-
Zawartość
311 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez PeQ
-
Wymieniłem pastę, przy okazji wzbogacając się o nowe doświadczenie, i póki co test trwa już 10minut, czyli ponad pięciokrotnie dłużej niż poprzednio, przy temperaturze w tym momencie rzędu 65 st. Wniosek stąd, że usterki się pozbyłem, tylko ni wiem, czy taka temperatura jest już w porzadku, czy zrzucić to na garb braku wprawy w takich działaniach... W każdym razie póki co problemu się pozbyłem, dzięki @yoyo2 za wskazówki i temat jak na razie do zamknięcia
-
Cóż widocznie zbyt międzynarodowy nie jestem.. Może rzeczywiście kwestia przyzwyczajenia. Chociaż też nie mam problemów z tysiącami akcentów obcojęzycznych wokalistów, a jednak takie coś troszkę mi nie pasuje. Może mam po prostu wyższe wymagania względem rodaków Przesłucham sobie na spokojnie resztę, zobaczymy. Niemniej kawał dobrej roboty, muzycznie w/g mnie świetnie, czekam na efekt końcowy
-
A ja przesłuchałem 'Time to Wake Up' i w sumie wokal znów nie przypadł mi do gustu, chociaż mniej nić przy waszej EPce... Być może to kwestia tego charakterystycznego czegoś w angielskich tekstach śpiewanych przez Polaków, niemniej jakoś nie wczułem się w warstwę liryczną, ale mogę powiedzieć, że w kwestii wokalu jest poprawa Ale cała reszta jest jak najbardziej na dość niezłym poziomie, podoba mi się ta bardziej muzyczna strona tego utworu...
-
W takim razie w najbliższym czasie postaram się to załatwić i zdam raport z konserwacji...
-
Obudowa to jest akurat zwyczajny Mustang 2223a, kupiona raczej po to, żeby była, niż żeby była dobra. Zacznę rzeczywiście od sprawdzenia chłodzenia, jak tylko zaopatrzę się w ową pastę... Żadnych cudów mi nie potrzeba? Powiedzmy coś w stylu i cenie pasty Arctic Cooling MX-4 wystarczy?
-
Witam, ostatnio zauważyłem (po dość długim czasie niekorzystania), że na moim PieCyku, przy dość wysokim wykorzystaniu procesora szybo rośnie temperatura. Zapuściłem nawet OCCT, wygrzebany z poradnika z nowej płytki, i rzeczywiście- po ok 2 minutach (po zdjęciu jednej ścianki, z założoną to było ok 1.5minuty) temperatura osiąga max, bodajże ustalone tam 95 st. C. Nic nie było ruszane, żadnego podkręcania, żadnego niczego... Jedyne co mam na swoją obronę, to to, że sprzęt nie był dość długo czyszczony, niemniej strasznie zakurzony nie jest. Jeśli w grę wchodziłaby wymiana chłodzenia na procesorze, to mógłby mi ktoś polecić jakiś rozsądny zestaw i ewentualnie podlinkować mnie do jakiegoś poradnika, chociaż to drugie niekoniecznie. A jeżeli ktoś ma inny pomysł, to też z chęcią poczytam Procesor: Intel Core2Duo E4600 (2,4GHz) Mobo: GA-P35-DS3 Zasilacz: Chieftec CFT-560-A12S (560W) Zestaw grafó wygenerowanych przez OCCT
-
neostrada 2mb + TD-W8910G - wolny transfer i zrywanie połączenia
temat odpisał PeQ na PeQ w Internet i sieci
Proszę bardzo: -
Witam, posiadam neostradę 2mb i router TP-link TD-W8910G. Zjechałem do domu po sesji i odkryłem, że neostradzie zdarza się zerwać połączenie przy oglądaniu filmów na youtubie, a gdy próbowałem ściągnąć zdjęcia (plik rar ok. 400mb) wrzucane na serwery typu fireshare, wupload i tym podobne transfery stopniowo spadaly od ok. 50kb/s do 10kb/s by zerwać ostatecznie połączenie... Nie wiem od kiedy występuje problem, nie ma znaczenia czy ściągam na laptopie (wifi) czy po kablu na stacjonarnym... Jakieś wskazówki?
-
Ja na przykład lubię sprzątać, mimo iż zasilam męską część społeczeństwa...Lubię mieć wszystko poukładane, lubię odkurzać (!) i -o zgrozo- zmywać naczynia... Przy tym nie jestem jakoś tek przesadnie pedantyczny, teraz na przykład z okazji sesji troszkę śmieci pojawia się tu i ówdzie, ale nigdy nie udało mi się doprowadzić do jakiegoś przesadnego 'syfu' dookoła siebie.. Co prawda mój współlokator już takich zahamowań nie ma, przez co mój porządek gubi się w jego bałaganie..
-
Pytanie w związku z objęciem przez CDA patronatu nad książką "Wybuchające beczki.." Krzysztofa Gonciarza- Czy to oznacza, że jako redakcja zaznajomiliście się z treścią książki? Zgadzacie się z opiniami w niej zawartymi? Jak w ogóle w praktyce wygląda taki patronat?
-
W porządku, z tym, że akurat w tym przypadku odległość lapotp - router - laptop to może jakieś.. nie wiem, metr? Także to nie jest raczej ten rodzaj rozwiązania. Pragnę nadmienić, że od czasu pierwszego postu zmieniłem kanał na mniej oblegany, także szybkość transferu trochę wzrosła, ale to jeszcze nie jest pełen potencjał...
-
Moja sytuacja jest następująca: jest postawiona sieć dla 4 laptopów po wifi za pośrednictwem routera WRT54gl z wgranym Tomato 1.28. O ile korzystanie z internetu działa całkowicie bezproblemowo i nie ma z tym żadnych problemów, to już kopiowanie plików między komputerami po pierwsze zawala całą sieć, a po drugie przy kopiowaniu osiągane są prędkości rzędu 700 kb/s. O ile ten pierwszy problem jest w miarę zrozumiały i nie stanowi jakiegoś strasznego kłopotu, to po wifi w sieci powinny być osiąganie prędkości w granicach 2,5mb/s, tak? Jeśli tak, to czy ktoś mógłby pomóc rozwiązać mi ten problem?
-
Jestem wątpliwie szczęśliwym posiadaczem laptopa Asus N61Jv, który powinien używać technologii Nvidia Optimus, dobierając działający układ graficzny (zintegrowany układ graficzny Intela i Geforce'a 325M) w zależności od wymagań aplikacji. Problem w tym, że to nie działa, albo nie do końca działa. Diody (niebieska dla zintegrowanej i biała dla dedykowanej) przy uruchomieniu np. Dragon Age II wskazują, że nie została nawet podjęta próba przełączenia układu, ale już Bulletstorm działa bez problemu. Podobno jest to kwestia tego, czy gra posiada swojego Launchera, czy nie. Już raz miałem problem tego typu, skończyło się formatem, który jednak nie rozwiązał bezpośrednio problemu. Dopiero po pewnym czasie wszystko wróciło do normy. Teraz był czas, kiedy długo wszystko działało bez problemów, aż do dziś, kiedy to Nvidia Optimus odmówiło posłuszeństwa. Jako iż nie wiem, czy format rozwiąże problem postanowiłem zwrócić się o pomoc... Co robiłem do tej pory: -reinstalacja sterowników Nvidii (instalowanie najnowszych-270.61, instalowanie dedykowanych ze strony Asusa-266.58, na oba sposoby, tj. na czysto i uaktualnienie) -przywracanie systemu (ale tylko do punktu sprzed 2 dni, wcześniejszych punktów nie posiadam) -system jest przeskanowany na lewo i prawo, żadnych problemów Dodam, że nie wiem w którym momencie to się mogło stać. Ostatni raz wszystko działał jakiś tydzień temu, to jedyne co mogę powiedzieć....
-
Również chciałbym podziękować za ciekawie spędzony czas, również dziękuję za miłe przyjęcie i również wyrażam aprobatę co do kolejnego spotkania
-
Nam tłumaczono od początku, że za nieudzielenie pomocy możemy zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej, natomiast za nieumiejętnie udzieloną pomoc nie poniesiemy żadnych konsekwencji. Co do tego, czy sam poszkodowany może nas pozwać też chyba to dotyczy, chociaż jeśli ktoś stracił przytomność tak dalece, że doszło do złamania (pęknięcia) żebra przy reanimacji, to chyba z przyzwoitości samej mógłby się powstrzymać przed czymś takim...
-
@Knight Martius: tak, zgadza się. Ewentualnie można sobie przyspieszyć łapiąc pierwszy lepszy środek lokomocji, który dojeżdża do przystanku Rozbrat
-
Zakręcam słoik z musztardą. Odkładam widelec i odsuwam talerz. Wycieram rękę po chusteczkę, jednak po chwili decyduje, się wstać i umyć ręce jak przyzwoitość nakazuje. Wracam. W myślach wypominam sobie, że skoro już zszedłem na dół mogłem odnieść pozostałości po kolacji do kuchni. Walczę z myślami. Nie siadam. Zbieram talerz, kubek i musztardę. Schodzę do kuchni. Wracam. Siadam na fotelu. Wysuwam klawiaturę. Zerkam na biurko. Nie widzę telefonu. Prawdopodobnie leży spokojnie gdzieś na parterze. Ignoruje to. I tak nikt nie zadzwoni. Zawieszam ręce nad klawiaturą? ? A jeśli? Wstaję. Schodzę na dół. Jest, leży na szafce. Nie, nikt nie dzwonił. Jak zwykle. Chowam telefon do kieszeni. Wracam. Znów zawieszam ręce nad klawiaturą. Chwila zastanowienia. Chwytam myszkę i uruchamiam Dragon Age. Mija może 10 minut. Chce mi się pić. Rozglądam się. Bez rezultatu. Schodzę na dół po coś do picia. Wracam. Siadam na fotelu. Minimalizuje grę, żeby spisać te przemyślenia. Brakuje puenty. Przydałby się jakiś wniosek, jakieś podsumowanie. Otóż? Jak się człowiek nie weźmie i nie zastanowi na spokojnie, to się potem musi ułazić z góry na dół, zamiast załatwić wszystko za jednym razem.
-
W sumie całkiem miło, że ktoś poczuł się odpowiedzialny do wyjaśnienia paru rzeczy i to ktoś, kto w całkiem rozsądny i uprzejmy sposób.
-
Nie, pudło. To znaczy będzie mniej, czy tyle samo? Było, ("Na marginesie") nie powiodło się. Właśnie, czemu zrezygnował pan z tego pomysłu? Czy może to przyszło "od góry"?
-
O jak bardzo zmienionym miejscu kalamburów mówimy, jeśli to nie jest żadna tajemnica póki co? Czyżby to było już poza granicami FA, tak a propos nowego bloga?
-
W takim razie I rest my case. Całkiem ładnie, klimatycznie, wygodnie. I nie, nie czepiam się że kolory ciemne. Rzeczywiście elegancko wygląda, tylko może tak troszkę... za oficjalnie jak dla mnie. Jakoś tak mało żywe mi się wydaje. Ale to raczej mi się tylko wydaje.
-
Zgrabnie, estetycznie. Nic dodać nic ująć. Chociaż... Te florystyczne wzory jakieś takie nie do końca wyraźne, nie wiem czy takie mają być, czy pikselki troszkę wystają. I ten pop-up w lewym dolnym rogu- nie zlewa się tekst z tłem czasem? Ale poza tymi drobnostkami bardzo fajna modyfikacja. A tak prywatnie, dodałbym jakiś kolor na przełamanie tej czerni i bieli. Ale to już jak kto lubi.
-
A ja i lubię zimę i jej nie lubię. Lubię, jak mam wolny czas- mogę się wybrać na spacer w tej przepięknej zimowej scenerii, odetchnąć ostrym, ale zdrowym powietrzem... Taka zima, jaką mam za oknem mi się podoba. Napadało śniegu (nie za dużo, ale widać że zima, czyli tak w sam raz), złapał mróz (porządny, taki jak powinien być... Tylko może nie za długo, bo też niedobrze), jest słonecznie i rześko. Taka porządna zima to rozumiem. A że jeszcze wymienili żarówki w lampach ulicznych, że teraz dają takie ciepłe, pomarańczowe światło (nie takie zielonkawo sztuczne), to aż chce się żyć Z drugiej strony, jak się mieszka w takim domku na wsi w małej miejscowości, to i trzeba się liczyć z obowiązkami. A budzenie się o 5.30 rano, noszenie wiader, siana, paszy, drewna, co-tam-jeszcze-potrzebne, żeby inwentarz nie ryczał, nie szczekał, nie miauczał i nie marudził w domu, że zimno już takie przyjemne nie jest,
-
Już koniec? Tak szybko? A ja dopiero zacząłem się rozkręcać... Ale zaraz, ktoś zapraszał do siebie... Może ma jakiś przytulny kącik, gdzie mogę sobie usiąść i grzecznie siedzieć? ...a może tak jednak zapytać?... ...raz się żyje, spróbuję! Przepraszam, są jeszcze krówki?
