Można przejrzeć maile na kompie doktorka, tylko trzeba ukraść mu długopis, czy jak ktoś to fachowo nazwał 'klucz USB' podczas jednej z przerw w sesji na Animusie. Można poza tym pochodzić tu i ówdzie i rozszyfrowywać znaki w pomieszczeniach. Co do maili doktorka, warto zwrócić uwagę na ten bez tematu, z wielkimi literami w treści. Można tam coś wyczytać...