Ha u mnie nie ma tak łatwo... niby mam pracę, kasa niby tez jest, ale jak się jest po ślubie to tak ławo nie jest. Jako, że kasa leży na koncie, żona coś tam zawsze w portfelu ma, to zawsze mówię, żeby mi kupiła, jak może i będzie mieć okazje (trzeba też zrobić odpowiednią minę ) Takim sposobem, CDA jest, kasa na koncie jest, a żona nieświadoma i wszyscy są zadowoleni