-
Zawartość
311 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez PeQ
-
Paws & Claws: Pet Vet? Raczej niewiele jest tego typu gier, więc prędzej czy później trafimy.
-
Też to słyszałem. Właściwie, gdy pierwszy raz to usłyszałem, to do końca dnia nie mogłem zrozumieć o co dokładnie chodziło. cały dzień chodziło mi to po głowie, ale nie miałem pojęcia jak to rozumieć. Nawet Google nie pomogły w szukaniu takiego wyrazu jak "betewu". Dopiero po pewnym czasie (niezbyt długim, jeszcze tego samego dnia, ale do dziś nie wiem, czemu mi z tym tak długo zeszło), dotarło do mnie, że to było to słynne 'BTW', tylko w formie mówionej. Doznałem wtedy drobnego szoku. A potem przyszły wszelkiego rodzaju 'LOL'e, 'ROTFL'e i inne 'sry'... I się przyzwyczaiłem, chociaż sam nie używam.
-
To działa tylko w jedną stronę. Upraszczanie zapisu wyrazów jest dosyć powszechne, szczególnie jako naleciałość zza oceanu. Wszelkie te 'skróty myślowe' używane w zapisie rzadko mają odzwierciedlenie w mowie. No, chyba że mówimy tu o 'mistrzach artykulacji' i ich tworom typu "bedom", "bedzie", i tym podobnych potworkach. Ale to raczej nam nie grozi, bo z tego co da się zaobserwować w większości takich przypadków osoba zostaje poprawiona/ wyśmiana. Powstaje taka polska adaptacja terminu "New York Secund" (W oryginale czas jaki mija od zapalenia się zielonego światła do usłyszenia klaksonu kierowcy za nami)- czas jaki mija od wypowiedzenie słowa "poszłem" do momentu gdy ktoś wyskoczy z "poszedłem".
-
Różnica w tym, że takie pisanie bez polskich znaków jest w większości przypadków ignorowane i nikomu nie przeszkadza. Panuje takie jakby ogólne przyzwolenie na "ułatwianie" sobie życia, tak samo jak z zapożyczaniem wyrazów, np. z angielskiego- bo szybciej, prościej i można w jednym obym słówku zmieścić tą samą treść, którą za pomocą ojczystej mowy można rozpisać na całe, piękne zdanie. Osobiście też tego nie pochwalam, jednak nie aż tak, żeby mi to jakoś przeszkadzało. Właściwie, to Twój apel Generale jest chyba pierwszym tego typu.
-
Obawiam się, że to nałóg jeszcze z czasów IRCa, gdzie nasze polskie krzaczki nie były za dobrze obsługiwane. Toteż wszyscy uczyli się pisać bez nich. A jak już ktoś opanuje sztukę szybkiego pisania bez używania polskich znaków to trudno wyrobić sobie nałóg wciskania dodatkowego klawisza. Teraz IRc nie jest już tak popularny, ale język angielski a i owszem. A że całkiem pokaźna liczba osób pisze na anglojęzycznych forach, chatuje sobie np. w grach MMO, gdzie polskich znaków najczęściej nie ma, czy nawet mimo woli widzi coraz więcej tekstu po angielsku, to i przyzwyczaja się do bezogoniastych literek.
-
Dzięki wielkie... Tylko teraz trzeba będzie wymyślić coś własnego. Tak to jest, jak się nie myśli o konsekwencjach
-
Winogrono (winogron?) - mamy grono pijących wino
-
Pierwsze skojarzenie- winorośl? Nie- Marek Lenc
-
Dead Space- krzyż oznaczający grób i po prostu spacja.
-
@mikolaj515 Nie, nie zazdrościmy. Nie, nie wszystkim się podoba. Po prostu widzimy (przepraszam, że tak w liczbie mnogiej mówię, ale efekt dramatyczny musi być), że coś z głosowaniem jest nie tak. Nie możesz mówić, że wszystkim się coś podoba, bo kilku wyraziło pochlebną opinię na ten temat.
-
Praca @Kiri wyleciała... Czyżby Ghost wybrał już zwycięzce?
-
To rzeczywiście jest trochę niesprawiedliwe... Na 115 głosów (w tym momencie) tylko 18 osób pobrało moją pracę, w tym ja jakieś dwa razy, bo chciałem się trochę dowartościować. Co oznacza, że 98 osób nawet nie dało jej szansy. Nie żebym spodziewał się jakieś rewelacji, ale mimo wszystko jakoś to tak budzi niesmak. Korzystając z okazji, chciałbym jeszcze raz podziękować wszystkim tym, którzy tą szansę zaoferowali mojej pracy, a w szczególności tym, którzy wynagrodzili mój trud swoim głosem.
-
Niby czemu miałbyś nie mieć? Mi na przykład Twoja praca (pierwszy rysunek) się podoba. Ciekawy pomysł, wykonanie pasuje do oryginału, przede wszystkim wykorzystanie właśnie takiej, a nie innej gry. Drugi rysunek już może trochę mniej mi pasuje (dosyć oklepany motyw "czy byłeś..."), ale i tak wart głosu.
-
To ja tylko chciałbym serdecznie podziękować tym, którzy na mnie zagłosowali, i zachęcam tych, którzy jeszcze się z moją pracą nie zapoznali, aby jak najszybciej to uczynić. Kto wie, może akurat wam się spodoba? Rozterki Księcia Persji, którego mroczna połowa wskazuje na bezsensowność aktów miłosierdzia... Zapraszam do lektury!
-
Właściwie pomysł wies.niaka jest całkiem dobry, tylko troszkę bym go sprecyzował. Jakiś konkretny temat bym dał, w stylu "Wigilia w redakcji CDA", czy coś takiego. Zmieniłbym też ograniczenie nie co do ilości stron, a ilości znaków (oczywiście z drobnym marginesem błędu, w końcu świąteczny konkurs), żeby uniknąć kontrowersji. A dla tych bardziej uzdolnionych literacko można by zaproponować nawet jakiś wiersz, coś w stylu wiersza "The Night Before Christmas"
-
Jedna świeczka na torcie oznacza pierwsze urodziny jak mniemam...
-
O, dzięki bardzo, nie pomyślałem o tym wcześniej.
-
Kiedyś na łamach CDA pojawiła się informacja dotycząca ilości Twoich oryginalnych albumów z muzyką. Nie pamiętam już jaka to była liczba, a na pewno była spora, toteż takie pytanie: ile oryginalnych cd z muzą posiadasz w domu? Tak mniej- więcej oczywiście.
-
Mówimy tutaj o osobach, które zasady ortografii znają, a mimo to popełniają błędy. Natomiast znam sporo osób, którzy takich zasad nie znają, a mimo to nie popełniają błędów. Dziwnie to wygląda, jak osoba w odpowiedzi na pytanie "Jakie "u" piszemy na końcu wyrazu?" Odpowiada z rozbrajającą szczerością "Nie wiem", a pisząc dowolny tekst nie zwraca uwagi na te drobne haczyki językowe i błędów nie popełnia. Można w sumie powiedzieć o nich, że są głupsi od wszelkich "dys-", bo zasad ortografii nie znają, a jednak nikt się ich nie czepia. To może służyć jako argument w obronie dyslektyków, ale nie tych którzy się nauczyć zasad nie mogą, a tych którzy zasady ortografii znają, a jakoś im nie idzie.
-
Ja trzymam się wersji "uczę się dla siebie, oceny mam dla opinii publicznej". A teraz pytanie: Odczuwałeś jakoś "utratę" Jediego jako pomocnika przy odpisywaniu na listy? Czułeś, że przybywa Ci pracy, albo brakuje jakiś absurdalnych ripost?
-
Chyba chodzi o łaźnie... Tak jak pisze Dodoni, trzeba rozbić którąś ze ścian. Widać którą, dosyć się odróżnia...
-
Jest związek, po wpisaniu w Google Usagi 123 i wybraniu szczęśliwy traf trafiamy na streszczenie odcinka Sailor moon. I tam jest mowa o "Dark Messiah throne". Throne of Darkness pasuje, chociaż pewien nie jestem. Na potwierdzenie link: http://www.usagi.org/~doi/smoon/episodes/sms123.html
-
Co do plików .pak i .fsb: spróbuj zmienić rozszerzenie na .zip, lub .rar, albo jeszcze innego pliku archiwum, w niektórych przypadkach można wtedy normalnie rozpakować te pliki, podmienić to i owo, spakować ponownie i zmienić znów rozszerzenie na .pak, a co najlepsze- to czasami działa

