuca ulti/stunuje i nagle moja rola powinna zakończyć się spokojnym dokończeniem przeciwnika lecz myszka zamiast użyć ulti na przeciwniku zaczęła się przesuwać w prawą stronę w która mój champ cały czas szedł co spowodowało że ganker nie wiedząc co robię padł przy pierwszej wierzy wyzywając mnie od najgorszych a Sandking na dosłownie resztówce hp leci za mną i dokańcza mnie przy drugiej wierzy... reakcja całego zespołu była jednoznaczna Druga akcja (no może nie akcja tylko bardziej niefart/szamańskie tricki myszki ). Stoję sobie swobodnie w krzakach czekając na swoją ofiarę którą okazał się skeleton king bez many/hp. Już miałem kończyć sowicie biednego uciekiniera z pola walki gdy myszka zaczęła skakać po monitorze jak by John Wayne strzelał z colta pod nogi kursora. Skeleton king w nogi a moja postać wariuje w krzakach. Nie wiedząc czemu za ni nie podąrzam zaryzykował i poszedł w mamory raz jeszcze, patrząc na mojego champa wirującego jak mortadela na patelni napisał na czacie głównym "ROTFL" i wykończył mnie podstawowym atakiem... To na tyle myszka sprawiła mi dużo uśmiechu na twarzy dlatego zatrzymałem ją wraz z odgryzionym przez Smalca (szczur) kablem. Dobrze służyła ale po ostatnim meczu rankingowym poszła w odstawkę... Dziękuje za czytanie tych wypocin. Z pozdrowieniami dla redakcji CDA i Maruderów forumowych ) Bigsexy
  2. bigsexy

    KONKURS - DOTA2

    Mecz zaczął się normalnie, każdy z nas poszedł w swoją stronę, mi przypadła gra Solo na TOPIE. Gra zaczęła się jak każda inna gdy w 8 minucie muszka zaczęła wariować (rano dostała niezłe lanie to może spowodowało to że 2 razy przeciwnik uciekł na ~4-5% HP). Pierwszy raz szlag mnie zaczął trafiać gdyż myszka przy dwóch próbach gankowania mojego znajomego zakończyła się śmiercią moja i mojego gankera/sojusznika. Oczywiście 2 fragi załapał przeciwnik. Pierwsza akcja zaczyna się gdy ganker wychodzi górnymi krzakami rzuca ulti/stunuje i nagle moja rola powinna zakończyć się spokojnym dokończeniem przeciwnika lecz myszka zamiast użyć ulti na przeciwniku zaczęła się przesuwać w prawą stronę w która mój champ cały czas szedł co spowodowało że ganker nie wiedząc co robię padł przy pierwszej wierzy wyzywając mnie od najgorszych a Sandking na dosłownie resztówce hp leci za mną i dokańcza mnie przy drugiej wierzy... reakcja całego zespołu była jednoznaczna Druga akcja (no może nie akcja tylko bardziej niefart/szamańskie tricki myszki ). Stoję sobie swobodnie w krzakach czekając na swoją ofiarę którą okazał się skeleton king bez many/hp. Już miałem kończyć sowicie biednego uciekiniera z pola walki gdy myszka zaczęła skakać po monitorze jak by John Wayne strzelał z colta pod nogi kursora. Skeleton king w nogi a moja postać wariuje w krzakach. Nie wiedząc czemu za ni nie podąrzam zaryzykował i poszedł w mamory raz jeszcze, patrząc na mojego champa wirującego jak mortadela na patelni napisał na czacie głównym "ROTFL" i wykończył mnie podstawowym atakiem... To na tyle myszka sprawiła mi dużo uśmiechu na twarzy dlatego zatrzymałem ją wraz z odgryzionym przez Smalca (szczur) kablem. Dobrze służyła ale po ostatnim meczu rankingowym poszła w odstawkę... Dziękuje za czytanie tych wypocin. Z pozdrowieniami dla redakcji CDA i Maruderów forumowych ) Bigsexy
  3. bigsexy

    KONKURS - DOTA2

    Mecz zaczął się normalnie, każdy z nas poszedł w swoją stronę, mi przypadła gra Solo na TOPIE. Gra zaczęła się jak każda inna gdy w 8 minucie muszka zaczęła wariować (rano dostała niezłe lanie to może spowodowało to że 2 razy przeciwnik uciekł na ~4-5% HP). Pierwszy raz szlag mnie zaczął trafiać gdyż myszka przy dwóch próbach gankowania mojego znajomego zakończyła się śmiercią moja i mojego gankera/sojusznika. Oczywiście 2 fragi załapał przeciwnik. Pierwsza akcja zaczyna się gdy ganker wychodzi górnymi krzakami rzuca ulti/stunuje i nagle moja rola powinna zakończyć się spokojnym dokończeniem przeciwnika lecz myszka zamiast użyć ulti na przeciwniku zaczęła się przesuwać w prawą stronę w która mój champ cały czas szedł co spowodowało że ganker nie wiedząc co robię padł przy pierwszej wierzy wyzywając mnie od najgorszych a Sandking na dosłownie resztówce hp leci za mną i dokańcza mnie przy drugiej wierzy... reakcja całego zespołu była jednoznaczna Druga akcja (no może nie akcja tylko bardziej niefart/szamańskie tricki myszki ). Stoję sobie swobodnie w krzakach czekając na swoją ofiarę którą okazał się skeleton king bez many/hp. Już miałem kończyć sowicie biednego uciekiniera z pola walki gdy myszka zaczęła skakać po monitorze jak by John Wayne strzelał z colta pod nogi kursora. Skeleton king w nogi a moja postać wariuje w krzakach. Nie wiedząc czemu za ni nie podąrzam zaryzykował i poszedł w mamory raz jeszcze, patrząc na mojego champa wirującego jak mortadela na patelni napisał na czacie głównym "ROTFL" i wykończył mnie podstawowym atakiem... To na tyle myszka sprawiła mi dużo uśmiechu na twarzy dlatego zatrzymałem ją wraz z odgryzionym przez Smalca (szczur) kablem. Dobrze służyła ale po ostatnim meczu rankingowym poszła w odstawkę... Dziękuje za czytanie tych wypocin. Z pozdrowieniami dla redakcji CDA i Maruderów forumowych ) Bigsexy
  4. bigsexy

    KONKURS - DOTA2

    Mecz zaczął się normalnie, każdy z nas poszedł w swoją stronę, mi przypadła gra Solo na TOPIE. Gra zaczęła się jak każda inna gdy w 8 minucie muszka zaczęła wariować (rano dostała niezłe lanie to może spowodowało to że 2 razy przeciwnik uciekł na ~4-5% HP). Pierwszy raz szlag mnie zaczął trafiać gdyż myszka przy dwóch próbach gankowania mojego znajomego zakończyła się śmiercią moja i mojego gankera/sojusznika. Oczywiście 2 fragi załapał przeciwnik. Pierwsza akcja zaczyna się gdy ganker wychodzi górnymi krzakami rzuca ulti/stunuje i nagle moja rola powinna zakończyć się spokojnym dokończeniem przeciwnika lecz myszka zamiast użyć ulti na przeciwniku zaczęła się przesuwać w prawą stronę w która mój champ cały czas szedł co spowodowało że ganker nie wiedząc co robię padł przy pierwszej wierzy wyzywając mnie od najgorszych a Sandking na dosłownie resztówce hp leci za mną i dokańcza mnie przy drugiej wierzy... reakcja całego zespołu była jednoznaczna Druga akcja (no może nie akcja tylko bardziej niefart/szamańskie tricki myszki ). Stoję sobie swobodnie w krzakach czekając na swoją ofiarę którą okazał się skeleton king bez many/hp. Już miałem kończyć sowicie biednego uciekiniera z pola walki gdy myszka zaczęła skakać po monitorze jak by John Wayne strzelał z colta pod nogi kursora. Skeleton king w nogi a moja postać wariuje w krzakach. Nie wiedząc czemu za ni nie podąrzam zaryzykował i poszedł w mamory raz jeszcze, patrząc na mojego champa wirującego jak mortadela na patelni napisał na czacie głównym "ROTFL" i wykończył mnie podstawowym atakiem... To na tyle myszka sprawiła mi dużo uśmiechu na twarzy dlatego zatrzymałem ją wraz z odgryzionym przez Smalca (szczur) kablem. Dobrze służyła ale po ostatnim meczu rankingowym poszła w odstawkę... Dziękuje za czytanie tych wypocin. Z pozdrowieniami dla redakcji CDA i Maruderów forumowych ) Bigsexy
  5. bigsexy

    KONKURS - DOTA2

    Mecz zaczął się normalnie, każdy z nas poszedł w swoją stronę, mi przypadła gra Solo na TOPIE. Gra zaczęła się jak każda inna gdy w 8 minucie muszka zaczęła wariować (rano dostała niezłe lanie to może spowodowało to że 2 razy przeciwnik uciekł na ~4-5% HP). Pierwszy raz szlag mnie zaczął trafiać gdyż myszka przy dwóch próbach gankowania mojego znajomego zakończyła się śmiercią moja i mojego gankera/sojusznika. Oczywiście 2 fragi załapał przeciwnik. Pierwsza akcja zaczyna się gdy ganker wychodzi górnymi krzakami rzuca ulti/stunuje i nagle moja rola powinna zakończyć się spokojnym dokończeniem przeciwnika lecz myszka zamiast użyć ulti na przeciwniku zaczęła się przesuwać w prawą stronę w która mój champ cały czas szedł co spowodowało że ganker nie wiedząc co robię padł przy pierwszej wierzy wyzywając mnie od najgorszych a Sandking na dosłownie resztówce hp leci za mną i dokańcza mnie przy drugiej wierzy... reakcja całego zespołu była jednoznaczna Druga akcja (no może nie akcja tylko bardziej niefart/szamańskie tricki myszki ). Stoję sobie swobodnie w krzakach czekając na swoją ofiarę którą okazał się skeleton king bez many/hp. Już miałem kończyć sowicie biednego uciekiniera z pola walki gdy myszka zaczęła skakać po monitorze jak by John Wayne strzelał z colta pod nogi kursora. Skeleton king w nogi a moja postać wariuje w krzakach. Nie wiedząc czemu za ni nie podąrzam zaryzykował i poszedł w mamory raz jeszcze, patrząc na mojego champa wirującego jak mortadela na patelni napisał na czacie głównym "ROTFL" i wykończył mnie podstawowym atakiem... To na tyle myszka sprawiła mi dużo uśmiechu na twarzy dlatego zatrzymałem ją wraz z odgryzionym przez Smalca (szczur) kablem. Dobrze służyła ale po ostatnim meczu rankingowym poszła w odstawkę... Dziękuje za czytanie tych wypocin. Z pozdrowieniami dla redakcji CDA i Maruderów forumowych ) Bigsexy
×
×
  • Create New...