Skocz do zawartości

qla

Forumowicze
  • Zawartość

    95
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez qla

  1. Jak w temacie:) A może nie do końca? Pamiętam jak miałem te 10 lat, a może 12, dokładnie nie pamiętam, wtedy to nie było ważne, teraz tym bardziej. Pamiętacie taką grę "Destruction Derby"? Ci starsi pamiętają. Ludzie, jak ja się zagrywałem w demko. Na pełną wersję nie miałem kasy, rodzicie nie chcieli kupić, toż to tak się zagrywałem, że bodajże w wakacje dzień w dzień młócka w ta jedną grę, a na dodatek demo.Niewiele mi było trzeba,a dni mijały powoli, całe "przegrane". W tym roku kończę 25 lat.Czasu na gry za dużo nie mam, ale staram znaleźć, najgorzej jest w czasie sesji Ale twardo gram...z tym, że mniej, krócej. To już nie wynika tylko z braku czasu, ale też, wolę pograć w grę godzinkę dziennie, i mieć satysfakcję niż grać trzy godziny i się męczyć, aczkolwiek zdarz się, że mam dzień to i wtedy 4 to mało . Jednak często rozsądek bierze górę i granie zamieniam na konieczne obowiązki. Moja żona też gra, ostatnio nawet więcej niż ja, aczkolwiek, mimo wszystko to nie to samo gdy było się dzieckiem. Dorosłość, małżeństwo, własne życie, praca, obowiązki... potem na samym końcu przyjemności Ale warto znaleźć trochę czasu...bo cóż to za życie bez odrobiny relaksu ?
  2. Nie wiem czy widzieliście...może nie, a może tak. Policja dostała nowe umundurowanie, przynajmniej Ci Patrolujący ulicę. Widzieliście? Co, jeszcze nie? Koniecznie poszukajcie policjanta na ulicy. To co rzuca się w oczy, to pasek, biegnący wzdłuż nogawki. Taki jeden śmieszny pasek, który nadaje spodniom szałowego i modnego wyglądu, prosto od sprzedawcy dresów z czterema paskami z Tajwanu. No przecież to ludzkie pojęcie przechodzi. Nie dość, że widziałem policjantów, co wyglądali jakby koks wciągali przy każdym posiłku, do tego ogoleni na krótko, to teraz jeszcze im dresy załatwili, żeby czuli się jak najlepiej? Ten projektant chyba na głowę upadł... Ale fundusze nie pozwoliły na trzy paski, to dali jeden, bo to lepiej niż żaden?;] Ja się pytam: Kto to kurde wybierał, te wzory? Teraz w ciemnej uliczce to nie wiesz, czy policjant, czy koks w dresie z krótką szczecina na głowie... Jestem ciekaw kiedy Policja dostanie służbowe BMW... :woot:
  3. Film jak to film na podstawie komiksu Efektowny, fajna akcja, parę wstawek humorystycznych było. Ot typowa amerykańska filmografia. Dam 7. W końcu to kino akcji...a więcej akcji było w Transformersach 2..co było dla mnie przynajmniej bardziej widowiskowe(niektórzy krzywią się na to, ze cały film na kompie itd...ale mi się to właśnie podobało )
  4. Faktycznie, Gracjan to taki fenomen jak Rutowicz, z tym, że on chociaż coś robi...a, że mu nie wychodzi...trudno... :whoops:
  5. No bo tak, każdy wie, że istnieją na całym świecie różnorakie stereotypy nie tylko tyczące się ludzi, ale miast, samochodów etc. Ja dziś skupię się na 4 stereotypach: Gracza komputerowego (ew. konsolowego ), blondynki, motocyklisty oraz kierowcy BMW (oraz marki jako takiej). Blondynka: Stereo: głupia, naiwna, łatwowierna, niebyt bystra, solara Życie: A więc tak naprawdę wg. mnie ten stereotyp po części jest prawdziwy. Z moich obserwacji wynika, że blondynkom najczęściej brakuje bystrości (ale to chyba ogólnie kobietom;), jakiś procent faktycznie jest głupi jak but, ale to taki sam jak u każdej płci i każdego koloru włosów. Powiązanie ze Stereo: niezbyt bystra. Kierowca BMW: Stereo: kark, dres, pener, cwaniak, koks, łysy Życie: Kierowcy BMW to często faktycznie łyse karki w dresach. Aczkolwiek takie określenie pasuje zazwyczaj do kierowców starych i zmęczonych życiem Bemek, Nowszymi BMW w większości tacy ludzie nie jeżdżą, aczkolwiek zdarzają się i takie wypadki. Marka sama w sobie nie zasłużyła sobie na taki stereotyp. Po prostu każdy lubi "szybkie i sportowe" samochody, do których BMW jest przypisane. Kierowca Stereo, tez lubi BMW, niestety. Powiązanie ze Stereo: łysy kark w dresie w starym BMW(zmęczonym -to ważne!) Motocyklista: Stereo: dawca, świr, pirat drogowy Życie: Motocykliści krzywdzeni często przez starszych ludzi, ew. takich co nie kochają motoryzacji wcale. Skrzywieni dźwiękiem który roznosi się po okolicy. Odłam motocyklistów świrów jest moim zdaniem o 20% większy niż takiego samego elementu u kierowców samochodów. Powodem są IMO osiągi motocykli. Za 5 tysięcy kupimy motocykl co pogoni 70% samochodów. Niestety, są to często mistrzowie prostej. Druga sprawa, że z powodu prędkości szybszej niż światło często kierowcy samochodów wymuszają pierwszeństwo bo ich nie widza. Żeby nie było, sam planuje sobie zrobić prawko na motocykl:) Powiązanie ze Stereo: pirat drogowy (ok. 40% populacji motocyklistów) Gracz komputerowy: Stereo: nieuk, psychopata, potencjalny morderca, agresor, słaby fizycznie, z wada wzroku Życie: Wady wzroku nie mam, słaby fizycznie też nie jestem, agresywny, tylko w grach, potencjalny morderca..tez raczej nie, psychopata..hmm..tez nie, nieuk...hm...3 rok studiów...ee też nie. Wypaczany portret gracza przez media(jak wszystko zresztą - pamiętajcie TV kłamie!!) Zdarzają się osobnicy, co mają grube szkła, bladzi i wiotcy, grający do nocy i do rana po do nocy - ale to mały odłam wszystkich graczy, a w większości i to dużej to już tylko osobnicy co nie maja pracy i są utrzymywani przez rodziców. Nie jestem psychologiem, wiec nie będę mówił jak gry wpływają na graczy itd. Aczkolwiek, znam gorsze rzeczy co mają zły wpływ na rozwój człowieka a o tym się głośno nie mówi. Powiązanie ze Stereo: wada wzroku i słaby fizycznie ( możliwe, że z powodów genetycznych )
  6. Dokładnie! Żywotność konsoli jest zbliżona. No i nie zawsze konsole są kompatybilne z grami w tył;] Jak na razie PC ma tutaj większe możliwości ;]
  7. qla

    Program nauczania

    Zgadzam się w całej rozciągłości. Debilizm rośnie na potęgę. Uważam, że skoro jest podstawówka a potem gimnazjum, to powinni uczyć tam wszystkiego tj. od biologi po angielski, ale licea i technika, powinny mieć ograniczone takie przedmioty i ew. rozwijane w kierunku profilu zawodu. Każde liceum powinno być profilowane. Chyba nie tak trudno nauczyć się przez 9 lat języka polskiego, żeby w liceum można było go odpuścić, albo zredukować znacznie;]
  8. Tak, przyznaje...kiedyś miałem pirackie gry. Wiem, że to było złe, ale było tyle gier w które chciałem zagrać... Wiem, wytłumaczenie żadne, ale nie mam zamiaru się tłumaczyć We wszystkie gry i tak nie dałem radę grać. Potem mój komputer przestał ciągnąć nowe gry, to nagle drastycznie się zmniejszyła ich ilość. Potem zaczęły wychodzić reedycje w tanich seriach! No i to było to. To był ten przełom! Gra, która kosztuje tyle samo co u pirata, a ma pudełko i ładną płytkę i w ogóle ach.. Teraz kupuje już tylko i wyłącznie oryginały, kupuję rzadko, bo czasu za wiele na granie nie ma, a w CDA są tez niezłe gierki...ale pirackiej gry nie widziałem od bodajże 10 lat I się świetnie z tym czuję. Jak mnie nie stać na nowość (stać, ale żal wydać tyle kasy;P) to czekam na reedycje I wtedy jest ok. Nie powiem, że nieświadomy byłem piractwa. Byłem świadom jak każdy, i pewnie nie jak każdy jestem dumnym posiadaczem oryginałów. Czasy się zmieniają, gry są w normalnych cenach, można powiedzieć, rozsądnych, nie najgorzej wydane. teraz nawet nie wiem gdzie można kupić grę u pirata. Wiem gdzie można ściągnąć...ale nie mam po co. A może to z racji tego, że jestem już dużo starszy, więcej obowiązków? Trudno stwierdzić. Pytanie, jak sprawić, aby młodzież uważała ściąganie gier za nic fajnego? Myślę, że się nie da, przynajmniej w wieku, kiedy dziecko chce grac we wszystko na raz, a rodziców nie stać aby kupować to co chce (albo stać, ale nie chcą kupować, bo już ma i inne takie). Może dorosłość sprawi, że dzieci...wydorośleją? A was co skłoniło do zaprzestania grania w nielegalne kopie?
  9. Ja tej mamuśce zazdroszczę stanu konta w banku;) Po za tym, nie sądzę aby dzieciak se dużo pograł na PC w grę na Xboxa ja tu problemu nie widzę
  10. O wampirach czytałem Serie Nekroskop (o wampirach i nie tylko ). Seria ma 15 tomów i mnie osobiście się podobała. Napisana została przez Briana Lulmleya. Jak dla mnie to bardzo fajnie napisana no i trochę inaczej. Więcej fantastyki. Na pewno nie jest to tak samo przedstawione jak w książkach Anny Rice( co prawda widziałem tylko film: Wywiad z wampirem) )
  11. Może i się różnią, ale mi w łapkach się nie mieszczą. Wielkościowo są prawie takie same:P Ja nie za bardzo co mam zrobić głównie z prawym kciukiem. Jakoś takie nomen omen nieporęczne te pady dla mnie:P (6 lat temu grało mi się świetnie )
  12. Właśnie. Playstation 3. Taka konsola do gier. Pamiętam jak brat miał dwójkę, a potem dwa miesiące po wyjściu PS3 zakupił za duże siano. Najlepsze, że mało w to gra. Króluje u niego Pro evolution soccer i GRID...ale Teraz braciszek mi pożyczył konsole bo...gra na PieCu w jakiegoś menagera;] Nie mówię nie, wiec do domku se wziąłem PS3. Odpaliłem GRID'a i po godzinie miałem dosyć. Nie to, żeby mi się gra nie podobała, bo jest świetna (choć szybka jak diabli...te zakręty takie nieostre są ;P) W każdym razie, miałem dosyć grania. Dłonie mnie zaczęły boleć. Może ja jestem za duży na takie coś, ale Pad jest jakoś dwa numery za mały. Żonie kupiłem pada do PC i ma większe uchwyty i jest miejsce na każdy palec, a Sony dało ciała. Wiem, że niby nikt nie narzekał, wszyscy zachwyceni bla bla bla. Ale dla mnie to żenada. Płacą (ci co nie mogą od brata pożyczyć) grube siano a dostają 6 letni kontroler do nowej konsoli. Śmieszne!!! Ja rozumiem, że padów więcej wyprodukowali niż konsol i nie mieli co z tym zrobić...no ale można pomyśleć, drogie Sony, że gracze dorastają i pad w łapkach już niknie! Najlepiej to wypuścić wersję dla dorosłych i dla dzieci. W Polsce to nie przejdzie, ale jakbym był w USA to bym żądał odszkodowania za zdeformowanie dłoni oraz ogólnie cierpienie jakie powoduje granie na padzie (padle?) marki Sony. I nieważne, że gry świetne, że płynność świetna, że muzyka rewelacyjna, że next gen i że w ogóle Playstation 3! Nic nie jest ważne gdy po godzinie grania ma się dosyć bo bolą dłonie! Chociaż....możliwe, że SONY ma z kimś układ, który za gruba kasiorę, kazał dać małe pady, żeby ograniczyć czas gry u dorosłych osobników, aby nie miało to wpływu na gospodarkę światową...wiadomo...im więcej ludzie wydają kasy tym lepsza gospodarka rynkowa...a jak każdy będzie siedział w domu i naparzał na PS3, to nikt do kina, restauracji czy burdelu nie pójdzie. A może po prostu...Sony uważa, że gry jednak nadal są dla dzieci?
  13. Po lampach można stwierdzić, że to pierwsza wersja po Liftingu już
  14. Skisek zgadł By qlaking Teraz on zadaje zagadkę
  15. Nie:) Kolejna podpowiedź: produkowany od 1964 roku!
  16. Pewnie i może:) Ale na moje to może mieć związek mimo wszystko z temperatura kompa. Kiedyś mi na płycie głównej kondensatory napuchły i to było powodem resetowania. Zobacz Czy Tobie też nie spuchły!
  17. Większa kasa -> większe pismo -> W miarę możliwości lepsze gry (ale złe nie są) -> Większe zadowolenie
  18. qla

    Fotografia

    Jestem ciekaw odbioru przez Was tej fotki. Zaznaczę, że to zdjęcie jest nieruszane żadnym programem graficznym Siódmy krąg piekła:)
  19. Mój pierwszy komp, pomijając Commodore:), to: procek: 100 Mhz Ram: 64 MB dysk: 800 MB napęd: stacja dyskietek Grafika: vga? (potem miałem jeszcze akcelerator:D) Ale czas płynie
  20. CDA odkąd pamiętam zawsze mi towarzyszył. Już miałem 2 numery przed posiadaniem komputera:) Jak młody byłem to czytałem wszystko, i fajnie, a z wiekiem człowiek widzi mnóstwo aluzji, żarów. Dla mnie to powoli staje się czymś jak dobra książka. Chce się czytać cały czas i żal, że takie to cienkie:) (w sensie, nie grube:P)
  21. Ja wczoraj sobie zainstalowałem SBK, trochę cięły się filmiki (komp już nie pierwszej młodości), ale gierka śmiga aż miło Myślę, że na dłużej zostanie na dysku;) reszta mnie jakoś nieszczególnie interesuje., ale przygodówka będzie w sam raz dla żony
  22. Dla mnie okładki w CDA mają zawsze to coś, co przyciąga. W porównaniu do innych czasopism, które maja je smutne,nijakie i bez emocji, a do tego niezbyt udane kolorystycznie. Mi się ciągle marzy numer w którym na okładce będzie tylko logo CDA i tło, bez napisów i innych pierdół!
  23. Też tak miałem, swojego czasu napisałem do Wydawcy (chyba cenega o ile mnie pamięć nie myli) odpowiedzieli mi, że to jest taki błąd gry, że steam nie działa i mogą mi wymienić na inną jeśli nie jestem usatysfakcjonowany. Na odpowiedź czekałem 3 tygodnie...myślałem,ze wcale się nie doczekam;] Więc jeśli macie taki problem, to piszcie do wydawcy, może dadzą wam inna grę. Wersji tej gry z działającym Steamem nie wydali.
×
×
  • Utwórz nowe...