-
Zawartość
1832 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez WaFeL
-
Dzierży fason! : - ) Na '95 chciało płytę, mimo że ta sobie spokojnie siedziała w czytniku, ale już przy '98 nie stawiało nic oporu i poszło. Dzięki :*
-
To znaczy? Wyjaśnij mi, bo nie zrozumiałem
-
Da się grać w Course of Monkey Island na XP? Właśnie zainstalowałem, otwiera się okienko i krzyczy mi, że chce Directx 5. Śmiech na sali + oklaski, ale przeinstalowałem niby na straszą wersję i dalej rzyć.
-
@ manieq Tym razem brzydko Jeśli to ma być nawet w stylu filmów XXX... To jest, ale tych niemieckich, C klasy Narysowałbyś lepiej true kotka. @ Obi Te nogi to nogi twojej...? Jak dla mnie to za szare, mało widać - pewnie taki był nawet twój cel (), ale jestem na nie, jakby powiedziała niejedna dama negocjowalnego afektu widząc niejeden sprzęt czarnego człowieka.
-
Filozofia II (oraz wszelakie religie i zabobony)
temat odpisał WaFeL na Chimaira w Tematy archiwalne
Panie Cardinalu, jestem niezmiernie ciekaw, jak nam Pan wyjaśnisz pojęcie "otoczenie psychospołeczne." Czy jest to, jak sam uważam, coś, co nasi liczni znajomi przejawiają wtedy, gdy znajdują się w pokoju razem z podobnymi sobie? -
Zdrajca? A co, poszedł do Cracovii, czy Legii? To samo powiem mojemu kumplowi, który na razie kopie u mnie w IV lidze, a opuści klub na rzecz jakiegoś trzecioligowca ; (Hah, Dudko wpuścił bramę w 90. minucie meczu jakiegoś tam w jakimś tam pucharze. Trener wpuścił go za Ikera na karne, ale niestety nie wypaliło, ponieważ parę sekund potem Jurko wyciągał łaciatą z siatki, przy stanie 0:0/ Cheers
-
Wczoraj dopadłem 'jedynkę'... i wsiąkłem na dobre dwie godzinki, póki nie przeszedłem wszystkich sezonów na te ponad 90%, żeby dostać złotego sąsiada Niektóre pułapki naprawdę mnie rozpieprzyły, jak chociażby krzesełko zaprojektowane przy pomocy książki tortur Lekkie, łatwe i przyjemne, idzie się nieco odstresować. A dziś spróbuję pocisnąć drugą część, mam nadzieję że będzie nieco dłuższa.
-
Przybory do rysowania? HAHAHA. Weź jeszcze piłkę do siatkówki i nogi, to Cardi pokaże ci parę niestandardowych zagrań i kiwek ;] Za 20 groszy wjazdowego, oczywiście.
-
Mam ochotę na (zaraz po wiadomym) krewetki. Sam znam tylko dwa przepisy - o ile można nazwać to przepisami - na oliwie i z cebulką, czosnkiem, pietruszką z paczki (ciekawostka - świeżej pietruchy nienawidzę. Jak matka wrzuci mi to na ziemniaki to krzyczę, walczę, zapieram się nogami, nie tknę. A taka z paczki, wysuszona jest miodzio. To samo z buraczkami - ni da rady. A już z chrzanem są OK ) oraz na bazie pomidora czyli - to samo, co w pierwszym przepisie, tylko w trakcie wlewamy koncentracik albo sos. I tu jest właśnie zadanie dla was! :łapki w górę: Wspomóżcie jakimś nietypowym przyrządzeniem kreweciorów :łapki w dół: Sam znalazłem w książce kucharskiej mamy coś tam - ale sorry, Kuroniem, czy tam Makłowiczem to nie jestem
-
Gruby, mordka Po prostu nie podoba mi się i już! <foch> O gustach się nie dyskutuje. Na pewno przerobiłeś więcej komiksów ode mnie, masz większe, ekhm, doświadczenie ale nie nie nie - 'Romantyzm' jest imo denny. Tobie widać się spodobał - ok Ja wolę coś, gdzie jest sporo akcji, w stylu 'SinCity', 'Kaznodzieja', wiesz o co chodzi, maan
-
Na tapecie ostatnio były u mnie: Ghost Rider - To na podstawie komiksu Marvela, jak mniemam Fabuła traktuje o młodzieńcu, który sprzedaje duszę szatanowi w zamian za zdrowie ojca (który nota bene następnego dnia korkuje ). Dużo motorków, skoków przez samochody i nie-samochody na boisku , walk z diabełkami, sługusami, pomniejszymi bossami i na końcu zrobienie wałka z Mefistofelesa. Całkiem strawne, jeśli nastawimy się na jatkę, rozrywkę, a nie na głębszą filozofię jak główny bohater, który czytał te wszystkie bzdety Aha - i Cage w tej roli wypadł OK, tylko przydałoby mu się więcej zmarszczek Jaś Fasola i coś tam, ten nowy, nie pamiętam dokładnego tytułu - tak głupiego filmu to ze świecą szukać. Jeszcze ten pierwszy Jasio był w porządku, był bardziej ogarnięty i inteligentny, a tutaj to jest po prostu szał pał. Atkinson wykrzywia nieustannie buziuchnę i zamiast przynieść z tego powodu salwę śmiechu - odtrąca, patrzymy się jak na chorego umysłowo. Nie polecam. Spajdi 3 - Najgorsza imo część cyklu. Przegadana, do bólu przewidywalna, jakoś tak mało (fajnych) walk w porównaniu do poprzednich odcinków. Jeszcze przez pierwszą godzinę był całkiem OK, ale potem... Sandman mnie nie wystraszył zbytnio A z uśmiechu czarnego pajączka sam się uśmiechnąłem podobnie jak on - banan na twarzy. Nie miał on za zadanie przestraszyć pewnikiem połowy widowni na sali, ale paaanieee. Parker z grzywką > ol. Normalnie dorosła wersja Tokio Hotel Łojdididi... film jako całość przeciętny, zobaczymy co nam zafundują w części czwartej, o ile jest w planach (a patrząc na wpływy z kin będzie na 100%).
-
Mecze były tragiczne -.- Wiało nudą na maksa. Nawet karne GKS'u były bezpłciowe, naprawdę. Mecz bez polotu, kopanina pełną gębą, wszystkie akcje na zasadzie 'WYJAZD, KUR**!", druga linia ominięta i może wtedy jakiś ogarnięty napastnik fuksem przyjmie piłę (która nie odskoczy mu na więcej niż na 3 metry) i strzeli chociaż w światło bramki. Beeeznadzieja.
-
Wejdź na PKP.pl wpisz Olsztyn Główny - Wrocław i cała filozofia ucieka z powrotem do Grecji, zią.
-
Niah, to gobliny, orki, krasnale, elfy u Tolkiena też są prawdziwe, bo opisał to w książce. W końcu jak mógł pisać o czymś, co nie istnieje
-
Sajnt cosik tam naskrobał ło: Prawdzie. Prawdę mówisz Bardzo ciekawa książka, odsłaniająca mechanizmy działania gazety i jej pracowników - dziennikarzy, a także co poniektórych paparazzi Wampir w roli fotografa mnie dosłownie zniszczył, jego rozpadanie, uczestnictwo w tym ich AA, śpiewy ;] Rockowym Armageddonie. Trochę przesadzone, ale nawet nawet, co nie, Nazgulq? Lubię takie amerykańskie pieprzenie o życiu, alkoholu, groupies ple ple ple. Ogólnie fajne perypetie Sandy'ego, można trochę tam liznąć historii rocka Ten zespół istniał tak btw?
-
Fabuła w Painkillerze? Hahaha, a gdzie oni ją wsadzili? Pomiędzy jednym kołkiem wbitym w ziomka, a strzałem z szotgana w drugiego? Nie oszukujmy się, proszę. A co do filmu - niech kręcą, gorszy od Dooma i tak nie może być. Już sobie wyobrażam nawet końcową scenę - ukryty bohater, utykając i osłaniając kochankę napierdziela w diabełka ;]
-
Sad, but true. Majstra nie będzie. Nie opłaca (a wszyscy mają udział w zyskach) mi się po prostu przyjedżać na dwa dni, ponieważ 6 sierpnia już muszę uciekać na regaty do Holandii (tam mozna zrobić zjazd za rok ). Plan był mniej więcej taki, że sobie jadę do Zapcia na dwa dni, tam wprawiamy się w odpowiedni nastrój, po czym śmigamy do Wrocka. Niestety połączenia są takie elo kól dżezi, że z Olsztyna jechałbym do Zielonej 10 godzin z dwoma przesiadkami =; a ja już mam trochę dość podróżowania, bo ciągle w trasie Zresztą co się będę wam tłumaczył :chick: Ale ale ale Będę we Wrocku być może od 18 do tak 22-23 sierpnia. Będzie ktoś znajomy tamtędy może przechadzał w tym terminie? Na pewno będę musiał jeszcze bardziej dobić Diona i jego drobne po waszym wyczyszczeniu jego kieszeni i zakamarków :money:
-
Maan, ja powiem tak - my sami, zjazdowicze, jeszcze się do końca nie poznaliśmy i nie wiemy na co nas jeszcze stać. A było tego naprawdę dużo :twisted:
-
Też ostatnio mam chcicę na Starcrafta (zaraz po, ekhm) i twój obrazek manieq wstrzelił mi się idealnie W życiu bym czegoś takiego nie wypocił, ale widzę że dla pana podziemi jesteś w stanie co nieco tam namalować Ładne, bardzo ładne.
-
Ja z Zapem mamy zamiar zrobić odpowiednią... zaprawę dzień lub dwa wcześniej. Tooo znaczy ja wbijam do niego do Zielonej Góry na bauns. Kotłownia, winiarnia, tak bociq? : - )
-
Wczoraj wywaliłem 29,90 zetuf w błoto, kupiłem 'Romantyzm' Janusza i Gawronkiewicza, głównie za sprawą paru dobrych recenzji w naszych tygodnikach. I... jestem zbulwersowany :? Otton i Watson spisali się do bani Całość kupy się trzymała tylko za sprawą 3 litrów butaprenu. Fabuła straszna i z fabułą mająca tyle wspólnego, co Paris Hilton z kostką polbrukową - czyli null. Do tego te okropne cytaty z Mickiewicza, eh btw nikt mnie nie pytał czy może z nich korzystać :twisted: Cały komiks przerobiłem w minut 10 i momentalnie rzuciłem nic w biblioteczkę, z nadzieją że przejdzie transformację w coś Millera ._.
-
AAAAA yourself! Ktoś tam wspomniał o Tiesto. Grał na otwarciu Igrzysk Olimpijskich w Atenach i powiem szczerze - takie sobie to było. Słuchałem jego płyt - również nic porywającego, a ma opinię najlepszego Dj'a świata.Po ponad dziesięciu latach od premiery soundtrack do Pulp Fiction przeżywa drugą młodość w moim pokoju Każda piosenka jest na swój sposób taka swojska, idealnie wpasowuje się w film i w moje ucho. Mocna rzecz, jeśli chcemy sobie zapewnić jakiś czilałcik, a i na kolację przy świecach (niekoniecznie z Tinkim Winkim) jest parę dobrych utworków
-
Albo wafel Nieoficjele przed oficjelami najlepszymi nocami bogów.Kurde, widzę że ekipa się wykrusza pomału (Pancej, kotleciku nasz :cry: ), cóż, zdarza się. Sam nie wiem, czy się zjawię - pewnie... może Więcej będę wiedział pod koniec miesiąca, a jak już wyruszę, to na pewno na początek dwa, trzy dni, bo potem mam regaty =;
-
Po raz któryś raz przeczytałem już 'Ojca Chrzestnego'. Kurde, rozbraja mnie ta lekturka, uwielbiam takie klimaty, mafia, gangsta ziom te sprawy Powiedzieć o wyrazistych postaciach, to tak, jakby o Brasi mówić misiaczku Ale ale ale - mam pytanie co do innej książki Puzo, a mianowicie 'Sycylijczyk'. Krótko - fajna? Pozwalam wam złamać zasadę omerta i gadać :] Sam nie chcę kupować, bo mam taki syndrom Josepha H.
-
Ty Kaczusia i tak nie dostaniesz zaproszenia =; Po co do redakcji? Żeby sprzedać Dionowi Wormsy 3D za 20 złotych A termin - Chimek mówił coś o 1 sierpnia jako początku? Mi by w sumie tak pasowało nawet. I standardowy pociąg myślę, zabieram - o ile będzie jechał - RIPa z Olsztyna, ALa i Gandzialfa z Inowrocka, Marbeca i Panzeja z Poznania AJT? I jeszcze BROWAR ze swoim ultra tanim biletem gdzieś tam w Chojnicach? Już nie mogę się doczekać, kiedy was znów zobaczę
